fbpx

Nowości w naszym salonie oraz konkurs – wygraj drewnianą lampę od Lightwood!

by Home on the Hill

19 dekoracje-do-salonuscandinavian-living-room steple-z-drewna 3 salon-w-stylu-skandynawskim8blog-lifestylowy

Teraz, kiedy jesień zagląda nam w progi, mam więcej czasu na aranżowanie tej naszej przestrzeni. Marzyły mi się jakieś zmiany, nowości. Niedługo pokażę Wam nasze jesienne dekoracje, a dziś zapraszam do salonu, gdzie rozgościł się piękny, skandynawski akcent. Jak ja lubię dbać o tą naszą przestrzeń, dekorować ją, przestawiać wszystko wokół. Nasz nowy nabytek, o którym Wam zaraz opowiem, sprawił, że  to nasze pomieszczenie nabrało zupełnie innego charakteru. Dzisiejszy post w ogóle jest pełen niespodzianek, bo na końcu czeka na Was wyjątkowy konkurs, również i dla Was niosę wymarzoną lampę!:)

Siadam na tym moim wielkim, szarym fotelu, okrywam się kocem i sięgam po ulubioną książkę… Teraz, kiedy chłodniej na dworze, przenieśliśmy nasze rodzinne życie na powrót do środka. Najwięcej czasu spędzamy w salonie. Lubię tu mieszać różne style, dekoruję go po prostu tym, co mi się podoba, co wpadnie mi w oko. Łączę ze sobą rożne akcenty, stylistyki. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby był przytulny, pełen tekstyliów, ulubionych koców, poduszek i światła. Kocham też drewno i uwielbiam otaczać się rzeczami wykonanymi z tego materiału. Lubię naturalne detale we wnętrzu, mam wrażenie, że to one dodają całości takiej świeżości, lekkości i przytulności. Zielone rośliny, plecione kosze, drewniane meble, dodatki… Od dawna chodziła mi po głowie myśl, że przydałaby mi się też tu ciekawa lampa, która tworzyłaby mocny akcent. Są takie firmy, które kochają drewno tak samo jak i ja, i do nich między innymi  należy Lightwood. Zdecydowanie zakochałam się w ich produktach, w tej ich prostocie, ciekawym designie, funkcjonalności. Ich produkty tworzone są z drewna, gdzie jest pięknie wyeksponowana jego struktura. Możemy odnaleźć u nich wiele ciekawych modeli, zarówno lamp stojących jak i wiszących, u nas zamieszkała piękna, lampa podłogowa na trzech nogach LW14. Wpasowała się idealnie. Zaraz zresztą zaczęłam się nią bawić, tworzyć najróżniejsze aranżacje, świetnie komponuje się ze wszystkimi moimi ulubionymi dodatkami.

Prosta forma, duży biały abażur, zdecydowanie urzekła mnie bardzo. To niesamowite jak takie elementy mogą mieć wpływ na całe wnętrze. Mimo, że uwielbiam otaczać się wieloma rzeczami, dodatkami, jakoś tej jesieni skupiam się na prostocie, na neutralnych kolorach, na ograniczeniu (jak na mnie:P) tysiąca bibelotów. Teraz głównie wyciągam na wierzch ulubione książki, świece, wcześniej wspomniane koce, to dla mnie idealny zestaw na jesienne popołudnia i wieczory. Jakoś tak w domu zrobiło się od razu jaśniej, przytulniej, a zarazem spokojniej. Nasz salon lekko przearanżowany, z idealnym kącikiem czytelniczym, jest zdecydowanie tym, co teraz potrzebuję. Nowa lampa rozświetla mi wieczory, pięknie komponuje się z całością.  Nawet nie wyobrażacie sobie jak się cieszę:)

1615lampa_tripod 13 14


konkurs – wygraj drewnianą lampę od Lightwood!

plakat-konkursowy

Tak jak szumne od początku wpisu zapowiadałam, mam też coś dla Was!:) Kochani, jeśli  i Wam marzy się taka duża, stojąca lampa z drewna o nietuzinkowym designie i wartości 450 zł, to teraz macie niepowtarzalną szansę ją zdobyć. Jestem pewna, że wpasuje się idealnie w praktycznie w każde wnętrze, rozświetli Wam te jesienne wieczory, doda charakteru i przytulności. W dodatku macie do wyboru wiele opcji kolorystycznych, ja zdecydowałam się na biały abażur i jasne, sosnowe nogi, ale tak naprawdę jest aż 19 rodzajów tych lamp, jest więc w czym wybierać!:) Tu tylko kilka przykładowych z nich:

clipboard02

Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Co trzeba zrobić, aby taką wymarzoną lampę zdobyć? Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem napiszecie krótko, z czym kojarzy Wam się słowo dom. Ogromnie jestem ciekawa Waszych historii i odpowiedzi:)

Regulamin:

  1. Czas trwania konkursu  05/10/2016r – 19/10/2016r
  2. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi w ciągu pięciu dni roboczych od daty zakończenia konkursu.
  3. W konkursie zostanie wyłoniony jeden zwycięzca.
  4. Zadanie konkursowe polega na tym, aby w komentarzu pod tym postem opowiedzieć, z czym kojarzy Ci się słowo dom.
  5. Polub fanpage fundatora nagrody Lightwood
  6. Udostępnij konkursowy plakat na swoim blogu bądź tablicy FB. (grafika konkurs – wygraj drewnianą lampę)
  7. Nagroda to lampa podłogowa LW14 w wybranym przez zwycięzcę kolorze.
  8. Fundatorem nagrody jest firma Lightwood.

Czekam na Wasze zgłoszenia i życzę powodzenia!:)

11 10 5


Wyniki

Kochani czas na wyniki… W konkursie było prawie dwieście zgłoszeń, a Wasze komentarze przyprawiły mnie o szybsze bicie serca, o wzruszenie. Padło tyle pięknych definicji słowa dom, że mogłaby z tego powstać książka, najcudniejsza jaką świat widział. Dziękuję Wam za te wszystkie słowa, za każdą Waszą myśl, jesteście fantastyczni!

Od dwóch dni biję się z myślami kogo nagrodzić, bo tak naprawdę każde zgłoszenie na to zasługuje. Okazuje się, że słowo dom ma tak wiele znaczeń, ale każdemu jest równie bliskie i dla każdego tak samo ważne. Dom to przestrzeń, ale przede wszystkim ludzie. To bliskość i miłość… Pięknie mi pisaliście. 

Nie przedłużając za wiele lampa trafia do:

wyniki

Gratuluję serdecznie i poproszę o kontakt na maila ola.papinska@gmail.com Wszystkim zaś dziękuję za udział i nie martwcie się, już w poniedziałek ruszamy z kolejnym konkursem!!:))) Będzie to coś, co wielu z nas chętnie znalazłoby pod choinką, gwarantuję:)) Uściski wielkie!

 

Zobacz również

81 komentarzy

Koraliki Beaty 5 października, 2016 - 9:10 am

DOM czyli D-O-M = D jak dzieci, O-ognisko (oczywiscie domowe), M jak mieszkanie = dla mnie dom to miejsce, gdzie kocham i wychowuje moje dzieci, gdzie mamy swoje rzeczy jak przystalo na miejsce do mieszkania ale tez miejsce gdzie rozpalamy w kominku ogien cieszac sie cieplem jakie sie rozchodzi i cieszac sie soba nawzajem. Mam nadzieje,ze wlasnie te wszystkie elementy razem moje dzieci będą wspominać i takie same D-O-M-y bedą tworzyc swoje wlasne

Odpowiedz
Kry B- S 5 października, 2016 - 9:19 am

Dom to ciepło. Zapach obiadu, stygnące ciasto na blacie. Dom to uśmiech najbliższej, ukochanej osoby. Dom to zostawione w przejściu kapcie, to niedbale rzucony koc i świeca, która otula swoim blaskiem nasze szczęsliwe twarze. Tak dziś widzę dom 🙂

Odpowiedz
Marta (żona,mama trójki dzieci, właścicielka dwóch suczek ) 5 października, 2016 - 9:27 am

Dom kojarzy mi się z ludźmi których kocham- rodziną , ciepłem , miłością , uśmiechem , merdającymi ogonkami, zapachem ciasta, pysznym obiadem, gorąca herbatą, książką czytaną w fotelu oraz ze spotkaniami z przyjaciółmi ❤️❤️❤️. Kocham swój „dom”.

Odpowiedz
MF 5 października, 2016 - 9:30 am

Dom kojarzy mi się z obowiązkami i nieustającym sprzątaniem. Dom kojarzy mi się z radością moich dzieci i czułym pocałunkiem mojego męża.

Odpowiedz
Monika 5 października, 2016 - 9:31 am

Słowo „dom” kojarzy mi sie ze szczęściem ,dla większości ludzi ,dom jest oazą do której wracają po męczącym dniu,pachnącym obiadem miejscem,gdzie można rozsiąść sie w ulubionym fotelu i otulić kocem. Wiele ludzi może jednak tylko pomarzyć o takim „luksusie”,dlatego za każdym razem gdy widzę bezdomna osobę ,bardzo współczuje i jednocześnie doceniam fakt mojego szczęścia- małego ,przytulnego mieszkania ,które nazywam DOMEM

Odpowiedz
Debbie 5 października, 2016 - 9:37 am

PIĘKNA LAMPA I PIĘKNE ZDJĘCIA!!!! 🙂 Dom to dla mnie rodzina, która zawsze jest tu i teraz. Dom to dla mnie ulubiona kanapa i koc, którym okryję się w chłodniejsze dni. Dom to dla mnie ciepła herbata podana przez ukochaną osobę. Dom to dla mnie ciche oddechy dzieci gdy w końcu zasną po całym dniu. Dom to dla mnie przytulność w zimowe i wietrzne dni.

Odpowiedz
Ania 5 października, 2016 - 9:43 am

DOM – ilu ludzi tyle definicji. od tych materialnych po te całkowicie mistyczne 🙂 dla mnie to miejsce gdzie czuję, że przynależę w 100%. Gdzie nie muszę niczego ani przed nikim udawać. Miejsce, które koi moje nerwy, gdzie czuję się bezpiecznie. Gdzie wracam zawsze z ulgą, nawet z najwspanialszych wakacji. Gdzie, mimo braku kominka, czuć ciepło – rodzinne. Mój dom to MOJE miejsce. Pozdrawiam. ps. Lampy faktycznie piękne! dzięki za polecenie tej firmy 🙂

Odpowiedz
Aurelia 5 października, 2016 - 9:56 am

Widzę synka (prawie trzy latka)spacerującego z jednego pokoju do drugiego. W małych rączkach przenosi książki, które ma zamiar po swojemu przeczytać. Stos niebezpiecznie rośnie z minuty na minutę. Po chwili słyszę, że coś się zwaliło.Tak myślałam, stos spada wprost na koci ogon naszego Tofika. Starsza siostra tuli kota, a synek dalej nosi książki. W duchu cieszę się ogromnie, że książki są jego najlepszymi zabawkami. Po chwili wygania wszystkich z pokoju i zaczyna czytać. Opowiada historie, które pamięta, dodaje też coś od siebie, chwilami udaje, że płacze, albo chichra się jak szalony. Hmm, może będzie z niego niezły aktor?? W tym czasie ja z mężem i starszą córką i kotem siedzimy pod drzwiami pokoju i słuchamy, jak czyta… W czasie jego odczytów nikogo nie może byc w pokoju. Ciepłe koce, poduszki, Tofik skaczący na klamkę od drzwi (rekord wisu na klamce 2 minuty!!!) i kakao i słuchamy, słuchamy… Uśmiechamy się pod nosem. Dla mnie to właśnie jest dom. Książki, cisza, swoboda, rozsypany koci żwirek, kasztany w butach, płyn do naczyń w lodówce, żeby kot przestał go pić. Dom to czas z rodziną, czas którego nikt mi nie zabierze.

Odpowiedz
Anna 5 października, 2016 - 9:58 am

Uwielbiam Twój salon – jest taki przytulny.
Lampa prezentuje się pięknie i pasuje idealnie.
Dom jest dla mnie miejscem, do którego zawsze chcę wracać. Nie ważne skad wracam, z jak dalekiej i ciekawej podróży.
Dom jest nie tylko miejscem ale i magicznym splotem ludzi. Ludzi bez których budynek nie byłby DOMEM.

Pozdrawiam serdecznie Anna

Odpowiedz
Ewa 5 października, 2016 - 10:08 am

Dom, to moje 63 m ciepła, miłości, bezpieczeństwa. Dużej dawki radości i śmiechu. Dom to mój kochany mąż i moich kochani synowie. Dom to nostalgia, humorki oraz nadąsanie. Dom to troski, zmartwienia oraz łzy. Dom i rodzina to największe złoto i ostoja świata. A lampa pięknie wkomponuje się w nasze wnętrze oświetlając nasz dom:) Pozdrawiam

Odpowiedz
Agata 5 października, 2016 - 10:18 am

Dom kojarzy mi się z miłością, z uśmiechem moich dzieci, z zapachem domowej drożdżowy, z bezpiecznym azylem. Dom to nie tylko budynek czy też cztery blokowe ściany, to przede wszystkim rodzina.

Odpowiedz
Marysia 5 października, 2016 - 10:26 am

Dom to ludzie, to miłość mamy, taty, brata, siostry, a teraz też Najukochańszego Męża i dzieciaków. Każdy jest inny, ze swoimi lepszymi i gorszymi dniami, ale tworzymy Dom. Przez wielkie „D”. Do tego dochodzi nasza oswojona przestrzeń, gdzie żyjemy i możemy się miłością dzielić, gdzie czujemy się dobrze.

Odpowiedz
Sabina 5 października, 2016 - 10:34 am

Dom to przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą. Nie tylko rodzina, ale również Ci, którzy często do niego zaglądają. Dom to zapach pieczonego ciasta, racuszków z jabłkami lub piernika. Dom to tupot małych stópek, które codziennie rano przybiegają do naszego łóżka. Dom to uśmiechy, całusy, ale czasem też smutek i łzy. Dom to skarpetki rozrzucone tu i ówdzie przez męża, orkiestra na środku pokoju z garnków i ciche wieczory tylko we dwoje, kiedy cały DOM już śpi 🙂 Pozdrawiamy

Odpowiedz
Natalia 5 października, 2016 - 11:10 am

Dla mnie dom to nie tylko ściany i sufit. Dom to nie tylko meble i dodatki. To miejsce,które ma służyć przede wszystkim jego mieszkańcom,którzy go tworzą.Każdy dom to inna historia jego mieszkańców,to radości i smutki, to atmosfera jaka w nim panuje, to bezpieczeństwo.To miejsce za którym zawsze będziemy tęsknić i chętnie do niego wracać,chociażbyśmy byli na końcu świata na super wakacjach to za nim tęsknimy.Dom to przede wszystkim wspomnienia np.te z dzieciństwa,które już jako dorośli ludzie mający bardzo często już swoje domy ciągle pamiętamy,jakbyśmy dopiero co zamknęli za sobą drzwi…Tutaj nasunął mi się wierszyk,który wpisała mi moja koleżanka paręnaście lat temu do pamiętnika.Na pewno podpowiedziała jej go mama,ale jest taki na czasie.
„Dom – to nie tapety, nie meble,
nie kąt z żyrandolem, obrazem.
Dom – to tam, gdzie choćby pod gołym niebem
ludzie są razem.

Tam, gdzie jasno wieczorem ciemnym,
tam, gdzie ciepło, choćby wicher dął.
Starczy, że mocno chcemy –
a zbudowaliśmy dom.

To, co różni, opada jak liście.
Zostaje najdroższe, najbliższe.

Huragany murów nie ugną.
Nie przekroczy progu nieufność.

I gdziekolwiek będziemy – wszędzie
z tobą, ze mną – i dom nasz będzie.”

Wiktor Woroszylski

Odpowiedz
Kamila 5 października, 2016 - 11:14 am

A moj dom z przeszłości, ze wspomnień to wcale nie rodzina, ciepło, uśmiechy czy zapach ciasta. Nie mam takich pozytywnych wspomnień. Natomiast teraz tworze swój własny dom. Z kochającym mężem u boku i maluszkiem w drodze. I ja pierwszy raz mam „dom”. Spokojny i ciepły. Bezpieczny. W ktorym mogę być sobą. O który dbam, który dekoruje. Taki, w którym pragnę żeby moje dzieci były najszczęśliwsze na świecie 🙂

Odpowiedz
Marlena 5 października, 2016 - 11:46 am

Kiedyś już tym myślałam więc pozwolę sobie powtórzyć bo nic a nic się nie zmieniło od tamtego momentu.
Jest takie miejsce, całkiem niedaleko.
Idealne, choć szukać nie musiałam długo.
Takie, gdzie szum drzew słychać a jak zamkniesz oczy i słuch wytężysz to nawet szum płynącej nieopodal rzeki usłyszysz.
Takie, gdzie kogut rano pobudkę ci zrobi a pies sąsiada pogoń za twoim rowerem urządzi.
Piękne, magiczne, trochę nawet wymarzone miejsce.
Mój kawałek świata. Tu gdzie w sobotę czuć zapach mojego śliwkowego ciasta, gdzie na dworze suszy się moje rozwieszone pranie a od progu słychać mój głos zapraszający gości do środka.
Mój dom.

Odpowiedz
KaSia 5 października, 2016 - 12:14 pm

Dom to chwile spędzone z najbliższymi. Rozmowy przy kubku herbaty, wspólnie obejrzane filmy. Dom to wybuchy śmiechu, łzy smutku i zdarte kolana. Zapach drożdżówki świeżo wyjętej z piekarnika i koc, którym można się otulić gdy zrobi się chłodno. To też lustra umazane małymi paluszkami i psim nosem. To też skrzypiące drzwi starej szafy, które częściej irytują niż nadają „czaru”. Ale przede wszystkim dom to ludzie, którzy go tworzą, z całą swoją codziennością- dobrymi i złymi humorami. Goście, którzy przychodzą i domownicy, którzy zostają.

Odpowiedz
Ewa 5 października, 2016 - 12:50 pm

DOM to ciepło i miłość. To miejsce, gdzie się kochamy, szanujemy i akceptujemy. To miejsce, gdzie czujemy się bezpiecznie. To poranne przytulanie i tupot bosych stópek w pogoni do naszego łóżka. To herbata z miodem i wieczorne pogaduchy. To spokój ducha, to poczucie, że wszystko jest tak, jak sobie wymarzyliśmy. To RODZINA, która jest dla mnie całym światem. To miejsce, które jest tylko nasze i w momencie przekroczenia progu znikają wszystkie troski i zmartwienia. DOM- dzieci, ojciec i mamusia 🙂

Odpowiedz
Aleksandra Knecht 5 października, 2016 - 2:17 pm

Dom to pachnące świece opium w jesienne wieczory, wełniany koc i grzane wino działające jak termofor. W lato budzące skowronki na gałęzi sosny i przebijające się przez drzewa promyki słońca .
To oaza spokoju i miejsce, gdzie mogę się schować przed światem i być dalej szczęśliwa.

Odpowiedz
Beata 5 października, 2016 - 2:21 pm

Słowo „Dom” kojarzy mi się przede wszystkim z miłością. Z miłością, wsparciem i ciepłem. Z przebaczeniem, darowaniem win i pojednaniem. Kiedy myślę „Dom”, widzę ludzi siedzących razem przy stole, zatraconych w sympatycznej rozmowie. Nie słyszę kłótni, bo wszyscy są jednomyślni, a nawet jeśli nie zgadzają się z drugą osobą, wykazują empatię, idą na kompromis. Rozumieją się. Między nimi panuje permanentna zgoda. Dzieje się tak dlatego, że każdy z nich stara się zachować taki stan. Każdy z nich dba o dobro drugiego – nie o własny interes. Dzięki temu istnieje harmonia. Wszystko jest w porządku.

Odpowiedz
Karolina 5 października, 2016 - 2:24 pm

Jestem studentka rozdarta miedzy dwa światy. Jednak niezmiennie od miejsca-czy to dom rodzinny czy dom,w ktorym mieszkam studiujac dom to dla mnie schronienie. Dom to cieplo i zrozumienie. Dom to miejsce, gdzie moge byc soba. Dom to miejsce akceptacji. Dom to tez milosc. Choc w calkiem prozaicznej istocie dom to teraz dla mnie ciezka praca 🙂 Od dwoch miesiecy mam swoje wlasne mieszkanie w ukochanym i wyśnionym mieście. Oszczędzając i tak biedny studencki budzet wszystko w nim remontuje sama. Wiec dom to tez dla mnie prawdziwa szkola 🙂 Szlifowanie scian, malowanie, kladzenie paneli i milion innych prac. Ale kocham to miejsce i wiem,ze pomimo zdartych paznokci, zdartych rak i tego,ze pyl znajduje nawet w torebce bedzie to moj azyl. Moj dom wykonczony moimi rekoma 🙂 i coz taka lampa to byłby ideal do moich szarosci 🙂 Niestety na razie moge tylko o niej pomarzyc 😉

Odpowiedz
Ola 5 października, 2016 - 2:33 pm

Ah Olu, pięknie jak zwykle. Ja niestety mam problem z ustawianiem rzeczy poniżej metra wysokości. Chętnie bym porozstawiała dekoracje na podłogach, ale mieszka ze mną najkochańszy stworek na świecie, siedmiomiesięczny owczarek szwajcarski. Gdy coś pojawi się na podłodze, on jest pierwszy, żeby to spenetrować, rozszarpać i zjeść. Pozdrawiamy

Odpowiedz
pietrunia22 5 października, 2016 - 2:44 pm

Mój dom, moja ostoja, miłość, szczęście. Mój do to moje dzieci, mój mąż. Mój dom to wieczne niedoróbki. Mój dom to podbitka nie zrobiona, to ogrodzenie nie wykonane Mój dom to wkurzający piach na mojej działce. Mój dom to widok z okna tarasowego na las sosnowy. Mój dom to śmiech, mój dom to sprzeczające się dzieci, mój dom to zapach pieczonego ciasta (bo dzieci tak lubią). Mój dom to goście, imprezy rodzinne, kawa z koleżanką. Mój dom, jest mój i to jest w tym wszystkim najlepsze, mimo tych różnych sprzeczności, jest cudowną oazą w której czuje że….jestem u siebie 🙂

Odpowiedz
wymarzone mieszkanie 5 października, 2016 - 2:45 pm

To magiczne słowo, którym nie można tak rzucać na prawo i lewo:) Ma potężną moc i jak na prawdziwe zaklęcie przystało odmienia wszystko. Każde cztery kąty nazwane domem, jak pod wpływem największego czaru stają się czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Naszym miejscem na ziemi. Najwspanialsze jest w nim to, że możemy go stosować przez całe nasze życie i w różnych, lecz starannie wybranych przez nas miejscach, gdyż to czar niewyczerpalny. Dlatego cieszmy się nim:)

Odpowiedz
Ola 5 października, 2016 - 3:07 pm

Czym jest dla mnie dom? Moją mamą krzątającą się od samego, rześkiego rana po kuchni, nawołującą domowników na śniadanie; moim psem sprawdzającym czujnie czy już nie śpie, by z impetem wskoczyć i z oddaną czułością obdarować mnie milionami pocałunków; gorliwymi dyskusjami moich bliskich i odgłosem ich rozlegającego dźwięcznego śmiechu; schronieniem pod opuszkami paluców mojego narzeczonego; zapachem świeżo ugotowanej pomidorowej i lawendy w ogródku; przymrużonych oczu mojego kota, z zaangażowaniem śledzącego tańczące liście za oknem; to przenikająca mnie na wskroś głębia błękitu oczu mojego najukochańszego mężczyzny, to pobojowisko w kuchni po natchnionym, artystycznym przypływie sprawdzenia swych sił kuchennych; to porozrzucane notatki w szale nauki; ślady łapek mojego psa po mokrym spacerze; poranne buszowanie wśród pierzyn; gorąca kawa w ulubionym kubku; mój ciepły koc, moja ukochana poduszka i mój azyl; moje porażki, upadki i ściany, które widziały najgorsze kryzysy i tabuny wylanych łez oraz te chwile najlepsze, przepełnione nieodpartym szcześciem i radością.
Mój dom to miejsce, które daje wytchnienie. Mój dom to azyl. Mój dom to moja opoka.

Odpowiedz
Paulina J. Rutkowska • Karmins 5 października, 2016 - 3:43 pm

Dom kojarzy mi się przede wszystkim z poczuciem bezpieczeństwa. Obecnie czuję, że mam dwa domy – jedno to moje mieszkanie, miejsce, w którym mogę schronić się i kilka godzin spędzić w samotności, zrelaksować, urządzić po swojemu, planować życie z M., drugie – dom rodzinny, do którego mogę wrócić w każdej chwili, zaparzyć herbatę mamie oraz babci i z nimi przy niej poplotkować, razem z siostrą pobawić się z jej psem i podrapać go za uchem (bardzo to lubi!), no i zapytać tatę, jak minął mu dzień w pracy i co dziś ciekawego przeczytał.

Lampa przepiękna, z pewnością będzie pasowała do wnętrz w różnych stylach, nie tylko tych stricte scandi:)
Serdeczności!

Odpowiedz
Kącik Pelen Pomysłów 5 października, 2016 - 4:43 pm

Aranżacja jak zwykle piękna, lampa jest cudowna! chciałabym ją mieć! ♥ Może się skuszę na udział w konkursie 🙂

Odpowiedz
systemy składowania 5 października, 2016 - 5:17 pm

to wnętrze na fotkach jest po prostu genialne 🙂 idealnie w moim stylu 🙂 lampa też ale chyba na konkurs nie pójdę 😀

Odpowiedz
Anna Lisowska 5 października, 2016 - 5:27 pm

Mój dom to…
miejsce, w którym czuję się piękna, spełniona i wartościowa,
miejsce pełne miłości,
4 pokolenia wspaniałych, mądrych i dzielnych kobiet, które razem przetrwały wiele życiowych burz,
wspólne radości i smutki,
uśmiech ale czasem także łzy,
zapach pieczonego ciasta i parzonej kawy,
ciepło i przytulność,
świece o zapachu wanilii,
latem owoce z ogrodu, zimą miód z pasieki,
setki zawekowanych wspólnie przetworów 😉
babcia siedząca przy terkoczącej maszynie do szycia, tworząca ubranka dla nas i naszych lalek,
dziadek pochylony nad cerowaniem sieci rybackich,
dźwięki pianina i akordeonu, na których grywał w długie zimowe wieczory…
… chciałabym napisać jeszcze wiele ale wzruszenie nie pozwala. Babci i dziadka od niedawna nie ma już z nami a ja staram się, żeby mój dom pozostał taki, w jakim dane mi było mieszkać razem z mini. Byłabym ogromnie szczęśliwa, gdyby moje wnuki mogły kiedyś z podobnym sentymentem opisać swój dom.

Odpowiedz
Anna 5 października, 2016 - 5:28 pm

Dla mnie dom to przede ciepło, bezpieczeństwo, wspaniale się tam czuję i chcę w nim przebywać. To również bliskość, czas spędzony z rodziną, godziny zabawy z moim królikiem na dywanie, eksperymenty w kuchni, szczere rozmowy do późna w salonie. Jest miejscem, w którym rządzę i urządzam ja. Wszystko jest według mojego pomysłu, wygląda tak jak sobie wymarzyłam. Czuję się z nim emocjonalnie związana, zawsze po dłuższej nieobecności z radością rozglądam się po nim i myślę: „To mój raj na ziemi”.

Odpowiedz
Ania 5 października, 2016 - 7:03 pm

Dom to rodzina, bliskość i ciepło. To schronienie i ostoja, miejsce do którego zawsze powinno się móc i chce się wracać.

Odpowiedz
Vanesa 5 października, 2016 - 9:27 pm

Dom to moja bańka mydlana, do której wchodze i obserwuje świat każdego dnia z innej perspektywy. Czuję się tu bezpieczna, szczęśliwa i pełna nadziei.

Odpowiedz
BEATA 5 października, 2016 - 9:51 pm

Dom dla mnie to koty, które już od progu witają mnie każdego dnia, to ciepłe śniadanie przygotowane przez ukochaną osobę, to słodki pocałunek nad ranem, to miejsce gdzie po ciężkim dniu zawijam się w kocyk, biorę kakałko i oglądam ulubione seriale. Dom to Dużo Otwartej Miłości. To mój azyl. To moje schronienie. To miejsce gdzie czytam ulubioną książkę, gdzie tulę rodzeństwo, to miejsce które stworzyli moi rodzice. Dom to rodzina, miłość, ciepło. To coś więcej niż cztery ściany to duch miłości i radości, który jest w nas.

Odpowiedz
BEATA 5 października, 2016 - 9:52 pm

Dom dla mnie to koty, które już od progu witają mnie każdego dnia, to ciepłe śniadanie przygotowane przez ukochaną osobę, to słodki pocałunek nad ranem, to miejsce gdzie po ciężkim dniu zawijam się w kocyk, biorę kakałko i oglądam ulubione seriale. To Dużo Otwartej Miłości. To mój azyl. To moje schronienie. To miejsce gdzie czytam ulubioną książkę, gdzie tulę rodzeństwo, to miejsce które stworzyli moi rodzice. To rodzina, miłość, ciepło. To coś więcej niż cztery ściany to duch miłości i radości, który jest w nas.

Odpowiedz
Anka 5 października, 2016 - 9:58 pm

Dom… Dla mnie to ostoja. To moj poczatek i koniec. To sytosc i glod. To oczekiwanie po ciezkim dniu. To cieplo. To bezpieczenstwo. To moja rodzinka. To zapach i smak kawy z mlekiem. To zamkniete oczy …. I wszelkie troski idące precz:-)

Odpowiedz
Iwona 6 października, 2016 - 12:20 am

Dom to miejsce, gdzie od progu
Miłość bierze we władanie
Wszystkie moje rzeczy, sprawy,
By przemienić je w kochanie.
Dom to miejsce, gdzie nad kawą
Rymy krzywe te układam,
Gdzie olśniewa mnie natchnienie:
Dom to ludzie, których kocham.

Odpowiedz
Asia 6 października, 2016 - 1:07 am

DOM TO MIEJSCE W KTÓRYM MOŻESZ SWOBODNIE CHODZIĆ BEZ STANIKA! To jest bez 2 zdań domena domu!

Dom kojarzy mi się z miejscem, do którego chce się wracać. Jak w pracy masz urwanie głowy, masz totalnie dość świata !!!!!! wszystko Cie wkurza, ciagle pędzisz, każdy coś od Ciebie wymaga – Ty mozesz wrocic do domu i wszystko zostawic za drzwiami. Mozesz miec w nim balagan, możes chodzić w dziurawej skarpetce i nikt Cie tam nie ocenia. Dom to miejsce gdzie mozesz byc sobą po swojemu bez speniania oczekiwan innych. Gdzie mozesz przykladac swoją stopke do stopki partnera i za kazdym razem dziwic sie i smiac sie z tego ze jego stopa jest wieksza. To miejsce gdzie mozesz pic wino o 11 rano robiąc pranie i byc w swoim swiecie szczesliwa. Dom to wolnosc. Wolnosc bycia soba.

Odpowiedz
Monia 6 października, 2016 - 8:05 am

Pamiętam jak wilk zdmuchiwał domek trzech świnek, pamiętam jak Jaś i Małgosia zagubieni w lesie pragnęli wrócić do domu, pamiętam zapach ciasta, wieczorynkę o 19tej, kolorowe gumki do włosów… ale nie to było najważniejsze. Mama i jej uśmiech, troska w oczach Taty, brat ciągnący za warkocz, niedzielne spacery z psem, odrabianie lekcji i niezauważalne wtedy poczucie bezpieczeństwa, które jak parasol w czasie deszczu sprawiało, że nic złego się stać nie mogło. Otoczeni pięknymi przedmiotami, tworzymy twierdze, zamykamy się, wynosimy nad innych… Kocham piękne przedmioty, ponieważ rozwijają wrażliwość, pomagają stworzyć ciepłe, przytulne,”oswojone” wnętrze. Nie czynię z nich trofeum pychy ani zazdrości. Tak też staram się budować dom – ciepłem, uśmiechem, obecnością, bliskością. Irena Jarocka śpiewała „Tam gdzie serce, tam mój dom” – chyba każdy zna te słowa i trudno o piękniejszą a przede wszystkim prawdziwszą definicję domu…

Odpowiedz
Agnieszka 6 października, 2016 - 8:48 am

Mój, moja, moje, moim – dom. Dom to ściany, podłoga, płytki w łazience i przekonanie klienta, że jednak wiem lepiej, więcej i piękniej o kolorach czy wyposażeniu przestrzeni, w której będzie przebywać. Kurzołapy wyrwane z katalogu, pielęgnowane graty przeszłości, zawartość zakurzonego, starego kartonu, smaki i zapachy – określają miejsca. Ludzie bliscy, zwierzaki większe i mniejsze. Tyle tego było. Wiele domów jeszcze będę projektować. Domy małe, domy duże. Każdy inny. Dom mam w środku samej siebie. Podobno. Odnawiam ludziom dusze. Tworzę ludziom szczęśliwe domy. Z serca.

Odpowiedz
happyhowdoll- Marzena 6 października, 2016 - 9:24 am

Nie ważne w jakich czterech scianach przyjdzie nam zamieszkać…Dziś tak myślę, bo odnalazłam swoją definicję szczęścia:
„jestem tym kim chce być, jestem myślą, pragnieniem, żądzą i jej niewiedzą, szczęściem a czasem brakiem, wiatrem który smaga włosy i pocałunkiem na dobranoc córki”- twórczość własna.

Czym jest szczęście?. Z pozoru proste pytanie lecz próba odpowiedzi na nie może sprawić nie lada problem.
Każdy z nas próbuje odgadnąć, lub ułożyć po swojemu definicję szczęścia. Dla wielu osób szczęściem będą pieniądze, ale jeśli ich zabraknie to czy szczęście ucieka?. Czy dla ślepego szczęściem będzie móc zobaczyć, dla głuchego-móc usłyszeć, dla chorego- ozdrowieć?. Dlaczego gonimy za czymś co jest tylko obietnicą szczęścia??
Czyż szczęściem nie może być pobudka gdy ranne wstają zorze, powitanie słońca o świcie szczerym uśmiechem lub to, że w ogóle się dziś obudziłam?
Szczerze, nieraz zgubiłam się w szukaniu swojej definicji szczęścia. Bowiem ma ono wiele twarzy: narodziny długo wyczekiwanego potomka czy otrzymanie intratnej pracy lub wygranie wycieczki do Paryża, to tylko kilka przykładów z tysiąca, które cisną się same na usta.
W miarę upływającego czasu, nabywania doświadczeń, skupiam się na chwilach, tak ulotnych, które jutro są tylko wspomnieniem. Na uśmiechu dziecka, na dotyku ukochanego, na możliwości zadzwonienia do mamy, na szczęściu, że mam mamę …jeszcze…
W miarę mojego rozwoju, doceniam fakt, że idę, słyszę, czuję, mogę lub, że mi się chce móc. Że mam dwie ręce, którymi mogę tworzyć, ale bez nich też mogę!? Że mogę przytulić dziecko moje, że w ogóle mam dziecko a nawet dwoje!? Szczęśliwa jestem gdy o poranku, gdy wszyscy jeszcze śpią, zaparzam kawę, wdycham jej aromatyczny zapach myśląc, o tym co dziś sprawię, że się zadzieje, co mnie spotka, kogo poklepię po ramieniu i powiem nos do góry, patrz na mnie… Jestem Tu i Teraz…

Pewna opowieść z ostatnich kilku dni uświadomiła mi bardzo ważną rzecz, otóż..Szykując sobie śniadanie do pracy, moja starsza 7letnia córka bacznie mi się przyglądała, gdy zawahałam się, sięgając po jedną, jedyną gruszkę w koszyczku: „Zostawię ją dla ciebie lub Mili (mojej młodszej dwulatki), zjecie Wy”- powiedziałam. Siedmiolatka Misia uparcie przekonywała mnie, żebym wzięła do pracy ten ostatni owoc. Nie wzięłam, ależ jakie było moje zaskoczenie gdy po przyjściu na miejsce, odkryłam w torebce Tą gruszkę, schowaną głęboko. Podwójne uczucie szczęścia: po pierwsze, że moje dziecko pomyślało o mnie, jak sprawić Mi radość, a po drugie moje szczęście, że zaprocentowało to, co starałam się jej przekazać. Dzielenie się z innymi może sprawić wiele radości obdarowanemu i obdarowującemu.
A propos obdarowywania, od dość niedawna, bo od roku odnalazłam w sobie pasję, wręcz powołanie, zaczęłam szyć lale. To co czuję podczas ich tworzenia jest nie do opisania jednym słowem. Moi rozmówcy twierdzą, że jak zaczynam opowiadać o tym co robię, oczy zaczynają mi błyszczeć, głos drzeć z podekscytowania. Wyglądam jakbym bardzo się zakochała. Poniekąd to prawda, przepadłam bez echa… Możliwość tworzenia, kreowania z kawałków materiału, czegoś, a raczej kogoś kto ożywa, kogoś kto opowiada swoją historię… jest Moim szczęściem- nieocenione. To moje szycie jest takim motorem napędowym w tym pociągu, którego jestem maszynistą. Dlatego twierdzę, że w tym moim tworzeniu jest dużo magii. Szczęście które odczuwam podczas kreowania, udziela się moim lalom, nabierają mojej pozytywnej wibracji. Stąd też nazwa mojego bloga, w którym opisuje moje przeżycia związane z szyciem małych Osóbek. Czuję się Szczęśliwa jak lala!!! Same lale, a raczej ich obecność wpływa na obdarowane osoby zbawiennie. Lale rozbawiają, pocieszają, odganiają smutki. Dla dużego i małego.

Szczęściem jestem Ja, gdy w zgodzie ze sobą, z tym co robię, z moimi przekonaniami, z akceptacją mojego ciała, wdycham rześkie powietrze, gotowa by zmierzyć się z małymi i dużymi przeszkodami – mojego umysłu, dać świadectwo że szczęście zależy od nas samych i od tego czego w życiu szukamy.
Dziś nie liczy się to gdzie mieszkam, liczymy się MY jako rodzina. Moja, Nasza rodzina jest dla mnie radością czasem smutkiem. Od niedawna czuję, że u nas jest przytulnie, bo odnależliśmy sie na nowo. Czuć miłość w powietrzu.
DOM TO JA.

Odpowiedz
maybemess 6 października, 2016 - 10:59 am

Dom to okruchy na stole, to niepościelone łóżko zachęcające do powrotu w jego ramiona, to wesoły śmiech dzieci, to święta, kolacje przy wspólnym stole, leniwa niedziela na kanapie. Dom to miejsce, gdzie czas wolniej płynie, gdzie możemy na chwilę zwolnić i zaczerpnąć oddechu.

Odpowiedz
Gosia Cash 6 października, 2016 - 12:48 pm

Dla mnie dom, to jego mieszkańcy. Mąż, który wita mnie w progu i daje całusa, za każdym razem, kiedy wychodzi do pracy. Moi synowie, którzy nazywają mnie Mamisia i wreszcie jamnik Fadzio, śmiesznie zarzucający kuperkiem, który zarzuca mi się na szyję niczym szal, gdy tylko otworzę jedno oko. Dom jest tu, gdzie jesteśmy my, szczęśliwi przy stole, siedzący nad lekcjami albo z robótką. Reszta jest tylko przyjemnym dodatkiem:)

Odpowiedz
Marta 6 października, 2016 - 2:16 pm

D-O-M: to tylko trzy litery, które zajmują tak mało miejsca na kartce, a znaczą tak wiele w życiu człowieka. Nie wiem, co jeszcze mądrego, błyskotliwego i wyróżniającego się mogłabym na ten temat napisać – wszystko już zostało tak pięknie ujęte w słowa w komentarzach powyżej, a z pewnością to jeszcze nie koniec. Padnie jeszcze mnóstwo cudownych określeń i porównań – jedne prozą, drugie wierszem – a wszystkie one oscylować będą wokół tego, co jest ostoją człowieka. Bo dom to przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą. To miejsce, w którym odcinasz się od wszystkich problemów tego świata. To wspomnienia, które zostaną w Twojej pamięci na zawsze. To emocje, które wyciskają z oczu łzy radości lub wzruszenia. Dom to po prostu miłość! I takiego domu każdemu życzę!

Odpowiedz
Wiesia 6 października, 2016 - 2:26 pm

Dom… To tylko trzy litery ale ich ładunek emocjonalny jest tak wielki, że nie sposób porównać tego do czegokolwiek innego.
Dom od zawsze był moim wielkim marzeniem. Od dawna wiedziałam jak ma wyglądać jego fasada ale też każdy jego najmniejszy zakamarek. W szczególności wiedziałam jaka ma panować w nim atmosfera. Miało być ciepło, przytulnie, swojsko, bezpiecznie. Tym marzeniem (wręcz obsesją) zaraziłam swojego obecnego męża. Pomimo bardzo ograniczonego budżetu zbudowaliśmy go od podstaw w rekordowym tempie i przy rekordowym nakładzie pracy własnej. Tymi „ręcami” w tonie kurzu szlifowaliśmy ściany, zasmarkani utykaliśmy wełnę miedzy krokwie, razem układaliśmy panele, przyklejaliśmy tapety. Jak wyszło? Może nie jest idealnie ale każda rysa na ścianie wiąże się z jakąś historią i tak po prostu jest nasza. Teraz dom to już nie tylko mury, dach ale w szczególności my. Na razie tylko dwoje ale dzielnie starający się o powiększenie rodziny.
Dom to miejsce, o którym gdy tylko pomyślę to uśmiecham się w duchu. Dom kojarzy mi się z obrzydliwym kocem w tygrysi wzór, którego nie można wymienić, bo ważniejsze są oszczędności na płytki na schody zewnętrzne, ale pod którym wspólnie spędzamy leniwe, deszczowe popołudnie. Dom kojarzy mi się z rodzinnymi obiadami, podczas których jest tak gwarno, że nie słychać własnych myśli, z powrotami z wakacji, kiedy niby smutno, bo skończył się wyjazd ale tak dobrze usiąść przy swoim stole i położyć się w swoim łóżku. Dom kojarzy mi się z moim miejscem na świecie. Jak dobrze, że właśnie taki jest MÓJ dom…

Odpowiedz
Iwona 7 października, 2016 - 8:11 am

Tam, gdzie się kocha i jest się kochanym, tam, gdzie czuje się bezpiecznie i to bezpieczeństwo sie zapewnia, tam, gdzie można być sobą, akceptuje się innych i jest się akceptowanym, tam, gdzie nieważne co by się stało możesz wrócić, tam, gdzie porozmawiasz o ważnych i niewaznych sprawach, tam, gdzie pomimo lat można być czasem dzieckiem, tam, gdzie możesz wystroić się jak na bal, albo chodzić w ulubionym starym dresie, tam, gdzie możesz mieć rozmazany makijaż, pęknięty kubek i plamę na bluzce a i tak dla najbliższych jesteś najpiękniejsza. DOM to takie moiejsce, gdzie wszystko po prostu gra.

Odpowiedz
arleta 7 października, 2016 - 9:42 am

Lampa cud miód – matko, ja nawet wiem gdzie bym ją postawiła 😀 Olu nie zazdroszczę wyboru, a żebyś miała jeszcze trudniej to i ja dołożę swoje trzy grosze 😉
Kiedy mówię dom myślę Mrągowo, osiedle Grunwaldzkie i mieszkanie z wielkiej płyty. Miejsce, w którym się wychowałam i dorastałam, w którym znam każdy kąt. W którym byli mama, tata i moje siostry. Dom w którym płakałam do poduchy po pierwszej miłosnej porażce i w którym było kilka niezapomnianych pocałunków. Dom, który co jakiś czas dawał się we znaki sąsiadom, kiedy to organizowałam kolejną domówkę. I kiedyś przypadkiem wyszła rozmowa, że rodzicom już nie potrzebne tak duże mieszkanie, poczułam straszny smutek, bo wiedziałam, że jak rodzice się przeprowadzą w inne miejsce, to tam tego mojego domu już nie będzie, bo on jest własnie tu na mojej kochanej Grunwaldzkiej.
Kiedy mówię dom w drugim ułamku sekundy myślę o moim mężu i dzieciach… i choć tym razem nie kojarzę domu z miastem (bo znalazł się w takim którego nie lubię) to lubię te nasze cztery ściany. Lubię tu być, spędzać czas z dziećmi i ukochanym, lubię kiedy jest wesoło i wszyscy się wygłupiamy. Zaplanowaliśmy, że pomieszkamy tu kilka lat, a potem może zmienimy lokum – i tam gdzie będzie nasza czwórka znowu będzie nasz dom – bo teraz kiedy mam własną rodzinę to tak właśnie jest.
Wniosek wypływa taki, dom to zarówno ludzie jak i miejsce – i ja wiem, że pięknie się czyta, że gdzie my tam nasz dom – że nawet pod gołym niebem oby razem – pięknie brzmi, gorzej jakby nas taka rzeczywistość zastała 😉 Jak za kilkanaście lat moje dzieciaki wyjdą z domu, założą własne rodziny, to pewnie znowu mój dom będzie miejscem, miejscem gdzie jestem ja i mąż, gdzie wracają dzieciaki ze swoimi – takie mam marzenie 🙂

Odpowiedz
Klaudia 7 października, 2016 - 11:39 am

Z czym mi się kojarzy słowo „dom”? Z życiem. Z codziennym życiem. Z radością, szczęściem i miłością, ale także ze smutkiem i codziennymi problemami. Jesienią – z kubkiem gorącej czekolady i ciepłym kocem. Zimą – z kominkiem, grzanym winem i przyprawą korzenną. Wiosną – ze świeżym powietrzem, sprawiającym, że człowiekowi chce się więcej! Latem – ze szklanką zimnej lemoniady z cytryną i miętą.
Z moim facetem, z moim psem, z miejscem, gdzie czuje się bezpiecznie i jestem szczęśliwa. Dom to całe nasze życie 🙂

Odpowiedz
Andrzej B 7 października, 2016 - 2:05 pm

Dom to marzenie. Marzenie o powrocie tam skąd się przyszło. Dom to ciepło. Ciepło które przyciąga.

Odpowiedz
Dorota Wiatr 7 października, 2016 - 8:37 pm

Dzienna Ostoja Marzeń

Odpowiedz
JUSTYNA 7 października, 2016 - 9:21 pm

D-DOBRZE
O-OŚWIETLONE
M-MIESZKANIE

Odpowiedz
Daria 8 października, 2016 - 2:07 pm

Wyjątkowo ciekawy blog, chciałabym, aby znalazł się na liście najlepszych blogów o wystroju wnętrz! Zapraszam na stronę http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/, gdzie można pobierać odznakę Blogu na medal 🙂

Odpowiedz
Kącik Pelen Pomysłów 8 października, 2016 - 7:45 pm

Dom to miejsce na dobre i złe chwile,
dom to wspomnienia te smutne i te miłe,

dom to sprzątanie, pranie, gotowanie
dom to ciągłe pieniędzmi gospodarowanie

dom to pierwsze zawody miłosne
dom to kaszelki, zarazki bezlitosne

ale…

dom to też miłość, ludzie się kochający,
miejsce gdzie gromadka dzieciaczków biegających,

dom to miejsce na nasze hobby i pasje,
miejsce gdzie piekę ciasto i tworze nowe dekoracje

dom to radość i chwile wspólnie spędzone
dom to Monopoly na stole rozłożone

p.s. A jesienią gdy szybciej nastaje ciemność i chłód
z pomocą przyjdzie nam oświetlenie od Lightwood 🙂

Odpowiedz
Bartosz 8 października, 2016 - 8:46 pm

Dom, to godziny nakładania gładzi na ściany, to kilogramy profili, zapraw, śrubek, nakrętek i uśmiech mojej Żony, łzy, krzyki i piski gdy weszła do Naszego pierwszego domu, w którym po raz pierwszy robiłem ściany i sufity w kółko odpalając You Tuba. DOM to zapach; To ciasto drożdżowe pieczone w każdą sobotę na niedzielne śniadanie, ziołowa odżywka do włosów mojej Żony, kłaki Naszych kotów, wieczne kocie zawody na jedynym dywaniku jaki mamy. To poszukiwanie idealnej konfiguracji mebli. Dom to miejsce, w którym nie mogę rozrzucać skarpetek (w wynajętym mieszkaniu mogłem), dom to miejsce, gdzie czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy, dom to adres, które można wpisać na stałe na stronie naszej ulubionej pizzerii. Jedyne miejsce w którym, jestem bohaterem, królem i … konserwatorem każdej powierzchni i struktury.
*lampa jest marzeniem mojej Żony, niedługo Nasza rocznica ślubu, więc naprawdę chętnie ją przygarniemy! 🙂
pozdrawiam, Świetny blog i naprawdę dobre zdjęcia.

Odpowiedz
Aleksandra 9 października, 2016 - 2:18 am

Przytulanie córki.
Mieszanie powideł.
Wkładanie ciasta do piekarnika.
Otulanie się kocem w świecie otulonym deszczem.
Wkładanie kwiatów do wazonu.
Zapalanie świec w ciemne dni.

Radość z ciężkiej pracy.
Noce zarwane na domowe czynności.
Noce bezsenne z podekscytowania.
Układanie książek na regale do nieskończoności.

Dom jest Czasem.

Czasem działania, tworzenia, inspirowania, komponowania.
Czasem dawania, poświęceń i nieustannej troski.

Czasem Kochania.

A jeżeli dom to miejsce, to takie, które nosimy w sobie. Miejsce, którym dzielimy się z bliskimi, które z nas emanuje.

Aby zbudować Dom, trzeba go najpierw odkryć w sercu i urządzić najpiękniej jak się da. Wówczas cały świat może być naszym Domem.

( Link do udostępnionej grafiki konkursowej: https://web.facebook.com/photo.php?fbid=1084220918282534&set=a.101649099873059.3579.100000839072935&type=3&theater )

Odpowiedz
Basia 9 października, 2016 - 9:43 pm

Mój Dom.. to cztery bijące serca – dwa duże i dwa zupełnie malutkie, najukochańsze i najprawdziwsze.. To śmiech od rana i ta ufność, na miłości zbudowana.. I choć tego zbudowanego z cegły, tego z oknami i drzwiami, tego jedynego – jeszcze nie mamy i po cudzych kątach się wciąż tułamy, to nadzieja na mury naszego Domu nie gaśnie 🙂 Bo jeśli serduszka biją to Dom żyje. A póki co mamy chociaż swoją kanapę i ten nasz Dom przynajmniej ma gdzie poszaleć 🙂

Odpowiedz
AGNIESZKA 10 października, 2016 - 7:55 am

DOM TO CIEPŁO, RADOŚĆ, UŚMIECHY BLISKICH. TO LUDZIE, KTÓRZY CIĘ OTACZAJĄ. DZIECI BIEGAJĄCE WSZĘDZIE I MĄŻ CZEKAJĄCY Z KAWĄ. TO BEZPIECZEŃSTWO KTÓREGO KAŻDEMU POTRZEBA, A PRZEDE WSZYSTKIM TO MIEJSCE GDZIE Z CHĘCIĄ WRACAMY… I NIE WAŻNE CZY MIESZKA SIĘ W BLOKU, DUŻYM DOMU, APARTAMENCIE CZY M2.DOM TO RODZINA

Odpowiedz
Paulina 10 października, 2016 - 5:54 pm

Wszędzie dobrze… ale to jednak w domu najlepiej.

Odpowiedz
Monika 11 października, 2016 - 1:04 pm

Dla mnie dom to przede wszystkim miejsce w którym mieszkamy ze swoją rodziną( w skrócie 5M- Marcelka,Miśka,Monika, Michał i Malina (pies)). Nie ważne czy jest to wynajmowana przestrzeń, własne M.czy dom z cegieł murowany. Dom to zawsze miejsce, gdzie jesteśmy razem.
NASZ dom to miejsce , które wraz z mężem wybudowaliśmy od podstaw, od pierwszej cegły , dla którego poświęciliśmy niejedne wakacje (nie byliśmy od ładnych kilku lat), to miejsce po którym Nasze dzieci biegały jak jeszcze nie było tu nic i kiedy ich tata robił wszystko samodzielnie, dla Nas, żeby jak najszybciej w nim zamieszkać. Nasz DOM to nasza Oaza, to miejsce do którego chce się codziennie wracać. To miejsce do którego niektóre meble robiliśmy sami, żeby nasz DOM był Naszym wnętrzem…Nasz DOM to MY!
Najprzytulniejsze i najbezpieczniejsze miejsce na ziemi 🙂
Pozdrawiam
MONIKA

Odpowiedz
AGNIESZKA 11 października, 2016 - 2:02 pm

Dom w moim znaczeniu to nie „house” tylko „home”
… to ciepło z kominka
… to ciepłe przytłumione światło
… to długie wieczorne rozmowy z najbliższymi

Odpowiedz
justyna c 11 października, 2016 - 7:42 pm

DOM – to Mama,Tata i Siostry :*
Dom to miejsce gdzie są nasi Rodzice którzy nas urodzili, wychowali, wykształcili, którzy zawsze są z nami w złych i dobrych chwilach. Na których zawsze możemy polegać.. Gdzie upłynęło nasze dzieciństwo. Dom to miejsce spotkań rodzinnych,tam wszyscy mogą się spotkać i odpocząć. W DOMU w którym czuje się najlepiej miłość całej rodziny.

Odpowiedz
Nefertari 12 października, 2016 - 9:54 am

Dom – to miejsce, gdzie wifi włącza się automatycznie ;D
A tak bardziej serio: ciepło, własne miejsce, poczucie bezpieczeństwa. Prawdziwy dom to taka przestrzeń, do której chcesz wracać, kiedy jesteś szczęśliwa, i wtedy, kiedy prawie załamał się świat. To wcale nie musi być jedno konkretne miejsce na ziemi – takie na zawsze, konkretne współrzędne geograficzne. To mogą być ramiona Ukochanego albo gładkie ciałka dzieci. Bo dom to też ludzie.

Odpowiedz
Anna Kowalski 14 października, 2016 - 2:37 pm

Dom to miejsce, gdzie moge zdjac buty i po prostu byc soba!
Pozdrawiam
Anna

Odpowiedz
Magda Kardas 16 października, 2016 - 4:50 pm

Mówiąc słowo Dom mam przed oczami mój rodzinny dom w malutkiej miejscowości. Lekko skryty za drzewami, otoczony pięknym ogrodem, z radosną żółtą fasadą. Dom to moje ukochane miejsce na ziemi i najbardziej kochani ludzie na ziemi:) Dom to mama, tata moi dwaj bracia i ja. A od niedawna także mój mąż. Dom to ciasto śliwkowe mamy i kuchnia pachnąca niedzielnym obiadem. To silne i spracowane dłonie taty trzymające malutkiego króliczka, którego przyniósł mi pokazać. Dom to leżenie z braćmi w jednym łóżku gdy byliśmy mali i zmogła nas ospa. Ileż było śmiechu i drapania, oglądania bajek i krzywienia się na dziwnie pachnący płyn do smarowania. To radosny uśmiech mamy i rodzinne rozmowy po szkole. Dom to ubieranie wielkiej choinki, którą tata przytaszczył z lasu, a która zawsze zajmuje pół pokoju, tak, że ledwo mieści się stół wigilijny. Dom to te wszystkie wspaniałe wspomnienia i te dobre emocje które dają mi siłę do samodzielnego życia i tworzenia swojego własnego Domu.

Odpowiedz
Karolina 16 października, 2016 - 6:04 pm

Dom to miejsce, w którym gromadzę meble, dodatki i przedmioty, które znaczą dla mnie co szczególnego, opowiadają moją historię i mówią kim jestem. Dom to również miejsce, w którym „gromadzę”rodzinę i najbliższych przyjaciół, którym ufam i przed którymi mogę się otworzyć. To rozmowa, smiech i zabawa, to pragnienie, żeby te chwile nigdy się nie skończyły. Dom to miejsce, w którym uwielbiam przebywać i gdzie czuję się doceniona i spełniona. To miejsce, w którym nie muszę udawać kogos kim nie jestem. To miejsce gdzie czuję się szczęsliwa.
Ps. Nie mam facebooka, czy to istotne w tym konkursie:)

Odpowiedz
Monika 18 października, 2016 - 12:15 pm

Zawsze gdy pomyślę o domu nasuwa mi się tekst jednego z utworów Hey: „Dom to nie miejsce lecz stan”. I tak właśnie jest, bo mieszkać można wszędzie, ale dom to wielkie uczucie.

Odpowiedz
Sylwia L 18 października, 2016 - 7:08 pm

Dom … może i to prosta odpowiedź i pewnie wiele osób by jej udzieliło, osób które kochają swój dom, ten każdy kąt, każdy próg oddzielający każdą inną ale nadal wspólną przestrzeń. Dom to miejskie gdzie wracam po ciężkim dniu i od progu drzwi frontowych widzę nasz malutki kuchenny stół, widzę tatę w jego ulubionym stroju roboczym z pyszną zupą pod nosem, tatę który wrócił ze swojego warsztatu gdzie potrafi naprawić dosłownie wszystko, widzę mamę która choć mnie nie widzi krzyczy jak minął dzień, mamę z łyżką w dłoni, która potrafi robić kilka na pozór nie możliwych rzeczy naraz. Zaraz za mną wchodzi mój młodszy brat, rzuca swój plecak w kącie dobrze wie, że zaraz będę ględzić żeby odniósł go tam gdzie jest jego miejsce i dołącza do obiadu gdzie zdążył usiąść mój starszy brat zasiadając moje ulubione miejsce, jestem przekonana że każdy ma swoje miejsce przy stole swoje ulubione, z którego perspektywy ogląda rodzinny posiłek.Idąc muszę się zatrzymać kiedy nasz kundelek biega mi między nogami ciągnąc za sobą swój koc. Dom … to ogromny regał z książkami mojego taty ze starymi pachnącymi kartkami, które zbierał od najmłodszych lat, które uwielbiam … to muzyka, którą moja mam puszcza w pierwszej kolejności kiedy pojawi się w kuchni, to wielkie akwarium, to duże okno i balkon z którego widać dwa świerki sięgające wyżej niż dach domu, które sadził mój dziadek będąc małym chłopcem zanim powstały mury Naszego Domu. Dom to ciepło, to wspomnienia, pamiętnik, miłość, ciepło, tajemnica, dzieciństwo, zapach ulubionego proszku do prania mojej mamy, Rodzina, liściasta zielona herbata, ciasto piernikowe -tak łatwe że mój młodszy brat potrafi je zrobić a ja nie 🙂 To mój pokój miękki dywan, ogrom zdjęć w brązowym pudełku, białe świece, zapach drewna, cisza, spokój, bezpieczeństwo…. DOM mówi wszystko.

Odpowiedz
Sylwia L 18 października, 2016 - 7:21 pm

To miejsce, za które dziękuję Bogu, miejsce które sprowadza mnie na ziemię, które przypomina mi o tym co ważne i kim jestem. Dom to miejsce gdzie zaczęłam marzyć. Dom to miejsce gdzie mogę płakać nie ukrywając łez, krzyczeć nie oburzając nikogo, wyrażać swoje zdanie, wiedząc ze zostanie usłyszane. To moje życie i cokolwiek bym napisała to tak mało w porównaniu do tego czym naprawdę jest.

Odpowiedz
Anna 18 października, 2016 - 9:01 pm

Dom to serce, bo jest odbiciem wszystkiego, co czujemy.
Ma swój własny niepowtarzalny rytm, wyznaczany wydarzeniami naszego życia.
O dom trzeba zadbać, jak o serce, trzeba czasem w nim posprzątać, tak w życiu – coś wymazać, o czymś zapomnieć, dodać szczyptę nowości, żeby zawsze miało poczucie, że się o nie/ o niego troszczy.
Dom to podstawa, fundament, miejsce, gdzie wszystko się zaczyna i wszystko kończy – serce, bez którego żyć nie można…

Odpowiedz
Anna Sz 18 października, 2016 - 10:13 pm

Dom – to ostoja do której zawsze chce się wracać, to ciepło dziecinstwa, radość spotkan przy posiłkach i wspólne rozmowy. To miejsce gdzie zawsze powinna być zaświecona lampka byśmy mogli trafić do drzwi gdy zdarzy się, że pobłądzimy.

Odpowiedz
Monisiaczek1902 19 października, 2016 - 8:41 am

Dom kojarzy mi się z marzeniem o szczęściu rodzinnym: gabinecie dla męża, którego pasją są książki, garderobie dla mnie, w której pomieściłabym wszystkie swoje fatałaszki, dużego salonu na konstrukcje lego dla dzieci, poddasza na pamiątki rodzinne, piwnicy na domowe przetwory, ciepłej atmosfery, wieczornych pogaduszek…Z miejscem, w którym czuję się bezpiecznie, miejscem, w którym czuję się sobą, miejscem do bycia razem z rodziną, a także miejscem, w którym stale mam pełne ręce roboty (pranie, sprzątanie, gotowanie…)! Dlatego też dom to dla mnie synonim szczęścia ukrytego w czterech ścianach domu pod pochyłym dachem. To moja rodzina…to skarb, którego należy strzec!

Odpowiedz
Anusiiiiek 19 października, 2016 - 12:32 pm

DOM…3 literki, 1 słowo, a tak wiele znaczeń! Dom to nie tylko fundament domowego ogniska, na którym stawia się otwarte serce dla bliskich osób, to także radość i smutek przeżywany w ich towarzystwie 😉 To miejsce gdzie kochamy i jesteśmy kochani. To okiennice otwarte zawsze gościnnością, kwiaty w donicach na ganku i taras, na którym można wypoczywać…Dom stanowi oazę, do której wracamy by odpocząć i nabrać sił – tu każdy Nas rozumie, potrafi wesprzeć, pomóc i doradzić. A wszystko dlatego, że to cztery ściany urządzone wspomnieniami, zaufaniem, troską i zainteresowaniem. Dla mnie dom jest jak twierdza miłości i zrozumienia, którą trudno się zdobywa…i która jest lunetą marzeń!

Odpowiedz
Aleksandra 19 października, 2016 - 3:36 pm

Dom to zapach szarlotki z przepisu prababci, zapach płynu do kąpieli mojego synka i przytulne ramiona mojego męża 🙂

Odpowiedz
edyta Wis 19 października, 2016 - 3:47 pm

Biegające po domu dzieci, zapach unoszącego się domowego obiadku, wspólne posiłki i rozmowy, gdzie śmiejemy się do rozpuku, i budujemy ze sobą więzi. DOM kojarzy mi się czułością i sentymentem! Z mnóstwem radości, uśmiechem oducha do ucha i swobodą! Dom kojarzy mi się z miejscem, do którego aż chce się wracać! Z gwarem, temperamentem i swobodą! To nic innego jak chęć rozmowy, dzielenia się z bliskimi i totalny brak ciszy ! To piszący dźwięk wody wydobywający się z czajnika, to pryskająca zupa podgrzewana na paliniku, to pomagające w lepieniu ciasta dzieci, których uśmiech rozpromienia cały dzień, który lśni bardziej niż niejedna gwiazda na niebie.

Dom kojarzy mi się z ISKRĄ która najpierw zapala domowe ognisko a następnie podtrzymuje OGIEŃ miłości ! Iskra która działa jak ROZPAŁKA , która OGRZEWA nie tylko ciało ale i umysł!

Dom kojarzy mi się z bezpieczeństwem i rodziną, z zawsze wesołą i uśmiechniętą miną!
Z gwarem, bieganiem dzieci i wspólnymi rozmowami, z rodzinnymi na dywanie czy podłodze grami!
Z kątem w którym czuję że żyję, że mam po co do niego wracać -tu myślami i wspomnieniami mogę powracać!

DOM kojarzy mi się z lwicą, która za wszelką cenę chce zbudować swojej rodzinie miejsce pełne ciepła, miłościi ochrony! Miejsce które daje poczucie wolności, które cieszy, które powoduje, że się w nim relaksuje! Kojarzy mi się z małą kuchnią, gdzie WRE robota, i małym salonikiem gdzie skupia się CENTRUM rozrywki rodzinnej! Dom kojarzy mi się temperemantem, którego nie da się postrugać! Z uwielbiem wspólnych chwil, z dozą pragnienia! Z niezaspokojonym pragnieniem szczerości! Z APETYTEM na wspólne spędzanie czasu, z pieskiem który biega po ogrodzie!

DOM – kojarzy mi się z ciepłem,serdecznością i wybaczeniem! Dom jest dla mnie jak OCZYSZCZALNIA – wybacza wszystko w imię miłości ! Pozdrawiam Edyta 🙂

Odpowiedz
Joanna 19 października, 2016 - 8:05 pm

Dom to ja, dom to ty, przecież dom to my.
Nie sufity nie firany no i nie te piękne ściany.
Nawet powiem szczerze dom to nie talerze.
Nie szuflady, pułki, meble, przecież to są tylko brednie.
Dom to nie kanapa, telewizor i lodówko,
Dom to przecież czułe słówka.
Chcesz mieć dom? Stwórz rodzinę.
Każda chwila, dobra, zła tylko razem szczęście da.
Wspólny obiad i zabawy przecież to są ważne sprawy.
Buziak w czółko, przytulenie to miłości powiedzenie.
Dom mój słodki, mój kochany może mały, może ciasny,
Ale najważniejsze że DOM własny.
Dla mnie dom jest jak na razie tylko projektem na kartce. Właśnie rozpoczęliśmy budowę, nie uwierzycie jakie to wspaniałe uczucie. Wielkość domu i każdego pomieszczenia mogłam sama wybrać. Mam szanse stworzyć każdy pokój w moim wymarzonym domu. Wreszcie będę miała, tak naprawdę swój kont na ziemi. Stanie się on dla mnie miejscem na szalone pomysły, moim własnym azylem. A gdy tylko uda nam się z ,,nowymi lokatorami” DOM stanie się czymś najważniejszym w moim życiu.

Odpowiedz
Karolina 19 października, 2016 - 10:51 pm

Dom…
Dziś dom to dla mnie miejsce, w którym mogę wiercić dziury w każdej ścianie, żeby urządzić córkom galerię na ich prace plastyczne, powiesić ich ulubione plakaty i zamontować półki na kolejne książki. A potem… zmienić zdanie. Mój mąż z uśmiechem na twarzy gipsuje więc kolejne dziury i z jeszcze większym – robi następne nawierty. Bo przecież dom to PROCES. A nasze córki pilnie obserwują, jak razem tworzymy to miejsce.

Odpowiedz
Karolina 19 października, 2016 - 11:20 pm

Uwielbiam podróżować i co kraj to mam inne skojarzenie z domem:

D-zieciństwo
O-biadki
M-iłość

H-appiness
O-pen the door
M-other
E-ngagement

C-ucina
A-more
S-iesta
A-ppartamento

H-und
U-trustning
S-helter

DOM to nasz samochód kombi, „Megi” vel „Megacamp” (Renault Megan), który przerobiliśmy na „kampera” – jakieś 3 m2 w których można spokojnie mieszkać podróżując – spać, gotować, śmiać się i wkurzać – czuć, że się żyje. DOM jest tam gdzie jest nam dobrze i gdzie jesteśmy szczęśliwi.
DOM z (mimo wszystko mam nadzieję, że niedługiej) przyszłości to dach nad głową wyremontowany bez kredytu, gromadka dzieci i miejsce, gdzie będziemy wracać na zimę.

Odpowiedz
Paweł 19 października, 2016 - 11:35 pm

DOM – Do Otulania Miłością 🙂

Odpowiedz
Aneta76 19 października, 2016 - 11:57 pm

Słowo Dom to nie są dla mnie ściany, meble i przedmioty. Dom to uczucia, ludzie i emocje. Czasem o tym zapominamy skupiając się na wyborze tapety, kafelków, mebli czy podłogi. Mury i wystrój wnętrza to nie jest dom, to martwa przestrzeń, w którą trzeba tchnąć ducha. Dom to zapach domowego jedzenia, samodzielnie upieczonych ciast i ciasteczek, konfitury, przetwory. Dom to kwiaty w wazonie, które budzą poczucie piękna i wdzięczności oraz zapalone, pachnące świece, które rozświetlają jesienne wieczory. Tańczące płomyki tych świec dają nam nie tylko brakujące światło, ale i potrzebną energię.
Pozdrawiam
Aneta

Odpowiedz
Aleksandra 21 października, 2016 - 7:01 pm

Gratuluję! 🙂 Piękny tekst!

Odpowiedz
Nefertari 21 października, 2016 - 9:41 pm

To faktycznie najpiękniejszy komentarz. Cudny.
Gratulacje!

Odpowiedz
Sylwia L 23 października, 2016 - 8:00 pm

Gratulacja ! <3 Cudownie jest czytać prawdziwe i pełne ciepła wyznania <3

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej