fbpx

Wszystkie domy na blogach wyglądają tak samo…

by Home on the Hill
 

Dziś muszę koniecznie o czymś napisać, o pewnym zjawisku, którego do końca nie rozumiem. I nie chodzi mi w dzisiejszym poście o mojego bloga, bo tu póki co z tą opinią się nie spotkałam. Ale ostatnio na wielu stronach, w wielu komentarzach czytam właśnie stwierdzenie, że domy pokazane na blogach podążają ślepo za modą, że wszystkie wyglądają tak samo.

Odwiedzam wiele najróżniejszych stron, czytam, lub chociaż staram się przeglądać, mnóstwo wnętrzarskich blogów. Nie do końca zgadzam się z opinią, że każdy dom jest taki sam. Oczywiście, że są pewne trendy, pewne style, które podobają się wielu osobom. To naturalne i normalne. Tak samo jest z modą i wieloma innymi rzeczami. Pełno blogów inspiruje się teraz stylem skandynawskim. Ale to kompletnie nie oznaczą, że wszystkie wyglądają tak samo! Przeglądając polskie strony nie znalazłam dwóch identycznie urządzonych mieszkań. Każdy dodaje coś od siebie, dany trend dostosowuje do swoich upodobań, ba! na dziewięćdziesięciu procentach blogów jego autorzy dużo rzeczy robią samodzielnie, sięgają po handmade, pokazują fantastyczne DIY.  Dodają wnętrzu swojej duszy, odmieniają meble, zmieniają dodatki. To, że są pewne trendy, że są przedmioty takie same, to normalne. W końcu mają prawo podobać nam się podobne produkty, które są dostępne w sklepach. Ale najważniejsze jest dla mnie to, że każdy potrafi na swój sposób je zaaranżować, pokazać z nimi coś ciekawego, innego. 

Wiele osób wzdycha do jakiś inspiracji, przenosi je do siebie i to jest dobre. W końcu po to ktoś coś pokazuje żeby innych zainspirować. Są elementy, które na wielu blogach się powtarzają, skandynawskie motywy, plakaty, szkło, geometryczne wazony, ceramika itd. Ale oprócz tego na tych blogach jest masa innych wyróżniających ich rzeczy. Tak jak nie ma dwóch takich samych osób, tak samo nie ma dwóch identycznych blogów! Nie podoba mi się wrzucanie wszystkich do jednego wora, mówienie, ze blogi się kończą itd. Ja odnajduję na nich masę kreatywnych rzeczy, mam wrażenie, że właśnie wzajemnie się inspirują, a z drugiej strony każdy dodaje coś od siebie.

Wnętrza się zmieniają tak i jak i my sami się zmieniamy. Oglądamy różne zdjęcia, nadchodzą nowe mody, dostosowujemy do nich swój dom, nie, dlatego, że chcemy kopiować, ale po prostu podoba nam się to. Oglądamy, podpatrujemy i to jest naturalne. Najważniejsze mieć w tym wszystkim własny styl, nie kopiować. Ale szczerze mówiąc, KAŻDE wnętrze na blogach zarówno polskich jak i zagranicznych, które obserwuję, ma w sobie to coś, ma własną nutę, własny charakter. To wnętrza, w których można znaleźć często rzeczy, na które jest teraz trend, ale oprócz tego można odkryć w nich dusze właścicieli. Ich umiejętności, pasje. Nie widziałam mieszkań katalogowych, dwóch urządzonych identycznie. Choć słowo katalogowe jest teraz tak modne, bo przecież jak ktoś robi ładne zdjęcia, pokazuje zadbane i posprzątane wnętrze to mieszka katalogowo… W każdym razie w tych blogowych wnętrzach jeden zestawia nowe ze starym, drugi idzie całkowicie w nowoczesność, trzeci kocha pastele, czwarty duet black&white. Jeden kupuje na targu staroci, drugi robi rzeczy samemu, dzięki temu wszystko jest inne, odróżnia się, nawet, jeśli teoretycznie cechuje je podobna stylistyka.

 Często tak sobie rozmawiamy z mężem, że trochę żałujemy, że zdecydowaliśmy się na tą kuchnię, jaką mamy. To znaczy uwielbiam ją, bardzo mi się podoba wizualnie, ale nie ma co ukrywać to Ikea, za przystępną cenę, w ładnym designie, więc występuje w co drugim domu. Tylko ostatnio jak tak sobie pod tym kątem patrzyłam w różnych gazetach, czy też właśnie na blogach, to dostrzegłam, że mimo wszystko każdy potrafi nadać jej jakiś indywidualni charakter. To niesamowite, ta sama kuchnia, często podobne kafle, a u każdego wygląda inaczej! Jeden odmienia ją dodatkami, drugi szyje zasłonki, które wstawia w przeszklenia, trzeci zestawia ją z zupełnie innymi meblami, przełamuje mocnym akcentem itd. Moim zdaniem właśnie to świadczy o indywidualizmie i kreatywności, żeby z czegoś co wygląda identycznie, spróbować zrobić coś swojego!

Ja tam lubię świat blogowy, te wszystkie wnętrza, domy. Piękne zdjęcia, uważność na rzeczy jakimi się otaczamy, na wystrój, na własny akcent. Nasze gusta się zmieniają to normalne, ważne jest to, aby mieszkać tak jak nam się podoba. A nie wierzę w to, że ktoś robi wielki remont, przemalowuje mieszkanie, kupuje nowe meble itd. tylko po to żeby ślepo podążać za modą. Zresztą jak znam blogi to na większości nowe meble się rzadko pojawiają, najczęściej przerabiają stare, wyszukują perełki, ewentualnie sami je robią. Czy to nie jest kreatywność właśnie? Wszystkie domy na blogach wyglądają tak samo… Tak, bo wszystkie są zadbane i widać, że ich właściciele wkładają w nie masę pracy i serca.

 

Zobacz również

74 komentarze

aldia arcadia 4 października, 2015 - 5:45 pm

Lubię Twój dom 🙂 może zacznę od tego ;). W zasadzie dom domowi nie równy. Widać trend skandynawski, prowansalski na blogach. Wiele z nich bardzo mi się podoba, są niestety i takie właścicielki, które ślepo "małpują" po innych. Ich dom, nawet, wbrew temu co się im wydaje, nigdy nie będzie Z DUSZĄ. Taka jest moja opinia 🙂 Prawdziwy to taki stworzony też z naszych pomysłów, a nie tylko czyjś…. zgapionych z innych blogów, gazet itp.
Pozdrawiam.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:09 am

Ważne żeby w swój dom wkładać serce, otaczać się rzeczami dla nas wyjątkowymi, wtedy nie ma opcji aby dom nie nabrał indywidualnego charakteru i stał się taki tylko nasz:)

Odpowiedz
Kamatocy Lifestyle Parenting Home 4 października, 2015 - 5:46 pm

Totalna bzdura, tak samo jak ta o której ostatnio na jakimś blogu przeczytałam,a mianowicie,że biała kuchnia jest strasznie nudna i każda biała kuchnia jest taka sama :/ Dziś natomiast przeczytałam o tym jak to jedna Pani zaprzestała czytać blogi,bo wszystkie są identyczne i wpisy są o tym samym ciągle i reklamy tych samych produktów. Myślę,że mimo wszystko takie osoby bardzo pobieżnie jedynie przeglądają blogi. Moze tematy są podobne,ale spojrzeń przecież tak wiele… to tak jak z tą białą kuchnią, może i co druga biała, ale czy koniecznie identyczna ? Nie sądzę

Odpowiedz
Kasia z Piątego Pokoju 4 października, 2015 - 5:51 pm

Zastanawiałam się kiedyś nad tym – z jednej strony ludzie krytykują to, że na wielu blogach można odnaleźć podobne elementy, podobne dodatki, itp., a z drugiej jak w Biedrze rzucą Cottonki, to stoją w kolejce od szóstej rano, żeby mieć je także u siebie.

A tak naprawdę najważniejsze jest – uwaga, będzie banał – żeby się dobrze w tych swoich czterech ścianach czuć. I zapomnieć o tym, że wszystkie Zosie i Marysie mają taką samą ikeoską kuchnię, tylko cieszyć się faktem, że nam samym się ona bardzo podoba.

I już, o.

Odpowiedz
Judith LoftMeUp 4 października, 2015 - 8:41 pm

Cottonki z Biedronki – w punkt 😀

Odpowiedz
Magda /All things pretty and simple 5 października, 2015 - 7:00 am

Dokładnie 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:05 am

:)) Kasiu jak zwykle trafnie powiedziane:)

Odpowiedz
rodzinna 4 października, 2015 - 5:54 pm

Dokładnie kochana ! Dla mnie ty i pewna Joaśka jesteście inspiracją ale to nie znaczy, że muszę mieć to samo co wy i tak samo. Mam koncepcję na urządzenie nowego domu jedynie w dodatkach można coś popatrzeć. Kiedyś nie znałam marek tj. G.G, Ib.L. blogi otwierają oczy. Baaa ośmielają 🙂 założyłam swojego bloga o wnetrzach nowego domku kiedyś tylko szyłam a teraz patrzę uważnie na otaczające mnie ściany, zastawę, dodatki. Myślę ze te komentarze spowodowane są popularnością pewnycb marek, dodatków, bieli i szarości ale żeby od razu były identyczne? Eee tam

Odpowiedz
Mada 4 października, 2015 - 5:56 pm

Ja zaglądam na blogi wnętrzarskie od niedawna, jasne że zauważyłam powtarzające się przedmioty czy motywy, podobne meble, ceramika…wiele rzeczy "ściągnę" i umieszczę w swoim domu, zdjęcia pewnie wrzucę na bloga i też ktoś pomyśli, że mój dom wygląda tak samo jak dom "home on the hill"…haha no dobra rozmarzyłam się bo uwielbiam Wasze mieszkanie—i wcale a wcale nie przeszkadza mi, że gdzieś już widziałam ten dzbanuszek w kwiaty bo sama na niego poluję:)
To, że coś jest modne lub po prostu piękne sprawia, że wiele osób chce to mieć u siebie- i nie ma w tym nic złego bo tak jak wspomniałaś, każdy inaczej dany przedmiot wkomponuje w swoje mieszkanie, ktoś delikatnie przerobi, ktoś ustawi w zupełnie innym pomieszczeniu- i to jest waśnie najfajniejsze- myślisz sobie o jak ładnie na to bym nie wpadła- a przecież mam identyczną rzecz u siebie..
Mam nadzieję, że coś zrozumiesz z mojego wywodu:)
pozdrawiam i czekam na kolejne inspiracje:)
ps- i na prawdę myślę o zakupie tego dzbanuszka jak i metalowej kanki:) Bo wagę kuchenną już mam ha!:)

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:12 am

Cieszę się, że myślimy podobnie: Najważniejsze to po prostu robić po swojemu, otaczać się tym co nam się podoba. I nie patrzeć na to czy już ktoś to ma czy nie, najważniejsze, że do nas samych dana rzecz przemówiła:) Uściski wielkie!

Odpowiedz
Natalia K 4 października, 2015 - 6:15 pm

Z domem jest jak z człowiekiem. Każdy jest inny, każdy mimo niektórych podobnych cech wszystko robi inaczej. Tez nie lubię tego stwierdzenia, że większość domów jest takich samych. Może ktoś ma podobną wizję, podobne dekoracje, aranżacje, ale zawsze będą one inne. Podpisuje się pod tym co napisałaś. Ściskam cie serdecznie

Odpowiedz
Ryba GDYBYRyby 4 października, 2015 - 6:17 pm

Po prostu jeśli wchodzimy na jakies blogi, to są to takie najczęściej które przedstawiają wnętrza jakie podziwiamy, mamy, albo do nich wzdychamy. Często są podobne bo dany trend nas fascynuje.I nagle wydawaç się może, że to oklepane wnętrza. Aczkolwiek ja je uwielbiam i bardzo mnie inspirują 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:14 am

To też prawda, szukamy wnętrz, które nam się podobają, które nas inspirują, nie ma wtedy co się dziwić, że są w podobnej stylistyce, skoro właśnie sami takich wyszukujemy:) Buziaki!

Odpowiedz
Anka Skakanka 4 października, 2015 - 6:17 pm

Ja tak jak przedmowczyni, kiedyś tylko czytałam i się inspirowalam… Ale tak w to wsiaklam, zaczęłam to co podglądalam wykorzystywać u siebie, trochę zmieniać, inaczej aranżowac, napotykalam różne przeszkody i ciekawostki na drodze swoich remontów i domowych przedsięwzięć, coś ciekawego sama wymyśliłam, odkryłam, że postanowiłam to opisywać i przekazywać dalej, w eter i podejrzewam że tak powstają blogi, ludzie chcą się czymś dzielić i ta przysłowiowa kuchnia z ikei staje się tematem na dłuższy wywód bo tu jest w zestawie z pastelami, tam zmienia się gałki i mamy nową kuchnie a jeszcze dalej z farba tablicowa i nowymi hokerami nabiera nowego charakteru. Oto cały ten ambaras żeby jednaą taką samą rzecz móc użyć na 1001 sposobów a ile ludzi tyle pomysłów więc zamiast krytykować powinniśmy się cieszyć że mamy tak nieograniczone wyobraźnie na temat jeden białej kuchni… Eh. Finito. Pozdrawiam 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:15 am

Amen Aniu:)) Dokładnie, nie ma co szukać dziury w całym, tylko inspirować się ile wlezie, a jeśli ktoś twierdzi, że wszystko oklepane, to niech sam wymyśli coś bardziej innowacyjnego;)) Buziaki!

Odpowiedz
domek przy lesie 4 października, 2015 - 6:22 pm

Myślę Olu, że nie ma co się przejmować takimi komentarzami 🙂 Wszyscy dopracowują swoje gniazdka szukając inspiracji w czasopismach, na innych blogach, którą są często naszym ideałem, ale i tak każde wnętrze jest indywidualne, jest w nim nuta naszego charakteru, naszej pasji 🙂 i to czyni, że każde mieszkanie, dom jest inne.
Miłego wieczoru, M.

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 4 października, 2015 - 6:25 pm

Olu, też się spotkałam z takimi wypowiedziami na blogach. Na insta śledziłam żywą dyskusję o inspirowaniu i kopiowaniu. Dziewczyny z wnętrzarskich blogów twierdziły, że to co one robią przy urządzaniu swoich mieszkań to 'inspirowanie się', ale kiedy ktoś pyta się je o kolor farby ze ściany, mebel itp. i robi tak u siebie to jest 'kopiowanie'…

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:18 am

Ja tego nie rozumiem… Średnio raz dziennie mam pytanie o kolor naszych farb i co to oznacza, że ktoś pomaluje sprawdzonym przeze mnie kolorem to kopiuje? Przecież jego wnętrze może być zupełnie inne! Ech, ja wychodzę z założenia, że po to prowadzę blog aby dzielić się swoim wnętrzem, inspiracjami. Jeśli komuś się spodoba mebel taki jaki my mamy, to kompletnie nie mam poczucia, że ktoś "kopiuje"… No bez przesady!

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 7 października, 2015 - 6:40 pm

Przede wszystkim to, jak ktoś pokazuje na blogu swoje mieszkanie, aranżacje, dekoracje itp. to liczy się chyba z tym, że będą pytania o źródło, sposób wykonania. A jak to taka tajemnica i ma być tylko 'moje' to po co wogle publikować takie zdjęcia? Oglądajcie, ale nie zadawajcie pytań…
Dyskusja o której wspomniałam zaczęła się właśnie od takiej myśli. To, co było tylko moje, oryginalne już takie nie jest, bo inni też już tak mają, bo się zainspirowali/skopiowali.

Odpowiedz
Julia Orzech 4 października, 2015 - 6:37 pm

Zgadzam się z tobą 😉 Owszem zauważam na wielu stronach podobne lub te same meble, przedmioty czy rozwiązania. To mnie wcale nie dziwi, bo tu tak jak w modzie trudno nie spotkać dwóch takich samych bluzek. Jeżeli nie tworzymy swoich znajomych wnętrz sami to zawsze jest taka opcja, że coś się gdzieś powtórzy. Ja na przykład uwielbiam styl skandynawski i zauważam pewną powtarzalność. W ogóle mnie to nie dziwi i nie razi. Przedmioty są te same, ale zupełnie inaczej wyglądają w każdym domu, w sąsiedztwie innych dodatków, kolorów. Cieszę się, że jest ich tak wiele, bo sama słabo obdarzona talentem do urządzania wnętrz podgladam je szukając inspiracji. Często szukam podobnych rozwiązań, ale efekt zawsze jest inny i to jest piękne. Dlatego tak uwielbiam podglądać wasze cztery kąty. Totalna inspiracja 😉

Odpowiedz
Ania z osobiedlamnie 4 października, 2015 - 6:45 pm

A ja myślę, że może i w takim stwierdzeniu jest kropelka racji, ale tylko jeśli dodamy do niego "pozornie". Pozornie wiele wnętrz może wydawać się bardzo do siebie podobnych, dlatego, że… jest ich po prostu wiele. A w dodatku pory roku zmieniają się jednocześnie we wszystkich ogrodach:) Więc trudno nie pisać i nie pokazywać akurat teraz klimatu jesieni:) Może się zdarzyć, że skoro na poczytnym blogu inspirujemy się pięknymi zdjęciami, pod którymi znajduję się ochy i achy, bo SĄ piękne, chcemy mieć takie i u siebie. Czemu nie? Najważniejsze, że chce nam się dążyć do piękna w swoich wnętrzach, i nic w tym złego, że podoba nam się to, co pokazują i mają inni. Mi osobiście najtrudniej zrozumieć nadmierną krytykę. Nikt nie karze zaglądać i czytać. Prawda?
Pozdrawiam,
Ania

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:20 am

Masz rację Aniu, Tylko wydaje mi się, że zanim zaczniemy krytykować to warto się właśnie zagłębić, a wtedy wyjdzie dokładnie to co piszesz, że tylko pozornie wszystko jest podobne. Cieszę się, że mam takich czytelników:) Uściski wielkie!

Odpowiedz
Marta eM 4 października, 2015 - 6:47 pm

Cieszę się, że to napisałaś. Myślę dokładnie tak samo. Poza tym nie bardzo rozumiem to generalizowanie, bo przecież blogów wnętrzarskich, zarówno zagranicznych, jak i polskich, jest coraz więcej. Ich autorki i autorzy (bo są i faceci) pokazują mieszkania w bardzo różnych stylach, nie tylko skandynawskim. Wystarczy trochę głębiej poszukać, żeby znaleźć coś dla siebie, coś innego. Jak ktoś obserwuje jedynie blogi dziewczyn lubiących jeden styl (choć zgadzam się, że każda z nas go indywidualizuje), to niech się nie dziwi, że spotyka tam podobne elementy wystroju. Jeśli kogoś to nudzi, to niech włoży trochę pracy i poszuka innych blogów. Przecież nie ma obowiązku odwiedzania ciągle tych samych miejsc w sieci.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:21 am

Dokładnie! Ja tez tego nie rozumiem, nikt nie zmusza do czytania tego czy innego bloga. Jeśli Ci nie odpowiada, to po prostu omijaj i tyle. Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Baba Ma Dom 4 października, 2015 - 6:59 pm

Nawet jeśli gdzieś dotarło do moich oczu, że ktoś coś ma co mam ja to jest to inaczej pokazane, w inny sposób użyte (ja staram się wyszukiwać innych funkcji danego przedmiotu). Mój dom? Chyba nikt tak nie mieszka 😉 Baba Ma Dom! 🙂

Odpowiedz
deco-szuflada.blogspot.com 4 października, 2015 - 7:06 pm

A ja spotykam się z opiniami, że "wszędzie tylko biały i czarny"… "znowu biała kuchnia"….". Zauważyłam, że krytykowaniem i opiniami – zajmują się anonimy oraz osoby, które tak na serio – nie mają nic ciekawego do pokazania. I zapewne gdzieś tam gryzie ich jakaś złość. Więc gdzieś ją wywalają. Bo co to właściwie za stwierdzenie, że "wszędzie tylko białe kuchnie…" To jakieś totalne generalizowanie. Białe zawsze było i będzie. Moi rodzice od 25 lat mają totalnie białą sypialnię i posłuży im kolejne 25 lat. Bo biel jest ponadczasowa. A to, że wracają do mody białe ściany – to było do przewidzenia. Ja – jako blogerka – jakoś nie czuję, że się kończę i że ubywa mi czytelników 🙂 Pomimo wszech-panującej u mniej bieli, nawet w kuchni 🙂 Fajny post, pozdrawiam, isz

Odpowiedz
Kasia HM 4 października, 2015 - 7:13 pm

Świetny post! ŚWIETNY!!! Zgadzam się z Tobą w 100%

Odpowiedz
Beti G 4 października, 2015 - 7:14 pm

Może skomentuję to tak na przykładzie tej kuchni z Ikea. W wielu polskich (i nie tylko) domach jest taka sama biała i nikt się nad tym nie zastanawia, ale gdy pojawia się na kilku blogach to już jest podejrzenie o kopiowanie. Podobnie z dodatkami znanych marek. Z takich opinii wynika, że skoro już gdzieś coś się pojawiło to niewłaściwe jest mieć to u siebie. Hmm w takim razie producenci mają problem, chyba muszą produkować pojedyncze egzemplarze.
Całe szczęście, że moja sofa w innym obiciu niż Twoja, a stół choć podobny to jednak z prostymi nogami, bo mogłabym zostać posądzona o zmałpowanie 😉
Pozdrawiam cieplutko.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:23 am

:))) No dokładnie, z takim myśleniem to zwariować idzie. Dla mnie najważniejsze są zestawienia, rożne aranżacje, Twój pomysł na daną rzecz, dany mebel, ogólna atmosfera domu. To wszystko razem tworzy wnętrze. Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Anna D. 4 października, 2015 - 7:26 pm

Ostatnio pojawiło się też wiele ataków na blogi, na "blogowanie". Też zastanawiałam się nad tym, ze niby wszystko takie same… Przedmioty, pewne dodatki znanych firm owszem, ale każdy dom, mieszkanie to indywidualność. Mogę uwielbiać styl prowansalski, ale nie mam i wiem, ze nigdy nie będę miała identycznego wnętrza jak w reklamach – bo zwyczajnie nie chcę. Chcę to co podoba mi się w danym stylu, produktach, marce dostosować do siebie i potrzeb mojej rodziny. Dlatego tylko katalogowe wnętrza są bez duszy inne mają to "coś".

Odpowiedz
Mariola Kowalik 4 października, 2015 - 7:30 pm

Myślałam że napiszę coś nowego ale dziewczyny wyżej wszystko napisały 🙂 Ja czytuję blogi wnętrzarskie od dosłownie paru miesięcy i jako zauroczona stylem skandynawskim, skandynawskim połączonym ze starymi meblami i handmadlowo recyklingowymi dodatkami na takich blogach oczywiście widzę podobieństwo, no ale to jest spowodowane modą na biały, szary, czarny i "(staro)drewniany" kolor plus podobna stylistyka robienia zdjęć wnętrzom i może komuś mylnie wydawać się że są "takie same". Moim zdaniem piszą to (anonimowi) zazdrośnicy. Ja też zazdroszczę..ale tak pozytywnie i zamierzam się tymi cudownymi wnętrzami inspirować 🙂

Odpowiedz
Gosia Skrajna 4 października, 2015 - 7:51 pm

No nie wiem. Ja uwielbiam blogi o wnetrzach…choc widze pewne podobienstwa, to bardziej chodzi tu o trendy, coś modnego, popularnego…mnie to nie razi, bo ta sama rzecz moze byc zaranzowana na tysiac sposobow. Szukalam inspiracji gdy remontowalam swoja kuchnie. I co? Mimo zachwytem stylem skandynawskim wybralam to co w sercu czulam. Mimo kolejnej bialej kuchni na blogu, kompletnie sie tym nie przejmuje bo ona jest tylko tłem do mojej zwariowanej duszy niespełnionej dekoratorki :))
pzdr ciepło…

Odpowiedz
Justyna Majewska 4 października, 2015 - 7:52 pm

Zgadzam sie z Twoim opisem w 100%.Przeciez nie kazdy wyglada tak samo w takich samych spodniach…. Uwielbiam ten styl, te domy i mieszkania gdzie cos sie dzieje i nastepuja zmiany.Nie mialam jeszcze okazji,ale gratuluje Tobie Twoich wnetrz-jest cudnie! Śledze codziennie i mam nadzieje zawsze na inspiracje ,bo chce do blogowania wrocic jak nigdy:)
Pozdrawiam i zapraszam!

Odpowiedz
P A T R Y C J A 4 października, 2015 - 7:57 pm

Zgadzam się z Tobą. Dobrze to powiedziałaś. Przy okazji świetne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Odpowiedz
AliceLovesBrocante 4 października, 2015 - 8:19 pm

Olu wszystko co napisałaś popieram w 100%! Jeszcze Ci nie gratulowałam ostatniego magazynu, wspaniała publikacja!
Pozdrawiam Ala

Odpowiedz
red artist 4 października, 2015 - 8:29 pm

Kiedyś trafiłam na wnętrze, nawet nie wiem, czy to był blog, i pomyślałam, że cały Home On The Hill 🙂 Jednak zdarzają się małpujący 1:1 😉 Ubolewam tylko nad tym, że pewne moje ulubione blogi nagle zmieniły totalnie styl, szkoda mi dlatego, że właśnie dla tego nietuzinkowego wystroju tak chętnie tam zaglądałam. Co jednak nie znaczy, że przestałam je odwiedzać. Z drugiej strony rozumiem też potrzebę zmian, a jakże, kobieta zmienną jest. Byleby nie zgubić gdzieś siebie 😉

Odpowiedz
Judith LoftMeUp 4 października, 2015 - 8:44 pm

" Choć słowo katalogowe jest teraz tak modne, bo przecież jak ktoś robi ładne zdjęcia, pokazuje zadbane i posprzątane wnętrze to mieszka katalogowo…"
A jak się sprząta i odkurza przed zdjęciami to… się oszukuje 😀 Z takim zarzutem się spotkałam.

Święte słowa, nie mam nic więcej do dodania, twój post i komentarze powyżej wyczerpały temat.

Odpowiedz
Kasia z Piątego Pokoju 6 października, 2015 - 10:43 pm

No raczej, ja oszukuję na maksa – bo na co dzień mam bardzo niepoodkurzane 😀

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:34 am

Hahahaha no to piątka dziewczyny;))

Odpowiedz
Ali 4 października, 2015 - 9:47 pm

No tak czepiać się można zawsze. A nie przeszkadzają ławy, takie same meblościanki, drewnopodobne mebelki nijakie, bure. Ileż takich domów jest wokół nas, one nie kolą w oczy ? Nie podoba się , nie oglądaj , wychodzę z takiego założenia. Lepiej powielać fajne rzeczy niż nie robić nic i się czepiać, pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 7 października, 2015 - 6:36 am

Dokładnie, uważam tak samo! Nic dodać, nic ująć;) Uściski wielkie:)

Odpowiedz
Magdalena Beck 16 października, 2015 - 9:39 am

Alu doskonałe podsumowanie posta 🙂
Nie podoba się nie patrz, ale nie komentuj bo to zazwyczaj oznacza zazdrość hihihi

Odpowiedz
Dessideria Life 4 października, 2015 - 9:52 pm

Kazdy blog, na który zaglądam to inna osoba i inne mieszkanie, inny wystrój. Masz rację, wiele osób podąza za stylami i trendami np. skandynawski, prowandalski, ale w kazdym z domów jest cos z duszą, coś diy, badź z targu staroci, cos po liftingu – takie rzeczy dodają indywidualnego charakteru. Nikt mi nie wmówi, że każdy blog jest taki sam i każdy dom, bo zaglądam na ok 50 polskich blogów wnętrzarskich i każdy jest inny 🙂

Odpowiedz
Kobieta 5 października, 2015 - 2:52 am

Zgadzam się w 100 % z Twoim postem 🙂

Odpowiedz
Cienka 5 października, 2015 - 5:57 am

Tak gadają ci co nie maja nic lepszego do powiedzenia. Ja jestem producentem naklejek w tamtym roku na topie były pokoje marynarskie, teraz są trzy podstawowe motywy kropki, gwiazdki, chmurki, krople i z rzadka trójkąty. Czy jeśli ktoś kupił np. kropki i jeszcze sam chętnie udostępnił mi zdjęcia jako inspiracje dla innych to mam tego nie wrzucać i w ogóle zaprzestać sprzedaży kropek bo nie daj bóg ktoś inny kupi kropki w takich samych kolorach. Ci którzy wysyłają do mnie zdjęcia chcą być inspiracją dla innych dlatego te zdjęcia wysyłają.

Odpowiedz