fbpx

Plany, migawki i dobre sny.

by Home on the Hill
łapacz snów

pokój dziecięcy w skandynawskim stylu
pokój niemowlaka, miętowe łożeczko


Dzieje się u nas ostatnio. Antoś w końcu trafił do pokoju siostry,
pokój Majki został ostatecznie przemeblowany, a my możemy zabrać się za
sypialnię. Pewnie trochę nam z nią zejdzie, ale i tak się ogromnie cieszę. Dziś
jeszcze nie pokażę Wam efektu finalnego tego ich wspólnego lokum, bo brakuje
kilku szczegółów, za to pochwalę się cudami, które między innymi u nich
zawisły.

Mam słabość do ładnych rzeczy. Tak, tak
wiem, że tym wyznaniem ogromnie Was zaskoczyłam ;p Lubię też, kiedy dodatki są
spersonalizowane, robione specjalnie dla nas. Czuje wtedy ich wyjątkowość, są
takie nasze i tylko nasze. Są przedmioty, które po prostu mają tylko ładnie
wyglądać, są też takie, które mają funkcjonalne przesłania i takie, w których
pewna magia jest zaklęta.
Uwielbiam patrzeć na moje dzieci kiedy
śpią, na te ich błogie minki, mam wtedy nadzieję, że śnią im się same cuda, że utulają
je ciepłe wizje, bajki. Sama kocham śnić, niejednokrotnie kładąc się do łóżka
bardzo intensywnie o czymś myślę, wyobrażam sobie, żeby tylko koniecznie mi się
to przyśniło i nieraz ten sposób się sprawdza;) Dlatego tez ogromnie podoba mi się
idea łapaczy snów, które to czuwają nad tym by nic złego nie dostawało się do naszych myśli, by w nocy częstowały nas same przyjemne obrazy.
Pierwszy raz zobaczyłam je na naszej podróży
poślubnej. Były takie tandetne, ze sztucznych piórek, w intensywnych i
brzydkich kolorach, ale i tak sobie jeden przywiozłam;) Takie moje osobiste pomarańczowe
paskudztwo. Gdzieś tam podczas przeprowadzek zagubiła nam się ta wakacyjna pamiątka,
choć dziś i tak chyba nie miałabym odwagi wieszać tego szkaradztwa;) Ale pewna
fantastyczna osóbka wiedząc, że szykujemy zmiany u dzieci postanowiła mi
podarować takie, które sama tworzy. Oj, w niczym nie przypominają tych moich
wakacyjnych. Łapacze przyjechały do nas od Izy z Magii Książki, kojarzycie
Ją prawda?:) Mam wrażenie, że na punkcie Jej łapaczy niejedna osoba zwariowała,
tym bardziej miło mi, że postanowiła nas obdarować. Jeszcze raz dziękuję
pięknie! Ostatnio czuję się jakby święta były;)

łapacz snów hand made

łapacze snów

Każdy z naszych łapaczy jest inny, z różną energią, z idealnie dobraną kolorystyka. Piórka, wstążeczki, szydełkowa serwetka, niby tak niewiele, a jakie daje niesamowite efekty… To pierwsza rzecz do mojej
nowej sypialni. W najbliższy weekend zabieramy się już za nią… Na sam początek
mój mąż zbuduje kolejny mebel. Kto ma pomysł, jaki?;) Ja cieszę się już na samą myśl, będzie cudnie!

Zaś w naszym dziecięcym pokoju
niewiele nowego doszło, poprzestawiałam meble, dołożyłam kilka męskich
akcentów, przemalowaliśmy różową ścianę. Ale właśnie dzięki takim dodatkom jak nasze łapacze, ten pokój nabrał nowego, magicznego charakteru… Zresztą niedługo pokażę go
Wam w pełnej odsłonie. 


Sami widzicie, u nas jeden wielki chaos i jeszcze więcej radości i planów. Zobaczymy ile z nich uda mi się zrealizować… Bo ja zawsze jestem strasznie niecierpliwa i chcę wszystko teraz, już, natychmiast. Wyczekujcie więc naszych remontowych efektów, a póki co, dobrych snów dla Was!


pokój dla dziewczynki



zabawki hand made





____________________________________________________________________________________________

Jesteście ciekawi jak te nasze remontowe plany wyglądają? Poniżej projekt naszej sypialni i pokoju dla dzieciaków;)

Zobacz również

41 komentarzy

Ania 21 października, 2015 - 6:33 pm

Te łapacze są prześliczne. pozdrawiam ciepluteńko:)

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 5:57 am

W pełni się zgadzam:)) Również pozdrawiam serdecznie:)

Odpowiedz
Mada 21 października, 2015 - 7:17 pm

łapacze są przepiękne! tobie to dobrze takie prezenty dostawać:) nie mogę się doczekać zdjęć sypialni i mebelka….jaki mebel do sypialni- szafka nocna? komódka? zgadłam?:)
pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 5:58 am

Nie zgadłaś;P Ale spokojnie, już niedługo zagadka się rozwiąże;) Uściski wielkie!

Odpowiedz
Magdalinne 21 października, 2015 - 7:39 pm

Cudne kadry! A łapacze urocze 🙂 i bardzo pomysłowe. Nie mogę się doczekać odsłony pokoiku dzieci 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 5:58 am

Dziękuję pięknie i pozdrawiam:*

Odpowiedz
Targ Deko 21 października, 2015 - 8:58 pm

Piękne łapacze! Niech przynoszą tylko dobre sny! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 5:59 am

Myślę, że przy tak cudnych, robionych od serca dobre sny gwarantowane;)))

Odpowiedz
Ma J. 21 października, 2015 - 9:35 pm

Przepiękne 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 6:00 am

Dziękuję!:)

Odpowiedz
Anna D. 22 października, 2015 - 6:00 am

Już wygląda pięknie a to dopiero początek 😉 Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 6:01 am

:))) Miło mi to słyszeć Anu. Uściski wielkie!

Odpowiedz
W biegu pisane... 22 października, 2015 - 6:00 am

Łapacze urocze. U nas nie ma jeszcze ani jednego. Chciałam zrobić sama ale zawsze coś wyskakiwało i zapominałam.
Olu nie mogę się doczekać aż pokażesz sypialnię 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 października, 2015 - 6:02 am

Do tej naszej sypialni jeszcze długa droga, bo choć pomieszczenie maleńkie, to mamy pełno planów na nie. Będziemy robić tam domowe biuro, przerabiać łóżko itp. Ale nie wszystko na raz. Najpierw zbudujemy mój wymarzony mebel:)) Uściski przesyłam:)

Odpowiedz
Ania z osobiedlamnie 22 października, 2015 - 6:24 am

Takie łapacze z pewnością przepuszczą same najpiękniejsze sny, a zatrzymają te niedobre:) U nas jeszcze do niedawna wisiał taki prawdziwy, indiański, przywieziony z Arizony, a ja wierzyłam w jego moc!:) Świetnie wygląda biały miś, trzymający dreamcatcher'a:) Pięknie:)

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:35 am

O taki prawdziwy Indiański to już w ogóle skarb:) A co do naszych łapaczy to też mi się podoba ten miś trzymający Atosiowy łapacz, ale niestety muszę go przewiesić, bo jest w zasięgu małych łapek Antka, która ma teraz manię ciągnięcia wszystkiego i obawiam się, że łapacz mógłby tego nie przeżyć:p Uściski!

Odpowiedz
Dorota na przedmieściach 22 października, 2015 - 6:35 am

Biało czarny przecudnej urody 🙂
Dobrych snów

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:35 am

Śliczny jest prawda?:) Ja jestem w każdym z tych trzech zakochana:)

Odpowiedz
Klimaty Agness 22 października, 2015 - 6:41 am

Śliczne łapacze, niech przynoszą tylko dobre sny 🙂
Mam podobne zdanie na temat przedmiotów ręcznie robionych. Uważam, że zawierają dobre myśli osoby, która je wykonała, odrobinę jej serca 🙂 A jeśli są robione dla konkretnej osoby, to już w ogóle mają w sobie magię i moc dobrych życzeń 🙂
Czekam z ciekawością na odsłonę pokoju maluchów i Waszą sypialnię 🙂
Pozdrawiam jesiennie, Agness:)

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:37 am

Dokładnie, osoba, który robi rzeczy ręcznie wkłada w to swoją energię, myli, to są prawdziwe rzeczy z duszą:) A z sypialnią to pewnie trochę nam zejdzie, ale sama ogromnie nie mogę się jej doczekać;) Buziaki wielkie i dobrego dnia:)

Odpowiedz
Dorabiaj Teraz 22 października, 2015 - 6:45 am

Śliczne łóżeczko to w gwiazdki 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:37 am

Sami malowaliśmy;) Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Sylwia 22 października, 2015 - 7:00 am

Łapacze są piękne. Właśnie mam zamiar zrobić takie cudo dla swojego Synka, bo niedługo będziemy urządzać mu pokoik. 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:37 am

Na pewno wyjdzie cudny:) Buziaki wielkie i wszystkiego dobrego dla Was!:)

Odpowiedz
Marta Głuszek 22 października, 2015 - 7:23 am

Jak zwykle piękne zdjęcia 😉 Pokój dzieciaczków przeuroczy, a te łapacze idealnie się wpisują w pomieszczenie. Maja i Antoś mają szczęście, że ich mama jest taka kreatywna. Pozdrowienia Olu 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:38 am

Ale to też ja mam szczęście, że mnie takimi cudami obdarowują;) Dziękuje bardzo i pozdrawiam Cię ciepło:)

Odpowiedz
Asia(myhomeandheart) 22 października, 2015 - 7:26 am

Cudne łapacze i w towarzystwie innych pięknych rzeczy wyglądają super 🙂 Ja dla siebie zrobiłam sama łapacz. u dzieci na razie nie mam, ale może to dobry pomysł żeby też im sprawić taki dream catcher..Uściski!

Odpowiedz
Deconatka 22 października, 2015 - 8:19 am

Chyba ostatnio jest na łapacze jakiś bum, sama też robiłam niedawno 😀 Może to ta jesień kojarzy nam się tak ze spaniem? 😀 Twoje są przepiękne! Lecę do Izki, bo nie miałam jeszcze okazji zajrzeć, a tworzy cuda ♥ Ściskam

Odpowiedz
Marta | DOMiOWO 22 października, 2015 - 8:58 am

Ale pięknie u Was. W każdym kącie 🙂 Fajnie, że dzieciaczki wreszcie razem – jak Maja na tę metamorfozę? 🙂 Ostatnio moja mała chrześnica przeprowadziła się do pokoju swojej starszej siostry, więc było wybieranie łóżeczka, nowych pościeli, dodatków i obie szczęśliwe z tej metamorfozy! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:41 am

Majka ma radochę, cieszy się, że brat śpi u Niej, ogólnie jest niesamowicie słodka. A Antkowi to szczerze mówiąc jeszcze wszystko jedno;) Ściskam Cię Marta:)

Odpowiedz
The Natural Minimalism 22 października, 2015 - 9:17 am

Te łapacze są piękne, istne dzieło sztuki 🙂 do dziecięcego pokoju pasują idealnie 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 26 października, 2015 - 3:30 pm

Zgadzam się całkowicie:) Uściski Kochana!

Odpowiedz
JustCreate 22 października, 2015 - 10:50 am

Mnie łapacze snów kojarzą się właśnie z takimi tandetami, w intensywnych kolorach.. a te są piękne, cudowne, zakochałam się w nich :))
Bardzo fajny klimat dziecięcego pokoju :))
Pozdrawiam ciepło K

Odpowiedz
Home on the Hill 26 października, 2015 - 3:31 pm

No mnie właśnie do tej pory tak się kojarzyły, a tu takie miłe zaskoczenie:))

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 22 października, 2015 - 7:08 pm

Ach! Uwielbiam takie planowanie, projektowanie… Pięknie u Was napewno będzie 🙂 A ten wymarzony mebel do sypialni to toaletka może?
Buziaki :)))

Odpowiedz
Home on the Hill 26 października, 2015 - 3:33 pm

Nie toaletka, ale dość blisko;) Buziaki!

Odpowiedz
Natalia K 22 października, 2015 - 7:54 pm

Cudowne łapacze… W ogóle śliczne kadry… Twoje dzieciaczki mają świetnie udekorowane własne kaciki:)
ściskam Olu cieplutko

Odpowiedz
Home on the Hill 26 października, 2015 - 3:34 pm

Dziękuję Ci bardzo i przesyłam uściski!

Odpowiedz
AdriAnna 22 października, 2015 - 11:15 pm

Łapacze kojarzą mi się z filmem Zmierzch…. 😉 Czy nie stąd moda na nie?

Odpowiedz
Home on the Hill 23 października, 2015 - 6:39 am

Nie wiem, filmu nie widziałam, ale aż mnie tym zaintrygowałaś;)

Odpowiedz
paula pearls 23 października, 2015 - 9:39 pm

śliczne są pokoiki Twoich dzieci! sama mogłabym tam zamieszkac 🙂 i coraz bardziej przekonuję się do łapaczy snów:)

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej