fbpx

Jak urządzić mieszkanie – 5 najczęstszych błędów.

by Home on the Hill
jak urządzić mieszkanie
Jak urządzić mieszkanie – 5 najczęstszych błędów.



Jedni  uwielbiają urządzanie mieszkań, dla innych to wielkie i uciążliwe wyzwanie. Jednakże każdemu zdarza się popełnić jakiś błąd. Nie ma co ukrywać, że zaplanowanie i wykończenie całego mieszkania to trudne zadanie. Trzeba pamiętać o wielu kwestiach, podjąć masę decyzji, wszystko dobrze rozplanować. Z drugiej strony często też chcemy już jak najszybciej skończyć przedłużający się remont i zamieszkać w naszym nowym gniazdku. Jak więc urządzić mieszkanie?  A może lepiej spytać; jakich błędów należy unikać?

Radość z nowego mieszkania jest zawsze wielka. Cudownie móc oczami wyobraźni planować w jakim stylu je urządzimy, gdzie co postawimy, tworzyć listę co koniecznie musimy zrobić i kupić. Już widzimy się w tej nowej przestrzeni, już nie możemy się doczekać końca remontu, co by jak najszybciej zamieszkać w wymarzonym gniazdku. Niestety w tej euforii, radości, łatwo o błędy. Poniżej te, które najczęściej popełniamy.

Brak miejsca do przechowywania

brak miejsca na przechowywanie rzeczy
http://demotywatory.pl/user/deizeet/ulubione
Każdy lubi przestrzeń, oddech. Planujemy nasze mieszkanie, chcemy postawić wielką kanapę na środku, wokół ma być minimalistycznie, gdzieniegdzie tylko jakaś półeczka i.t.d Mamy też designerski wieszak i kilka odsłoniętych pólek na ubrania. Wszystko pięknie zaplanowaliśmy, kupiliśmy meble, poustawialiśmy. Wprowadzamy się, mija jakiś czas, i nagle okazuje się, że rzeczy coraz więcej nam przybywa i po prostu brakuje nam miejsca na ich przechowywanie. Żeby było jeszcze gorzej mamy mieszkanie tak rozplanowane, że za nic w świecie nigdzie nie ma odpowiedniego miejsca na kolejną szafę! Dlatego urządzając mieszkanie trzeba pamiętać o tym, że z czasem będzie dochodzić nam coraz więcej przedmiotów, ubrań i.t.d Trzeba już na samym początku zaplanować wszystko tak żebyśmy mieli odpowiednią ilość miejsca na przechowywanie. Miejmy na uwadze również to, że musimy mieć gdzie trzymać odkurzacz, wiadro od mopa, miotły, miski i.t.d Znam osobę, która kompletnie o tym nie pomyślała i nagle okazało się, że wiadro od mopa nigdzie się nie mieści!:)

Taniej bo szybciej

Wyremontowanie i urządzenie mieszkania to niestety duże koszty. Goni nas też czas i olbrzymia chęć by mieć już wszystko z głowy i móc się wprowadzić. Często więc decydujemy się na półśrodki co by mieć jak najszybciej mieszkanie wykończone. Bierzemy to co mamy od ręki, czasami stawiamy na rzeczy gorszej jakości i.t.d Niestety po pierwszej euforii zaczyna dopadać nas zwątpienie. A może jednak lepiej było poczekać trzy tygodnie na wymarzone drzwi niż brać pierwsze lepsze z marketu? Albo może jednak trzeba było się chwilę przemęczyć na materacu i uzbierać na wymarzone łózko, a nie teraz spać na takim które kompletnie nam się nie podoba? I rośnie frustracja. Dlatego zawsze  na spokojnie trzeba dobrze wszystko przemyśleć, nie spieszyć się, nie brać wszystkiego jak leci bo tanie. Czasami warto chwilę dłużej poczekać ale mieć to co naprawdę nam się podoba.

Kupujemy wszystko jak leci

urządzanie mieszkania najczęstsze błedy
http://www.blog.mediafun.pl/black-friday-polskie-media-i-polski-konsument/
blog lifestylowy
http://chmurak.pl/last/884/
„O to mi się podoba”, „To też nam się na pewno przyda”. „Jeszcze dokupię te poduszki i trzy kolejne kubeczki”. „Ten fotel jest w promocji? A co tam biorę, na pewno gdzieś się go postawi!” i.t.d W nowym mieszkaniu nawet jeszcze remont się nie zaczął, a my już mamy do niego wszelkie dodatki, akcesoria i mniejsze meble. A potem okazuje się, że tak naprawdę tego kompletnie nie potrzebowaliśmy, że wcale nam to nie pasuje, i właściwie to nawet nam się nie podoba. W dodatku miejsca nie jest tak wiele jak nam się wcześniej wydawało i niektóre rzeczy zamiast zdobić tylko zawalają przestrzeń. Pamiętam jak my sami jeszcze mieszkania od dewelopera nie odebraliśmy, a ja już miałam pełne kartony nowych dodatków. A potem  sto razy wizja mieszkania mi się zmieniła i niektórych z tych rzeczy nawet nigdy z tych kartanów nie powyciągałam i teraz  tylko pięknie zdobią…piwnicę. Tak więc kolejny raz powtórzę, że wszystko trzeba na spokojnie. Nie warto się śpieszyć, kupować  w ekscytacji, dajmy sobie i naszemu nowemu domowi czas.

Ups…wymiar się nie zgadza

http://www.smieszne-obrazki.pl/img/1040/miarka-sie-przebrala/
„No pewnie, że się zmieści, jak ma się nie zmieścić jak tam jest tyyyyle miejsca”. A jednak nie… Kupując rzeczy do domu trzeba naprawdę wszystko dobrze wymierzyć, sprawdzić. Zwłaszcza, jeśli kupujemy przez internet. Ileż to razy zamówiłam coś co później okazało się dużo mniejsze niż sądziłam, że będzie. Trzeba uważać na przykład na lampy bo może się okazać, że choć na zdjęciu wygląda na dużą, to później co najwyżej będzie się nad biurko nadawać. Zawsze sprawdzajmy wymiar i dobrze zastanówmy się przed kupnem. Często niestety nasza wyobraźnia przestrzenna może nas zawieść, więc nie ma co tylko na niej polegać.

„To mi nie przeszkadza”

„Szybciej, szybciej kończmy już ten remont. To mi nie przeszkadza, te listwy później się zamontuje, nieważne, że farba ma inny odcień niż sądziliśmy, malujmy, najwyżej kiedyś się kolor zmieni” i.t.d Pośpiech to zdecydowanie zły doradca. Kiedy jesteśmy już zmęczeni remontem i urządzaniem mieszkania nagle zgadzamy się na kompromisy i rzeczy, na które normalnie w życiu nie wyrazilibyśmy aprobaty. A za jakiś czas nadchodzi chwili refleksji; „matko jak ja mogłam twierdzić, że ta limonkowa ściana mi odpowiada jak chciałam pastelową miętę!!” i.t.d Ale już jest za późno. No chyba, że…zdecydujemy się na kolejny remont;) Dlatego nie warto godzić się na coś co nam nie odpowiada, zróbmy od początku do końca tak żebyśmy byli w pełni zadowoleni.

Tak naprawdę urządzając mieszkanie naszym największym wrogiem jest pospiech ale i ekscytacja, która każe nam przymykać oko na rzeczy, na które kiedykolwiek indziej byśmy nigdy nie pozwolili. Starajmy się unikać powyżej opisanych błędów, zawsze dwa razy się zastanówmy podejmując decyzję bo niestety najczęściej jest tak, że za błędy…słono się płaci;)

Czy urządzając mieszkanie popełniliście któryś z wymienionych przeze mnie błędów? A może coś jeszcze dorzucilibyście do tej listy? Piszcie koniecznie!

———————————–————————————————————————————————————


Jeśli spodobał Ci się ten post, to zajrzyj również tutaj:

7 sposobów na szybkie odmienienie swojego wnętrza
———————————–————————————————————————————————————


HOME ON THE HILL BLOG LIFESTYLOWY

Zobacz również

35 komentarzy

Niezbędnik Domowy 12 maja, 2015 - 6:38 pm

Póki co urządzamy wynajmowane mieszkanie i przyznam szczerze, że ciężko się czasami powstrzymać przed półśrodkami i kupowaniem różnych "przydasiów" 🙂
Pozdrawiam i zapraszam do siebie

http://niezbednikdomowy.blog.pl/

Odpowiedz
Kasia z Piątego Pokoju 12 maja, 2015 - 7:09 pm

Dorzucam prowizorkę, choć i Ty trochę o nią zahaczyłaś w swoich punktach.
"Na razie przyklejmy to srebrną taśmą, a potem się zrobi jak trzeba" – Niestety, prowizorka zostaje na lata i – co najgorsze – po jakimś czasie przestaje nas kłuć w oczy i po prostu zapominamy o tym, że mieliśmy ją poprawić.

Odpowiedz
Marzena Mitros 13 maja, 2015 - 7:13 am

Ja miałam miesiąc na wykończenie mieszkania. Całego. OD podstaw. Miesiąc. Widzę teraz ile błędów zrobili wykończeniowcy… ale i tak jestem happy 😀

Odpowiedz
Maga 12 maja, 2015 - 7:18 pm

Oj skąd ja to wszytko znam :)) Jestem w trakcie urządzania mieszkania. Wiele rzeczy do "nowego mieszkania" kupowałam nawet zanim zakiełkował mi pomysł, że takowe będę mieć, ale chomikowałam – na przyszłość 🙂 No i oczywiście większość z nich, albo się po drodze upatrzyła, albo totalnie nie pasowała 🙂 Z biegiem czasu stałam się bardziej powściągliwa przed łapaniem wszystkiego, co piękne na sklepowej półce (chociaż, przyznam to nie lada wyzwanie). Pozdrawiam ciepło

Odpowiedz
W biegu pisane... 12 maja, 2015 - 7:26 pm

Ja popełniłam błąd rezygnując z garderoby na rzecz wbudowanej szafy w sypialni. Po prostu w planie naszego domu nie bardzo widzieliśmy miejsce na garderobę, a ja uparłam się żeby w rozkładzie nic nie zmieniać. Teraz trochę tego żałuję, bo garderoba to nie tylko szafa na ciuchy ale miejsce do prasowania, odwieszania rzeczy noszonych ale nie koniecznie nadających się do prania np. takich które zakładamy po powrocie z pracy. Tego mi na bank będzie brakowało 🙁

Odpowiedz
W biegu pisane... 12 maja, 2015 - 7:28 pm

A i jeszcze się przypomniało, że jak zaplanowaliśmy tę budowę to zaczęłam kupować różne rzeczy, które dziś ni jak się mają do mojej wizji wnętrza. Eh…chyba zrobię jakiś kiermasz 😉

Odpowiedz
Joanna Kunicka 12 maja, 2015 - 7:33 pm

O tak, prowizorki są najgorsze, ale trwałe 😀

Odpowiedz
Koza domowa 12 maja, 2015 - 7:39 pm

Mój podstawowy błąd to bylo zbyt duże zaufanie do ekipy remontowej. :/ Ja mówiłam jedno, panowie robili drugie i stawiali mnie przed faktem dokonanym. Kilka razy kazałam im np zrywać płytki i kłaść na nowo, ale raz posłuchali, innym razem nie… Oj, porządna ekipa remontowa to naprawdę biały kruk! 😉

Odpowiedz
Karola Franieczek 12 maja, 2015 - 7:56 pm

Wyszło trochę nieprzemyślanych sytuacji. Teraz chciałabym trochę inaczej rozmieścić umeblowanie w kuchni i głowię się, czy da się coś zakombinować. Ale na taki dziki pęd, w jakim musieliśmy się wprowadzić, to uważam, że poszło nam to nad wyraz sprawnie i bez większych strat. 🙂

Odpowiedz
domek przy lesie 12 maja, 2015 - 9:03 pm

Albo w ogóle mieszkanie jest nie do końca wykończone, typu ten pokój na razie nie będzie nam potrzebny i po roku co?…jest składowiskiem niepotrzebnych rzeczy :(.
Serdeczności, M.

Odpowiedz
Nitka Design 12 maja, 2015 - 9:38 pm

Ja bardzo żałuję, że na etapie budowy nie pomyśleliśmy o spiżarni, albo inaczej byłam przekonana, że spiżarnia do niczego się nie przyda…o jakże się myliłam! Teraz niestety nic się z tym zrobić nie da:-(
Ważne jest również coś tak przyziemnego jak rozmieszczenie gniazdek, dopiero po pomieszkaniu okazuje się, że są nie tam gdzie być powinny!
I jeszcze jedno – zadaszenie tarasu, to jest co prawda prostsze do naprawienia, ale zawsze jest wiele ważniejszych rzeczy do zrobienia niż właśnie to!
Nie na darmo mówi się, że pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela a trzeci dla siebie!
Pozdrawiam:-)

Odpowiedz
wlasne miejsce 12 maja, 2015 - 9:49 pm

U nas najgorsze okazaly się półśrodki w postaci brodzików i kabin made in China. Były zdecydowanie tańsze, ale teraz po 5 latach musimy je wymienić. Liczyliśmy się z tym, ale nastąpiło to niespodziewanie szybko, 5 lat minęło ekspresowo 🙂 no i dalej mamy nie do końca pomalowaną spiżarkę, ale to mi nie przeszkadza 😉

Odpowiedz
red artist 13 maja, 2015 - 6:39 am

Na szczęście u mnie prowizorka by nie przeszła, takie skrzywienie, tutaj perfekcjonizm wypada pozytywnie 😉
Mój błąd to pozostawienie pewnych rzeczy po poprzednich właścicielach – jeśli teraz miałabym robić porządny remont, to cały dom mam w rozsypce, a trzeba było to zrobić przed wprowadzeniem się, przed pojawieniem się dzieci. Jak mówi mój M. – teraz lepiej dom postawić i nim się zająć, niż zabierać się za remont mieszkania 😉

Odpowiedz
Ryba GDYBYRyby 13 maja, 2015 - 8:00 am

Taaak jakie to znane 🙂 Ja puki co urządzałam tylko pokój, ale pamiętam, że też zbierałam zawczasu rzeczy. Styl mi się teraz zmienił totalnie i wszystkie są głęboko schowane, ściany również poprzednie były totalnie nie w moim guście teraz. Już wiem, że nie trzeba się spieszyć, lepiej się zastanowić i poczekać 🙂 Choć ta euforia często bierze górę 🙂

Odpowiedz
gufinek 13 maja, 2015 - 8:10 am

Trafiłaś w sedno z każdym punktem! Wspomniana już wyżej "prowizorka"- też koszmar.
Pozdrawiam, Iza

Odpowiedz
Pretty Things by Agu 13 maja, 2015 - 9:09 am

Dobry wpis :-)) Faktycznie uczula na większość pułapek. Ja tylko nie w pełni zgadzam się z pierwszym punktem, bo wcale nie wydaje mi się, że z czasem musi przybywać nam rzeczy. U mnie jest wręcz odwrotnie. I nie jestem zwolennikiem wydawania pieniędzy na wielką szafę, by pomieścić w niej jeszcze więcej rzeczy, na które wydajemy coraz większe sumy.. 😉 Cała reszta prawdziwa aż do bólu. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Ania Liszka 13 maja, 2015 - 12:27 pm

Bardzo przydatny wpis. Za niedługo powinnam odebrać klucze od dewelopera i chłonę wszystkie Wasze doświadczenia jak gąbka 🙂 Dziękuję za wpis – wezmę sobie rady do serca choć pewnie wszystkich błędów nie uniknę 🙂 Teraz dla mnie najtrudniejsze jest nie kupowanie drobiazgów do nowego mieszkania 🙂

Odpowiedz
Little Dirty Angel 13 maja, 2015 - 3:30 pm

Ty mnie nie strasz, ja się planuję przeprowadzać w wakacje, a rzeczy mam już nakupionych tyle, że chyba TIRa będę musiała wynająć, żeby je przewieźć! Na szczęście wszystkie (o ile pamiętam 😉 ) wciąż mi się podobają, więc może nie będzie tak źle.
Na prowizorki mam alergię, a na półśrodki, byle szybko, jeszcze większą. 🙂
Echh, mam nadzieję za parę miesięcy sporządzić prywatną listę błędów…

Odpowiedz
Natalia D 13 maja, 2015 - 4:23 pm

Swietny tekst!z doswiadczenia wiem ze planujac mieszkanie trzeba zapewnic duzo miejsc na przechowywanie.My na naszych 43m zmiescilismy spora garderobe i pralnie nawet w lazience udalo nam sie stworzyc z polkami pod sam sufit.Niestety ja też duzo wczensiej widze oczami wyobrazni wnetrze wiec kupuje dodatki.Tak juz mam.
sciskam

Odpowiedz
Pastelowa Kropka 13 maja, 2015 - 8:20 pm

Ze wszystkim się zgadzam, ALE mam jedno ALE 😉 Może faktycznie nie jest za dobrze wychodzić przed orkiestrę i kupować na zapas, do przodu, już teraz, bo jest promocja, ALE czasem człowiek się po prostu nie może powstrzymać, zwłaszcza na targu staroci 😉 albo gdy coś ma miętowy kolor 😀 Być może mam takie zdanie, bo same jestem jeszcze cały czas PRZED, a nie PO… jednak ja wierzę, że JAKOŚ te rzeczy wykorzystam i połączę. Jeśli nie, jest jeszcze mama, babcia albo nawet jakiś portal sprzedażowy i znajdą swoje miejsce wszystkie skarby tego świata 🙂 Miłego wieczoru

Odpowiedz
Nefertari 13 maja, 2015 - 8:33 pm

O tak, pośpiech… I zmęczenie remontem… I chęć szybkiego skończenia, i chęć przyoszczędzenia, no bo wymarzone meble za drogie…

Ale głównie pośpiech i frustracja, że nie można mieć tego, co się chce od razu 😛

Odpowiedz
Kinga Wójcik 13 maja, 2015 - 9:14 pm

No nie popełniam większość tych błędów;( I wiem o tym a nadal tak robię.

Odpowiedz
Maria Smolarek-Wilińska 13 maja, 2015 - 9:25 pm

Oj tak. .
albo jeszcze to się zrobi /kupi jak już będziemy mieszkać. .. i do dzisiaj jest nie zrobione….
_____________
Pozdrawiam
MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
♡♥♡♥

Odpowiedz
Shabby Shop 14 maja, 2015 - 5:54 am

Mądry Polak po szkodzie jak to mówią:) Prowizorki najtrwalsze niestety…

Odpowiedz
Ola Lewczuk 14 maja, 2015 - 6:38 am

IDealnie to wszystko podsumowałaś. Ostatnio miałam tydzień z moja Mamą i odnawiałyśmy piętro- sypialnie, hol. I oczywiście moje systematyczne podejście, które wypracowałam na własnych błędach- dokładnie tych wymienionych- było punktem zapalnym, kiedy Mama chciała działać w chaosie 😀 Aaa, to się potem domaluje, a to się przyda, a… I tak bez końca. Ale udało się. Mam nadzieję, że w końcu zbiorę się i zrobię sesję w wykończonych wnętrzach 🙂
Ściskam!

Odpowiedz
Gosia Skrajna 14 maja, 2015 - 7:48 am

Tak , kupowanie dodatków przed remontem to moja pieta achillesowa…
pewnie też zostanę z kartonami w …piwnicy :PP…no trudno zrobię najwyżej "candy" :))

Odpowiedz
Beata - Hungry for ideas 14 maja, 2015 - 9:29 am

Mówi się, że pierwsze mieszkanie (dom) budujemy dla wroga. To prawda. Trzeba dużego doświadczenia by nie popełniać tych błędów. A prowizorki to najczęstszy :))) Miłego dnia 🙂

Odpowiedz
Dorabiaj Teraz 14 maja, 2015 - 9:41 am

Ja potrzebuję więcej przestrzeni na przechowywanie rzeczy lub przebrać dużą ilość rzeczy na rzecz mniejszej ilości.

Odpowiedz
Magdalena Beck 14 maja, 2015 - 10:11 am

Ola ale ty jesteś skarbnicą wiedzy…
Jakże to prawdziwe…
Pozdrawiam i przyjeżdżaj tu ze mną mieszkać i dawać mi takie rady codziennie rano zanim wstanę z łóżeczka 🙂

Odpowiedz
Klimaty Agness 14 maja, 2015 - 11:28 am

Bardzo fajne podsumowanie błędów urządzania mieszkania, w pigułce :))
Ja nie lubię, gdy dużo przedmiotów jest na wierzchu, więc zadbałam o to, żeby w domu było kilka szaf wnękowych i naprawdę mnóstwo się tam mieści. Jednak wielu przedmiotom nie mogę się oprzeć i niepotrzebnie kupuję…
Dziękuję za ciekawy, dający do myślenia temat i serdecznie pozdrawiam, Agness:))

Odpowiedz
Panna Matka 14 maja, 2015 - 7:28 pm

A ja popełniłam innh błąd w moim pierwszym mieszkaniu…za drogie wszystko kupowałam, choćby płytki za 280zl za metr!o zgrozo!A teraz sie ono wynajmuje i co mi po tym!
szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

Odpowiedz
lavinka 15 maja, 2015 - 1:33 pm

Lubię remontować mieszkanie własnoręcznie, jak najwięcej sama, wtedy się docenia ciężką pracę ekip budowlanych i nie ma się takiej potrzeby opieprzania ich za drobiazgi. Paneli sama nie położę, bo nie mam narzędzi, ale pomalować ściany bez gładzi, zerwać tapety, skręcić meble – to potrafię i się do tego pcham. Nie mam niestety wsparcia w rodzinie, która na moje pomysły remontowania patrzy jak na najazd kosmitów, ale się nie poddaję. Może w tym roku zrobię przedpokój, bo strach listonosza wpuścić, przedpokój jest w najgorszym stanie, zwłaszcza odkąd dziecko zaczęło się bawić w odrywanie tapet. 🙂

Odpowiedz
Sylwia z Dom na ciepło 22 maja, 2015 - 4:27 pm

Witam po raz pierwszy:) Ja do tej listy bym jeszcze dodała – podążanie za chwilowymi trendami.

Odpowiedz
Aga 12 września, 2017 - 3:47 pm

Bardzo ciekawy wpis w końcu ktoś zwrócił uwagę na kwestie organizacyjne, a nie jedynie na estetykę!

Odpowiedz
villa 9 lipca, 2019 - 4:02 pm

Taniej bo szybciej – to bardzo ważny punkt. Często właśnie tak do tego podchodzimy, a później kręcimy z nosem i wzdychamy..Mogłam przecież poczekać!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej