fbpx

W dziecięcym pokoju; domek dla myszek i garść skarbów rozwijających wyobraźnię.

by Home on the Hill

Poczułam się jakbym znów miała pięć lat, no maksymalnie osiem;) Wymyśliłam wielką niespodziankę dla Mai. Planowałam, kombinowałam, a ileż miałam przy tym zabawy, radości. Każda mała dziewczynka marzy o tym, aby mieć domek, pełen magicznych skarbów, mebelków i mieszkańców. To taka nieodłączna zabawka z dzieciństwa.  I właśnie dokładnie to postanowiłam Majce podarować. Chciałam, aby był urządzony w najmniejszym szczególe, aby zachwycił moją Maleńką, aby dał godziny świetnej zabawy. Zapraszam więc dziś na kolejną odsłonę dziecięcego pokoju, w roli głównej domek dla myszek i kilka nowych skarbów rozwijających wyobraźnię.

Już od jakiegoś czasu rozglądałam się za idealnym domkiem, nawet był pomysł, że mój Mąż sam go zbuduje, ale wiecznie brakowało czasu. Aż tu pewnego dnia znalazłam ten najidealniejszy. Tak naprawdę sam do mnie przyszedł za sprawą Żanety, Właścicielki Bambooko, gdzie dzieje się magia, rzeczy wszystkie jakby wyjęte z dziecięcej wyobraźni. Przeglądałam ich asortyment i zobaczyłam prawdziwe cudo! Z balustradą, oknami, cudownym kominem. W życiu lepszego nie mogłabym sobie dla Majki wymarzyć! Nawet nie wiecie, jaką miałam wielką radość odpakowując paczkę, ta dbałość o najmniejszy detal, duży taki, drewniany, no najlepszy z możliwych… Jednak domek to był dopiero początek, tu rozpoczął się etap kompletnej konspiracji.

Ukryliśmy go za łóżkiem przykrywając toną koców, a mój Mąż po nocy rozpoczął produkcję mebelków. Ciosał w tym drewnie, sklejał listewki z pieczołowitością, żeby było czym ten domek wypełnić. Kombinował, tworzył kuchnię ze zlewem zrobionym z guzika, zbudował huśtawkę do dziecięcego pokoju, stół na nóżkach z drewnianych kredek i masę innych skarbów. Ja zaś postanowiłam zadbać o szczegóły. Pozbierałam różne materiały, pomponiki, dywaniki z serwetek, obrazki, no zabawy miałam przy tym co nie miara.

W naszym domku postanowili zamieszkać uroczy mieszkańcy. Produkty Maileg kocham od dawna, za każdy drobny szczegół, za ten retro styl, za to, że rozczulają do granic. Z Fabryki Wafelków, naszego ukochanego sklepu, przybyły kolejne myszki i urocza walizeczka pełna kuchennych skarbów. Miałam więc czym regał zapełnić, a walizeczka posłużyła jako łóżeczko dla niemowlaka. I tak krok po kroku powstał nasz mysi domek, a raczej mysio-króliczy, bo i uroczy króliczek postanowił w nim zamieszkać;) Uwielbiam tak dekorować, każdy kolejny szczegół sprawiał, że wyglądał coraz piękniej. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu Maja zobaczy to dzieło. Postanowiliśmy podarować go Jej w sobotę, miał na Nią czekać zaraz po przebudzeniu.

Jak się łatwo domyśleć, była wielka radość. Majka kompletnie się tego nie spodziewała, więc nie mogła wręcz uwierzyć w to co widzi;) Kocham tak spełniać dziecięce marzenia, ten uśmiech wielki, oczy promienne, chyba nikt tak pięknie i szczerze się nie cieszy jak dzieci.

W ich pokoju powiało znów magią. Jak ja lubię to pomieszczenie, sama ogromnie dobrze się w nim czuję. Każdy kolejny detal, rzecz sprawia, ze jest jeszcze piękniej. Wybieram przedmioty do niego uważnie, nie chcę żeby ten pokój był zanadto zagracony. Dbam o dekoracje, rozwieszam kolorowe girlandy. Uwielbiam, kiedy te wszystkie rzeczy rozwijają ich wyobraźnię, dają im niekończące się pomysły na zabawy. Wyszukiwanie tych wszystkich detali, perełek to świetna zabawa dla mnie, ale najważniejsze, że oni tam się naprawdę dobrze czują, w końcu to ich królestwo. Popracowałam też nad ich „biurową strefą” Stanęło tu cudowne krzesełko z króliczymi uszami, matko co za geniusz wpada na taki pomysł! No boskie to jest czyż nie? Takie słodkie, dziecięce, idealne. Zaś po zabawie domkiem, nadal pozostaliśmy w mysim klimacie. Ogromnie polecam Wam książkę „Mysi domek”, zachwyciła ona na równi mnie i dzieci. Cudowne ilustracje powstałe ze zdjęć, niesamowite po prostu. Tam to dopiero jest dbałość o detale. Fajne jest to, że Majka z książek potrafi cieszyć się tak samo jak z zabawek. Od dobrych lektur zdecydowanie całą rodziną jesteśmy uzależnieni;)

I tak oto udało mi się spełnić małe dziecięce marzenie. Sama miałam przy tym radości co niemiara, a patrzeć na uśmiech Mai, na te błyszczące oczka to było coś najcudowniejszego na świecie. Zresztą Antoś też cały czas w tym domku urzęduje, myszki przestawia, kłótnia za kłótnią więc się tu odgrywa, ale ciii…;) Jak Wam się ten pokój moich maluchów podoba, co myślicie o naszym mysim domku?;) A dla Was moi Drodzy, jak zawsze uściski wielkie!

Na zdjęciach

  • papierowe girlandy/zawieszki – Jeszcze koniecznie muszę na koniec słówko o cudnych zawieszkach z littlebutawesome.shop. Na mojej drodze co rusz stają fantastyczni, kreatywni ludzie. Małgosia jest niezwykle ciepłą osobą a w dodatku niesamowicie uzdolnioną, te Jej girlandy to takie małe dzieła sztuki, jakże mi się pięknie u dzieci wpasowały. Mam ich zresztą jeszcze więcej również w sypialni, ale to już kiedy indziej Wam pokażę.
  • domek – Bambooko
  • krzesło – Bambooko
  • myszki Maileg – Fabryka Wafelkow
  • walizka  z ciasteczkami Maileg Fabryka Wafelków
  • książka Mysi domek Fabryka Wafelków

Zobacz również

12 komentarzy

Ewelina 17 maja, 2017 - 9:19 am

Jest magicznie 🙂

Odpowiedz
Kasia 17 maja, 2017 - 9:21 am

Ale piekny! <3 Sama bym się nim chętnie pobawiła 😉

Odpowiedz
Monia 17 maja, 2017 - 10:21 am

Przecudny i te kolory. W ogóle dodatki, myszki, całość wręcz rozczula. Sama słodycz. Serdeczne pozdrowienia przesyłam ; ).

Odpowiedz
Anett 17 maja, 2017 - 11:55 am

Cudowne! Bambooko znam, ale nie wiedziałam, że robią takie cudne domki:) idę pooglądać.
Zdjęcia jak zawsze przepiękne! Pozdrawiam:)

Odpowiedz
Kamila 17 maja, 2017 - 12:27 pm

Magiczny ten pokoik 🙂 Może Pani zdradzić skąd jest łóżeczko z gwiazdką?
Ps. Prowadzi Pani pięknego bloga, pierwszy raz dzisiaj go widzę i jestem oczarowana 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 17 maja, 2017 - 12:36 pm

Dziękuję, ogromnie mi miło! 🙂 Łóżeczko jest stare z Ikea, my je przemalowaliśmy i narysowaliśmy gwiazdkę 😉

Odpowiedz
Projekt Dom 17 maja, 2017 - 5:51 pm

Piękny domek! Córcia na pewno mega szczęśliwa. Ja też dostałam domek od rodziców jak byłam mała. Sami zrobili, wytapetowali i nawet miałam światło w nim 🙂 To była dopiero gwiazdka z nieba w latach 90. Pozdrawiam

Odpowiedz
dom 17 maja, 2017 - 10:03 pm

jestem pod wrażeniem, bo to domek dla myszek a nie dla lalek, wygląda przeuroczo 🙂 mam nadzieje że Twoja córcia spędzie przy nim mnóstwo wspaniałych chwil 🙂

Odpowiedz
Babamadom 18 maja, 2017 - 8:51 am

Magiczny pokój Waszych dzieci! I dzieci coraz większe!

Odpowiedz
Basia 18 maja, 2017 - 10:32 am

Przecudny, prześliczny, przefantastyczny domek!!!

Odpowiedz
Kącik Pelen Pomysłów 18 maja, 2017 - 5:41 pm

Uroczy domek i ta myszka 🙂

Odpowiedz
Pastelowa Kropka 22 maja, 2017 - 10:47 am

Chcę znowu mieć siedem lat! <3 CUDAKIIIIIIIII

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej