fbpx

Tydzień w kadrach.

by Home on the Hill

W Trójmieście cały czas panuje iście zimowa aura. Śnieg nas nie opuszcza i jak mocno bym nie tęskniła za wiosną, to i tak wciąga mnie obecna pora roku niesamowicie. Za oknem biało, nie pamiętam już, kiedy ostatnio mieliśmy taką zimę, moje dzieciaki pobiły swój życiowy rekord w ilości czasu spędzanego na jeżdżeniu na sankach, bitwach śnieżnych i ulepionych bałwanach. Zapraszam Was dziś na tydzień w kadrach, niosę Wam nasze migawki.

Dalej tęsknie wypatruję ciepła, jednakże ostatnio promienie słońca mimo minusowej temperatury mocno nas rozpieszczają. Ganiają mi po podłodze, budzą o poranku, sprawiają, że człowiek ma od razu dużo więcej energii i chce się działać. Ostatnie dni były więc bardzo pozytywne!


Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że jak wiem, że na dworze zimno to strasznie nie chce mi się wychodzić z domu. Najchętniej siedziałabym otulona ciepłym kocem i piła hektolitry herbaty. Ale kiedy w końcu się zmuszę, to potem okazuje się, że jestem dzięki temu najszczęśliwsza na świecie. Nie ma nic lepszego niż taki mroźny, zimowy spacer, organizm od razu dotleniony, endorfiny szaleją. Wybraliśmy się nad jezioro, tafla wody w całości pokryta lodem, las malowniczo opatulony bielą, widoki zachwycały. I nagle okazuje się, że czasami to nawet całkiem po drodze mi z tą zimą;) Dzieciaki poszalały na sankach, kocham te ich czerwone policzki, tą radość w oczach, śmiech najgłośniejszy z możliwych. I pomyśleć, że jeszcze chwilę wcześniej w ogóle nie chciało mi się wychodzić! Jak to dobrze jest łapać takie proste momenty, cieszyć się codziennością, poturlać się po tym śniegu. Człowiek od razu łapie prawidłową perspektywę, myśli obierają dobry kierunek.


Może nie uwierzycie, ale dopiero teraz pierwszy raz w życiu byłam na kuligu! Jakoś wcześniej nigdy się nie składało, aż tu w ostatni weekend w końcu nadarzyła się okazja. Matko, było bosko! Czuliśmy się wszyscy jak pięcioletnie dzieci:) Konie, szybko sunące sanki i tysiące upadków. Ileż my się naśmialiśmy! Do tego cudny, wiejski krajobraz, genialna atmosfera. Oczywiście pierwszy upadek zaliczyliśmy tuż po tym jak konie ruszyły, ale potem wszystkim tłumaczyliśmy, że to był po prostu instruktaż jak prawidłowo upadać;) Moja Siostra zaś niezbyt uważnie tego mojego szkolenia posłuchała i skręciła nogę… Niestety, ale takie kuligi nie zawsze do końca bywają bezpieczne. Ale mimo tego, że biedna teraz chodzić nie może, to i tak twierdzi, że za rok powtórka!;) A ja już doczekać się nie mogę.


Po śnieżnych szaleństwach, czas na dobrą lekturę. Ostatnio w nawyk mi wchodzi comiesięczne zamawianie książek. Ileż ja mam radochy jak mi ta przesyłka przychodzi. Zaczęłam już czytać zebrane reportaże przez Mariusza Szczygła i muszę przyznać, że wszystkie są świetne. Naprawdę genialnie napisane, a każdy z nich jest niesamowicie przejmujący. I jakże można sobie warsztat literacki dzięki tej książce poprawić! Przeczytałam już też „Dziewczyna, którą kochałeś”, niezwykle przejmująca, wzruszająca powieść, sięgająca gdzieś tam głęboko, nie sposób przejść obok tej książki obojętnie. Zresztą jeszcze Wam o niej dokładnie opowiem. A za ósme życie mam zamiar właśnie się zabrać. Może już czytaliście? Jak Wam się podoba?


Byliśmy też w kinie na „Sztuce Kochania” – film genialny! Ogromnie Wam polecam, zwłaszcza warto ze względu na Magdę Boczarską, która w roli Wisłockiej odnalazła się fenomenalnie. Zaś sama Michalina, czyli główną postać filmu to niezwykła kobieta, zdecydowanie dość kontrowersyjna. „Sztuka kochania” to film zabawny, ciekawy, z  klimatem. Wcale się nie dziwię, że bije już takie rekordy popularności.

Polecam Wam również ten artykuł, niezwykle ciekawa rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej, która rzuca trochę inną perspektywę na swoją Matkę, uzupełnia obraz.


Na koniec kilka domowych kadrów. Nie mam ręki do roślin, ale uwielbiam się nimi otaczać. Ostatnio sporo się u nas ich nagromadziło. Kiedy z każdego kąta wystaje coś zielonego to od razu jakoś tak przytulniej i żywiej wokół. Nasza palma dalej ogromnie mnie cieszy, stosuję się do wszystkich zaleceń, czyli spryskuję ją jak najczęściej, podlewam przefiltrowaną wodą i póki co nadal pięknie się prezentuje. Mam nadzieję, że jej nie zmarnuję;) No i storczyki mi zakwitły, jak co roku zimą. Fajnie się komponują na tle śniegu, co to przez okna mi wchodzi. Uwielbiam takie kontrasty.


I jeszcze Majka ze swoimi nowymi ozdobami do włosów. Ależ mi strojnisia rośnie!;) Codziennie przebiera się po parę razy, zaczyna być też walka o to co ma ubrać do przedszkola. Teraz też przez co najmniej dziesięć minut rano wybiera jaką opaskę, czy też spinkę dziś ma ochotę założyć;) No zwariować idzie! Ale ma to swój urok;) a te cuda do włosów otrzymaliśmy w prezencie od Kamaro beautiful handmade, jeszcze raz dziękuję Kasiu!:)

Jak widzicie ostatnie dni mijają nam w iście zimowym klimacie, ale jak mogłoby być inaczej, skoro tyle go napadało;) Lubię jak wokół ciągle coś się dzieje, warto sobie samemu choćby długi spacer podarować, a potem w końcu zakopać się pod kocem z dobrą książką. A propos co teraz czytacie? I co ostatnio miłego u Was się wydarzyło? Jak zwykle uściski dla Was Kochani!

 

Zobacz również

5 komentarzy

alicja 15 lutego, 2017 - 10:00 am

A u nas nie ma nic śniegu 🙁 Wasza zdjęcia jak zwykle bardzo klimatyczne, lubię ten cykl 🙂

Odpowiedz
Małgosia domwkadrze 15 lutego, 2017 - 10:47 am

Cudowny tydzień Kochana:) u nas też śnieg ale nie możemy korzystać bo chorujemy:(

Odpowiedz
Home Things 15 lutego, 2017 - 11:35 am

Fajnie, zazdroszczę kuligu, cudna sprawa. Ja z moją Zuźką czasem jeździmy na łyżwach- zupełnie jak dzieci 🙂

Odpowiedz
Anka 15 lutego, 2017 - 7:28 pm

Byłam na sztuce Kochanie i też bardzo mi się podobał ten film. A z tym kuligiem to mi ochotę narobiliście, choć współczuję Siostrze :/ Pozdrawiam.

Odpowiedz
Projekt Dom 15 lutego, 2017 - 10:06 pm

U mnie też już śnieg stopniał choć jeszcze trochę mroźno, ale dziś było wyjątkowo ciepło. Nic tylko wiosny wypatrywać 🙂 Ja tam śnieg lubię jedynie za oknem siedząc przed kominkiem 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej