Sielskie klimaty…

by Home on the Hill
70 komentarzy
sielskie klimaty dzban ib laursen

pleciony kosz hortensja
hortensja



Czasami tak bardzo chciałabym żeby otaczał
mnie bezkres… Żebym zaraz po przebudzeniu mogła wdychać zapach lasu, jezior.
Mieszkać w drewnianej chatce, jeść pomidory z własnej grządki. Za oknem mieć
samą zieleń i słyszeć dźwięk ptasich śpiewów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że
to wszystko tylko tak pięknie z boku wygląda, że taki dom to ogrom wyzwań,
obowiązków, czasem i kłopotów. Ale jak nic ciągnie mnie w stronę życia za
miastem.
Póki co jednak mam to co mam i cieszę się
tym bardzo. Ostatnie kilka dni do najlżejszych nie należało, bowiem Antek nam
się rozchorował, więc właściwie całe dnie spędzałam w domu z nim na rękach. Po
raz kolejny doceniłam mieszkanie na parterze z ogródkiem. Mimo, że nie mogliśmy
nigdzie za bardzo się ruszać, to możliwość wyjścia choć na moment na dwór,
zdecydowanie pomagała mi nie zwariować;). Maja też mimo choróbska brata, mogła
pół dnia na świeżym powietrzu spędzać. I choć za oknem nie mam bezkresu a
kolejny blok, choć rano oprócz śpiewu ptaków słyszę warkot silników aut
sąsiadów, to jednak i tak uwielbiam ten mój dom. Czuję w nim przestrzeń, słońce
gra mi po podłodze, mogę też bosą stopą wyjść o każdej porze dnia na trawę, a w
dzbanie królują hortensje, które własnoręcznie zerwałam ze swojego zakątka
zieleni.
Choć mieszkamy blisko centrum miasta, to
i tak w tym naszym domu panuje dość sielska atmosfera;) Latem dekoruje go
świeżymi kwiatami, wykładam wiklinowe kosze, piekę ciasta z sezonowymi owocami,
zrywam truskawki z własnego ogródka (w tym roku całe dziesięć;p) i ogólnie wprowadzam
takie wiejskie klimaty. Rządzi natura, słońce i zapach świeżych kwiatów. 
Jak Antek łaskawie w końcu zasnął to też
posprzątałam cały dom i dzięki temu czystością pachnie. Czy Wy też tak macie,
że przy małym dziecku nagle odkrywacie, że w ciągu godziny można zrobić tyle,
co normalnie w ciągu trzech? No magia prawdziwa!;p Jak więc sobie posprzątałam,
to te świeże kwiaty zerwałam, nowy dzban od mojej kochanej Madzi z Mile
Maison
 na stole
ustawiłam, serwetę wyłożyłam i jest pięknie.

Niosę Wam więc domowe kadry numer tysiąc
pięćset dziewięć, a na nich sielski klimat, a co! 🙂 W końcu nawet w
bloku można poczuć się jak na wsi, wszystko zależy od
naszego nastawienia;)
stylowa kuchnia
dzban ib laursen

stół z desek
wakacyjne aranżacje pleciony kosz


A jak to tam u Was jest? Kochacie wiejski klimat czy raczej z Was kompletne mieszczuchy? Pisać mi tu, ale już!;)

Zobacz również

70 komentarzy

Bajkowe Wnętrza 16 lipca, 2015 - 6:32 pm

Pięknie u Ciebie, nie mogę się napatrzeć 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:40 am

Dziękuję:***

Odpowiedz
mojepierwszeM Blog 16 lipca, 2015 - 6:39 pm

Kiedyś, jak mieszkałam w domu rodzinnym w małej miejscowości, gdzie w ogrodzie mamy pełno drzew owocowych, babcia hoduje pomidory pod folią, a za domem mamy jeszcze kawałek działki do uprawiania warzyw i owoców to wręcz nie przepadałam za tym otoczeniem. Wiadomo cisza, spokój owszem, ale prace polowe to nie moja bajka. Teraz, kiedy mieszkam w bloku z rozrzewnieniem wspominam tamte czasy i staramy się odwiedzać rodziców. Bo i ja posiedzę na ławeczce pod domem i mąż się cieszy, że ma gdzie auto popucować. I pomimo tego, że jeszcze dobrze miejsca nie zagrzaliśmy w naszym nowym mieszkaniu to już sobie marzymy o jakimś małym domku poza miastem. Ale przecież trzeba mieć w życiu jakieś cele i marzenia 🙂 Im człowiek starszy tym bardziej docenia to, że może sobie zjeść taką swoją truskawkę czy pomidora, a jak one zupełnie inaczej smakują niż te sklepowe 🙂 Pozdrawiam gorąco 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:42 am

Ależ cudownie musi być w tym Twoim domu rodzinnym, wszystko to co opisujesz, to właśnie takie moje marzenie:) I to tak często jest, że jak coś mamy to wcale tego nie doceniamy, a później za tym tęsknimy;)Ale masz racje warto mieć cele i marzenia, bez tego życie nudne by było. Buziaki wielkie.

Odpowiedz
Ola z Róża marzy 16 lipca, 2015 - 6:41 pm

Ja sielskość kocham i właśnie do takiej chatki sielskiej się za dwa tygodnie przeprowadzam, więc dla mnie te kadry Twoje są idealne!

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:44 am

Oleńko ależ masz cudownie, aż Ci tak pozytywnie zazdroszczę..:) wszystkiego dobrego dla Was, dużo miłości w nowym miejscu:)

Odpowiedz
Nitka Design 16 lipca, 2015 - 6:52 pm

Uwielbiam sielskie klimaty w domku. Właśnie od dzisiaj zaczynam prawdziwe wakacje z całą ich beztroską, dom wysprzątam jutro bo przez tyle dni nauki trochę go zapuściłam i też zaproszę roślinki z ogrodu do domu. Ale niestety moje hortensje jeszcze nie rozkwitły tak bujnie jak Twoje. Podobno na wybrzeżu wszystko szybciej dojrzewa:-)
Pozdrawiam sielsko:-)

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:47 am

Hahaha no też tak słyszałam, że u nas wszystko szybciej:) Ogromnie się cieszę z tych hortensji bo to przecież pierwszy rok kiedy nam zakwitły, cudownie!:))) Uściski Niteczko Kochana:**

Odpowiedz
Klimaty Agness 16 lipca, 2015 - 7:29 pm

Współczuję choroby synka, mam nadzieję, że już czuje się lepiej. Dużo zdrówka szkrabowi <3
Stworzyłaś piękny klimat w swoim domu, jest naprawdę sielsko , ciepło i rodzinnie 🙂 Hortensje piękne, to jedne z moich ulubionych kwiatów 🙂
Jak zawsze piękne zdjęcia 🙂
Ściskam serdecznie, Agness:*

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:49 am

Juz na szczęście lepiej, ale co by nie było za kolorowo to teraz Maja przejęła Jego zarazki:/ Ech życie…
Dziękuję Ci Kochana za tak miły komentarz i przesyłam Ci wielkie uściski!:)

Odpowiedz
red artist 16 lipca, 2015 - 7:35 pm

Zdecydowanie bardziej wolę wieś! Kiedy ostatnio zrywałam czereśnie i wiśnie w sadzie, którym kiedyś zajmował się mój Dziadek, poczułam, że to moje miejsce i poczułam żal, że to nie do mnie należy ten zapuszczony teraz sad i kawałek pola… A pierwsze zdanie przypominało mi poranek w Dolinie Pięciu Stawów – słoneczny dzień, zielono-błękitne jezioro, oszronione góry i drewniana chatka… 🙂
A co to za książka w kadrze?

Odpowiedz
Home on the Hill 17 lipca, 2015 - 10:08 am

To "Zielniki" Szymborskiej. Zdecydowanie polecam, uwielbiam:)))

Odpowiedz
Mala Bee 16 lipca, 2015 - 7:59 pm

Zdrowka dla Antosia:)
Pieknie jak zawsze u Ciebie 🙂
ps. talerze to ikea?

Odpowiedz
Home on the Hill 17 lipca, 2015 - 10:31 am

Tak to Ikea:) Chce sobie zrobić z nich cała zastawę i przy każdej wizycie kupuję po jednym:) Buziaki!

Odpowiedz
Kasia z Piątego Pokoju 18 lipca, 2015 - 9:29 am

Ha! To jest genialny pomysł! Zacznę go wdrażać w życie, choc nie ukrywam: trochę się boję, że zanim skompletuję całą zastawę, to już mi sie wzór znudzi… 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:50 am

:))))

Odpowiedz
Dobromiła Tuliszka 16 lipca, 2015 - 8:10 pm

Tak jak już wcześniej wspominałam jesteśmy w trakcie remontu mieszkania i przeprowadzki, niestety również do bloku.Ponieważ nie mieliśmy okazji kupic mieszkania na parterze z ogrodem nabyliśmy ogródek działkowy :), ktorym zajmę się w przyszłym roku 🙂 – kolejny projekt do zrealizowania ;).Szczerze powiem, że moje spojrzenie na niektóre rzeczy zmieniło się wraz z przyjściem na świat Hani.Nigdy nie wyobrażałam sobie siebie jako zapalonego działkowca ani za krawcową, a teraz czytam wszystkie poradniki, wygrzebałam z piwnicy starą maszynę do szycia rodziców i co dziwne sprawia mi to wszystko wielką radość. Jeszcze 6 miesięcy temu nie sądziłam, że bycie mamą da mi taką ogromną siłę i energię bo wszystko co robię, robię z myślą o niej i o naszej rodzinie.Pracuje nad jej wspomnieniami choć jest jeszcze malutka.Chcę żeby pamiętała z dzieciństwa dom ciastem pachnący, konfitury na półce własnej roboty, zimowe wieczory pod kocem pełne rozmów, śmiechu i gorącej czekolady.Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:51 am

To niesamowite jak dzieci wszystko zmieniają, jak sprawiają, ze chce nam się wszystkiego mocniej, bardziej, ale też inaczej:) Piękne to jest! Uściski dla Ciebie i Haniulki:)

Odpowiedz
W biegu pisane... 16 lipca, 2015 - 8:24 pm

Olu sielski klimat można stworzyć wszędzie, a Ty i Twoje aranżacje jesteście na to najlepszym dowodem.
Nasz dom na wsi stanął i choć na początku miałam mieszane uczucia, to teraz odliczam dni do wprowadzki. Ogrom prac i obowiązków jest mi znany i też mnie lekko przeraża, bo całe życie obserwuję moich rodziców, którzy albo w ogrodzie albo w szklarni…no jednym słowem zawsze coś. No ale nie ma nic za darmo. I choć dziś jeszcze tego wszystkiego nie czuję, nie pałam miłością do przycinania krzewów i przesadzania roślinek, to mam nadzieję, że uda nam się stworzyć nasz azyl i ogrom prac nas nie przerośnie. Pozdrawiam sielsko :*

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:53 am

Na pewno dacie radę, ba! Każdy kat zapełnicie szczęściem i miłością. Pięknie będzie! Jestem tego pewna i z całego serca Wam tego życzę:***

Odpowiedz
Magda 16 lipca, 2015 - 8:36 pm

Ladnie:) A gdzie znalazlas torbe pleciona? Super jest! Pozdrawam

Odpowiedz
Home on the Hill 17 lipca, 2015 - 10:40 am

Kosz jest z Chwile Inspiracji, oj dłuuugo go szukałam:)))

Odpowiedz
Young Wife 16 lipca, 2015 - 9:15 pm

Piękna, cudowna kuchnia! Własnie o takiej marzę!

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:53 am

Dziękuje:)))

Odpowiedz
Car.o 16 lipca, 2015 - 9:52 pm

Ja jestem za sielskimi klimatami. Uwielbiam otaczać się naturą a w domu, zresztą tak jak widzę Ty tez tak masz. Piękna aranżacja wnętrza, aż chciałoby się tam usiąść , poplotkować przy filiżance dobrej kawy albo jakiegoś owocowego soku lub kompotu- tak po letniemu 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:54 am

Dziękuję Ci bardzo 🙂 Uwielbiam ten mój dom, więc takie komentarze zawsze skrzydeł mi dodają:)) Buziaki wielkie!

Odpowiedz
Anonimowy 17 lipca, 2015 - 5:18 am

Olu pięknie tylko zdejmij proszę tę serwetkę/bieżniczek z tego ślicznego stołu zasłaniam nia całe piękno mebla :)pozdrawiam Monika

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2015 - 10:56 am

Hej Moniczko:)) A ja tak lubię z tą serwetą:) Czasem z nią, czasem bez niej, co by mi się nie znudziło;p Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Dessideria Life 17 lipca, 2015 - 6:10 am

Zdecydowanie sielskie i wiejskie klimaty 🙂 Od zawsze mieszkałam w bloku, a wyjazdy na wieś do dziadków były odskocznią od życia w mieście. Teraz od ponad roku żyję na obrzeżach miasta, w miejscu spokojnym i nie wyobrażam sobie znów powrotu do miasta. Brakuje jeszcze blisko płynącej rzeki i lasów, byłabym w siódmym niebie… Ale przecież nie można mieć wszystkiego, piękne jest to co mam teraz 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:40 pm

Pewnie, najważniejsze to doceniać co się ma i cieszyć się ogromnie z tego:) Właśnie byłam u koleżanki i trochę Jej marudziłam, że za krótko u nas w ogródku słońce, i że w ogóle taki mały, a Ona na to, że najważniejsze to rozejrzeć się wokół i docenić, a nie szukać dziury w całym:)

Odpowiedz
Anka Skakanka 17 lipca, 2015 - 6:11 am

jak zwykle sielsko anielsko 🙂 uwielbiam twoje foty :*

😉

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:40 pm

Aniu Kochana, dziękuję!:**

Odpowiedz
Jaga Bunia 17 lipca, 2015 - 6:20 am

Kadry jak z sielskiego domku z ogródkiem, piękne wnętrze stworzyłaś! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:41 pm

Dziękuję:)

Odpowiedz
caramelandwhite 17 lipca, 2015 - 6:26 am

Dawaj więcej takich kadrów..i nie zdziw się jak stanę z walizką pod Twoimi drzwiami, z uśmiechem oznajmiając "Wprowadzam się! Tadaaam!" ;))) buziaki:*

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:42 pm

Hahahahaha:)))))) No rzeczywiście lekko bym się zdziwiła;p Buziaki Kochana moja:*

Odpowiedz
Giza Sz. 17 lipca, 2015 - 7:27 am

Całym sercem kocham wiejskość i sielskość. Od Twojego stołu nie mogę oderwać oczu!

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:43 pm

To możemy sobie z tą sielskością piątkę przybić!:) Buziaki wielkie.

Odpowiedz
Skandichic 17 lipca, 2015 - 7:37 am

Uwielbiam raz na jakiś czas wyrwać się na wieś – tam najlepiej odpoczywam 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:44 pm

Ja też lubię, choćby tak na spacer, nad jezioro, na łono natury, gdzieś za miasto… Zawsze jest bosko:)

Odpowiedz
patysiaSasasa 17 lipca, 2015 - 8:54 am

u nas jest totalnie wiejsko :). jak Wasze plany tarasowe ? Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:44 pm

Plany coraz bliższe realizacji, w każdym razie taka mam nadzieję;p

Odpowiedz
aldia arcadia 17 lipca, 2015 - 9:57 am

Kocham wiejskie klimaty. To moje ulubione, bo w takim klimacie się wychowałam i do takiego klimatu bardzo mi tęskno….
Zrobiłaś naprawdę Cudnie!!!

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:46 pm

A ja widzisz wychowana w mieście, a jednak te mi tęskno do takiej wsi… Dziękuję pięknie i pozdrawiam Cię ciepło:)

Odpowiedz
Refreszing 17 lipca, 2015 - 11:14 am

Nie jestem ignorantką, ale dopiero teraz/dziś/właśnie dowiedziałam się, że mieszkacie w bloku. Neva eva bym nie zgadła. Zarówno widok wyłaniający się zza rolet i kadry, wprowadziły mnie w błąd. Byłam przekonana, że mieszkacie w domku 🙂 Ja nie przepadam za sielskim klimatem, ale może z wiekiem mi się to kiedyś zmieni. Pięknie tam u Ciebie, tak właśnie..sielsko 🙂 pozdrawiam, Paula
psst. U mnie na blogu do zgarnięcia cottonki. Twój piękny zestaw u CBL pl widziałam,ale może ktoś ? Zapraszam!
http://www.refreszing.blogspot.com

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:47 pm

Ha no widzisz! Bo wiesz to jest też tak, że u nas w ogóle okolica taka swosjka, kameralna i mimo, że blokowisko to w ogóle tego blokowiska nie przypomina;) Buziaki wielkie:)

Odpowiedz
domek przy lesie 17 lipca, 2015 - 1:04 pm

Zdrówka dla malca 🙂
A wiejskie życie….co cóż wiodę je od 3 lat i tak na prawdę to porzuciłam zgiełk i hałas dla lasu i porannego śpiewu ptaków 🙂
Nie żałuję decyzji, aczkolwiek do najbliższego miasteczka mam 8km, czyli nie daleko.
Pozdrawiam serdecznie!
Marta 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:48 pm

Ja też właśnie tak bym chciała żeby do miasta nie było zbyt daleko;) Cudnie masz Martuś! Buziaki wielkie:)

Odpowiedz
Brydzia 17 lipca, 2015 - 3:10 pm

Kocham, kocham… i właśnie dlatego wyprowadziłam się z Krakowa do małej miejscowości ( prawie wsi;), gdzie mam domek z ogrodem, wokół łąki i las ( sąsiedzi też oczywiście :), rano biegam po rosie i słucham śpiewu ptaków, a w domku też staram się tworzyć sielską, wiejską atmosferę, bo mi w niej najlepiej 😀
Hi, hi… ja też po jednym talerzu z Ikei wożę:)))
p.s. buziaki dla Antosia, zdrówka życzymy!!!

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:49 pm

Ależ to brzmi bajkowo Brydziu, cudnie masz:) Zazdroszczę leciutko i tym goręcej Cię ściskam:)

Odpowiedz
Natalia K 17 lipca, 2015 - 5:34 pm

Uwielbiam taką sielskość:) Cudownie jest u ciebie!!!! napatrzeć się nie mogę!! Rewelacyjnie w Twoim domku:)
buziaki weekendowe:)

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:50 pm

Dziękuje:****

Odpowiedz
Kasia z Piątego Pokoju 18 lipca, 2015 - 9:31 am

Olu, u Was zawsze sielsko, anielsko i porządeczek. Jak tu sie nie zachwycac, jak tu nie zazdroscic?…

Trzymajcie się mimo choroby (u nas tez Duzego wirus przyatakował, dziad jeden), buziaków sto!

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:52 pm

Ten porządeczek u nas to tak średnio przez półgodziny od posprzątania, a potem….armagedon i kolejne sprzątanie, hahaha;))) Dla Was też dużo zdrówka!:)

Odpowiedz
Kasia Szreder, Halomisiu 19 lipca, 2015 - 6:06 am

Przepadłam na Twoim blogu 🙂 Przeczytałam już z połowę 🙂 Masz niesamowity gust, robisz przepiękne zdjęcia i potrafisz stworzyć niesamowity klimat! Nie spodziewałam się, że takie cuda w mieszkaniu można tworzyć. Na początku myślałam, że mieszkasz za miastem, daleko od cywilizacji 😉 Genialny sposób na stół (i stolik kawowy też), wnętrza miodzio, aż szkoda wychodzić z domu 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:54 pm

Kasieńko Kochana dziękuję! Nawet nie wiesz ile radości sprawił mi Twój komentarz, zdecydowanie kocham blogowanie za tą pozytywną energię jaką otrzymuję od czytelników:) Buziaki wielkie przesyłam i pozdrawiam Cię ciepło:)

Odpowiedz
Koza domowa 19 lipca, 2015 - 11:12 am

Jak ja lubię tu zaglądać… przepiękna jest Twoja kuchnia, ten stół niesamowity… wspaniały klimat! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:56 pm

Ależ ja dzisiaj od Was pozytywne komentarze dostaje, no aż mi skrzydła rosną!:)))) Dziękuję Ci Kochana bardzo, wszystkiego dobrego dla Ciebie:***

Odpowiedz
greyhome 19 lipca, 2015 - 10:07 pm

Po 10 latach wsi , łąk , pól i lasu…..wróciłam do miasta….i odzyskałam wolność. Brzmi to trochę odwrotnie niż by można się spodziewać ale byliśmy niewolnikami własnego domu. Niewolnikami nieskoszonego trawnika, niewypielonych grządek, niepodlanych kwiatów, nieodśnieżonego podjazdu,wiecznych dojazdów, czasu spędzanego w samochodzie,braku czasu na życie towarzyskie,kulturalne….braku czasu na życie bez ciàgłego "muszę jeszcze to zrobić".
Przy intensywnej pracy zawodowej nie dało rady tego pogodzić. Teraz mam wszedzie blisko,auto jedno w garażu,minutę do sklepu,10min piechotķą do pracy,dwa tarasy -idealne na wypovzynek,sprzątanie tylko w mieszkaniu …resztą zajmują się odpowiednie służby , zamykam i wychodzę! To moja wolność.
10 lat temu byłam pewna że dom to moje marzenie….dzisiaj wiem że zbyt mocno zderzyły się z codziennością:)
Pozdrawiam Patti

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:59 pm

No widzisz jednak kij zawsze ma dwa końce…. Mój mąż też mi właśnie powtarza to wszystko co opisałaś, że pewnie tak to w rzeczywistości wygląda…. A mi i tak jakoś tęskno do tego… Choć nie powiem mieszkanie w mieście również doceniam, bliskość wszystkiego i wszystkich przede wszystkim… Ech, to może jednak dom z dużym ogrodem w mieście?:) To by dopiero było coś!:)))

Odpowiedz
greyhome 21 lipca, 2015 - 12:09 pm

Dom w mieście! To jak dla mnie rozwiązanie idealne !

Odpowiedz
ma.kesz 20 lipca, 2015 - 11:34 am

Rany, jak ja uwielbiam hortensje. Mam nadzieje, że i mi udzieli sie sielski klimacik. Posprzątam szybko, skoczę po kwiaty i będzie pieknie. Pozdrawiam serdecznie:)

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 4:00 pm

To ja Ci życzę tej sielskości jak najwięcej!:) Buziaki Kochana:)

Odpowiedz
Koralik 20 lipca, 2015 - 1:07 pm

Uwielbiam takie rustykalne klimaty! Całość komponuje się pięknie!:-)

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 4:01 pm

Dziękuję i pozdrawiam słonecznie:)

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lipca, 2015 - 3:50 pm

:)) Dziękuje Kasieńko i przesyłam uściski:)

Odpowiedz
Agata Murawska 20 lipca, 2015 - 4:59 pm

Wszystko zależy od tego jak my na ten świat patrzymy… Ty widzisz go w najpiękniejszy sposób jaki można go zobaczyć. Dostrzegasz piękno w tym co już masz i to jest naprawdę piękne. A marzenia mieć zawsze warto….bo jak już nie raz wspominałam one po prostu się spełniają:))) I tego Tobie życzę z całego serca, życia tak jak piszesz w sielskich klimatach:)))

Odpowiedz
Baba Ma Dom 20 lipca, 2015 - 6:32 pm

No i my tak trochę po sielsku w okolicy, ale dom to chyba w innym stylu utrzymany. Ale lubię przemycić coś tu lub tam takiego z ogrodu czy innej natury (patrz. kot!) 🙂 Ja doczytałam, ze mieszkacie w bloku, ale faktycznie w niczym to mieszkanie i ogród nie przypomina blokowiska 🙂

Odpowiedz
Tigressa 21 lipca, 2015 - 8:22 am

Z tym bezkresem to też tak mam – najlepsze lekarstwo na stres i zły humor 😉 Natomiast z takim domkiem muszę jeszcze poczekać chwilę – właśnie podzieliłam sie na swoim blogu postępami, więc będę wdzięczna za odwiedzenie i pozostawienie komentarzy z opiniami i sugestiami 😉

Miłego słonecznego dnia!

Odpowiedz
Tigressa 21 lipca, 2015 - 8:24 am

Aha, no i z tym klimatem sielskim to jest to po prostu coś niesamowicie pięknego! Bardzo ciepłe i przytulne wnętrza. Masz wspaniały gust!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej