fbpx

Odmieniamy Wasze wnętrza: salon czytelniczki Marleny

by Home on the Hill

poster1

Bardzo często dostaję od Was maile z prośbą o pomoc w urządzeniu Waszych domów, ociepleniu ich, dobraniu dodatków itd.  Doba niestety jest na tyle krótka, a ilość maili tak duża, że nie jestem w stanie na wszystkie odpisywać. Postanowiłam więc, że zrobię cykl z takimi poradami na „żywym przykładzie”, czyli takie drobne metamorfozy Waszych wnętrz na łamach bloga. Dzięki temu może ktoś inny znajdzie też pomysł, który będzie miał ochotę przenieść do siebie, ale również po to abyście i Wy Kochani mogli coś doradzić, abyśmy razem wymyślili jakieś fajne rozwiązania. W końcu jak to mówią, co dwie głowy to niejedna:)

Często bywa tak, że kiedy mieszkanie jest już urządzane, największym wyzwaniem jest dla nas dobranie jakiś detali, dodatków, takiej kropeczki nad i, która zaczaruje całość. Większość Waszych maili z poradą dotyczy właśnie nie jakiś wielkich metamorfoz, ale prośby o dobranie kolorystyki, rzeczy, które ocieplą bądź ożywią wnętrze, małych zmian, które można wprowadzić od ręki. Już kiedyś pisałam Wam siedem prostych sposobów na ocieplenie wnętrza, przy okazji zachęcam Was również do tego, abyście zajrzeli do tamtego wpisu.

Metamorfoza Waszych wnętrz – salon Marleny

Dziś na tapetę bierzemy salon czytelniczki Marleny. Napisała ona do mnie z prośbą o pomoc w doborze dodatków, o wybranie jakiś poduszek na kanapę, stworzenia kącika inspiracji z detalami i ramkami na zdjęcia. Tak, aby wnętrze stało się jeszcze bardziej przytulne.

Salon Marleny ma bardzo ciekawy układ, w ogóle osobiście mam słabość do skosów, bo moi rodzice mają również takie mieszkanie na poddaszu, w którym spędziłam całe dzieciństwo. Jednakże doskonale wiem, że urządzenie tego typu pomieszczeń jest sporym wyzwaniem. Na skosach Marleny są położone panele. Salon jest jasny, dobrze doświetlony. Zresztą spójrzcie sami:

Clipboard02 Clipboard03

Wyświetlanie IMG_2468.JPGTak naprawdę do tego wnętrza pasuje mnóstwo kolorów. Myślę, że dobrze byłoby postawić na jakiś mocniejszy kolorystyczny akcent, tak aby je jeszcze bardziej ożywić. Przygotowałam kilka opcji do wyboru. W pierwszej kolejności zajmiemy się tylko dodatkami, ale przygotowałam też propozycję uwzględniającą troszkę większe zmiany, może Marlenie się spodobają:)

Wersja żółto -oliwkowa

wersjaoliwka

Uważam, że w tym wnętrzu idealnie odnalazłby się kolor żółty w połączeniu z oliwką. Ożywiłby całość, byłoby jeszcze słoneczniej i z charakterem. Marlena ma ciemne meble do których takie kolory idealnie pasują, reszta za to jest jasna, więc będzie stanowić idealne tło.

Na kanapie widziałabym taki komplet poduszek, można by też pomyśleć o pokrowcach na krzesła:

poduszkiposter23

Brakuje mi też tu roślin. One niesamowicie ocieplają i ożywiają wnętrze.  Postawiłabym dużą, zieloną roślinę w oliwkowej donicy tuż przy wejściu, obok szafki. Na stole tez można byłoby ustawić wazon z kwiatami. Na stoliku kawowym taca z aromatycznymi świecami, w szklanej gablocie coś z kolorowej ceramiki. Ogólnie pasowałyby mi tu takie dodatki:

plakat2

1/2/3/4/5/6

Nad szafką zamiast ramek, mogłyby zawisnąć takie piękne plakaty z motylami:

http://sklep.lasiniebo.pl/pl/c/Motyle/66


Jeśli jednak Marlenie zależałoby na tym, aby koniecznie była tam galeria zdjęć. to postawiłabym na jedną dużą ramkę, w której można byłoby umieścić kilka różnych czarno-białych fotografii.

http://www.fotomodry.pl/product-pol-2336-Ramka-Galeria-na-7-zdjec-w-roznych-formatach-aryca-001-Bialy.html


 

Drewniana Ramka Duża Prowansalskie Dekoracje mazowieckie Warszawa

http://sprzedajemy.pl/drewniana-ramka-duza-prowansalskie-dekoracje,21758502


 

http://allegro.pl/drewniana-ramka-love-ramki-4-foto-galeria-prezent-i5174131197.html

Wersja przybrudzony róż i szarość

wersjaróż

Druga wersja kolorystyczna to taki przybrudzony róż i szarość. Myślę, że pięknie uzupełni wnętrze. Nie potrzeba wiele; kilka poduszek, pled, wazonik, świeczki itd. Tu rownież nie rezygnowałabym z roślin. Pięknie komponowałyby się różowe goździki porozstawiane w wazonach.

Na kanapę dobrałabym takie poduszki:

poduszki2

I różne dodatki:

plakat1

1/2/3/4/5/6

Na ścianie koło szklanej gabloty powiesiłabym Cotton Ball Lights (kolorystyka: old rose, stone, white).

Większe zmiany

Jeśli Marlena miałaby ochotę na większe zmiany, to na Jej miejscu pomyślałabym o zabudowaniu kaloryfera, dzięki temu powstałaby półeczka, na której mogłaby również ustawiać jakieś dodatki, albo położyć na niej CBL. Oprócz tego zastanowiłabym się nad wymianą krzeseł, aby wszystko nie było takie od kompletu. Postawiłabym na jakieś jasne, najlepiej białe drewniane, myślę, że to by rozświetliło fajnie wnętrze, na nich odpowiednio dobrane kolorystycznie poduchy. Dobrym rozwiązaniem mogłaby być również rezygnacja ze szklanej gabloty i w jej miejsce powieszenie białych półek.

http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1323985,2,3,zabudowa-kaloryfera-3.html


 

http://www.weranda.biz/strona.php?co=sklep-0–,kategoria-85-kategorie-,produkty-89-kategorie


INGOLF Krzesło IKEA Lite drewno to wytrzymały, naturalny materiał.http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70103250/

To teraz czas na Was!:) Piszcie jak Wy widzielibyście salon Marleny, co ewentualnie można byłoby w nim zmienić, która z wersji kolorystycznej jaką proponuję podoba Wam się bardziej? Każdy komentarz i uwaga na wagę złota! Sądzę, że to wnętrze ma świetną bazę, na tyle neutralną, że można bawić się dodatkami, zmieniać je w zależności od pomysłu i nastroju.

Zobacz również

29 komentarzy

Ania 16 marca, 2016 - 8:37 pm

Obie wersje fajne, ale osobiście chyba bliżej mi do różu 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 16 marca, 2016 - 10:16 pm

Cieszę się, że się podobają 🙂 Pozdrawiam ciepło.

Odpowiedz
aga 16 marca, 2016 - 9:22 pm

też bardzo lubię mieszkania na poddaszu, nawet mielismy takie kupowac, ale przez skosy było zaciasne :/ ja pomyślalabym jeszcze o jakis roletach w oknach moglyby tez fajnie wyglądac. Pozdrawiam ☺

Odpowiedz
Home on the Hill 16 marca, 2016 - 10:18 pm

W sumie o roletach nawet nie pomyślałam, ale rzeczywiście fajny pomysł 🙂 Uściski Aga!

Odpowiedz
Magdalena 16 marca, 2016 - 10:53 pm

Brudny róż uwielbiam, ale do tego wnętrza bardziej pasują mi dodatki w kolorze żółtym i jakieś ładne roślinki (byle nie za dużo), no chyba że ktoś nie lubi lub z innych względów odpadają. Z większych zmian (jeśli takowe też są możliwe) przemalowałabym panele sufitowe na biało (tak, tak! ;)),. Dało by to wrażenie lekkości i spójności. Nie jestem ekspertem, ale w tym roku czeka mnie również remont i adaptacja poddasza, gdzie na suficie położone są panele i ze względu na konstrukcję dachu muszą tam zostać (choć bardzo chciałabym drewno) i właśnie zamierzam je pomalować ;). W ostateczności wymiana na białe, ale to oczywiście zwiększa koszty.
Krzesła również wymieniłabym na proponowane przez Ciebie . Jeśli w grę wchodzą tylko dodatki, to dziś jest tego mnóstwo. Może trzeba by pomyśleć, co nam się podoba, w otoczeniu czego czujemy się dobrze, może pooglądać najpierw inspiracje podobnych wnętrz. Po to, by odnaleźć to coś, do czego bardziej bije nam serce . Pozdrawiam .

Odpowiedz
Home on the Hill 16 marca, 2016 - 10:59 pm

Też pierwsze co pomyślałam o tych panelach żeby je potraktować na biało, ale podobno z malowaniem paneli nie jest zbyt łatwo :/ A ich wymiana to już byłby prawdziwy remont, a tu Marlena prosiła o małą metamorfozę, głównie dotyczącą dobrania dodatków itd. Pozdrawiam ciepło i dziękuje za komentarz:)

Odpowiedz
Magdalena 17 marca, 2016 - 10:01 pm

Do pomysłu pomalowania też początkowo podchodziłam sceptycznie, ale szukałam informacji i znalazłam wiele opinii pozytywnych, więc sama na pewno malować będę :). O efektach mogę kiedyś napisać, jak już będę po :). Ale oczywiście nie zamierzam nikogo namawiać ;). Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Anita 16 marca, 2016 - 10:53 pm

Co ja bym zrobiła w tym salonie to przede wszystkim pomalowała panele na biało. Można by wtedy szaleć z różnymi kolorowymi dodatkami. Zgadzam się z Tobą Olu co do wymiany krzeseł, stół przemalowałabym na biało i również zrezygnowałabym z przeszkolonej witryny. Może też dywan bym wymieniła, albo całkowicie z niego zrezygnowała.
Pozdrawiam:-)

Odpowiedz
Home on the Hill 17 marca, 2016 - 7:53 am

Moja siostro od bieli 😀 Wiadomo, że na biało wszystko byłoby najjaśniej i najlepiej, ale malować panele nie bardzo, bo efekt może być średni :/ Chyba, ze znasz może Anitko jakąś doba farbę, która by to udźwignęła? Tak by wyglądało to naturalnie. Uściski Kochana!

Odpowiedz
Magda 17 marca, 2016 - 6:15 am

Zabudowywanie kaloryfera? Serio? To utrata energii i marnowanie kasy!

Odpowiedz
Dorota na przedmiesciach 17 marca, 2016 - 7:48 am

Zgadzam się z Anita – panele na biało!!! powodują przygniecenie tej przestrzeni . Potem to już kosmetyczne zmiany i akcenty kolorystyczne
I rośliny zawsze szczególnie w tak jasnym pomieszczeniu
Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 17 marca, 2016 - 7:50 am

No wiem właśnie, tylko tak jak wyżej pisałam z malowaniem paneli jest problem, a wymiana ich na białe to już spory remont, a też nie o to Marlenie chodziło… Dziękuje Dorotko i pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
GosiaSkrajna 17 marca, 2016 - 9:13 am

Mnie bardziej pasuje róż i szarość.
Ale ponieważ ja dekoruje swój salon pod katem pór roku teraz zdecydowałabym się na wiosenne kolory czyli żółty i zielony. Latem można postawić na turkus lub miętę 🙂
pzdr

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:05 am

Te tak lubię dekorować w zależności pory roku:) Tylko wtedy musi byc do tego odpowiednie tło i spora ilość dodatków, którymi możemy żonglować 😉 Pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie 🙂

Odpowiedz
Karina 17 marca, 2016 - 10:40 am

Olu, wg mnie wersja z różem jest rzeczywiście bardziej przekonywująca. Skoro przemalowanie paneli nie wchodzi w grę (chociaż może Marlena się skusi po tylu zachętach), trzeba się ratować jedynie dodatkami.
Wnętrze jest urządzone w bardzo eleganckim stylu i wg mnie sytuację ratują dodatki typu poduchy, wazony. Ramki na zdjęcia również mogły by być delikatnie pastelowe. Może jakaś lampa w stylu scandi. Witrynka zdecydowanie odpada. Niestety pomieszane są tez kolory drewna (ciemne meble i jaśniejsze panele oraz jaśniejsze meble w kuchni) i właściwie trudno znaleźć punkt zaczepienia. Zapewne wiele z nas jest fankami „artystycznego nieładu” a mieszkanie Marleny jest bardzo eleganckie i nie koniecznie wszystkie dodatki tu pasują. Wg mnie ciekawym kolorem jeśli chodzi o dodatki (utrzymując się w eleganckiej tonacji) mógłby być również złoty i miedziany. Uściski

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:07 am

Fajny pomysł z tym złotem i miedzią, dodałoby to elegancji i na pewno pasuje kolorystycznie do reszty. Te panele póki co chyba są nie do ruszenia, ale może Marlena musi jeszcze nad tym pomyśleć 😉 Dziękuję Ci pięknie i przesyłam uściski.

Odpowiedz
Pastelowa Kropka 17 marca, 2016 - 12:41 pm

Choć zieleń bardzo ożywia to wnętrze, to jednak ja stawiam na brudy róż :))

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:08 am

Widzę, że póki co brudny róż wygrywa 😉 Ja też uwielbiam ten kolor, uściski!

Odpowiedz
imindesign 17 marca, 2016 - 1:41 pm

Mi zdecydowanie bardziej podoba się oliwka. Ale już nie jestem pewna czy połączenie tego z żółtym pasuje mi w tym wnętrzu. Jeśli chodzi o całość połączenia to rzeczywiście ten róż i szarość. Jestem też za przemalowaniem paneli na biało. Wydaje mi się, że ten „drobny” zabieg niesamowicie odmieniłby to wnętrze i rozjaśnił je.

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:11 am

Coś czuję, że po tylu komentarzach optujących za przemalowaniem paneli, Marlena musi jeszcze raz o tym pomyśleć 😉 Biel na pewno mocno rozświetliła by wnętrze i optycznie je powiększyła. Pozdrawiam ciepło.

Odpowiedz
Joanna 17 marca, 2016 - 2:23 pm

Fajne pomieszczenie, tylko rzeczywiście trochę brak w nim życia i osobistych dodatków nadających wnętrzu bardziej osobisty i ciepły charakter. Ja bym również postawiła na róż i koniecznie rośliny. Baza, tak jak piszesz- jest neutralna, także można zmieniać do woli. Nie wiem czemu, chodzi mi po głowie jeszcze czerwony kolor, który dodałby energii i życia. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:13 am

Do tego wnętrza naprawdę pasuje masa barw, wszystko zależy od naszych upodobań. Ale jedno co pewne, to to, że trzeba je troszkę ożywić i „zagracić” 😀 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Happy Place 17 marca, 2016 - 6:45 pm

Olu, świetne propozycje. Pierwszy zestaw kolorystyczny jest moim faworytem 🙂 Roślinom mówię zdecydowanie TAK! I wcale nie muszą to być cięte ani kwitnące rośliny – sama zieleń też jest piękna 🙂 Jeśli myślimy tylko o zakupie dodatków, to tak jak napisałaś – poduchy, lampiony, kwiaty, jakieś ramki. Zabudowa kaloryfera to jest to! Od razu zrobi się przytulniej. Gdyby w grę wchodziły większe zmiany, zastąpiłabym zarówno gablotkę, jak i szafkę po drugiej stronie wejścia, szeregiem najzwyklejszych otwartych półek. Ostatnio podobają mi się w ten sposób zabudowane ściany. Pozdrawiam ciepło 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:16 am

Też mi się podobają takie ściany, naprawdę fajny pomysł. Masz rację, rezygnacja z tej drugiej szafki też mogłaby być dobrym rozwiązaniem. Tylko też nie o to chodzi żeby kazać Marlenie wymieniać wszystkie meble 😉 Może na razie niech się pobawi dodatkami, a za jakiś czas może stopniowo zdecyduje się na większe zmiany. Dziękuję Ci Kochana i pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Kamila 18 marca, 2016 - 8:08 am

te wnętrze wydaje mi się ,,mdłe,, i wygląda jakby nikt tam nie zamieszkiwał. Super pomysł z tymi nowymi krzesłami i zabudową kaloryfera. Co do kolorów to nie moge się zdecydować w jakim kierunku iść. Na pewno ociepli to wnętrze więcej ,,pierdółek, dodatków, gadżetów,, – żeby było tak domowo a nie jak w muzeum:).pzdr

Odpowiedz
Home on the Hill 18 marca, 2016 - 8:21 am

Bo to troszkę tak jest, że dodatki dodają wnętrzu charakteru, bardziej osobistego wymiaru. wystarczy kilka ramek, roślin, trochę ceramiki, poduszek i będzie bosko 😉 Pozdrawiam ciepło 🙂

Odpowiedz
Magdalena 18 marca, 2016 - 3:57 pm

Zdecydowanie ja na miejscu Marleny wybrałabym kolor żółty i oliwkowy 🙂
Strasznie ładnie to wygląda 🙂 Zresztą u nas w salonie tez mamy zbliżone dodatki choć nadal mi czegoś u nas brakuje 🙂 Chyba podeślę parę zdjęć to zobaczysz co i jak hihihi Oczywiście wierzę, że masz za dużo maili w tej sprawie więc może kiedyś znajdziesz chwilkę 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz
Aga 22 marca, 2016 - 7:34 pm

Pomimo, że jestem wielbicielką pasteli i delikatnych kolorów, to zaskoczyło mnie, jak ładnie wkomponowały się w salonie żółcienie i oliwka. Wg mnie ta wersja nadaje salonowi bardzo ciekawy wygląd, ożywia go i myślę, że póki co właścicielka powinna iść w tym kierunku. I zgadzam się co do roślin, bardzo ich tam brakuje, a one samie w sobie już tworzą klimat.
BTW, zamiast określenia przybrudzony, na ten odcień różu, sama wolę używać wersji popielaty, przydymiony lub pudrowy róż – no jakoś tak milej dla ucha brzmi i dla moich skojarzeń haha ;))
Aga

Odpowiedz
Marysia 29 marca, 2016 - 12:56 pm

Mi się bardziej podoba wersja z różem 🙂 Zawsze chciałam mieć mieszkanie na poddaszu, ale wyszło jak wyszło. Jedyne co bym zmieniła, to te panele, pomalowałabym je na przykład na biało. 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej