fbpx

Kuchenne aranżacje – czyli akcenty, które sprawiają cuda.

by Home on the Hill

1 2 kuchnia skandynawska półka kuchenna miętowa puszeczki metalowe 3 blog o wnętrzachporzeczki blog lifestylowy blog przepisy kulinarne kubki z melaminy 15

Minimalizm w życiu mi nie grozi. I choć ostatnio jest bardzo mocno promowany i zresztą jak najbardziej zgadzam się z jego ideą, to jednakże to nie dla mnie. Ja uwielbiam żyć w takim lekkim chaosie, wiecznie coś zbieram, kolekcjonuję. Zapełniam ten dom z radością i tylko w takim wnętrzu dobrze mi się funkcjonuje. Nie dla mnie puste przestrzenie, jak największe ograniczanie ilości rzeczy, brak tysiąca bibelotów. Nie dla mnie ostre, zakupowe selekcje. Pewnie, że to dobre, że w końcu rzeczy szczęścia nie dają, ale cóż… Nie każdy musi być idealny. Lubię półki zapełnione po brzegi, przytulność tekstyliami budować, z iskrą w oku wymarzony kolejny kubek ustawiać. To takie moje małe radości, osobiste szaleństwo i tyle. Zdecydowanie moja rodzina już dawno z tym się pogodziła. Ten brak minimalizmu najbardziej widać w naszej kuchni. Na punkcie akcesoriów do niej mam największego hopla. Są takie drobiazgi, które potrafią całkowicie ją odmienić. Takie małe, konsumpcyjne dzieła sztuki.

Bardzo często stawiam na jakość, na rzeczy piękne i naprawdę dobrze wykonane. Warto czasem zapłacić trochę więcej, ale mieć przedmiot, który przykuwa uwagę, który ma ciekawy wzór i lepszą trwałość. Uważam, że takie kolorowe akcenty mogą zdziałać cuda. Kilka dobrze skomponowanych kubków, talerzyków, puszek, drewnianych desek i kuchnia wygląda jak nowa, na swój sposób ożywa. Tak zresztą jest z każdym pomieszczeniem. To dlatego podczas sesji do magazynów wyłapuje się te detale, podkreśla, dokłada, to one tworzą ciekawy akcent, przykuwają wzrok, dodają wnętrzu uroku.

Tak samo podczas posiłków i gotowania. Warto dbać o oprawę. Kiedy na stole świeże kwiaty, owoce i przekąski podane na ładnych talerzach, wszystko od razu nabiera innego wymiaru. Naprawdę nie potrzeba wiele, można łączyć ze sobą rożne wzory, marki, grunt to znaleźć jakiś wspólny punkt, który będzie spinać w całość. Na przykład podobna kolorystyka, albo tematyczny wzór itd.

Nie uznaję zasady żeby te ładniejsze rzeczy używać tylko na jakieś specjalne okazje, od święta. Przecież to są tylko przedmioty, jak się zniszczą to trudno. Cieszmy się nimi na co dzień, kolorujmy sobie posiłki i też o ile przyjemniej się gotuje, kiedy ma się taką cudną oprawę. Wtedy nawet zwykła, obrana marchewka wygląda wykwintnie. Ja nie lubię za bardzo stać przy garach, uczciwie mówiąc oprócz kilku dań, to z całą resztą średnio mi idzie. Ale te wszystkie rzeczy, kuchenne akcesoria to taka zachęta dla mnie, wtedy bardziej mi się chce i czas spędzony w kuchni jest dla mnie przyjemniejszy. Nasycam oczy tymi kolorami, wzorami, bawię się warzywami, owocami… To zdecydowanie mój sposób by znielubioną przeze mnie czynność, jakoś sobie umilić.

4 5 6

W naszym domu zawitały kolejne cuda z Livebeautifully. Ania ma u siebie same piękności, mogłabym godzinami przeglądać Jej asortymenty. I ileż radości sprawiła mi ta przesyłka, te kolejne skarby do kolekcji, o ile bardziej chciało mi się od razu do tej kuchni pobiec i coś do jedzenia wyczarować. No sami powiedzcie czy jest jakiś sposób, aby się nie uśmiechnąć na widok tych cudeniek?:)

Obojętnie czy stawiacie na minimalizm, czy też tak jak ja lubicie otaczać się masą bibelotów, uważam, że warto wprowadzać takie ładne akcenty, odmieniać sobie nimi dom, pięknie przyozdabiać stół, każdy posiłek w małe przyjęcie zamieniać. W końcu najpierw jemy oczami, warto więc zadbać o to, aby wyglądał jak najbardziej apetycznie. A jeśli w tym mogą pomóc ładne kubki, talerze itd. to czemu by z tego nie korzystać?:) A jak to wygląda u Was? Przywiązujecie dużą wagę do oprawy podczas gotowania i podawania posiłków? Co można znaleźć w Waszej kuchni? Piszcie koniecznie!

16 18 17 13 12 11 10 9 5


Na zdjęciach:

kubki z kwiatamitalerzyk jade/ talerzyk lawendowy/  talerz z motylkiemmetalowe puszkiłyżki serce

Zobacz również

30 komentarzy

koza domowa / kasia 18 lipca, 2016 - 10:15 am

Uwielbiam Twój brak minimalizmu! Nie jestem przekonana, czy mogłabym tak żyć, ale to jest Twój dom i „wolność Tomku w swoim domku”! 🙂 Zwłaszcza, że to takie Twoje, przytulne, piękne i romantyczne wnętrze! 🙂
Gdy mieszka się w kawalerce trochę łatwiej o minimalizm, bo po prostu nie ma na te wszystkie bibelotki aż tyle miejsca. No i tak to własnie wygląda… Uściski!

Odpowiedz
arleta 18 lipca, 2016 - 10:24 am

Uwielbiam oglądać Twoje aranżacje 🙂 Niby takie od niechcenia, a na pewno musisz się odrobinkę napracować, żeby to wszystko tak pięknie wyglądało 🙂 Kilka albo kilkanaście razy oglądałam Twoja wiszącą półkę, a dopiero teraz zauważyłam na niej te talerze 🙂 Śliczne są 🙂 Mi również podoba się styl skandynawski, a co za tym idzie minimalizm – jednak do mnie nie pasuje, dlatego może być tylko bazą – i zdecydowanie uzupełniony kolorem i dodatkami 🙂
Ja mam nadzieję, że w tym roku na jarmarku folkloru w Węgorzewie uda mi się upolować piękne naczynia – które będę mogła ładnie wyeksponować ale i używać 🙂
Jeśli chodzi o kupowanie i używanie od święta – rozbawiła mnie kiedyś moja Babcia: siedziałam przykryta pod nowo kupionym kocem – Babcia spojrzała i zapytała: ‚nie szkoda Ci go’ – zdziwiłam się totalnie, bo do czego innego może służyć koc? Odpowiedziałam, że po to go kupiłam a jak się zużyje, kupię nowy 🙂 Ja wiem, że starsze pokolenie, nie miało wszystkiego na wyciągnięcie ręki, i jak coś dostali, kupili, to najchętniej trzymaliby to pod kloszem – ale niestety tak się nie da żyć 🙂

Odpowiedz
Janek 18 lipca, 2016 - 12:22 pm

Piękne wnętrza w unikalnym klimacie. Fantastyczne jest to, że masz swój własny styl, w którym łączysz to co najbardziej Ci odpowiada. Jestem pod wrażeniem 🙂

Odpowiedz
NitkaDesign 18 lipca, 2016 - 12:35 pm

Podpisuję się łapkami i nogami pod tym co napisałaś:-) Mi również nie grozi żaden minimalizm, szczególnie w kuchni i mam takiego samego hopla jak
i Ty na punkcie tych cudnych, kolorowych i pastelowych dodatków. Zgadzam się, że posiłek podany w takiej formie, choćby był bardzo prosty smakuje o niebo lepiej. Uważam, też że należy używać na codzień, a nie tylko od święta nawet te drogie gadżety bo skoro już się na nie pieniążki wydało to szkoda by się marnowały w szafach. A u nas chyba jeszcze z czasów PRL-u funkcjonuje zasada, że te codzienne naczynia są byle jakie, a piękne serwisy zostawia się tylko na święta. Moja mama ma ogromne ilości zastawy stołowej, która nigdy nie ujrzała światła dziennego i która nigdy nie była używana. Ale żadne argumenty do mojej rodzicielki nie trafiają…po prostu mają stać i się kurzyć. Cóż, pewnych przyzwyczajeń się nie zmieni.
Cudowne kadry jak zwykle, na które nie mogę się napatrzeć:-)
Pozdrawiam:-)

Odpowiedz
Patrycja 18 lipca, 2016 - 1:06 pm

Te kolory! Coś niebywałego. Pogratulować umiejętności odnalezienia się wśród tylu rzeczy i jeszcze zachowania w tym wszystkim spójności. Robi niesamowite wrażenie. Ja niestety jestem z tych, co wolą życie w prawie pustej przestrzeni. A młynek ze zdjęć to pewnie z jakiegoś pchlego targu?

Odpowiedz
Home on the Hill 18 lipca, 2016 - 1:07 pm

To taka rodzinna pamiątka, po mojej Cioci. Cieszę się bardzo, że Ci się ten mój chaos podoba i ściskam serdecznie :)))

Odpowiedz
Patrycja 18 lipca, 2016 - 1:20 pm

A już myślałam, że można gdzieś takowy dostać. Trzeba sobie samemu oskrobać. A akurat do takich rzeczy mam słabość.
Pozdrawiam i ściskam 🙂

Odpowiedz
VAKU-DSGN 18 lipca, 2016 - 1:36 pm

Świetne wykorzystanie pastelowych barw w kuchni. Szafka w mięcie – strzał w 10! Znakomicie ożywia biel na ścianach.

Odpowiedz
Dessideria 18 lipca, 2016 - 2:33 pm

Od takiego stricte minimalizmu i ja jestem daleka. Uwielbiam piękne rzeczy, ładną oprawę stołu i nie tylko stołu. Lubię popatrzeć na nową kolorową tacę, czy kupić kolejny fajny kubek… Dokładnie jak Ty 🙂

Odpowiedz
Hungry for ideas 18 lipca, 2016 - 2:43 pm

Uwielbiam takie klamoty. Piękne kolory u Ciebie. I dechy 🙂

Odpowiedz
Beata w wynajętym M 18 lipca, 2016 - 3:27 pm

Cudna kuchnia! 🙂 Kolorowa i radosna! I przepiękne zdjęcia! I zgadzam się z Tobą w 100% z tym umilaniem sobie nie do końca lubianych czynności. Też nie zawsze chce mi się robić obiad, ale jak masz ładnych pomocników to od razu przyjemniej i bardziej się chce 🙂

Odpowiedz
aldia.arcadia 18 lipca, 2016 - 4:07 pm

Przepięknie!

Odpowiedz
Littlecraftsbees 18 lipca, 2016 - 6:28 pm

Mi też minimalizm nie grozi, kolejna szafa Pax się szykuje 🙂 a tak serio też kocham wszystkie dodatki do kuchni, zwłaszcza te z różami, kwiatami… pastele, drewno Niebawem nowa kuchnia będzie więc szaleć będę z aranżacją Wasze kadry zapierają dech w piersiach Miłego dnia

Odpowiedz
Sabina Kobus-Śmietanka 18 lipca, 2016 - 6:29 pm

Trafiasz w mój gust. Inspirujesz.

Odpowiedz
Prosto z wnętrza 18 lipca, 2016 - 7:15 pm

Uwielbiam tu do Ciebie zaglądać. Mimo iż nie jest to maja paleta barw, sama w swoich wnętrzach nie mam tylu kolorów i bibelotów( a także daleko mi do minimalizmu:), to uwielbiam podziwiać Twoje wnętrza. Bije tu ciepło i taka fantastyczna atmosfera pełnego domu,życia, dzieciaków. Pięknie!!! Pozdrawiam ciepło

Odpowiedz
Justyna 18 lipca, 2016 - 9:09 pm

Wracam tu na każdy wpis z radością. Nie mogę się wręcz na patrzeć na Twoją kuchnię, na jej kolorowe wyposażenie. Robisz piękne aranżacje. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz
Natalia K 18 lipca, 2016 - 9:40 pm

Sercem domu jest kuchnia. W niej musi być pięknie, gwarno, kołowo i smacznie… pięknie u Ciebie!
wakacyjnie pozdrawiam

Odpowiedz
Kasmatka 19 lipca, 2016 - 12:03 am

Robiłam dziś na obiad pierogi z jagodami. Ciasto wyrabiałam w najładniejszej misce, a podałam je na ulubionym talerzu. Smakowało wykwintnie, ale co najważniejsze te dodatki sprawią, że chęć o gotowania sama przychodzi. Że chce się stać 30 minut dłużej przy obiedzie, a najlepsze w tym wszystkim jest ich mycie i wycieranie ściereczką do sucha 🙂 Kiedyś nie podobały mi się pastele, a teraz to zupełnie inna bajka 🙂
Uwielbiam Twoje foteczki i kuchnię!

Odpowiedz
katalog inspiracji 19 lipca, 2016 - 3:53 pm

Jak zwykle – ślicznie, klimatycznie i ze smakiem. Zdjęcia obłędne. Może kiedyś napiszecie z mężem post – jak należy robić zdjęcia pomieszczeń – na co zwracać uwagę? Pozdrawiam wtorkowo:)

Odpowiedz
Kącik Pełen Pomysłów 19 lipca, 2016 - 6:12 pm

O matko…ale masz PIĘKNĄ kuchnię!!! ♥

Odpowiedz
Zuzanna Rogowska 19 lipca, 2016 - 11:19 pm

No tak, faktycznie cudowne inspiracje. Piękne, delikatne, idealne do każdej kuchni.

Odpowiedz
Anita M 19 lipca, 2016 - 11:47 pm

Jak Ty to robisz, że jest tyle kolorów i wzorów a wszystko razem tak idealnie do siebie pasuje? Ja zawsze się w tym gubię, nie mam chyba tego wyczucia. Twoja kuchnia jest prześliczna i wiem, że bardzo dobrze bym się w niej czuła. Czy w niej się w ogóle można smucić? Patrząc na te radosne kompozycje, odpowiadam sobie, że chyba nie:)

Odpowiedz
Patrycja 20 lipca, 2016 - 12:19 pm

Jak najbardziej się zgadzam, że kilka takich cudnych drobiazgów może uczynić życie przyjemniejszym. Gotowanie, a później jedzenie zamienia się w prawdziwą ucztę. Szkoda tylko, że w mojej kuchni takie pastele nie zdałyby egzaminu, ale dla rustykalnych wnętrz to wręcz must-have 🙂

Odpowiedz
Happy Place 20 lipca, 2016 - 1:21 pm

Ha! 🙂 Uśmiecham się trochę pod nosem, bo faktycznie masz sporo tych bibelotów w kuchni, ale wszystkie są piękne, takie Twoje, i tworzą jedyną w swoim rodzaju przestrzeń. U mnie mniej tych wszystkich drobiazgów, minimalizm jest mi bliski, ostatnio odkryłam pojęcie boho minimalizmu i to chyba to, co lubię najbardziej 🙂 Powiem Ci, że mi gotowanie też jeszcze nie za dobrze idzie. Uwielbiam piec, robię pyszne sałatki, ale ciepłe posiłki to nie moja najmocniejsza strona. I też przekonywanie się do tej czynności zaczynam od zmian w kuchni, umilania sobie codzienności pięknymi przedmiotami. Jest ich u mnie mniej, ale też oczywiście zwracam uwagę na ich urodę, jakość i funkcjonalność. Bo każda czynność może być ładna, prawda? 🙂

Odpowiedz
Paula 20 lipca, 2016 - 1:28 pm

Pięknie tam masz 🙂 Podoba mi się, że stajesz w opozycji do tych wszystkich biało – czarnych, szarych wnętrz jak od linijki. U Ciebie nie dość, że pięknie i kolorowo, to jeszcze – co najważniejsze – po Twojemu. I to jest ważne – nie ma sensu na siłę ulegać modom, ja też jestem zdania, że jeśli będę chciała kupić sobie tysięczny kubeczek i ustawić go z wszystkimi innymi na widoku, to tak właśnie zrobię – na pohybel minimalizmowi! 😉

Odpowiedz
vel 20 lipca, 2016 - 10:11 pm

przepięknie sielsko 🙂 robisz fantastyczne fotografie

Odpowiedz
Joanna 21 lipca, 2016 - 9:47 am

Uwielbiam te kolory pastelowe, zamierzam kilka kolorów wprowadzić do swojego mieszania.

Odpowiedz
Dorotanaprzedmiesciach 22 lipca, 2016 - 1:57 pm

Pastele kompletnie mnie nie kręcą ale Twoje wnętrze uwielbiam oglądać
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
Nagomi 4 listopada, 2016 - 2:46 pm

Tak samo jak ty jestem za używaniem „odświętnych” naczyń na co dzień. Po co mamy trzymać w szafkach przepiękne talerze i tylko się na nie patrzeć skoro podany na nich posiłek smakuje zupełnie inaczej (czasami może nawet lepiej) niż ten podany na zwykłym białym z Ikei. Fantastyczne ujęcia. Jeśli to twoja kuchnia, to na prawdę, jest czego zazdrościć.
serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz
Leszek 2 maja, 2020 - 3:10 pm

Te zdjęcia grają kolorami i co najpiękniejsze nie tylko owoców czy warzyw ale przede wszystkim szafek, drobiazgów, detali

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej