Jak odmienić wnętrze dodatkami? Metamorfoza naszej sypialni i salonu oraz konkurs – wygraj bony podarunkowe do Home&You!

by Home on the Hill

Niejednokrotnie pisałam o tym, że siła tkwi w dodatkach i dziś postanowiłam Wam to znów udowodnić:) To one tak naprawdę nadają styl, dodają charakteru, sprawiają, że dom wygląda pięknie. To najprostszy sposób na szybką odmianę, można się nimi bawić, sprawiać, że wnętrze nabiera wciąż nowego klimatu. Dziś zaprezentuję Wam dwie szybkie metamorfozy naszej sypialni oraz dwie salonu. Sami się przekonacie jak łatwo można sprawić, aby pomieszczenia nabrały świeżości,  kompletnie zmieniły wygląd. Mam też dla Was niespodziankę! Na końcu wpisu znajdziecie konkurs, gdzie do wygrania niosę Wam bony podarunkowe do home&you, które pomogą Wam na przeprowadzenie metamorfoz w Waszych domach.

Najważniejsze to neutralna baza, delikatne tło, które w zależności od nastroju i tego co obecnie w duszy nam gra, możemy odmieniać na tysiące sposobów. Lubię takie wnętrza, w których co chwilę mogę coś zmieniać, kilka spójnych dodatków sprawia, że wyglądają zupełnie inaczej. Dzięki temu takie metamorfozy nie zajmują dłużej niż piętnaście minut, a momentalnie czuję się jak po generalnym remoncie;) Jesteście ciekawi, co znów wymyśliliśmy? Zapraszam na post!

Jak odmienić wnętrze dodatkami? Metamorfoza naszej sypialni i salonu

Sypialnia

Na początek sypialnia. Pokażę Wam ją w dwóch zupełnie różnych stylizacjach. Pierwsza jest niezwykle energetyczna i wakacyjna, druga bardziej spokojna, delikatna, w morskim klimacie. Poniżej możecie zobaczyć bazę, którą będziemy odmieniać.

Metamorfoza w stylu bali

Zdecydowanie zależało mi, żeby było czuć energię, radość i moc kolorów. To taka przemiana w iście wakacyjnym stylu, kojarząca się z latem, ciepłem, słońcem i wszystkim tym, co przyjemne. Odmieniając sypialnie powinniśmy głównie skupiać się na łóżku, w końcu to one gra w tym pomieszczeniu pierwsze skrzypce. W zależności od doboru tekstyliów, sposobu zaścielenia możemy tworzyć najróżniejsze kombinacje, nadawać charakteru. W sypialni warto postawić na piękną pościel, koce, poduszki,  które dodadzą przytulności, tak abyśmy wchodząc tu momentalnie poczuli odprężenie, ochotę na relaks. Cudne komplety pościeli w energetyczne, egzotyczne wzory, do tego poduszki,  pleciony kosz, lampiony sprawiają, że całość jest spójna, kolorowa i wydaje mi się, że mocno energetyczna. Zresztą spójrzcie sami:

Do metamorfozy wykorzystaliśmy:

Metamorfoza w morskim klimacie

Tym razem chciałam uspokoić trochę to wnętrze, sprawić,  aby było delikatne, zwiewne, lekko romantyczne. Aby wyciszało, pomagało pozbierać myśli. Taka idealna oaza relaksu. Tu również łózko stanowi główny punkt programu, tym razem zamiast pościeli na zewnątrz, mamy ukrytą ją pod narzutą, miękkim kocem, na to położone śliczne poduszki idealnie komponujące się z resztą tekstyliów. Do tego kosze, spójne dodatki takie jak osłonka na doniczkę, biały zegar czy świeże kwiaty. To wszystko wpływa na odbiór całości, tworzy klimat tego miejsca, sprawia, że nabiera zupełnie nowego charakteru.

Do metamorfozy wykorzystaliśmy:


Salon

Chciałabym pokazać Wam teraz, że praktycznie tymi samymi dodatkami, które wykorzystaliśmy w sypialni możemy również odmieniać salon. Dlatego też nie warto rzeczom przypisywać stałego miejsca, warto dodatkami żonglować, przenosić je, bawić się tym. Te same przedmioty mogą zarówno pięknie prezentować się w sypialni, jak w salonie czy też domowym biurze.

Odsłona I

Znów czuć energię i siłę kolorów. Szara kanapa idealnie nadaje się do wszelkich metamorfoz. Odpowiednio dobrane poduszki czy narzuty mogą sprawić, że za każdym razem będzie prezentować się zupełnie inaczej. Warto eksponować ładne rzeczy na stoliku, czy też półkach, każdy szczegół uzupełnia wnętrze, ociepla, sprawia, że nabiera indywidualnego stylu. W tej stylizacji oprócz wcześniej wykorzystanych rzeczy, które mogliście zobaczyć przy odsłonie sypialni w stylu bali, dodałam tylko bieżnik i cudną, metalową misę na owoce.


Odsłona II

Tu wykorzystałam te same przedmioty, które posłużyły mi wcześniej w metamorfozach sypialni. Kawowy stolik zamieniłam na wiklinowy kufer, na nim taca z kolorowymi filiżankami, na kanapie biała narzuta, stylowe poduszki, a na fotelu koc, który zachęca do tego, aby przysiąść, owinąć się nim i sięgnąć po dobrą książkę. Jak widzicie kilka szczegółów i wnętrze znów prezentuje się zupełnie inaczej. Uczciwie mówiąc mogłabym się tak bawić bez końca;)

Aranżacje

Na koniec mam dla Was jeszcze kilka takich mini-aranżacji pokazujących jak łatwo można bawić się tymi przedmiotami, tworzyć różne stylizacje, ozdabiać wnętrze. Grunt to odrobina wyobraźni i chwila poświęconego na to czasu, a dom może prezentować się zupełnie inaczej.

Mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować do szybkich zmian w Waszych domach:) Często piszecie, że nie wiecie jak łączyć ze sobą dodatki, co dodać, aby ocieplić wnętrze, aby sprawić by nabrało przytulnego klimatu. Warto sięgać po dodatki z gotowych kolekcji stworzonych w sklepach, wtedy mamy pewność, że wszystko będzie do siebie pasować. Ale nie bójcie się też kombinować, próbować różnych kombinacji, przełamywać schematy. Sprawcie, aby Wasze domy były odzwierciedleniem tego, co w duszy Wam gra, Waszą osobistą, ulubioną przystanią.


Konkurs  wygraj bony podarunkowe do home&you!

Teraz obiecany konkurs. Chciałabym abyście i Wy również mogli zdobyć wymarzone dodatki do domu, tak byście mogli odmienić nimi Wasze wnętrza. Tym razem będzie aż czterech zwycięzców! Mam dla Was jeden bon na 200 zł i trzy po 50 zł. A co trzeba zrobić, aby wygrać? Teraz to ja chciałabym posłuchać, w jaki sposób Wy odmieniacie swoje domy. Zadanie konkursowe jest bardzo proste; wystarczy abyście w komentarzu pod tym wpisem bądź na FB napisali, w jaki sposób dodatkami wprowadzacie u siebie wiosenno- wakacyjną atmosferę.

Regulamin

  1. Czas trwania konkursu 19/06/2017 – 26/06/2017
  2. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w ciągu siedmiu dni roboczych od zakończenia konkursu. Zostanie on wybrany na podstawie najciekawszego komentarza zostawionego pod konkursowym wpisem na blogu bądź FB
  3. W konkursie zostanie wyłonionych czterech zwycięzców.
  4. Zadanie konkursowe polega na tym, aby w kilku słowach napisać w jaki sposób dodatkami wprowadzacie u siebie w domu wiosenno- wakacyjną atmosferę.
  5. Udostępnij ten post bądź konkursowy plakat na tablicy FB lub swoim blogu. 
  6. Nagrody to: pierwsze miejsce bon na 200 zł do wykorzystane w sklepie home&you, drugie, trzecie i czwarte miejsce bon na 50 zł do wykorzystane w sklepie home&you
  7. Fundatorem nagród jest firma home&you

Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia!


Wyniki

Kochani dziękuję Wam pięknie za wszystkie zgłoszenia, zarówno tu jak i na FB. Czytając Wasze komentarze jestem przekona, że w każdym Waszym domu jest niezwykle pięknie, ciepło i kolorowo:) Bardzo żałuję, że nie mogę Was wszystkich obdarować nagrodami, ale niestety takie są niebłagalne zasady. Czas więc na ogłoszenie zwycięzców!

Bon na 200 zł trafia do:

ANIA ANNA ANECZKACzerwiec 26, 2017 at 8:58 pm

Wymarzony dom na wiosnę i lato…
Musi być barwny i funkcjonalny,
dobrze wyposażony, ogólnie fajny.
Więc by był idealnie urządzony,
musi zostać dobrze wyposażony.
Mam na to receptę sprawdzoną,
która działa wręcz wzorowo…

RECEPTA:
Niepubliczny zakład czerpania radości, która w domu po zimie obowiązkowo gości.

PACJENT:
Pogodna Ania
ul. Powiew świeżości 1
67- 653 Wzorowy HOME&YOU

CHOROBA: Pozimowy bałagan wnętrzarski: okna z szaro-burymi zasłonami, stół bez obrusu, łóżka bez poduszek ozdobnych, smutne ściany…brakujące domowe tekstylia w okresie wiosenno-wakacyjnym!

ZALECENIA DLA DOMU NA WIOSNĘ I LATO:
– ściany w salonie musnąć ulubionym kolorem, rozłożyć dywaniki i w oknie powiesić wesołe zasłonki PURITY
– w sypialni wyeksponować łóżko, w które otulone będzie mięciutką narzutą PROVENCE, a wierzch zwieńczać będą poduszki z poszewkami o wzorze WIOLETTA – miękkie, delikatne, wygodne, będące zawsze numerem 1
– kuchenne okno zaopatrzyć w zasłonę ADDUM z pięknym motywem o niebywałej świeżości, a stół obłożyć obrusem PRIMULA z motywem kwiatów idealnie komponujące się z wystrojem okna
– powolutku i starannie wprowadzić zmiany do każdego zakamarka domu
– cieszyć się idealnie odświeżony wnętrzem domu na wiosnę dzięki TEKSTYLIALAND
– napawać oczy pięknym widokiem wiosennego zorganizowania i powiewu świeżości doprawionego szczyptą nowoczesnego wzornictwa.

DATA WYSTAWIENIA:
26.06.2017

DANE I PODPIS LEKARZA:
Doktor Wiosenno-Wakacyjny Zakątek

I właśnie do tej recepty chcę się zastosować,
by pięknym wnętrzem domu podczas wiosny się radować 😉

JA: elegancka, wymagająca, zaradna, nieustępliwa, pomysłowa, ceniąca dobrą jakość, pragnąca barwnego i komfortowego wyposażenia wnętrza domu oraz wiosennych akcentów kobieta.
ONA: duża, wyjątkowa, romantyczna, nietypowa, perfekcyjna, nie byle jaka, nowatorska, zrównoważona, doceniająca piękno, wygodę i bezpieczeństwo wymarzona wyprawka wiosenno-wakacyjna do domu od HOME&YOU.
RAZEM: bezkonkurencyjny, praktyczny, najlepszy, wymarzony, nie do zastąpienia, wyjątkowy duet w domowym królestwie! Tekstylia i dodatki od HOME&YOU podbiły moje kobiece serce!

A oto lista zaleceń od Pani Doktor:
[1] http://home-you.com/pl/stol-za-pol/167004039-zaslona-purity-5901162327743.html
[2] http://home-you.com/pl/salon-narzuty/167016671-narzuta-provence-5901162503055.html
[3] http://home-you.com/pl/bali/167025379-Poszewka-Wioletta-5901162604417.html
[4] http://home-you.com/pl/salon-zaslony/167025957-zaslona-addurn-5901162611767.html
[5] http://home-you.com/pl/bali/167024792-obrus-primula.html
[6] Radość domowników – bezcenna !

Bony na 50 zł trafiają do:

Barbara Ziora Uwielbiam zabawy dodatkami, bo takie drobiazgi diametralnie mogą zmienić wystrój całego wnętrza. Bardzo lubię też zmiany i częściej wolę kupić jakieś bibeloty do domu niż nową parę butów. Moim ulubionym kolorem jest niebieski we wszystkich odcieniach i za pomocą dodatków w tym kolorze wprowadzam wakacyjno – wiosenną atmosferę. Oczywiście jasna baza to podstawa – u mnie jest to kolor jasnoszary. Zaczynam od okien zmieniając zasłony na szaroniebieskie w drobne wzorki. Pościel w sypialni przybiera barwy Lazurowego Wybrzeża. Z piwnicy wyciągam wybudzone z zimowego snu rośliny i ustawiam je w każdym kącie. Kiedy rozkwitają mieszkanie przypomina śródziemnomorską oranżerię. Twarde krzesła ustępują miejsca meblom z rattanu w kolorze popielu z miękką, błękitną wyściółką. W mieszkaniu od razu robi się jaśniej i radośniej. Łazienka również przechodzi metamorfozę – już sama wymiana ręczników czy akcesoriów ma ogromne znaczenie pod względem wizualnym. Kosz na bieliznę w kształcie zwiniętej liny żeglarskiej, koszyk na kosmetyki w barwie wzburzonego morza czy odświeżacz o zapachu oceanicznej bryzy to drobiazgi, które diametralnie odmieniają wnętrze niedużej łazienki. W kuchni wymieniam podkładki stołowe i obrus. A na okno wędrują doniczki ze świeżymi ziołami, których zapach roznosi się w całym pomieszczeniu. Teoretycznie zmiany są niewielki i nie wymagają dużych nakładów finansowych, ale mieszkanie wygląda zupełnie inaczej. W końcu w małych rzeczach drzemie wielka siła.


 
Wiktoria Baranek Mieszkam w wynajętym mieszkaniu, urządzonym przez właściciela, nie mogę wprowadzić gruntownych zmian we wnętrzu, jak przemeblowanie czy przemalowanie ścian. Jednak każde wnętrze w którym mieszkam czy pracuje odzwierciedla mają osobowość, którą wyrażam właśnie przez dodatki. Sama jestem osobą uśmiechniętą i pozytywnie nastawiona do życia, dlatego lubię kolory żywe i nimi kształtuje przestrzeń w okół siebie. Pierwsze co zrobiłam, kiedy nastały cieplejsze dni, to było wymiana wycieraczki. Kolorowa wycieraczka wywołuje bardzo miłe wrażenie, rozwesela zarówno gości, sąsiadów jak i mnie, tworzy fajną energię już u samego progu. Drugim magicznym elementem wystroju i moim faworytem są świeże kwiaty, które nie tylko dodają uroku przestrzeni, ale także kuszą zapachem… im barwniejsze tym lepiej. Zapachem hipnotyzują nie tylko kwiaty, ale też owoce, zioła i warzywa, które eksponuje na blacie kuchennym w miskach, doniczkach i słoikach. Wyrazistym akcentem, który wprowadziłam do przestrzeni salonu są wzorzyste poduchy na jednobarwnej sofie oraz lekkie zasłony utrzymane w podobnej kolorystyce. Posiadam też nie małą kolekcję książek, dlatego postanowiłam ułożyć je nie w kolejności alfabetycznej, a kolorami okładek, co dało naprawdę fajny efekt tęczy. Robiąc porządki natknęłam się na również na sporą liczbę starych i nie używanych płyt dvd… miałam zagwozdkę oddać czy wyrzucić. Zainspirowana internetową poradą, postanowiłam je jednak zachować i wykorzystać do ozdobienia pudełka po butach, które teraz pięknie się mieni, odbijając wpadające promienie słońca.

 
DOROTACzerwiec 20, 2017 at 9:53 am

Nasz dom to połączenie nowego w starym. Budynek stary, poniemiecki. Decydując się na remont całego piętro-poddasza wiedzieliśmy, że czeka nas (byc może) wyzwanie życia. Inny „pukali nas w głowę” i mówili, że porywamy się z motyką na słońce. Nie wierzyli, że można coś fajnego zrobić ze starego strychu, bez stropu w jednej części, ze strychu z rzeczami gromadzonymi przez blisko 50 lat. Po dwóch miesiącach wyrzucania, burzenia, ale i też segregowania tego co ładne wyłonił się piękny metraż, a w naszej głowie powstał plan na czyste, białe miejsce, bardzo przestronne gdzie właśnie dodatki będą stanowiły kluczowy element. Dodatki, które będą zmieniały się wraz z nami, z naszym dzieckiem, które przyszło na świat 3 dni po tym jak się (w końcu) przeprowadziliśmy. :):):) Zimą, po raz pierwszy stanęła piękna choinka, umieszczona w starej skrzynce po owocach. W kątach pokoi stoją kosze, wygrzebane ze strychu. Teraz przechowują koce i zabawki. W centralnym punkcie salonu stoi własnoręcznie wykonana atrapa kominka ( według Twojego instruktażu). Na kominku leżą kule świetlne, teraz błękitne – bo przecież lato już jest. Gdzieniegdzie stoją latarenki, z białymi świecami, zimą z czerwonymi. Na stole w jadalni stoi bukiet czerwonych róż z ogrodu. A za wazon służy stary porcelanowy imbryk – też wygrzebany ze strychu. Na wyspie kuchennej stoi lawenda, która na jesień zawiśnie na słupie stropowym. Duże rośliny, terroryzowane przez dziecięcie nasze wniosły jeszcze więcej życia. Mimo, że nie wszystko jeszcze mamy wykończone, to i tak jesteśmy zadowoleni, z tego co osiągnęliśmy. Nasz dom żyje z nami i zmienia się z nami.

Ogromnie gratuluję i bardzo proszę o kontakt na maila ola.papinska@gmail.com Uściski wielkie!

Zobacz również

45 komentarzy

Anett 19 czerwca, 2017 - 8:50 am

Wow! Nigdy nie byłam przekonana do tych tropikalnych dodatków, ale u Ciebie wyglądają na tyle świetnie, że sama chyba parę kupię:)
Zdjęcia przepiękne, a do konkursu chętnie się zgłoszę. Pozdrawiam:)

Odpowiedz
Kasia 19 czerwca, 2017 - 9:01 am

Pięknie u Was <3 Ja najczęściej odmieniam dom sezonowymi dekoracjami, kwiatami, kocami itd.

Odpowiedz
Sowa 19 czerwca, 2017 - 9:37 am

Super! Bardzo lubię ten sklep więc na pewno wezmę udział w konkursie ☺️

Odpowiedz
Teresa 19 czerwca, 2017 - 9:44 am

Na czas wiosny, lata i wakacji dbam o jasny i żywy wystrój pomieszczeń. W celach dekoracyjnych używam kwitnących kwiatów, doniczkowych i ciętych. Poduszki na sofie ubieram w kolorowe poszewki i staram się o barwne akcesoria, jak np. wazony, doniczki, zastawa. Nawet do codziennego ubioru staram się wybrać jakiś ożywiający go dodatek. Odpędzam w ten sposób ponurość pozimowej garderoby i monotonne szare odcienie. Otaczam się w domu zapachami. Nie od dziś wiadomo, że pewne zapachy działają na nas aktywizująco. Są to przede wszystkim orzeźwiające cytrusowe wonie pomarańczy, grejpfruta i bergamotki oraz mięty i zielonej herbaty. Inne zaś są dla nas kojące i uspokajające – jak np. lawenda, rumianek, czekolada i wanilia. Zapachy możemy ze sobą łączyć i tworzyć niezapomniane kompozycje zapachowe. W domu do aromaterapii wykorzystuję olejki eteryczne, kadzidełka, poduszeczki z suszem oraz kosmetyki z wyraźnymi nutami zapachowymi, jak np.: pomarańczowy, grejpfrutowy, o zapachu zielonej herbaty czy lawendy. Zmieniam zasłony na takie w żywych kolorach, do łazienki wstawiam dekoracje takie jak muszle, rozgwiazdy, piasek, żwir. Poszewki zmieniam na takie kojarzące się z latem. Głównie są to akcenty marynistyczne, wzory kotwic, kół ratunkowych, obrazy morza, plaży. Wystarczy trochę wyobraźni i pomysłów by niewielkim kosztem zmienić charakter naszego mieszkania i nadać mu letniej, wakacyjnej atmosfery 🙂

Odpowiedz
Maria 19 czerwca, 2017 - 10:13 am

Mój prosty i sprawdzony sposób na zmianę atmosfery w pomieszczeniu to rośliny. Gdy chcę zmienić klimat to wstawiam po prostu nowe kwiaty i od razu wszystko wydaje się mi piękniejsze. Wraz z kwiatami rozkwitają moje pomieszczenia i na nowo budzi się w nich „to coś”.

Odpowiedz
Karolina 19 czerwca, 2017 - 11:19 am

Piękna pościel…mam taką samą 😉 Uwielbiam pościel Home&You bo jest taka przyjemna w dotyku, a te rajskie wzory są baaardzo pozytywne!

Odpowiedz
Ania 19 czerwca, 2017 - 12:22 pm

Ślicznie jak zawsze! Cudowna ta pościel i również morska odsłona. Ja dekorację dom

Odpowiedz
Nolina 19 czerwca, 2017 - 1:37 pm

Letnią metamorfozę tworzy sama natura! Kwiaty, nawet kaktusy zaczynają kwitnąć, zestawiam je z parapetów w bardziej reprezentatywne miejsca. W wazonie stoją zawsze cięte kwiaty z ogródka, a na stole w kuchni wystawiam owoce w misach oraz wodę z miętą i cytryną. W salonie zmieniam poszewki i zasłony na bardziej słoneczne i kolorowe, dekoruję balkon i donoszę wciąż nowe rośliny.

Odpowiedz
Ania 19 czerwca, 2017 - 2:05 pm

Witam! Ja swoje mieszkanie dopiero urządzam ( trwa to już pięć lat i tworzę dopiero bazę z bieli, szarości i brązu). Odmianę wnętrz mogę podać na przykładzie tegorocznej wiosny i zbliżającego się lata oraz zeszłorocznej jesieni i zimy. W marcu br wprowadziłam do mieszkania kolory żółci – oczywiście są to poduszki, wazony, jednoroczne kwiaty na parapetach okiennych od strony zewnętrznej (bratki zwisające), ale ustawione tak, żeby zaglądały do głównych pomieszczeń tj. salonu i kuchni i korytarza. Od tej pory pilnuję też, żeby co weekend w wazonie na głównym stole w jadalni oraz w kuchni były świeże kwiaty cięte – na początku wiosny też żółte ( tulipany, żonkile, forsycje, krokusy i niebieskie hiacynty. Późną wiosną i właśnie teraz pojawiają si świeże kwiaty w różnych kolorach (różowe margaretki, bzy, kalina, głogi, goździki i inne), wprowadziłam również poduszki w odcieniu trawiastej zieleni. Zawsze na weekend kupuję świeże owoce również uzależnione od sezonu – obecnie truskawki, arbuz, nektarynki. Cały czas chodzą mi po głowie jeszcze kupki w motywach roślinnych bo do mieszkania wprowadziłam wiele roślin doniczkowych ozdobnych z liści. Obecnie na parapetach nie ma już bratków, ale są w odcieniach różu i fioletu werbeny, pelargonie i lobelie. Na parapetach pojawiają się ceramiczne konewki, budki dla ptaków. A jesienią zastępuje je ceramicznymi wiewiórkami, które na okres zimowy wyparte są przez liczne jelenie. Późną jesienią zaczynam dokarmiać ptaki, w związku z tym na balkonie ustawiam potężny karmnik, tak żeby zaglądał do kuchni. Zimą zamiast poduszek trawiastych pojawiają się akcenty z gwiazdkami. Również kubki są w gwiazdki. W okresie zimowym zapalam świece poustawiane na parapety i stoły, a późnymi wieczorami używam olejków eterycznych. We własnym domu szukam hagge, pewnie każdy z nas potrzebuje tego ukojenia i szczęścia w szczególności w zimowe wieczory, kiedy to zaczynam degustować nalewki własnej roboty:-) z pigwowca, aronii, wiśni i z czarnej porzeczki. A najlepiej smakują przy choince. No i mój ubiór i całej rodziny również jest odzwierciedleniem poszczególnych pór roku – wiosna i lato pastelowe róże, motywy roślinne na bluzkach, biel i żółty a zimą khaki, czerń, szarości.

Odpowiedz
W 19 czerwca, 2017 - 3:24 pm

W życiu nie znoszę monotonii, a że aranżacja wnętrz to moje hobby, wystrój mojego mieszkania zmienia się tak, jak pory roku. Zdecydowanie jednak najbardziej lubię wakacyjną przemianę. To wtedy w moim mieszkaniu rządzą intensywne kolory. W tym roku zakupiłam właśnie parę modnych dodatków, które zmieniły oblicze moich własnych czterech kątów. Lato kojarzy mi się m.in z pysznymi owocami. Na tarasie pozwoliłam sobie umieścić na krzesłach cztery, niezwykle apetyczne podkładki w formie plasterków limionki i arbuza, które kupiłam w home&you. Zadbałam również o taras ze strony ogrodniczej- wakacyjny charakter podkreśliłam piękną palmą. W swojej sypialni zmieniłam poduszki na kolorowe i kwieciste. Nie mogło obyć się również bez figurki flaminga- ptaka, z którym dodatki w tym sezonie stał się prawdziwym hitem. W antyramie powiesiłam nowy plakat-również z flamingami. W łazience przygotowałam kompozycję z piasku, kwiatów i muszelek.

Odpowiedz
Berenika Barczak 19 czerwca, 2017 - 4:22 pm

D om to moje ulubione miejsce.
O taczam się w nim tym co najpiękniejsze.
D robiazgi, które odmieniają przestrzeń zmieniam zgodnie z porami roku.
A nturium, monstera, paproć i peonie – żywe kwiaty są najlepszą ozdobą.
T o jak będzie wyglądał Twój dom zależy tylko od Ciebie.
K ilka drobnych zmian może radykalnie odmienić całe wnętrze
I dla tego tak kocham DODATKI!

Odpowiedz
Chrabąszczyk_to_ja 19 czerwca, 2017 - 7:19 pm

W moim domu duże znaczenie mają kolory ścian. Są dla mnie bazą do stworzenia ciekawego wnętrza, którego dopełnieniem są dodatki. W pokoju biurowym mamy ciemne meble, pastelowo-cytrynowe ściany oraz dodatki musztardowe i czarne. W tym wnętrzu królują właśnie musztardowe zasłony.
W sypialni zaś postawiłam na klimat leśny. Oliwkowe ściany z ciemnymi meblami oraz beżowe i złote dodatki. Na ścianie powiesiłam rysunki leśnych roślin. Marzę jeszcze o wielkim zdjęciu drzew przez które przedostaje się słońce.
Salon natomiast jest urządzony na beżowo tak, aby łatwo było modelować dodatkami. Na razie są w odcieniach beżu, oliwki i złota. Lubię, gdy w wazonie są świeże kwiaty. Pokój wydaje się wtedy taki dopełniony.
Chciałabym wspomnieć o jeszcze jednym pokoju, który jest w trakcie tworzenia. To miejsce dla córci, która za jakiś czas przyjdzie na świat. Pokój ma przedstawiać niebo, ze ścianami w kolorze „smerfowym” i białymi meblami. Na jednej ze ścian zawiśnie tapeta w obłoki oraz zostanie postawiona kanapa, choć nie mam pojęcia jeszcze w jakim kolorze. Dodatki będą w kolorze pastelowego różu albo pastelowej cytryny. Karuzelę nad łóżeczkiem przedstawiającą latające balony chcę zrobić sama.

Odpowiedz
Joanna Mielczarska 19 czerwca, 2017 - 8:37 pm

Wiosną najpiękniejszą dekoracją w domu jest czyste, otwarte okno z morzem zieleni na zewnątrz i kwitnącymi kwiatami na parapecie. Oprócz takiej „naturalnej” dekoracji kocham kolorowe światełka- moim hitem ostatnio są LEDowe słoiki na energię solarną. Wyglądają magicznie, jakby były w nich zamknięte świetliki. Lato to czysta radość życia, więc zmieniam poszewki na te radośniejsze i bardziej kolorowe. Zasłony wieszam w delikatnych kolorach pastelowych, ale mam tez takie imitujące pnącza roślin i kwiaty, tło jest lekko fioletowe, łodygi haftowane zieloną nicią a kolorowymi nićmi wyszyte są kwiaty, wygląda to tak jakbym za oknem miała dziki ogród, i nie…wcale nie jest ciemno 🙂 Klimat dopełniają kwiatu bzu w wazonach, które od wielu lat kocham i, jak tylko się pojawią, zabieram do domu.

Odpowiedz
Justyna 20 czerwca, 2017 - 12:28 am

Moimi dekoracjami w domu jest przyroda. Na stołach wazony z kwiatami, kocham najbardziej te które sama nazbieram rano na łące, te najbardziej są naturą i poranną rosą pachnące. W kuchni doniczki zielone, bazylią, miętą i oregano przystrojone. Owoce i warzywa z ogrodu przyniesione dają piękno, aromat i zdrowie. W salonie stoliczek z pnia brzozy zrobiony, a na nim gazety o modzie wiosna-lato i bukiecik lawendowy. Puszysty kot mruczy na kwiecistej kanapie, a przed drzwiami domu, koło kwitnącej maciejki biały kundelek chrapie. W koszyczku wiklinowym kwiat lipy się suszy, a w drugim, na susz jabłka i gruszki. W sypialni prócz bukietów polnych, okno uchylone, bo wieczorem dobrze słychać- świerszcze grają jak szalone, żaby koncert mają i pięknie do snu śpiewają. Warto wsłuchać się w to co naturalne, bo to jest najbardziej niepowtarzalne❤

Odpowiedz
Paulina 20 czerwca, 2017 - 8:07 am

Każdy ma z pewnością inny gust, jednym wiosna i wakację kojarzy się ze słońcem i ciepłą kawą o poranku na tarasie dla innych to błękit i biel, która jest nieodłącznym elementem Mazur – bo w końcu gdzie najlepiej się żegluje jak nie na Mazurach, skąd pochodzę. A dla mnie wiosna to zapach mięty w ogródku i jej różnobarwne odcienie. I to właśnie ta zasiana w przydomowym ogródku jest dla mnie inspiracją do zmian, które tego roku powoli wprowadzam do swojego domu. Kolor – miętowy w różnych jego odsłonach i barwach, stały się podstawą do tego żeby do białego spokojnego wnętrza wrzucić trochę koloru. Kwiaty bzu jako dodatek w niebiesko kropkowanym wazonie, do tego ukochany koc w kolorze szarobłękitu i białe w rustykalnym charakterze ramki, w których oczywiście nie brakuje naszych wspomnień i wspólnych wyjazdów zamkniętych w jednym kolorowym zdjęciu. Jestem fanką od kilku lat także ścian magnetycznych – jest to dla mnie nieodzowny element mieszkania, a zdjęcia zrobione w niezwykle trwały sposób w postaci magnesów dopełniają charakter tej ściany. A bym zapomniała to o czym zawsze marzyłam – miętowa kanapa z mnóstwem kolorowych poduszek – od różu, po biało-niebieskie paski czy zielone liście. Może to zbyt odważne ale moje. I jeszcze zapomniałabym dzięki mojemu wspaniałemu mężowi udało nam się wyczarować niedawno kilka drewnianych aniołów, które niebawem dopełnią całości, bo drewno to piękny materiał, z którego można zrobić o wiele więcej……

Odpowiedz
Justyna 20 czerwca, 2017 - 8:19 am

Moje mieszkanie to oaza, punkt, w którym czuję się bezpiecznie, komfortowo, spokojnie. Mogę odpocząć i nabrać sił po trudach całego dnia. Dlatego też dbam o niego dokładnie tak, jak o siebie. Przed sezonem letnim zawsze dużo chodzę po sklepach,ale uwaga…NIE szukam inspiracji, bo to one same do mnie przychodzą. Choć kawalerka urządzona jest w szarościach i bielach z drewnianymi dodatkami i jest niej duuużo kwiatów, staram się przełamywać rutynę i wprowadzać elementy zaskoczenia. Przykład z ostatniego czasu? Cudowny różowy flaming, który stał się mieszkańcem kuchni! <3 Można świetnie się bawić, dekorując swoje ukochane wnętrza!

Odpowiedz
Dorota 20 czerwca, 2017 - 9:53 am

Nasz dom to połączenie nowego w starym. Budynek stary, poniemiecki. Decydując się na remont całego piętro-poddasza wiedzieliśmy, że czeka nas (byc może) wyzwanie życia. Inny „pukali nas w głowę” i mówili, że porywamy się z motyką na słońce. Nie wierzyli, że można coś fajnego zrobić ze starego strychu, bez stropu w jednej części, ze strychu z rzeczami gromadzonymi przez blisko 50 lat. Po dwóch miesiącach wyrzucania, burzenia, ale i też segregowania tego co ładne wyłonił się piękny metraż, a w naszej głowie powstał plan na czyste, białe miejsce, bardzo przestronne gdzie właśnie dodatki będą stanowiły kluczowy element. Dodatki, które będą zmieniały się wraz z nami, z naszym dzieckiem, które przyszło na świat 3 dni po tym jak się (w końcu) przeprowadziliśmy. :):):) Zimą, po raz pierwszy stanęła piękna choinka, umieszczona w starej skrzynce po owocach. W kątach pokoi stoją kosze, wygrzebane ze strychu. Teraz przechowują koce i zabawki. W centralnym punkcie salonu stoi własnoręcznie wykonana atrapa kominka ( według Twojego instruktażu). Na kominku leżą kule świetlne, teraz błękitne – bo przecież lato już jest. Gdzieniegdzie stoją latarenki, z białymi świecami, zimą z czerwonymi. Na stole w jadalni stoi bukiet czerwonych róż z ogrodu. A za wazon służy stary porcelanowy imbryk – też wygrzebany ze strychu. Na wyspie kuchennej stoi lawenda, która na jesień zawiśnie na słupie stropowym. Duże rośliny, terroryzowane przez dziecięcie nasze wniosły jeszcze więcej życia. Mimo, że nie wszystko jeszcze mamy wykończone, to i tak jesteśmy zadowoleni, z tego co osiągnęliśmy. Nasz dom żyje z nami i zmienia się z nami.

Odpowiedz
Grażyna 20 czerwca, 2017 - 11:28 am

Ja wiele dekoracji robię sama,w tym roku pozbierałam stare gliniane doniczki i pomalowałam je turkusem i pomarańczem,zrobiłam lekką przecierkę. Posadziłam w nich różne trzykrotki, które przycinane tworzą piękne kule. Pomiędzy doniczkami ustawiłam butelki malowane farbami do szkła przez moją córkę.Uszylam pomarańczowe radosne poszewki na poduszki,zrobiłam nowy abażur na lampę z jasnoszarego sznurka. Zaszalałam też z komodami,bo pomalowałam fronty w wesołe wzory,ale tego już nie można zaliczyć do zmiany dodatków

Odpowiedz
Sylwia 20 czerwca, 2017 - 11:36 am

Zgłaszam swój udział w konkursie! 🙂
Zacznijmy od Słońca – odsłaniam rankiem okna i ono pobudza wnętrze. Odbija się od luster, jeszcze mocniej rozświetla jasne ściany. Potem uderzenie ciepłego, przyjemnego powietrza i śpiew ptaków. Czuję, że to co na zewnątrz jest u mnie też w środku. Pełno wiosenno-letnich wrażeń zmysłowych. Zapach kwiatów: obecnie dumne róże w wazonie, pięknie rozkwitające się zawsze w czerwcu storczyki, pierwsze wystające z doniczek listki posadzonego mango. Kwieciste poduszki, kolorowe kubki i pudełeczka. Wiosna i lato jakoś tak wyciska z mojego domu więcej barw, w przeciwieństwie do nostalgicznej jesienno-zimowej pory. Myślę o przemalowaniu, o złotych i czerwonych dodatkach. To czas, gdy zaczyna się u mnie w domu więcej dziać. Mam dużo energii i z przyjemnością przelewam ją na wnętrza.

Odpowiedz
Biała Sowa 20 czerwca, 2017 - 4:42 pm

Pięknie 🙂
To najlepszy dowód na to, że dodatkami można odmienić wnętrze.
Bez remontu i jakiś wielkich metamorfoz.
Super.
Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz
Marta 20 czerwca, 2017 - 7:21 pm

Wiosna wita do mojego domu,
tuż gdy przekroczy próg salonu.
Tam rozpoczyna metamorfozę wystroju,
by każdy mógł poczuć się w wakacyjnym nastroju.
Z niecierpliwością zaciera dłonie,
jako pierwsze stawia kwiaty w wazonie.
Zmienia zasłony na pastelowe,
a na półce stawie zdjęcie z wakacyjnym love.
To było jej pierwsze zauroczenie,
Poznała go nad morzem, lecz dziś to tylko wspomnienie.
Na sofę rzuca poduszki w kwiatowe wzory,
już wie, że będzie tu miło spędzać letnie wieczory.
Gruby koc szybko do szafy chowa,
a na kominku ląduje świeca owoco-zapachowa.
Pani Wiosna zmieniła mój dom z pomocą dodatków,
nie ponosząc przy tym zbytnich wydatków.
Pokazała wszystkim tym małym poematem,
jak można cieszyć się z dodatków ich wakacyjnym klimatem.

Odpowiedz
Laura sielskie życie 20 czerwca, 2017 - 8:51 pm

Bliższa jest mi druga aranżacja – spokojniejsza i stonowana, ale ta z Bali jest tak cudowna i energetyczna że nie mogę się na nią napatrzeć 🙂

Odpowiedz
Tynka 20 czerwca, 2017 - 9:16 pm

uwielbiam taakie wpisy! aranżacje w morskim klimacie skradly moje serce 🙂

Odpowiedz
Ola Tindomeril 20 czerwca, 2017 - 9:21 pm

Witam. Ja swoje mieszkanie lubie zaopatrywac z akcesoria z Home and You z tej prostej przyczyny ze mam pewnosc za jakosc produktow. Obecnie zainwestowalam w dwie wersje- spokojna w cieplych kolorach i energetyczna – kolory tropikalne. Przede wszystkim salon gdzie spedzamy wieksza czesc dnia dekoruje kolorowo lecz by wszystko sie komponowalo- poduszki, narzuta na wypoczyku( mam kilka dzieki ktorym gdy je zniemiam zupelnie innego wyrazu nadaje calemu salonowi i wydaje sie jak gdybym wymieniala wypoczynek na inny) serweta na stoliku, kwiaty w bialym wazonie by kazdy kolor w nim dobrze wygladal poza tym by to kwiaty go dekorowaly i skupialy swoja uwage, podkladki, serwis filizanek ze wzorem laki pelnej makow, zwiewne firanki w bieli ze wzorem lisci by rozjasnic wnetrze, kwiaty w ozdobnych doniczkach, uwielbiam lampiony wiec mam ich dosc sporo i roznej wielkosci( nadaja wieczorem niesamowitej atmosfery, ramki ze zdjeciami sezonowymi czesto wymieniam zdjecia,sporo ich mam i ciagle wywoluje nowe) .
Sypialnie robie w spokojniejszym styluwlecz rowniez o tej porze roku goszcza tu sezonowe kolory. Przewazaja w njch atykuly naturalne drewno i papier- roleta drewniana, skrzynie wiklinowe, bambusowe sluzace rownie dobrze jako stolik nakryte odpowiednim bieznikiem, zawsze na llzkach dosc sporo jest poduszek ktore dla kontrastu jedna strone maja stonowana a druga w zywych kolorach i czesto z innego materialu, posciele rowniez kupuje tak by z jednej strony byly stonowane a z drugiej kolorowe w ten sposob w 5sekun potrafie odmienic calkowice wnetrze. Tak samo jak w salonie i tu goszcza lampiony czy orginalne swiatelka w formie zarowek ktore pasuja do kazdej aranzacji. Obecnie w kuchni gosci mi zielen na scianach wiec bardzo latwo przyszlo ja udekorowac letnio wystarczylo kilka bibelotow w formie podkladek poduszek na krzesla, ziol wypelnajacych parapet i nadajacych pieknego zapachu, zastawy stolowej i przyprawnikow w zywych kolorach. Przedpokoj jest w remoncie takze przymierzam sie do jakiejs orginalnej komodki z pozliwoscia siedzenia a bardzo podoba mi sie jedna w homie, napewno spore lustro do powiekszenia przestrzeni i w ramach wieszaka namalowalam sobie drzewo farba akrylowa akurat w czerni ( takie pozawijane troche) tam gdzie liscie beda montowane wieszaczki dla coreczki mam z homa takie z sowami☺ cieszy oko i bardzo ladnie wyglada.

Odpowiedz
Katarzyna Kreft 20 czerwca, 2017 - 10:17 pm

Kilka ptaszkòw, dzbankòw, świeczek, a na stole bieżnik z margaretek. Na zielonej sofie kocyk w maki, niech na twarzach wszystkich uśmiech będzie taki.!

Odpowiedz
Anna Kos 21 czerwca, 2017 - 10:17 am

W jaki sposób wprowadzam wiosenno- wakacyjną atmosferę? W najprostszy sposób! Wyciągam swoje skarby przywiezione z podróży: muszle, zdjęcia, pamiątki a moje ukochane rośliny same czując wiosnę zaczynają rozkwitać! Pozbywam się z salonu brązowych kocy, którymi przykrywałam się w zmiowe wieczory, zmieniam bieżnik, poszewki na kolorowe i gotowe!

Odpowiedz
Kasia R. 21 czerwca, 2017 - 10:55 am

W dodatkach siła i tego się trzymam dekorując dom. Zmieniam je w zależności od pory roku, nastroju i na Święta również 😉 Czasem drobiazg potrafi dodać charakteru wnętrzu, nie trzeba od razu stawiać na środku salonu żółtą sofę 🙂 Motyw roślinny tak zakorzenił się w mej głowie, że „choruję” na niego już dobrych kilka miesięcy – odkąd powiedziałam zimie „Bye bye!”. Kupuję liście, rośliny, tkaniny itd, które szybko znajdują swe miejsce w domowym zaciszu. Mam bzika na punkcie ludowych, folkowych dekoracji, ale…domownicy nie podzielają mej miłości 🙁 , nazywiając mój gust „skansenem”. Spytacie, jak sobie radzę ? Kupuję materiał w łowickie wzory i szyję zasłony. Tym oto sposobem mój dom, to moja twierdza, moja dekoracja….zmienna – jak kobieta 🙂 Pozdrawiam.

Odpowiedz
Anna J. 21 czerwca, 2017 - 12:36 pm

Od lat, gdy na dworze coraz cieplej i kwiatow jest pod dostatkiem, mój pokój wypełniają wielokolorowe bukiety… nie byle jakie bukiety bo te układane na polach i w dzikich alejkach, bukiety z maków, zbóż i traw, bukiety z dzikiego bzu lub hyczki, a nawet magiczne girlandy z bluszczu. Dodatkowo, jestem uzależniona od kupowania zasłon i poduszek. Zimą są one z grubszego materiału, otulające i sprzyjające zapadaniu w zimowy sen….latem moje okna i fotele budzą się do życia! Kwieciste, trawiaste i liściaste zasłony lub niebiańskie klimaty sprawiają, że mój pokój jest nie do poznania! Nigdy nie zapominam też o takich detalach jak kubek czy talerzyk. Detale pasujące do mojego pokoju i pogody na dworze idealnie nastrajają mnie na cały dzień.

Odpowiedz
Ewa 21 czerwca, 2017 - 5:51 pm

Ostatnio zmieniliśmy wnętrze na neutralne- podłogi, ściany, meble, wszystko w odcieniach bieli i szarości. Nudy? Właśnie nie wszystkie dodatki i kolory nam teraz pasują! Na lato postawiliśmy na wystrój morski- błękitne świece, odrobina piasku i muszli, obowiązkowo lampiony, podusia z flamingami; wszystko oczywiście z Home&you. Uwielbiamy też żywe kwiaty Na dniach przyjdzie na świat nasza córcia więc wyjazdu na urlop w tym roku nie będzie. Za to morska atmosfera zamieszkała u nas na dłużej

Odpowiedz
edya666 22 czerwca, 2017 - 5:22 am

Nic tak nie napawa mnie optymizmem jak pierwsze powiewy wiosny i lata.W jaki sposób skutecznie przenoszę do domu atmosferę tych wdzięcznych pór roku?
Przede wszystkim przyozdabiam mój dom kwiatami.Tulipany czy kwiaty zebrane przez dzieci dodają domowej przestrzeni koloru i nieskazitelnej urody.Dodatkowo wypełniają dom urokliwym zapachem świeżości i nowej energii.
Zmieniam też narzuty z ciężkich zimowych na lżejsze i bardziej ubogacone kolorystycznie oraz łącze je w harmonijny zestaw z poduszkami.
Gęsto rozpostarte firany spinam do boku kolorową wstążką,a ich fasady przyozdabiam kolorowymi motylami stworzonymi razem z dziećmi.
Na blacie kuchennym tworzę kompozycję z nowalijek,która nie tylko pięknie wygląda,ale i wybornie smakuje.
W przedpokoju stawiam moją ukochaną zieloną ,,damkę” z koszem na czole,która idealnie się wpisuje i wprowadza nie tylko w domu,ale i w moich ciele oraz duchu wiosenno-wakacyjną atmosferę.
W ,,must have” wiosennej aranżacji jest też wymiana świec na większe ,walcowe i kolorowe oraz z opcją ,,antykomar:)
Te kilka zmian we wnętrzu wprowadza w moim domu wakacyjną atmosferę i sprawia,że czuję wiosnę wszystkimi zmysłami.
Z otwartym sercem mogę zaśpiewać,że ,,oprócz błękitnego nieba,nic mi więcej nie potrzeba…..”!

Odpowiedz
Barbarq_15 22 czerwca, 2017 - 8:14 am

Domeną mojej rodziny jest silny charakter, a to oznacza… totalny chaos w domu! Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:) Chcąc czy nie chcąc, przekłada się to na wizualny kontekst naszego mieszkania, ponieważ… każdy chciałby wtrącić swoje trzy grosze:) Mąż to zapalony kibic piłki nożnej (ten akcent pojawia się w każdym pomieszczeniu), Aga jest fanką rock’a (nie muszę chyba nic dodawać), Domiśka jest zakręcona na punkcie wszelkiego rodzaju pudełek ozdobnych (gdybyśmy musieli się ewakuować – ona byłaby w najlepszej sytuacji, bo praktycznie jest „spakowana”:). Ja zaś… uwielbiam bibeloty, kwiaty, wszelkiego rodzaju serwety i świeczki. Jeśli chodzi o wprowadzenie w naszym domu klimatu wiosenno-wakacyjnego to idziemy na kompromis: KAŻDY może zaakcentować „siebie” w KAŻDYM pomieszczeniu. Ten swoisty chaos ma w sobie to coś… urok… No i oczywiście przychodzi moment, że wszystkie te przedmioty zaczynają ze sobą współgrać: przypinka z nazwą zespołu rockowego na mojej wiosenno-kwiecistej serwecie pod telewizorem (nad którym zresztą wisi koszulka z napisem „Dudek”), pudełko w papugi, do którego córka spakowała naszą „zimową kolekcję ozdobną”, kolorowe świece ustawione na czarnych rockowych podkładkach czy kunsztowne ramki na komodzie, w które oprawione zostały bilety z ostatniego koncertu. O to właśnie chodzi: by każdy dał coś od siebie, coś, co jest wyrazem jego potrzeby „przejścia” z zimowej nostalgii, swoistego wyciszenia w radosny klimat wiosny, a później wakacji! Duch domu to jego mieszkańcy. Nawet najpiękniej urządzony może nie mieć w sobie tego czegoś, co posiada dom pełen pięknego, rodzinnego chaosu, asymetrii i zamieszania.

Odpowiedz
Monia 22 czerwca, 2017 - 10:33 am

Jakiś zaś temu udało mi się kupić przepiękna pościel z pastelowych kwiatami. Było marzec, zimno i pogoda nienastrajająca optymistycznie. Dzięki tej pościeli każdego wieczora czułam się jakbym kładła się na łące pełnej kwiatów. Czytając książkę spoglądałam na przepiękny wzór na pościeli i głaskałam ją ;). Do tego bukiet na szafce nocnej i każdy, nawet zimny, wiosenny dzień można zaczynać z radością ;).

Odpowiedz
Małgosia-Gabi 22 czerwca, 2017 - 1:59 pm

Cześć, ja z wiosną miałam dotychczas problem. Mało mam zielonych dodatków wiec posługiwałam się jedynie kwiatami. Strasznie podoba mi się ta soczysta dżunglowa kolekcja z Home and you. Co do wprowadzania klimatu lata jest już prościej. Przez lata zbieram ładne okazy muszli i czy to na tacy, czy w słoju lądują w salonie. Zawsze gdzieś znajdę odrobinę pasku żeby zrobić wakacyjną kompozycję. W lecie lubię układać kamyczki i patyki odarte z kory z odrobiną bejcy szarej – imitujące takie wyłowione z morza. Poza tym błękitno-białe lub zielono-różowe poduszki, bieżniki – bo tekstylia zawsze nadają dużo klimatu. W lecie wyciągam bardziej proste lampiony lub kombinuję ze słojami w które wstawiam duże świece. Jeszcze trzeba wymienić obrazki w salonowej galeryjce – już mam wydruki flamingów i chyba gotowe 🙂

Odpowiedz
sebastian 22 czerwca, 2017 - 4:33 pm

Wakacje tuż, tuż. Bardzo lubię wieczorem w sypialni „zwiedzać”, czytam przewodniki, oglądam foldery. Marzę o zwiedzeniu Paryża i dlatego pościel Gustave i kocyk Insignia klimatem przeniosą mnie w atmosferę bulwarów. W kąciku chętnie zobaczę kuferek Nutrii, w którym przechowywać będę wspomnienia z wakacji /zdjęcia,albumy/. Dywanik Marble to moje miękkie lądowanie gdy obłoki odpłyną. Na tacy Flamingo widzę kubeczki Cabo , które wręcz mówią”może do ciepłych krajów?” Wrzucę na stopy kapcie Sheep i mam dylemat, owieczki zachęcają do górskich wypraw. Jak się wpada w wakacyjny nastrój to w każdym elemencie wyposażenia Home&You można dostrzec nutę wakacji lub element świąt.

Odpowiedz
Kasia 25 czerwca, 2017 - 9:39 pm

Długa historia jest mych dekoracji wnętrza,
Wiec zacznę od banalnego początku wiersza:
Życie me nudne, bez polotu było,
Aż do czasu gdy coś się zdarzyło!
Me piękne mieszkanie, z mą dusza zalało,
Bo pranie u góry za długo trwało!
Jaka ma rozpacz była okrutna,
Kiedy walizki rzucałam z okna.
Widząc to sąsiad ciut chwiejnym krokiem,
Stancje – ratunek podsunął mi bokiem.
„Ola Boga” – w myśli krzyczałam,
Kiedy mieszkanie to brzydkie ujrzałam.
Jednak po czasie, ze spokojna głowa,
Ulepszanie zaczęłam – z ma brzydsza połową!
Dywany, poduszki, zasłony, figurki,
Ocaliły moj mały domek calutki!
Teraz ja kocham najmocniej to miejsce,
a Panu co mi je podarował, w podzięce,
Przesyłam kwiaty co niedziele w południe
By jego wnętrze wyglądało schludnie.

Morał tego wiersza jest prosty i łatwy,
Dbaj o swój domek by nie stał się martwy!
Wystarczy niewiele by wprowadzić gracje,
A może i w myślach zabrać się na wakacje!
Po prostu wystarczy kilka drobnych zmian,
By w życie wdarł się na zawsze ten plan!

Odpowiedz
Bożena S. 25 czerwca, 2017 - 10:43 pm

W bardzo prosty sposób odświeżam swoje mieszkanie i nadaję mu typowo wakacyjnej atmosfery poprzez marynistyczne dodatki, czyli paski(granatowo-białe poduszki, pudełka,a nawet kubki), subtelnie wpleciony w mój typowo skandynawski styl domu motyw kotwicy, latarni morskich, marynistycznych skrzyni stylizowanych na stare, dekoracyjnych kół ratunkowych, ponieważ morze od dawna wzmaga we mnie ( nie tylko letnią porą) potrzebę przygody, symbolizuje dla mnie przemiany i łapanie wiatru w życiowe żagle.

Odpowiedz
Małgosia 26 czerwca, 2017 - 9:04 am

Metamorfoza wiosenno-wakacyjna w moim mieszkaniu odbywa się na kilku plaszczyznach: przede wszystkim jako posiadaczka wielu roślin doniczkowych wyczarowuję dla nich nowe osłonki (np. techniką decoupage, ze sznurka, z dodatkiem muszelek, kamyków lub farby) a na stole stawiam świeżą gałązkę rośiny, kwiatu lub krzewu oraz zapachowe świece. Zawieszam na okna zwiewne zasłony, misternie je układając a w ramkach aktualizuję rodzinne zdjęcia z wakacyjnych wojaży. Ostatnia rzecz, która jest mocno zaakcentowana w tym okresie, to moje prace plastyczne oparte na szkicach w ołówku, farbie lub papierowym origami, które oprawiam w ramy i zawieszam na ścianach pokoju. Od razu mieszkanie nabiera innego charakteru : )

Odpowiedz
Beata 26 czerwca, 2017 - 10:53 am

Wiosna w sercu,wiosna na zewnątrz to i wiosna w moim mieszkanku musi być 🙂
Stawiam na kolory,nigdy w moim domu ich za wiele,bo kolory nastrajają mnie pozytywnie,a i mieszkanko dzięki nim nabiera wyrazu i życia 🙂
Wiosna w moim mieszkanku jest dzięki kolorowej pościeli w sypialni z motywem kwiatów,w której śpi się tak wspaniale 🙂 Na oknach w sypialni naklejone są kolorowe motylki i kwiatki 🙂 które kupiłam za parę gorszy w jednym ze sklepów.W salonie natomiast na kanapie wiosna jest w postaci kolorowych,kwiecistych poduszek,do których mój 2 letni synek przytula się ciągle,widać,że kwiatki go przyciągają 🙂 Na parapecie pięknie prezentują się kwiaty w kolorowych doniczkach,na karniszu wiszą firanki w słonecznym kolorze,na stoliku zielony wazonik z żywmy kwiatami zebranymi na łące,jest i kolorowy bieżnik,który nadaje wyrazu stolikowi,który nadaje się już na wymianę,ale dzięki bieżnikowi nabiera piękna 🙂 Na ścianie za kanapą wiszą antyramy z kolorowymi mazidłami mojego synka,które wykonywał przy naszej pomocy,wiszą też kolorowe cotton balls 🙂 Na komodzie mieszka drewniana papuga przywieziona z wakacji,której kolory zapierają dech w piersiach.W małym pokoiku synka jest zawsze kolorowo 🙂 bo pokoik jest cały w kolorach 🙂 w przedpokoju mamy również wazon z kwiatami,ale już sztucznymi,ale wiosennymi i miętowa szkatułka na klucze i inne drobnostki,która ożywia mały przedpokój.W łazience wiszą zielone ręczniki a na umywalce zielona mydelnica,na podłodze dywanik zielony,kremowy zakupiony w Home &You na wyprzedażach.W kuchni kolorowa zastawa,którą dziadek podarował nam w dniu ślubu i kolorowe doniczki z ziołami.Na kuchennym stole mata w kwiaty,w okach firanki z wzorami fiołków.Dodatki potrafią czynić cuda i dzięki nim jest w moim domu tak wiosennie i w moim mieszkanku dzięki wiosennym dodatkom relaksuje się i czuję się wspaniale.Dużo rzeczy robimy sami,np malunki wiosenne w antyramach czynią nasze wnętrze oryginalnym i ciekawym 🙂 lubię się bawić i często mieszam ze sobą wzory i kolory 🙂 i powstaje coś naprawdę ciekawego 🙂

Odpowiedz
Magdalena Ś. 26 czerwca, 2017 - 3:24 pm

Wiosna kojarzy się z budzeniem się do życia, więc na wiosnę zawsze daję nowe życie w pozornie brzydkie, zdezelowane i mocno nadgryzione zębem czasu rupiecie. Niedawno odnowiłam własnoręcznie stare krzesło, znalezione na… śmietniku 😉 Solidny, drewniany mebel wyróżniał się wśród mniej arystokratycznego towarzystwa i jak się po chwili okazało, był to znany polski projekt. Dzięki kilku tapicersko-malarskim zabiegom zmienił image i teraz dumnie stoi przy sekretarzyku. Na tym jednak nie koniec, bo większość mebli została domowymi sposobami odmieniona: szlifowanie, malowanie, nowe gałki i uchwyty, wszystko to dodaje lekkości wiekowym sprzętom. Nawet mosiężny żyrandol chwilowo zamienił się w wiotkiego pająka (taka bardziej współczesna wersja żyrandola) i a złocone ramy obrazów zimują na strychu, bo zastąpiły je rodzinne i wakacyjne zdjęcia. Babcine wazony z ćmielowskiej porcelany wiosna i latem wypełniają się kwiatami zerwanymi na działce i nie muszę używać żadnych odświeżaczy powietrza, bo aromat róż, konwalii, bzu czy piwonii unosi się w całym mieszkaniu! W ogóle staram się, żeby w mieszkaniu było dużo zieleni, a oprócz kwiatów doniczkowych na parapetach panosza się rozmaite zioła i ziółka 😉 Gdy za oknem robi się cieplej zmieniam ciężkie kotary na lekkie, zwiewne zasłonki, grubaśne kołdry i nakrycia ustępują miejsca lekkim tkaninom a nasycone barwy czekają na zimę, bo u mnie królują pastele (niemal tak samo słodkie jak sławne makaroniki;)) I co jeszcze zmieniam w mieszkaniu? Balkon! Mimo że dokładnie osiatkowany (dbamy o bezpieczeństwo naszych kotów) i mniejszy, niż więzienna cela i tak jest przytulany. A to za sprawą kwiatów oczywiście (co roku innych), dodatków w postaci latarenek, lampek solarnych, wykładziny udającej trawę i samych kotów oczywiście 😉 Nawet miejsce na mikroskopijny stolik z drinkami się znajdzie 😉 A poza tym zmieniam nastrój z zimowego na letni 😉 Wyciągam spod łóżka stary adapter i słucham dawnych hitów z winylowych płyt, oczywiście tych kojarzących się z wiosenno-wakacyjnymi wojażami i… wspomnieniami 😉

Odpowiedz
Ania Anna Aneczka 26 czerwca, 2017 - 8:58 pm

Wymarzony dom na wiosnę i lato…
Musi być barwny i funkcjonalny,
dobrze wyposażony, ogólnie fajny.
Więc by był idealnie urządzony,
musi zostać dobrze wyposażony.
Mam na to receptę sprawdzoną,
która działa wręcz wzorowo…

RECEPTA:
Niepubliczny zakład czerpania radości, która w domu po zimie obowiązkowo gości.

PACJENT:
Pogodna Ania
ul. Powiew świeżości 1
67- 653 Wzorowy HOME&YOU

CHOROBA: Pozimowy bałagan wnętrzarski: okna z szaro-burymi zasłonami, stół bez obrusu, łóżka bez poduszek ozdobnych, smutne ściany…brakujące domowe tekstylia w okresie wiosenno-wakacyjnym!

ZALECENIA DLA DOMU NA WIOSNĘ I LATO:
– ściany w salonie musnąć ulubionym kolorem, rozłożyć dywaniki i w oknie powiesić wesołe zasłonki PURITY
– w sypialni wyeksponować łóżko, w które otulone będzie mięciutką narzutą PROVENCE, a wierzch zwieńczać będą poduszki z poszewkami o wzorze WIOLETTA – miękkie, delikatne, wygodne, będące zawsze numerem 1
– kuchenne okno zaopatrzyć w zasłonę ADDUM z pięknym motywem o niebywałej świeżości, a stół obłożyć obrusem PRIMULA z motywem kwiatów idealnie komponujące się z wystrojem okna
– powolutku i starannie wprowadzić zmiany do każdego zakamarka domu
– cieszyć się idealnie odświeżony wnętrzem domu na wiosnę dzięki TEKSTYLIALAND
– napawać oczy pięknym widokiem wiosennego zorganizowania i powiewu świeżości doprawionego szczyptą nowoczesnego wzornictwa.

DATA WYSTAWIENIA:
26.06.2017

DANE I PODPIS LEKARZA:
Doktor Wiosenno-Wakacyjny Zakątek

I właśnie do tej recepty chcę się zastosować,
by pięknym wnętrzem domu podczas wiosny się radować 😉

JA: elegancka, wymagająca, zaradna, nieustępliwa, pomysłowa, ceniąca dobrą jakość, pragnąca barwnego i komfortowego wyposażenia wnętrza domu oraz wiosennych akcentów kobieta.
ONA: duża, wyjątkowa, romantyczna, nietypowa, perfekcyjna, nie byle jaka, nowatorska, zrównoważona, doceniająca piękno, wygodę i bezpieczeństwo wymarzona wyprawka wiosenno-wakacyjna do domu od HOME&YOU.
RAZEM: bezkonkurencyjny, praktyczny, najlepszy, wymarzony, nie do zastąpienia, wyjątkowy duet w domowym królestwie! Tekstylia i dodatki od HOME&YOU podbiły moje kobiece serce!

A oto lista zaleceń od Pani Doktor:
[1] http://home-you.com/pl/stol-za-pol/167004039-zaslona-purity-5901162327743.html
[2] http://home-you.com/pl/salon-narzuty/167016671-narzuta-provence-5901162503055.html
[3] http://home-you.com/pl/bali/167025379-Poszewka-Wioletta-5901162604417.html
[4] http://home-you.com/pl/salon-zaslony/167025957-zaslona-addurn-5901162611767.html
[5] http://home-you.com/pl/bali/167024792-obrus-primula.html
[6] Radość domowników – bezcenna !

Odpowiedz
Ola 26 czerwca, 2017 - 9:51 pm

Wakacyjną metamorfozę jako pierwszy przechodzi u mnie balkon – wiosną i latem to w zasadzie przedłużenie salonu. Dlatego gdy tylko skończyły się przymrozki, na balkon wywędrowały pufy, posadziłam zioła i kwiaty, rozwiesiłam lampki solarne i korzystamy z własnej mięty do Mojito :).

Salon z kolei w tym roku udaje tropiki – zielone i żółte poduchy (szara kanapa to był strzał w dziesiątkę!), botaniczny bieżnik na stole, pieniek w charakterze stolika pod książkę i mój osobisty hit – liście palmy kupowane po taniości w kwiaciarni, wytrzymują nawet 10 dni!

Cóż zrobić, skoro mam ochotę już na kolejną metamorfozę? Pójść w marynarkę czy bardziej śródziemnomorskie klimaty? Tyle pomysłów, a tylko jeden salon. I jedno lato niestety :(.

Odpowiedz
Inka Krzymińska 26 czerwca, 2017 - 10:47 pm

Maluję sobie, rysuję, wycinam wykroje, zszywam, maluję dalej, zamyślam codzienność pomiędzy zaostrzoną kredką a akwarelową plamą – tak lubię, szeptem wybieram kolory i piosenkę opisuję obrazami, a potem przenoszę je na materiały w domu. I w ten sposób pojawiają się w moim mieszkaniu dodatki w stylu wiosenno-wakacyjnym.
Bywa i tak, że gdy wchodzi w moje skromne progi Pani listonoszka, bądź sąsiadka z cukrem, to w duecie promienieją wraz z żywymi kolorami mych zasłon czy lampy w odważnym odcieniu. Bo dla mnie te nietuzinkowe barwy to ambasadorzy najpiękniejszych chwil radości – do których zwykle tęsknię przez kolejne chłodniejsze dni.
Pozdrawiam nocą! 🙂

Odpowiedz
Magdalena P. 26 czerwca, 2017 - 11:06 pm

Rewolucja w dekorowaniu
I wszystko się skończyło. Skończyło się hodowanie roślinek; moich ukochanych dracen, juk, bluszczy…. Skończyło się wstawianie kwiatów do wazonów, zdobienie domu tulipanami, dekorowanie bukietami róż, umilanie sobie poranków polnymi kwiatami…..
A wszystko to skończyło się, bo pojawił się ON. Pojawił się w naszym życiu i od pierwszego dnia został KRÓLEM. I teraz nawet dekorowanie jest JEMU podporządkowane.
Kwiaty doniczkowe – absolutnie zakazane, ponieważ ziemia zostanie wysypana z doniczek. Bukiety – nie, listki są tak ciekawe, że trzeba je wyskubać a z wazonu wypić trochę wody. A może ją wylać? Będzie ciekawiej!
A co zostało? Są zielone poduszki na kanapie, są poduchy w zielone tropikalne wzory (przecież mam swoje juki i palmy w formie nadruków, o co mi chodzi?). No i mam trochę roślinek, powiedzmy doniczkowych i powinnam się cieszyć, bo nie trzeba tych roślinek podlewać – są sztuczne:) Mam jeszcze dużo rattanu i wikliny oraz kilka akcentów egzotycznych i jest prawie jak na plaży na Bali.
Ale co tam, najważniejsze, że mam super kota, wdzięcznego, zabranego z ulicy trzyłapka, którego los nie oszczędzał. Ale teraz jest już dobrze, ma swój dom i rządzi nim na całego:)

Odpowiedz
Aneta76 26 czerwca, 2017 - 11:43 pm

Wczesną wiosną, kiedy jest jeszcze zimno, już wiję sobie świeże gniazdo na nadchodzące słoneczne (WRESZCIE!!!) dni i coraz to cieplejsze wieczory. Spragniona promieni słonecznych i choćby najdelikatniejszego odcienia zieleni z utęsknieniem wypatruję pierwszych przebiśniegów. Cieszę się przeuroczymi krokusami, tulipanami, żonkilami i czekam na irysy, piwonie i róże. W ogródku sieję sałatę, sadzę cebulkę na szczypiorek, by nie zabrakło ich do śniadania. Z owoców i warzyw miksuję całkiem znośne koktajle i jestem już spragniona warzyw i owoców z własnego ogrodu. Cieszę się, że dni są już coraz dłuższe, śniadania coraz wcześniejsze, a my coraz silniejsi. Uwielbiam zapach wiosennych i letnich poranków oraz blask porannego słońca w pokoju. Z ogromną radością przygotowuję mój dom na wytęsknioną i długo wyczekiwaną wiosnę, lato i wakacje:
– chowam chodniki i dywaniki, które otulały i ocieplały przestrzeń zimą. Wiosną mam wrażenie, że zabierają powietrze.
– pościel zmieniam z ciemniejszej, z ciekawym wzorem na białą.
– kremowe i w kolorze ecru ręczniki zmieniam na białe. Biała barwa daje wrażenie jasności i czystości.
– z sofy i foteli zdejmuję dające wrażenie ciepła kolorowe narzuty. Siedziska pozostają najczęściej bez narzut.
– głębiej chowam kubki, a wyciągam szklanki. Wiosną i latem napoje częściej pijemy ze szklanek.
– wyciągam białe, bądź szklane miski do świeżych sałat, a chowam naczynia do zapiekania, których często używałam zimą.
– w szklanych wazonach ustawiam ukochane świeże kwiaty, które nigdy nie wyglądają tak zjawiskowo i nigdy nie dekorują tak subtelnie domu, jak wiosną i latem właśnie.
– zamiast ciężkich ciast na bazie masła, oleju i z dużą ilością ulubionego kakao, zaczynam piec lekkie biszkopty z owocami, które podaję na cudnych, pastelowych paterach. Jesienią i zimą częściej sięgam po te metalowe.
– coraz częściej korzystam z mojego salonu „pod gołym niebem” – ukochanego ogródka. Lubię, jak „mój salon pod gołym niebem” jest elegancki i wygodny. Widok kwitnących kwiatów pozwala mi choć na chwilę odpocząć od rzeczywistości, a na odpornej na słońce i deszcz pięknej sofie z jasnymi poduchami jest jeszcze milej oderwać się od codzienności.

Odpowiedz
gosia ograbicz 3 sierpnia, 2017 - 8:08 pm

A macie jakiś pomysł na odmianę wnętrza w szarościach – dokłądnie kuchni? Co kupić, co zastosować, żeby wszystko miało ręce i nogi, a jednak by wnętrze wydało się całkowicie inne? Widziałam kiedyś różowy okap globalo, ale wierzę, że to nie jedyna „dekoracja”, którą musiałabym kupić, by odnowić kuchnię.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej