fbpx

W kolorowym pokoju – 10 naszych ulubionych książek dla dzieci!

by Home on the Hill

Nasz dziecięcy pokój jest bardzo kolorowy. Czasami bywa też nieco zagracony, a nieraz nawet i całkiem mocno;) Jest tu wiele przedmiotów, które bardzo lubię, które tworzą klimat tego pomieszczenia. Ważne jest dla mnie to, aby otaczać dzieci ciekawymi i ładnymi rzeczami, mam wrażenie, że uczą one ich pewnej estetyki, rozwijają wyobraźnię. Ma być tu jak najbardziej przytulnie, dziecięco, radośnie. Dbam o tekstylia, wyszukuję różne gadżety, kocham drewniane zabawki. Najważniejsze są zaś książki. Nasza biblioteczka wciąż się rozrasta. Mogłabym mieć ich niezliczone ilości. Te wszystkie kolorowe lektury mają niezwykły wpływ na moje dzieci, zapraszają ich do różnych krain, pokazują świat, uczą, bawią, wzruszają. Nic mnie tak nie rozczula jak to, kiedy siedzą tacy zaczytani. Odkrywają różne historie strona po stronie. Dziś niosę Wam więc barwne kadry i dziesięć naszych ulubionych książek dla dzieci.

Za jeden z moich największych sukcesów uważam to, że moje Maluchy z nowej książki cieszą się na równi jak z nowej zabawki. Nie ma dnia, żeby nie sięgały po swoje ulubione czytelnicze pozycje. Oglądają, uczą się na pamięć obrazków, historyjek. Czytamy rano, czytamy wieczorem i często w ciągu dnia. Czytamy naprawdę dużo. Mają te swoje książeczki na wyciągnięcie ręki, od pierwszych chwil je im daję. I choć przez to niektóre są już poniszczone, strony pogięte, to cieszę się ogromnie, że tak im z tymi książkami po drodze.  Bo one uczą wrażliwości, pokazują piękno, rozwijają najbardziej na świecie. Mamy wiele skarbów w tej naszej biblioteczce. Dziś opowiem Wam o naszych dziesięciu ulubionych pozycjach.

10 naszych ulubionych książek dla dzieci!

Na zdjęciach kilka kadrów tych naszych ulubionych lektur, pięknych ilustracji. Niektóre z nich to prawdziwe małe dzieła sztuki, w innych bardziej liczy się słowo. Ale każda z tych książek jest warta uwagi. Na dole znajdziecie opisy:)

Bullerbyn. Trzy opowiadania Astrid Lindgren – To nasze najnowsze książkowe odkrycie. Zakochaliśmy się w nim całą rodziną. Dzieci z Bullerbyn pamiętam jeszcze z dzieciństwa, cudownie było do nich wrócić. W książce są niesamowite ilustracje i czekają na nas trzy opowieści: wiosna, dzień dziecka i Boże Narodzenia. Czyta się je świetnie, Majka je uwielbia. Ciepłe, radosne, idealnie odzwierciedlają beztroskie dzieciństwo. Bardzo Wam tę książkę polecam!

Dwoje ludzi Iwona Chmielewska –  O tej książce już kiedyś Wam pisałam. jest ona idealna zarówno dla dzieci jak i dorosłych, każdy w niej znajdzie coś dla siebie. To najpiękniejsza opowieść o dwojgu ludzi jaką kiedykolwiek miałam w rękach. To niesamowite jak te proste zdania zupełnie inaczej odbierają dzieci aniżeli dorośli. To idealny wstęp do rozmów, to uczta dla oczu. Nie wyobrażam sobie nie mieć tej pozycji w domu, to taka najukochańsza z możliwych.

W kieszonce Iwona Chmielewska – Mam zamiar zebrać wszystkie książki tej Autorki. Uwielbiam Jej ilustracje, Jej tok myślowy, przenośnie. Ta pozycja jest niezwykle oszczędna w słowa i obraz, ale jakże pięknie wydana! To gra dla wyobraźni, każda kieszonka kryje w sobie co innego. Majka uwielbia ją przeglądać, próbuje sobie przerysowywać te grafiki. Wydaje mi się, że takie książki uczą dziecka pewnej estetyki, wprowadzają w piękny klimat.

Basia. Wielka księga przygód Zofia Stanecka – To nasza ulubiona książka na dobranoc. Naprawdę świetnie się ją czyta, jest tak mądra, zabawna, idealnie dostosowana do dzieci. Oswaja je też z różnymi sytuacjami jak na przykład z pójściem do dentysty, sklepu, wartością pieniądza itd., taki rodzicielski pomocnik;) Majka zna ją na pamięć i w ogóle się Jej nie nudzi.

Rok w lesie Emilia Dziubak – to jedna z naszych najpiękniejszych książek. Nie pada w niej nawet jedno słowa (no może oprócz wstępu z opisem zwierząt), a można nad nią pochylać się godzinami, wciąż odkrywać na nowo. Magiczne wręcz ilustracje, mnóstwo szczegółów, detali. Antoś uwielbia ją przeglądać, porównuje strony, nasyca oczy. Maja zaś wymyśla do niej rożne historyjki, wyobraźnia szybuje. To prawdziwe dzieło sztuki, jestem w tej książce zakochana całkowicie!

Pan Pierdziołka spadł ze stołka. Powtarzanki i śpiewanki – no to już kwintesencja mojego dzieciństwa;) Pamiętacie te wszystkie śmieszne wyliczanki, gry w łapki, rymowanki? Wszystko to na powrót odnajdziecie w tej książce. Jest zabawna, śmieszna, zdecydowanie trzeba do niej podejść z dystansem. Czytam Ją Antkowi i sama się w głos śmieję, Maja już połowę wierszyków zna na pamięć. Bardzo polecam.

Mały Książę Antoine de Saint-Exupery, Manuela Adreani wydawnictwo Olesiejuk – to przepiękne wydanie klasyki, którą wydaje mi się, że każdy powinien mieć w domu. Ilustracje są po prostu zjawiskowe, oczu nie można oderwać. Książka ma bardzo duży format, grafika zachwyca. Bajkowe kolory, idealnie odwzorowują klimat opowieści.

Potarganiec, Miodunka Khoa Le – To dwie książki tej samej Autorki. Krótkie opowiadania, jednakże to co w tych książkach mnie urzeka najbardziej to nie treść, a ilustracje. Są niesamowite! Bajkowe kolory, kształty, te obrazki można wciąż i wciąż odkrywać na nowo. Przykuwają dziecięcą uwagę, intrygują, są polem dla wyobraźni. Opowiadania są zabawne, zwłaszcza polecam Potargańca, Antoś bardzo go lubi, a Majka dzięki tej książce zaczęła chętniej używać szczotki do włosów;)

Hilda Kałużanka i inne historyjki Beatrix Helen Potter – świetne opowiadania do poczytania, ciepłe, łagodne, zabawne, takie z przesłaniem. Ogromnie podoba mi się, że do każdej historyjki jest wstęp, krótka informacja jak ona powstała. Dodatkowo urocze postacie, przepiękne ilustracje, słodkie zwierzątka, cudowna wieś. Książka napisana ponad sto lat temu, więc niekiedy lekko zaskakująca, ale zdecydowanie warta zaczytania.

Zdecydowanie warto dbać o dziecięcą biblioteczkę, otaczać dzieci dobrym słowem i cudnym obrazem. Za jakiś czas zrobię kolejne takie zestawienie z podziałem na książeczki dla maluchów i trochę starszych dzieci, a dziś chciałam się podzielić tymi naszymi najbardziej ulubionymi. Choć w sumie mogłabym wymieniać je bez końca, no bo na przykład jak moglibyśmy żyć bez Kubusia Puchatka, wierszy Brzechwy, albo bez książeczek Herve Tullet, toż to przecież cała nasza codzienność:) A Wy co najchętniej czytacie dzieciom? Jakie są Wasze ulubione pozycje? Podzielcie się koniecznie, jestem łakoma czytelniczych poleceń:)

Zobacz również

15 komentarzy

CoverBaby 8 lutego, 2017 - 8:25 pm

Uwielbiam posty o książkach dla dzieci 🙂 a u Ciebie do tego wyjątkowo piękne zdjęcia <3 Co do poleceń książkowych to nie jestem pewna czy wypada, ale co tam 🙂 zapraszam do siebie. Dział biblioteczka pęka w szwach 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 8 lutego, 2017 - 8:27 pm

Pewnie, ze wypada! Już lecę, ja też kocham książkowe wpisy 🙂

Odpowiedz
Ania 8 lutego, 2017 - 8:39 pm

Witam! Moja 7 letnia córeczka Hania uwielbia Pippi. Zaczęliśmy od Pippi na wyspie Kurrekurredutt, wydanie dla dzieci z wybranymi przygodami Pippi. O dziwo mnie wydawało się bardzo trudne do zrozumienia a Hani tak się spodobało, że mamy przeczytaną całą Pippi Pończoszankę i chętnie do niej wracamy. Obowiązkową lekturą oczywiście jest słynna Nela mała reporterka. Mamy też wszystkie książki Martyny Wojciechowskiej. W poprzednim tygodniu zakupiłam Asiunię Joanny Papuzińskiej i Syberyjskie Przygody Chmurki = o czym, porostu o wojnie. Polecam. A 2 Olga uwielbia Rok w lesie a zasypia przy książkach Hań-ci. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Marta 8 lutego, 2017 - 8:59 pm

U mnie książek całkiem sporo, więc zapraszam 🙂 Szczególnie polecam Wam „Złamałem trąbę”, bo można się popłakać ze śmiechu 🙂

Odpowiedz
madziusia 8 lutego, 2017 - 9:23 pm

U nas od kilku tygodni króluje Pucio od Marty Galewskiej-Kustry 🙂 Akurat jesteśmy na etapie nauki mówienia, więc książka sprawdza się rewelacyjnie. Ostatnio pisałam o kilku pięknych wydaniach, więc nieśmiało zapraszam do siebie 🙂 Literatura-> Recenzje -> Literatura dziecięca 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 8 lutego, 2017 - 9:27 pm

O widzisz, właśnie w tym momencie zamówiłam Pucia:))) Tylko teraz odkryłam, że wzięłam pucio mówi pierwsze słowa, a jeszcze jest Pucio uczy się mówić. Którą Wy macie? Bo Antek bardzo mało mówi i może ta druga byłaby dla niego lepsza :/

Odpowiedz
madziusia 8 lutego, 2017 - 9:34 pm

My zaczynaliśmy od „Pucio uczy się mówić”, ale to było jak Synek miał około 8 miesięcy, więc wszystkie wyrażenia dźwiękonaśladowcze niezwykle go interesowały. Myślę, że dla dwulatka lepiej sprawdzi się druga część, czyli „Pucio mówi pierwsze słowa” 🙂 Nie wiem, jak u Was sprawdzi się ta książka, ale u nas jest zdecydowanym numerem jeden 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 8 lutego, 2017 - 9:37 pm

O to mnie uspokoiłaś:))) U nas jest tak, ze Antek właśnie dźwiękonaśladowcze wyrażenia mówi dużo i chętnie, a normalnych słów jak na lekarstwo :/ Może ta książka go odblokuje 😉

Odpowiedz
lavinka 8 lutego, 2017 - 10:59 pm

Ja najbardziej kocham Błękitną księgę bajek, chyba czeską albo słowacką (nie jestem pewna narodowości autora). Teraz ją można dostać chyba tylko w antykwariacie. 🙂

Odpowiedz
aga 11 lutego, 2017 - 4:55 pm

Jak ja się zachwycam tymi pięknymi zdjęciami 🙂 omg najcudniejszy blog, dodałam do obserwowanych 🙂

Odpowiedz
maria 11 lutego, 2017 - 7:38 pm

Pana Pierdziołkę też czytamy! Bardzo ładnie prezentuje się ROK W LESIE. My ostatnio zaczytujemy się (i zasłuchujemy) w „Cztery Pory Roku w 1 Dzień” Jessica Courtney Tickle: piękna książka, z muzyką Vivaldiego na każdą porę roku. Czytamy po hiszpańsku, oryginałpo ang, ale nie wiem czy jest polska wersja… Może wiesz coś na ten temat Olu?
to wersja angielska: http://www.goodreads.com/book/show/28451492-the-story-orchestra

Pozdrawiam

Odpowiedz
Jakub 11 lutego, 2017 - 7:39 pm

Moja mała księżniczka mówi niewiele, więc zamawiam własnie dwie książki z Puciem. 🙂

Odpowiedz
Kaoruaki 12 lutego, 2017 - 1:02 am

Jej, jak miło tu zajrzeć po rocznej nieobecności w blogosferze. Tu nadal tak klimatycznie i tak w Twoim stylu. Mamy podobne gusta co do ksiazeczek, bo wiele z nich i u nas sie znajduje. Beatrix Potter uwielbiam, mam wrazenie ze na chwile obecną raczej mało znana dla wiiększosci dzieci, a szkoda, natomiast Pana Pierddziołkę musieliśmy schować, bo moim nie zbyt przypadły do gustu ilustracje…
Ściskam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Justyna 20 lutego, 2017 - 4:28 pm

Ola polecam książki Doroty Gellner- zaczęliśmy od Duszki stworki i potworki, a teraz mamy już wszystkie 3 części. Porwała nas też i wciągnęła bez reszty prześliczna opowieść Prezent dla Cebulki autor: Frida Nilsson Pozdrowionka 😉

Odpowiedz
6 książek dla dzieci, które warto mieć w domu! - Home on the Hill - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, kuchnia, DIY 20 września, 2017 - 10:58 am

[…] W kolorowym pokoju – 10 naszych ulubionych książek dla dzieci! […]

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej