5 rzeczy, których nie może zabraknąć w mojej kuchni.

by Home on the Hill
62 komentarze
białą kuchnia

kuchenne dodatki


Nie lubię gotować. Ale ostatnio jakby nie lubię trochę mniej;) I coraz częściej z własnej, nieprzymuszonej woli przy tych garach siedzę i nawet z pasją nowe przepisy odkrywam. Na pewno zaś mogę z całą mocą stwierdzić, że lubię tą moją kuchnię jako pomieszczenie, a precyzyjniej mówiąc, aneks kuchenny. Jest w niej jasno, kolorowo. Mam sporo roboczych blatów, dużo szafek, które jeszcze nie są do końca zapełnione, kilka ulubionych skarbów i mnóstwo skorup. I tak przy kolejnej wizycie w tej mojej krainie kulinarnych wyczynów, w której to jednak mój mąż dzierży berło, stwierdziłam, że muszę się z Wami czymś podzielić… Mianowicie są rzeczy, bez których ani tej kuchni, ani tym bardziej gotowania sobie nie wyobrażam. Dzisiaj więc moje osobiste top 5 czego nigdy w mojej kuchni zabraknąć nie może.

Z uwagi na to, że preferuję jak najprostsze przepisy i co najważniejsze jak najszybsze, nie jestem zbyt wymagająca i nie potrzebuję tysiąca dziwnych kuchennych gadżetów. Muszę się Wam  na przykład przyznać, że ta moja cudna, wymarzona, Lidlowska waga kuchenna, co dumnie stoi na środku blatu, to bardziej deklaracja, bo i tak wszystko szklankami odmierzam;) Ale nawet ja mam kilka takich rzeczy, które koniecznie muszą w tej mojej kuchni być i są na co dzień używane.

 

Naczynia do zapiekania

miseczka ib laursen

naczynie do tarty ib laursen

Bez tego ani rusz. W najróżniejszych rozmiarach, kształtach itd. Są u nas naprawdę w ciągłym użyciu. Uwielbiam wszelkie zapiekanki, tarty, frittaty itd. Lubię też takie naczynia, które ogólnie przydają mi się do wielu rzeczy, a oprócz tego śmiało w razie potrzeby można coś w nich  zapiec w piekarniku. Tak jest na przykład z moją miską z dziubkiem Ib Loursen’a. Idealnie nadaje się aby szykować w niej masy do tart, albo ciasto na naleśniki itd., ale można w niej również na przykład upiec…chleb. Kolejny moim niezbędnikiem z takich naczyń są mała miseczki także firmy Ib Loursen’a. Nieraz piekę babeczki, albo małe frittaty, ale oprócz tego na przykład na dziecięce przyjęcia podaję w nich cukierki czy owoce. I najważniejsze to po prostu zwykłe, pojemne naczynie żaroodporne do wszelkich zapiekanek.

  Blender

Nie będę oryginalna, ale naprawdę nie wiem jak ja mogłam kiedyś żyć bez blendera?! Uwielbiamy wszelkie zupy- kremy, koktajle, pesta do makaronów itd. Nie zapominajmy też o moim synu, który kocha ogólnie rzecz ujmując, wszelkie papki;) Zdecydowanie blender to nasz kuchenny niezbędnik.

A jak już wspomniałam Wam o koktajlach to przy okazji muszę się podzielić najnowszym odkryciem i podarować Wam przepis na niebo w gębie. Chcecie?;)

Koktajl bananowo-czekoladowy

przepis koktajl bananowo - czekoladowy




Potrzebujemy:
– 2 banany
– 350 ml mleka
– 1,5 łyżki kakao (ja dałam jedną ciemnego kakao i pół jasnego, ale pewnie
można dać po prostu dwie łyżki ciemnego)
Wykonanie: 
Wrzucamy wszystkie składniki do wysokiego naczynia, blenderujemy na gładką
masę i gotowe:)
 
Smacznego!

Naczynia z melaminy

 

naczynia z melaminymelamina rice

Przy mojej dwójce maluchów te naczynia sprawdzają się świetnie. Ach ile razy dziennie coś się u nas wylewa, talerze i miski spadają ze stołu itd. Dzięki melaminie i pomijając bałagan to żaden problem. W dodatku te naczynia są śliczne,
słodkie i takie moje ulubione. Często wykorzystujemy je również przy grillowaniu, idealnie nadają się do ogródka czy na piknik. Lekkie, wygodne i mogą śmiało spadać na ziemię;p

 Papilotki, słomki i inne „przydasie”

 





Jak już piekę bądź gotuję to lubię żeby było ładnie. Ogólnie jestem tez maniaczką babeczek i zdarzają się u nas takie okresy, kiedy to muffinki są u nas na stole co drugi dzień. Zwłaszcza, że Maja zaprasza swoje podwórkowe koleżanki na wspólne pieczenie. Nie ma więc opcji żeby mogło zabraknąć u nas papilotek. Ale oprócz tego lubię różne papierowe słomki, jakieś etykiety, cudne serwetki, wszystko to, dzięki czemu można wszelkie desery podać w pięknej oprawie. Od razu jest bardziej kolorowo i przyjemniej. Warto poświęcić na to odrobinę czasu, ciastka przewiązać tasiemką, owoce podać w ślicznej miseczce itd. Zdecydowanie wyznaję zasadę, że jemy również oczami.

 Laptop plus dostęp do Wi-Fi;)

 

Ekhm… No cóż tu dużo ukrywać, ja prawie zawsze gotuję z komputerem;) Znajduję w sieci jakieś przepyszne przepisy, kładę laptop na blat i zaczynamy. Doszło do takiej parodii, że moje dziecko jest święcie przekonane, iż to konieczny i stały element gotowania. I kiedy sama bawi się w kuchareczkę i używa swojej drewnianej kuchenki, to kilkakrotnie podejrzałam jak stawia na niej swojego plastikowego laptopa i rozpoczyna zabawę. Nie muszę dodawać, że wygląda to komicznie? Tak to jest jak się ma matkę, co jak w przepisie piszą, że ma być przyprawy 1/5 łyżeczki to idealnie tą 1/5 wyliczam, bo się boję, że inaczej danie mi nie wyjdzie. Za grosz inwencji i luzu. Ech… Dobrze,  ze Pan mąż ratuje sytuację i wykazuje się wręcz mistrzowską kreatywnością kulinarną.

Te moje pięć punktów, to takie naprawdę moje kuchenne niezbędniki. Jak sami widzicie wcale nie potrzeba mi wiele. Blender, miska do piekarnika, Internet i zawsze coś wyczaruję, i jeszcze słomką ozdobię i na melaminie podam;) A tak poważnie mówiąc to warto sobie to gotowanie umilać. Otaczać się pięknymi przedmiotami, od razu do tej kuchni chętniej się będzie wchodzić. A czego w Waszej kuchni nie może zabraknąć? Piszcie koniecznie!

Zobacz również

62 komentarze

Little Dirty Angel 7 września, 2015 - 6:48 pm

Kiedyś myślałam, że zmywarki. Potem, że miksera. A zaraz później, że zamrażalnika. A okazało się, że bez tego wszystkiego daję radę. Obecnie sądzę, że kiepsko byłoby bez piekarnika, a wielką miłością darzę patery, półmiski i inne naczynia do serwowania.. pewnie bez tego też się da, ale nie mam ochoty się przekonać. 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 września, 2015 - 6:50 pm

Zmywarka! Jak ja mogłam zapomnieć o zmywarce?! Co jak co, bez zmywarki nie dałąbym rady już żyć, a nawet jeśli, to co to za życie by było…;p

Odpowiedz
Gender Gosposia 7 września, 2015 - 7:06 pm

Z przydasów – gumki, spinacze do pościeli i plastikowe druciki (takie jakimi owi –> to Mój zestaw. ja się kable). 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:27 am

Hahaha, kto co lubi;)

Odpowiedz
Mama w Dużym Domu 7 września, 2015 - 7:09 pm

Ciekawej książki – uwielbiam czytać przy jedzeniu 🙂 Poza tym jak nie ma w domu miodu i masła orzechowego, to moje dzieci mówią, że nie mają co jeść…

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:28 am

O tak! Też kocham czytać przy jedzeniu:)) Uściski!

Odpowiedz
Natalia K 7 września, 2015 - 7:15 pm

wiele dodatków skradłabym z Twojej kuchni:) Uwielbiam ją!!!!
I te smakołyki… ach-bosko!
pięknego tygodnia kochana:)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:28 am

Dziękuję:)) Uściski Natalko:)

Odpowiedz
TheDeliratio 7 września, 2015 - 7:23 pm

mmm…deski i drewniane litery! te uwielbiam najbardziej:)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:29 am

Drewno ma w sobie moc:) pozdrawiam słonecznie!

Odpowiedz
Aśko JGM 7 września, 2015 - 7:44 pm

Jakbym czytała o sobie z tą "miłością" do gotowania i pieczeniem babeczek co drugi dzień ;)) U mnie pkt.1,2 i 5 również obowiązkowo, dodałabym jeszcze moje ulubione puszk na kawe i herbate i kuvingsa-najlepszy na świecie sprzęt do soków,lodów,przecierów. 🙂 Pozdrawiam,Aśko

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:29 am

O tak sprzęt to mi się marzy bardzo… Szkoda, że do urodzin tak daleko;p

Odpowiedz
Ola | Mikmok blog 7 września, 2015 - 8:09 pm

Nie znoszę gotować, ale mając takie śliczne naczynia do zapiekania, papilotki itp., chyba mogłabym się przekonać 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 10:30 am

No właśnie one sa u mnie po to żebym choć trochę się do tego gotowania przekonała;)

Odpowiedz
Nitka Design 7 września, 2015 - 8:11 pm

Ja nie wyobrażam sobie kuchni bez Kitchen Aid'a (często żartuję, że w razie wojny czy deportacji jest to jedyny sprzęt,
który biorę ze sobą pod pachę:-) i jest on u mnie częściej używany niż blender – nie znoszę zup-kremów, jest to dla mnie profanacja zupy, jakaś papka w której może znaleźć się wszystko, a ja muszę widzieć co tam w zupie pływa:-)
Pozdrawiam:-)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:11 am

Zazdroszczę Ci go, oj jak zazdroszczę…;p Jest u nas sklep w Trójmieście, gdzie one stoją i wołają do mnie, a mój mąż zawsze niewzruszony każe iść mi dalej;p

Odpowiedz
ushii 7 września, 2015 - 8:22 pm

Pytasz o rzeczy, więc nie napiszę, że przede wszystkim towarzystwa, bo ja najbardziej lubię wspólne gotowanie i z pogaduchami 🙂
No to u mnie to taki basic: piekarnik, dobra patelnia, ostry nóż i wygodny blat, drewniany najlepiej. No i dobrze zaopatrzone szuflady z zapasami i przeróżnymi ciekawymi przyprawami, ziołami – lubię zajrzeć i zwykle zaraz coś mnie zainspiruje do kolejnych eksperymentów. Bez tego nie lubię 🙂 A cała reszta, no cóż… Wiesz, że ja gadżeciarą jestem nieuleczalną, te wszystkie foremki, foremeczki, waflownice i tona innych, połowa przyjemności by mi bez tego odpadła, a i niektóre rzeczy bez nich zrobić ciężko albo się nie da, więc jakbym tak zaczęła wyliczać czego nie chciałbym żeby mi zabrakło to… fiu, fiu 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:12 am

Oj Ula w Twojej kuchni to ja bym poszalała;p Chętnie połowę tych Twoich cudów bym od Ciebie wyniosła, ale zdecydowanie jestem pewna, że Ty je znacznie lepiej wykorzystujesz niż ja bym to robiła;) Buziaki wielkie!

Odpowiedz
Basia K 7 września, 2015 - 8:36 pm

To ja nie lubię gotować. Ty lubisz. 🙂 Piękna jest Twoja kuchnia, a te zdjęcia, och, będę tu wchodzić po kilka razy żeby się napatrzeć. 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:13 am

Hahaha no może i tak;p Dziękuję pięknie i pozdrawiam Cię ciepło:)

Odpowiedz
Anna D. 7 września, 2015 - 8:44 pm

Olu to jest właśnie TO – kilka punktów bez których każda kobieta by zginęła. Każda ma swoje "przydasie":) Słodko mi się zrobiło. Jutro robię babeczki z Natalką:)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:17 am

Jestem pewna, że babeczki wyszły pysznie!:) Uściski wielkie:)

Odpowiedz
Ali 7 września, 2015 - 8:48 pm

Już teraz nie wyobrażam sobie życia bez termomixa , łączy funkcje blendera, miksera, wagi, garnka, itp. Dzięki niemu mamy lody, koktajle, soki, ciasta, desery różnej maści, pyszne zupki, duszenie na parze itp. To podstawa, często jednego dnia w użyciu na okrągło. Poza tym kubeczki, lubie sobie dogadzać, dzisiaj piję w białym herbatkę, jutro kawkę w tym w zygzaki itp… Patery, bo lubie jak ładnie podane są smakołyki. I te papierowe przyjemności owszem też, bo są urocze. I mnóstwo pojemników, kilka plastikowych , metalowe puszki ale generalnie szklane, w których przechowuję kaszę, chrupki, mąkę, rodzynki, cukier, itp. mam ich całe mnóstwo a ostatnio zamarzyłam o ceramicznych białych więc pewnie niedługo i takie u mnie sie pojawią. Jest tego całe mnóstwo, chyba nie potrafiłabym zatrzymać się na 5 rzeczach. uściski Kochana, lubimy otaczać się pięknymi rzeczami i delektować sie ich widokiem, ach

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:19 am

Jak czytam te Wasze komentarze to też zaczynam czuć, że te pięć punktów to za mało. I ciągle sobie myślę "no tak bez tego też nie dałabym rady!";p Uściski wielkie:)

Odpowiedz
Magdalena Beck 7 września, 2015 - 10:06 pm

Te naczynia z melaminy coraz bardziej mi sie podobaja…. A mojej kuchni nie wyobrazam sobie bez meza 🙂 On jest tam numerem JEDEN 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:19 am

:))))) Buziaki Madziu i pozdrów męża w takim razie;)

Odpowiedz
Magdalena Beck 11 września, 2015 - 10:15 pm

Mąż mój również pozdrawia 🙂

Odpowiedz
Pastel House 8 września, 2015 - 4:14 am

Właśnie jestem na etapie "remontu" kuchni, to znaczy próbuje zrobić coś z tego co mam i właśnie zastanawiałam się wczoraj czego mi tu brak. Ze względu na to, że jestem jedną z tych osób, które większość swojego czasu (o ile go mam) spędzają w kuchni nie może oczywiście zabraknąć mi tu laptopa, poza tym zaczęłam się zastanawiać nad zakupem radia, tak żeby grało w tle, malutkiego, ciekawego. Nienawidzę gotować, piec nie umiem także takie cuda jak u ciebie odpadają bo stały by nieuzywane, ale za to jestem uzależniona od kawy i uwielbiam wszelkiego rodzaju kubki, kubeczki, a żeby kuchnia żyła obowiązkowo suszone zioła 😀

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:30 am

O tak suszone zioła to jest to!:) A jeśli chodzi o kubki to chyba nie muszę dodawać, ze też mam na ich punkcie hopla?;p Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Kasia 8 września, 2015 - 5:48 am

Cudne masz te wszystkie akcesoria 🙂 Mi właśnie w kuchni brakuje naczyń do zapiekania, i coś mi się wydaje, że będę musiała uzupełnić te braki 🙂
pozdrawiam cieplutko

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:31 am

Kasiu uzupełniaj jak najszybciej, zdecydowanie polecam Ci te z Ib Loursena, są świetne:) Uściski!

Odpowiedz
Dorota na przedmieściach 8 września, 2015 - 6:12 am

🙂 no istne niezbędniki 🙂 Ja dodałabym wszelkiej maści deski do krojenia
Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:32 am

Do desek też mam słabość:) Ech, chyba muszę te moje top 5 wydłużyć do co najmniej top 100;p Buziaki Dorotko:)

Odpowiedz
red artist 8 września, 2015 - 6:19 am

Uśmiałam się z tego ostatniego, jak to dzieci szybko wyłapują i starają się naśladować rodziców 🙂
W mojej kuchni nie może zabraknąć desek kuchennych i ulubionych skorupek 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:32 am

Wyłapują w sekundę;)) Uściski wielkie:)

Odpowiedz
dekorator amator 8 września, 2015 - 6:52 am

Pozdrów swoją bystrą córeczkę 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:32 am

:)))

Odpowiedz
Iwona Gawron 8 września, 2015 - 7:31 am

Piekarnik i naczynia do zapiekania to must-have! Nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez tart, zapiekanek pizzy, pieczeni albo babeczek. I love kamionki:)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 11:33 am

No to możemy sobie przybić piątkę:) Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Lussi 8 września, 2015 - 7:35 am

🙂 u mnie jeszcze must have to patelnia – bo moje dzieci bez naleśników nie wytrzymają dłużej niz 2 dni:-)

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:50 pm

Ja też uwielbiam naleśniki, zwłaszcza z czekoladą i owocami, pyyyycha;)) Uściski!

Odpowiedz
Beata - Hungry for ideas 8 września, 2015 - 9:58 am

Bez Thermomixu!!!! Mam go od 13 lat i nie wyobrażam sobie pichcenia bez niego. Stoi na wierzchu i prawie codziennie jest włączany. Teraz także przez moją córkę. No i oczywiście muszę mieć parę desek do serwowania. Wiesz czemu, hihiii… A Twoja kuchnia jest cudowna!

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:52 pm

Beatko co jak co, ale desek to ja się u Ciebie spodziewałam, hahaha:))) Uciski Kochana!:)

Odpowiedz
Dessideria Life 8 września, 2015 - 10:01 am

Ja jestem fanką wszelkich zastaw, naczyń do serwowania, mogą mieć różne wzory, kszałty, ale marzy mi się też piękna biała zastawa której niestety jeszcze nie posiadam… Do tego tak jak u Ciebie papilotki, formy do pieczenia, foremki i tego typu rzeczy.
Nie wyobrażam sobie też kuchni bez ziół, przypraw, to jest dla mnie podstawa wszelkiego gotowania.
Lubię też ładne ściereczki, serwetki. Oj nazbierałoby się tych rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie kuchni 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:53 pm

To tak jest prawda?:) Jak się zacznie wymieniać to końca nie widać:)) U nas też zioła to podstawa wszystkich dań:) Uściski!

Odpowiedz
European Interior Design 8 września, 2015 - 11:31 am

Ślicznie, inspirujące pomysły :)))

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:53 pm

Dziękuję:)

Odpowiedz
The Natural Minimalism 8 września, 2015 - 11:45 am

Twoja kuchnia jest taka piękna 🙂 dla mnie nic może nie istnieć ale muszę mieć blender, koktajle robię 2 razy dziennie i bez tego urządzenia nic by z tego nie wyszło.

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:54 pm

Maniaczko koktajli przybij piątkę 😀

Odpowiedz
Marta | DOMiOWO 8 września, 2015 - 3:13 pm

To, że jestem zakochana w Twojej kuchni to już swoją drogą! 🙂
Ja jestem uzależniona od koktajli wszelkiego rodzaju, najczęściej banany idą w ruch. Więc gdyby nie blender, nie wiem co by było. U mnie przepisy z komputerem, albo z przepiśnikiem, do którego ekspresowo i w dużym skrócie przepisuję nowości z internetu. A potem… improwizacja 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:56 pm

Ja też mam taki przepiśnik i zawsze sobie obiecuje, że wszystko tam wpiszę i na obiecywaniu się kończy. A w komputerze folder "przepisy" zapchany;))

Odpowiedz
domek przy lesie 8 września, 2015 - 4:02 pm

Każda pani domu, a szczególnie kuchni ma swoje ulubione gadżety 🙂
Jak zawsze Olu pięknie u Ciebie!
Ściskam, Marta

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:56 pm

Dziękuję Martuś, buziaki dla Ciebie!:)

Odpowiedz
LEVEL UP! studio 8 września, 2015 - 4:58 pm

Blender niezbędny! I zioła w doniczkach. Co prawda po urlopie ostała się jedynie bazylia, ale w wakacje mięta, bazylia, rozmaryn szły do wszystkiego 😀 Ekspres do kawy, bo co to za dzień bez czarnej z mlekiem. I sokowirówka, o ta to robi u nas furorę. Wielkie to, miejsce zajmuje na blacie, ale non stop w użyciu. Kiedy tata pojawia się w kuchni z kilogramem jabłek, dziecię nasze rzuca wszystkie zajęcia i biegnie drąc się niemiłosiernie: Tato, ja Ci pomogę! 😀

Odpowiedz
Home on the Hill 9 września, 2015 - 3:58 pm

Taka sokowirówka tez nam by się przydała, muszę się naprawdę w końcu za nią rozejrzeć. A jakiej macie firmy i czy tą konkretną polecasz?

Odpowiedz
LEVEL UP! studio 9 września, 2015 - 6:27 pm

Mamy z Lidla SilverCrest (jakoś tak :D) – jest świetna, duży pojemnik na sok i szeroki otwór na owoce i warzywa – nieduże jabłka i gruszki wrzucamy w całości. Mało upierdliwa do mycia, choć sporo części.

Odpowiedz
Pastelowa Kropka 9 września, 2015 - 7:52 pm

Piękne migawki z Twoich wnętrzarsko- kuchennych rewolucji 😉
ja jak zwykle na walizkach, więc się nie rozpisuje i zmykam.
Uściski w biegu :*
Pastelowa Kropka

Odpowiedz
Laura Che 10 września, 2015 - 7:14 am

Te cegiełkowe kafelki są piękne! Gdzie można je kupić? Nie widziałam czegoś takiego w sklepach.

Odpowiedz
Basia Michałek 14 września, 2015 - 8:58 am

Stacjonarnie raczej ciężko dostać takie niestandardowe wzory, mimo że płytki typu "metro" są ostatnio bardzo modne – markety budowlane raczej nie ryzykują z trendami. Szukaj w sklepach online, choćby Mozaikowe.pl (Raw Decor) mają w ofercie ciekawe kształty: https://www.mozaikowe.pl/21-cegielka-jodelka. Ogólnie da się znaleźć coś ciekawszego, ale trzeba się trochę porozglądać.

Odpowiedz
Baba Ma Dom 13 września, 2015 - 9:42 pm

Zmywarki, zmywarki :-* I ekspresu do kawki 🙂

Odpowiedz
GdaAnka 15 września, 2015 - 9:49 am

Na pewno zioła. Dzięki nim kuchnia pachnie i jest tak jakoś przytulniej.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej