Porozmawiajmy o dodatkach do domu – czyli moje top 3 [sprawdź czy masz tak samo]

by Home on the Hill
37 komentarzy
Są takie dodatki do domu, na punkcie których naprawdę mam bzika. Zbieram je, kolekcjonuję i właściwie nie potrafię sobie już kompletnie bez tych przedmiotów wyobrazić naszego mieszkania. Są piękne, kolorowe, nadają przestrzeni charakteru i przytulności. W ogóle kocham się bardzo we wszelkich rzeczach, pięknych akcesoriach ale takie moje domowe top 3, które mam w ilościach hurtowych to… Ci co czytają tego bloga pewnie nie mają co do tego żadnych wątpliwości;)

Numer 1 – kolorowe skorupy

dodatki do domukuchenna półkapołka do kuchniIb Laursengreen gate kubekulubione dodatki do domu

Cudeńka, piękne, zgrabne w rożne wzory, faktury. Dzbanki, kubki, miseczki, naprawdę nie umiem sobie wyobrazić bez tego naszego domu. A już odkąd mam moją miętową półkę gdzie mogę wszystko ślicznie eksponować, to uważam, że ta moja mała kolekcja to jedna z najpiękniejszy ozdób naszego domu. Już niejednokrotnie pisałam też o tym, że nie zamykam tego typu rzeczy tylko w kuchni, ulubione dzbany wypełniam kwiatami, ustawiam w każdym kącie. Jest wesoło, kolorowo. To zdecydowanie moje must have;) Najukochańsze z mojej „kolekcji” to te  marki Green Gate, Ib Laursen. Mam tez cudną starą porcelanę odziedziczoną po mojej cioci, zastawę od Babci, najpiękniejszą filiżankę od Mamy. Lubię mieszać stare z nowym, zestawiać, u nas wszystko jest w użytku, nie chowamy nic po szafach.

Numer 2 – Cotton Ball Lights

cotton ball lightscotton ball lights w naszym domu
aranżacje z cotton ball lightscotton ball lights w salonie

Uzależniłam się kompletnie. Pamiętam jak jeszcze w głowie urządzałam nasze mieszkanie, szukałam rożnych inspiracji i odkryłam te świecące kulki. Wiedziałam, ze koniecznie musimy je mieć. Później wiadomo jak to jest; nowe mieszkanie, remont, urządzanie, obracanie złotówki w każdą stronę, ciągle coś ważniejszego. Aż napisała do mnie Aga z Pretty Pleasure czy bym nie chciała zostać ambasadorką Cotton Ball Lights i zrobić zdjęcia, któregoś z nowych zestawów, które zaprojektowała. Chyba wyobrażacie sobie moją radość?;) Przybył do nas cudny, miętowy… Latałam z nim jak oszalała po każdym kącie bo dosłownie wszędzie wyglądał świetnie. Od tamtej pory zdecydowanie uzależniłam się całkowicie. Nic tak nie nadaje przytulności jak te świecące kule. Mam je teraz właściwie już w każdym pomieszczeniu. W dodatku miłością do nich zaraziłam połowę znajomych. Ale czyż nie są cudne?…;)

Numer 3 – tekstylia.

tekstylia w domu
blog lifestylowy
blog o wnętrzach
skandynawski salon

Kocham wszelkie pledy, poduszki, kolorowe obrusy, ściereczki. Myślę, że ta moja miłość do wszelkich tekstyliów wzięła się z mojego domu, gdzie też zawsze wszędzie moja Mama wykładała piękne poduszki, pod ręką każdy miał jakiś koc dla siebie. Oprócz tego jestem strasznym zmarzluchem i sobie nie wyobrażam wieczoru przy filmie czy książce bez owinięcia się mięciutkim pledem;) Dlatego zawsze w pogotowiu mam rzucony gdzieś ulubiony koc, co też od razu oddziałuje na przytulność wnętrza.

Te moje top 3, to naprawdę rzeczy, które można odnaleźć u nas dosłownie wszędzie. Te „gadżety” to trochę znak rozpoznawczy naszego domu. Lubię się nimi otaczać, fajnie jest mieć je pod ręką, wieczorem zapalać klimatyczne Cotton Ball Lights, okrywać się ulubionym kocem i pić zieloną herbatę z pięknego kubka.

A Jakie są Wasze ukochane przedmioty, bez czego Wasz dom by nie istniał? Piszcie, piszcie koniecznie, może nam jakaś fajna sonda z tego wyjdzie;)


———————————–——————————————————————————————————————-


Jeśli spodobał Ci się ten post, to zajrzyj również tutaj:

O różnych takich kobiecych zachciankach🙂
Co się zmieniło w naszym domu w ciągu trzech miesięcy

Zobacz również

37 komentarzy

Mamawszpilkach.pl 9 kwietnia, 2015 - 6:51 pm

Mam bardzo podobnie 🙂 CBL też już prawie wszędzie – rozpanoszyły się po domu, ich światło hipnotyzuje mnie za każdym razem gdy je włączam, a i nie podłączone są boskie i nie mogę się na nie napatrzeć. Skorupy też się mnożą ku mojej radości. Też mam takowe pamiątkowe i nowe kolorowe, choć białe dominują zdecydowanie. Chyba miłość do kolorowych dopiero się u mnie zaczyna 🙂 Pledów u mnie nie znajdziesz za wiele, ale poszewek na podusie jest pod dostatkiem. Ostatnie jakie przybyły do naszego domu wygrałam u Kasi z Baśniowego Domu – są naprawdę cudne 🙂 No i obrusy, bieżniki, serwety, ozdobne ściereczki… to wszystko mam również dzięki mojej mamie, która mi często szyje ozdoby mojej jadalnianej strefy. Do Twoich top 3 dorzucam kolejne trzy pozycje: 1) świeczniki i latarenki. Świeczników i małych lampeczek w domu miałam swego czasu jak przysłowiowych psów, aż wiele wywiozłam do mojej mamy, bo nie było gdzie ich stawiać. Latarenki pojawiają się też tu i tam – są to albo prezenty albo pamiątki z wakacji (jedną białą z cudnym szarym dachem kupiłam na pierwszych wakacjach z Michasiem nad polskim morzem). 2 – jeszcze wianki! – wiklinowe, brzozowe, ozdobione i nieozdobione, nad stołem, nad kanapą, na lustrze, na drzwiach… troszkę tego jest 🙂 3 – lustra! Czasem czuję się w domu jak w komnacie luster hihihi – wszystkie moje szafy mają lustrzane drzwi, łącznie osiem skrzydeł, do tego moje ukochane zaokrąglone lustro okno ze szprosami, lustro w białej ramie wysokie na 160 cm, lustro owalne nad stołem, lustro z ramą z rzeźbionymi aniołami… a teraz upatrzyłam sobie kolejne… No cóż, w końcu jestem kobietą i uwielbiam się przeglądać 🙂 🙂 Buziakuję Cię mocno! PS. Sporo Twoich dodatków bym przygarnęła 😉 a zdjęcia bombowe!

Reply
Brydzia 9 kwietnia, 2015 - 6:52 pm

Obiema rękami mogę się pod tym podpisać :))) Przedmioty, o których piszesz tworzą charakter domu, samo patrzenie czy to na kolorowe skorupki, czy też na poduchy ( szczególnie te uszyte przeze mnie) sprawiają mi mnóstwo radości!!! Uwielbiam…
pozdrawiam cieplutko i zapraszamw odwiedzinki 😀

Reply
mojepierwszeM Blog 9 kwietnia, 2015 - 6:58 pm

Bardzo fajny post 🙂 Ja po wprowadzeniu się do nowego mieszkania obiecałam sobie, że nie będę kupować masy przeróżnych kubków (do czego zawsze miałam słabość), bo wiedziałam, że nie mam tego gdzie trzymać, choć już i tak zostaliśmy trochę obdarowani 🙂 Nie wyobrażam sobie swojego domu bez tekstyliów (zwłaszcza poduszek), zdjęć i obrazów. Właśnie jestem na etapie "wyposażania" swoich ścian, ale póki co jeszcze jesteśmy na etapie, gdzie każda złotówka się liczy 🙂 Pozdrawiam 🙂

Reply
red artist 9 kwietnia, 2015 - 6:59 pm

U mnie są to jeszcze wszelkie serduszka czy tabliczki z sentencjami 🙂
Marzy mi się kolekcja kubeczków Ib Laursen czy Green Gate, ale ja przede wszystkim nie mam w tej chwili miejsca na gromadzenie i eksponowanie takich skorup, więc przede wszystkim choruję na tekstylia (i tu też pojawia się problem przechowywania hihi, mąż twierdzi że mamy więcej poszewek niż w sklepie). Co do cottonków – jestem w trakcie przygotowywania postu w tym temacie, więc chyba jasne, że też mnie wzięło 😉

Reply
Świerkowa Dolina 9 kwietnia, 2015 - 7:26 pm

Nie dziwie sie masz słabość fo tych rzeczy – sa piękne, naprawdę urzekające!!/ tez mam pare rzeczy, ktore lubię na nie patrzeć, dotykać – np książkę z 1874 r albo moja kolekcje filiżanek.., czy albumy ze zdjećiami moich prziofków i malutkie ubranka mojego synka:) miłego wieczoru

Reply
Elżbieta A. 9 kwietnia, 2015 - 7:33 pm

Jejku kubki, kubusie, kubeczki i filiżaneczki – nr 1; książki, książeczki – nr 2, poduszki, podusie, jaśki, jasieczki – nr 3.
Teraz na nowym M jest tego zdecydowanie mniej, ale po dwóch latach mieszkania – chyba do przeprowadzki TIR przydałby się hihi

Reply
pastelowa karusia 9 kwietnia, 2015 - 8:16 pm

Pokrewne z nas dusze w tym względzie!:) Ceramiczno – poduszkowa obsesja:D

Reply
Klimaty Agness 9 kwietnia, 2015 - 8:17 pm

Ale fajny temat :))
Chyba każda z nas ma swoje małe ,,bziki,, :))
Skorupy wszelakie uwielbiam, już mi się nie mieszczą w szafkach , szczególną miłością darzę filiżanki i kubki i te nowoczesne i stareńkie 🙂
Kolejny mój bzik to wszystko związane z migającymi ognikami :)) – świece , świeczniki, latarenki, lampiony, kominki … mam ich mnóstwo i w domu i na tarasie 🙂
No i wianki… jak dla mnie forma doskonała, uwielbiam je w każdym stylu i upycham wszędzie gdzie się da… nawet w łazience, nie mówiąc już o tarasie i ogrodzie :))
Cottonami się zachwycam, mam 2 różne komplety, a wielką ochotę na więcej…. faktycznie cudne są i wprowadzają wspaniały nastrój 🙂
Fajnie się pisało o swoich małych miłostkach :: Pozdrawiam cieplutko, Agness:))

Reply
Różowa Szminka 9 kwietnia, 2015 - 8:34 pm

Dla mnie hitem są kwiaty, zdjęcia, no i może jeszcze piękne poduszki 🙂

Reply
malami 9 kwietnia, 2015 - 8:42 pm

Moja subiektywna lista to:
1. Książki
2. Zieleń (Kwiaty i różne zielsko ;))
3. Tekstylia (koce i poduchy)

P.S. Cudne zdjęcia 🙂

Reply
Pliszka 9 kwietnia, 2015 - 9:16 pm

Porcelanę kocham pasjami. Tekstylia też. Największy problem to przechowywanie w moim małym gniazdku… Za mały metraż. Masz może na to jakieś tajne sposoby 😉
A tak w ogóle, bo pierwszy raz Cię komentuję, masz piękne mieszkanko ze słodką duszą – do schrupania 🙂
Zostaję na zawsze 🙂
Pozdrawiam!

Reply
Home on the Hill 12 kwietnia, 2015 - 1:56 pm

Ogromnie się cieszę i dziękuję, rozgość się proszę wygodnie:)) Pozdrawiam Cię słonecznie!

Reply
Baba Ma Dom 9 kwietnia, 2015 - 9:36 pm

Z Twojej listy wszystko chciałabym mieć w ilosciach hurtowych a kończy się na pojedynczych sztukach… buuu!
M twierdzi, że za dużo kupuje "czegoś" bo ciągle o coś nowego się potyka. Nie precyzuje czego bo co się pojawia jest każde z innej bajki – a to nowy sprzęt do warsztatu (on nie nadąża za tym hihi), a to nowy gadżet/drobiazg na półkę, a to jakiś półprodukt wypatrzony w markecie z którego coś w przyszłości mam zamiar zrobić 🙂 Niby się dużo dzieje, ale na hobby nic się nie kwalifikuje 🙂

Reply
Panna Matka 9 kwietnia, 2015 - 9:40 pm

Ja tam zbieram wszystko i jestem do tego złomiarzem i pozbyć sie tych cudeniek nie mogę. Zbieram szkło-kieliszki, szklanki, karafki, zbieram poszewki na poduszki, zbieram dodatki…wychodzi mi to już bokiem…
Szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

Reply
anka_skakanka 10 kwietnia, 2015 - 4:05 am

O rany, jak zwykle świetne zdjęcia. Ja również mam swoje zboczenie…u mnie ta lista wyglądałaby odwrotnie. Ja jestem maniaczka tekstyliow-poszewki, bieżnika, podkładki…szał. Kolejna sprawa to światło -m.in.cotton balls 🙂 póki co mam dwa, ale wydaje mi się że na tym się nie skończy, sezon tarasowy się zaczyna, tam one były by również mile widziane 🙂 kolejna sprawa- rośliny i skorupy, przy czym chyba bardziej rośliny. Uwielbiam mieć świeże kwiaty w ważenie, piękne w doniczce. My kobiety mamy te swoje widzimisię 🙂

Reply
Dessideria Life 10 kwietnia, 2015 - 4:39 am

Oj gdybym miała wybrać tylko trzy takie rzeczy to:
1) skorupy – kubki, talerze, talerzyki, filiżanki i inne skorupowe akcesoriA. Kto normalny ma w domu trzy mleczniki? No ja 😉
2) książki – są u mnie wszędzie i zawsze będą. 🙂 zawsze znajdę na nie miejsce choć już czasem wydaje mi się że kompletnie go brak 😉
3) tekstylia – głównie koce i poduchy. Kocykow mam kilka i za każdym razem układam się pod innym. Dwa już wydałam ostatnio bo niestety brak ni już miejsca, poza tym kompletnie nie pasowały kolorystycznie do mojej wizji urządzania pokoju 😉

Reply
Różana Ławeczka 10 kwietnia, 2015 - 5:40 am

Moje trzy? Hmmm 1.Anioly, wszędzie są, mam do nich wielką słabość, ceramiczne, z materiału, a przede wszystkim drewniane:) 2.Świece, latarenki, kominki z unoszącym się zapachem, uwielbiam ten półmrok, tajemniczość 3..Tkaniny, masz rację nic tak nie ociepla domu jak zasłony, firanki w oknach, poduchy, pledy, haftowane serwety, dziergane obrusy och, ach…świętą racją jest też to, by te wszystkie rzeczy nie zalegały na półkach, bo jaki to miało by sens? 🙂
Buziaki:)

Reply
greyhome 10 kwietnia, 2015 - 5:58 am

Mam to samo! Powoli przeradza się to w chorobę. Te wszystkie "muszę mieć"! Nawet ostatni mój post był o kuchennym zbieractwie! Ale nic nie poradzę że tyle rzeczy mi się podoba i wspaniale się czuję w pięknym otoczeniu:))
Pozdrawiam Patti
grey-home.blogspot.com

Reply
Fajne Wnętrze 10 kwietnia, 2015 - 7:54 am

Pod punktem nr 1 podpisuję się dwa rękami, mam tego niezliczone ilości i ciągle coś dochodzi niby przypadkiem 🙂 Poduchy również 🙂 Ogólnie taki zbieracz ze mnie 🙂 I jeszcze książki 🙂 buziaki Aga

Reply
Skandichic 10 kwietnia, 2015 - 8:01 am

Mam bardzo podobnie 🙂 Zdjęcia są po prostu przepiękne 🙂 !

Reply
Ola Lewczuk 10 kwietnia, 2015 - 8:30 am

Masz całkiem sporą kolekcję i przy niej wychodzi na wierzch mój minimalizm 😀 Podzieliłam jednak zachwyt kulami i w naszym domu są dwa komplety i oba widzę u Ciebie ;))

Reply
Maria Smolarek-Wilińska 10 kwietnia, 2015 - 8:49 am

u mnie podobnie – tylko nie mam jeszcze takiej półeczki – dopiero planuję ją kupić 🙂
uwielbiam kolorowe kubeczki i inne dodatki do kuchni – mam tego całkiem sporo…
też pokochałam cottonballs – właśnie zamówiłam moje drugie 🙂

pozdrawiam serdecznie
Marcelka Fashion 🙂

Reply
Kinga Wójcik 10 kwietnia, 2015 - 10:38 am

Moim dodatkiem numer jeden są poduchy, uwielbiam takie puszyste i mięciutkie. A drugi dodatek to fotografie, ocieplą każdy kąt.

Reply
Mama Sokole Oko 10 kwietnia, 2015 - 12:28 pm

Bardzo podoba mi sie to Twoje zestawienie 🙂 I rzeczywiście nie jestem zaskoczona, ze sa w top3 😉 Poduchy i koce u nas tez dzialaja. Poza tym to przerozne pudelka i koszyki. Skorupy uwielbiam, ale nie mam miejsca, zeby je wszystkie pokazac i schowane sa.
Przed nami wielkie malowanie i zmiana moich 'disco kolorow' 😉 Pojawia sie w koncu ramki ze zdjeciami i plakaty 🙂
Pozdrawiamy Was cieplo i udanego weekendu 🙂

Reply
MaKa szydełkowe ozdoby 10 kwietnia, 2015 - 12:42 pm

U mnie rządzą koronki, ręcznie wykonane firany, zasłony i poduchy. A między nimi przeplatają się cotton ball lights, bez których nie wyobrażam sobie wieczoru 🙂
Pozdrawiam

Reply
pszczola 10 kwietnia, 2015 - 1:04 pm

tesktylia, kolorowe skorupki i książki- to się ciągle zmienia i przemieszcza 🙂 ale Twoje dodatki-boskie!

Reply
Gosia Skrajna 10 kwietnia, 2015 - 1:10 pm

U mnie must have to – poduszki (a jeszcze więcej poszewek) , świeczki, żywe kwiaty (raczej w wazonach) no …ramki z inspirującymi napisami lub obrazkami ! pzdr

Reply
Dominika 10 kwietnia, 2015 - 2:29 pm

Podpisuję się pod wszystkim obiema rękami i nogami 🙂 i dodam do tego jeszcze rożne tabliczki z fajnymi cytatami i tekstami, zarówno te gotowe kupione, jak i hand made. Cudowny blog, cieszę sie, że tu trafiłam 🙂

Reply
Dominika 10 kwietnia, 2015 - 2:48 pm

Dodam do tego lampiony, świeczniki, porcelanę, obrusy indyjskie, różne świece, dzbany i dzbanki, wazony, poszwy na poduchy, koce, kubki, ryciny i ramki….Tylko mężczyźni nie zawsze rozumieją te nasza miłość do pięknych przedmiotów i podchodzą praktycznie jak mój:"Po co ci ten świecznik, przecież już mamy" … 🙂

Reply
An Zulka 10 kwietnia, 2015 - 7:58 pm

Podzielam pasję…do skorup i poduch! Uwielbiam i gdybym mogła to co miesiąc sprawiłabym sobie jakąś nową poduchę lub kubeczek 😉 A Cotton Balls to dla mnie nowość…zagości w pokoju dziewczynek 🙂

Reply
Agnieszka z Mierzei Wislanej 11 kwietnia, 2015 - 6:50 am

wspaniałe zbiory 🙂 nie dziwi mnie Twoja słabość 🙂 mam podobną przypadłość :p
pozdrawiam
Agnieszka

Reply
maura 12 kwietnia, 2015 - 8:37 am

Zgadzam się ze wszystkimi powyższymi i podbijam obrazami;)

Reply
Kamil 13 kwietnia, 2015 - 3:03 pm

Musze przyznać, że trafiłaś tymi dodatkami w mój gust. Może kolorystykę w niektórych dodatkach wybrałbym nieco inną, ale wszystko bardzo mi się podoba.

Reply
Miszka 14 kwietnia, 2015 - 6:35 pm

Rzadko bywam w świecie blogowym ale do Ciebie zawsze chętnie zaglądam, tak jak do swoich ulubionych wnętrzarskich czasopism, więc dekoracje i aranżacje oraz pomysły proponowane przez Ciebie są jak magazyn w górnej półki, so cute. Pozdrawiam Dominikas/Miszka

Reply
Home on the Hill 16 kwietnia, 2015 - 4:26 pm

Nawet nie wiesz jak ogromnie mi miło Miszka, to dla mnie naprawdę wielki komplement! Dziękuję Ci, i bardzo ale to bardzo się cieszę, normalnie uśmiech od ucha do ucha:)) Buziaki wielkie!

Reply
Idealne wnętrze 21 kwietnia, 2015 - 11:33 am

Świetne dodatki i muszę przyznać, ze z niektórych chętnie skorzystam. Oczywiście dodam też swój dodatek do kuchni, a mianowicie firanki kuchenne. To dzięki nim uzyskuje się ciekawy charakter tego pomieszczenia. A są one wykonane z materiału, który nawet po wielu latach użytkowania pozostaje taki sam 🙂

Reply
Kamila Niedila 27 lipca, 2015 - 2:24 pm

piękne 🙂 szczególnie podobają mi się tekstylia. Ja akutalnie szukam pomysłu na kuchnię – myslałam o tego typu inspiracjach http://kuchnieportal.pl/aranzacje/0/270/jak-urzadzic-kuchnie.html – zastanawiam sie nad wyspą, ale czy bedzie funkcjonalna?

Reply

Zostaw komentarz