Jak zorganizować dziecięcą przestrzeń?

by Home on the Hill
51 komentarzy

organizer dla niemowlaka

Wygodne i funkcjonalne urządzenie dziecięcej przestrzeni wcale nie należy do najprostszych zadań. Duża ilość zabawek, książeczek, wszelkich „niezbędnych” skarbów często powoduje nie lada kłopot, no bo jak sprawić by w tym dziecięcym pokoju nie panował wiecznie chaos? Z niemowlakiem wcale nie jest prościej, musimy mu zorganizować kącik do pielęgnacji, mieć miejsce na sporą ilość kosmetyków, kocyków, tetrówek, pieluch, smoczków i innych niezbędnych akcesoriów. Jak my sami sobie z tym wszystkim radzimy? Dziś zdradzę Wam kilka naszych sprawdzonych patentów:)

Zacznijmy od mojego starszaka;) Niejednokrotnie kiedy pokazywałam Wam jej pokoik, pod tego typu postami pojawiały się komentarze z pytaniami czy do zdjęć wyniosłam zabawki Mai, jak to możliwe, że w pokoju nie panuje kolorystyczny chaos i gdzie wszelkie „plastiki”. Rozwiewając wątpliwości uprzejmie informuję, że jej pokój dokładnie tak wygląda jak na naszych kadrach, z dokładnie taką ilością rzeczy. Zapewniam też, że Maja jak każda mała dziewczynka ma mnóstwo najróżniejszych zabawek mniejszych i większych, również tych piskliwych, plastikowych, okropnie kolorowych, niezwykle tandetnych, ale Ona je uwielbia;) Więc jak to jest, że jej pokoik nie jest przeładowany? Znając dziecięce upodobania wiedziałam, że jej pokoik będzie musiał być pełen rożnych schowków, tak by nie panował tam zbędny harmider, by mógł być spokojny, estetyczny  i po prostu ładny ale również aby śmiało pomieścił wszelkie Majki skarby bo to w końcu jej przestrzeń. Pierwsze co, więc zainwestowaliśmy w wielką skrzynię, która jest w stanie pomieścić dosłownie wszystko. Tam Maja trzyma swoje wszelkie plastiki. Jest to niezwykle wygodne bo nie dość, że wszystko nie musi leżeć na wierzchu, to też łatwiej zapanować nad porządkiem i po skończonej zabawie, można zabawki szybko z powrotem umieścić w skrzyni. Oprócz tego wykorzystujemy miejsce pod łóżkiem, które nie rzuca się w oczy i możemy tam śmiało przechowywać wielkie pudła wypełnione klockami lego. Pod ręką, a jednak nie na wierzchu;) To nasza zasada numer jeden.

Teraz czas na najmłodszego członka rodziny:) Jak zapewne wiecie, kącik malucha mieści się w naszej sypialni. Za wiele miejsca tam nie mamy, ale mimo to jest nam wygodnie. Urządzając Jego przestrzeń, ważne było dla mnie aby była funkcjonalna. Naprawdę nieważna jest przy tym ilość miejsca ale to jak je wykorzystamy. Jestem wielką miłośniczką wszelkich koszy, organizerów, pudełeczek i.t.d W Antka kąciku mamy przewijak, na nim trzymam piękny, miętowy organizer (dostępny tu), w którym mam pod ręką wszystko to co potrzebuję, w dodatku ładnie poukładane. Nie zajmuje on wiele miejsca, a mogę przechowywać w nim pampersy, chusteczki, kosmetyki do pielęgnacji i inne drobiazgi. Z łatwością przestawiam go sobie też z miejsca na miejsce. Tego typu rzeczy mocno ułatwiają organizację dziecięcej przestrzeni. Mam też kosz na kocyki i pieluchy, szuflady wypełniłam pojemnikami, w których w prosty sposób mogę mieć różne rzeczy posegregowane. Dzięki temu wszystkiemu jest mi niezwykle wygodnie, a kącik jest czysty, nieprzeładowany i co najważniejsze funkcjonalny.

przechowywanie rzeczy dla niemowląt

przechowywanie rzeczy dla niemowląt

przechowywanie rzeczy dla niemowląt

Urządzając dziecięcą przestrzeń warto zastanowić nad rożnymi schowkami, nad estetyką pokoiku, starać się nie przeładowywać otoczenia. Dziecięca przestrzen musi być po prostu schludna i funkcjonalna. Bo to nie tylko miejsce do zabaw ale również i odpoczynku. Warto więc urządzając miejsce dla naszego malucha sprawiać by je wyciszało, a zarazem pobudzało wyobraźnię. 

A jakie są Wasze sposoby na organizację dziecięcej przestrzeni?

Na zdjęciach: 
Miętowy organizer – przybył do nas z firmy Beaba. Maja oni w swoim asortymencie naprawdę wiele rzeczy, które niezwykle mnie urzekają. Zresztą niedługo znów Wam conieco od nich pokażę…;)
mata od przewijaniaPoofi (standardowo w moje ukochane liski):)))
organizer w szufladzie – Ikea
grzechotka – Radosna Fabryka
kufer – Pinio

Zobacz również

51 komentarzy

M. 5 stycznia, 2015 - 9:01 am

Zgadzam się – nie lubię gdy w dziecięcych pokojach jest ogrom rzeczy, wszystkie są rozrzucone po całym pokoju i nic nie ma swojego miejsca. Jestem też zwolenniczką mniejszej liczby zabawek, a dobrej jakości- drewnianych, sensorycznych, z charakterem – dużej ilości chińskiego plastiku mówię nie! Można też z dzieciakami poszaleć twórczo- W biegu pisane miała fajny pomysł http://wbiegupisane.blogspot.com/2014/10/miasteczko.html . Twoje pomysły na organizację – super- świetny pomysł z tym kufrem, funkcjonalnie, wygodnie i ładnie wygląda, koszyk i organizery szuflad- pięknie 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:39 pm

O tak! Ja tez kocham właśnie takie zabawki z klimatem i z duszą; drewniane, czy też ręcznie szyte, samodzielnie zrobione i uwielbiam nimi otaczać Maję. Pomysł z miasteczkiem genialny! Buziaki wielkie:)

Odpowiedz
sandrynka 5 stycznia, 2015 - 9:14 am

ja też nie lubię chaosu zabawkowego, więc po pierwsze mamy też dużo pojemników, skrzynię, jakies puszeczki, itp. ale tez często robimy czystkę w pierdółkach:)

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:41 pm

My też ostatnio rozpoczęliśmy czystki bo już naprawdę za dużo nam się tego zebrało. Uściski:)

Odpowiedz
Magda Motrenko 5 stycznia, 2015 - 9:47 am

My mamy pod łóżkiem Marcina takie wielkie płaskie przeźroczyste pudło z Ikea. Wkładamy tam ubrania, w których już nie chodzi i wszystko, czego rzadko używa. I takie same mniejsze są na zabawki. Dwa na samochody; idealnie się mieszczą pod kuchnią (Marcin sam odkrył ten patent na schowanie) i jeszcze jedno duże na klocki DUPLO i jedno malutkie na klocki LEGO (bo tych jeszcze niedużo mamy). Prosty podział, pudełka niedrogie, Marcin wygodnie może sobie w nich przynieść zabawki do innego pokoju, wygodnie się sprząta, widać co gdzie jest. Może nie są najpiękniejsze same w sobie, ale i tak ich specjalnie nie widać, a jak wymyślimy coś ładniejszego, to pudełka z pewnością znajdą swoje zastosowanie w schowku 🙂 Najlepsze jest to, że Marcin sam sprząta bez problemu! Tylko dywan ma od niedawna i jak mówimy "posprzątaj w pokoju", to dywan też zwija i stawia pod ścianą 😀

Odpowiedz
Ma Ła 5 stycznia, 2015 - 5:10 pm

Uśmiałam się do łez z tego dywanu :))) . Mam synka w podobnym wieku i też mamy akcje z dywanikiem . Zwija mega naleśniki jak sam mówi :))). A swoją drogą sprzątanie zabawek do skrzyń , kufrów itp . to pikuś 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:43 pm

Z tym dywanem to świetne po prostu, hahaha:)))) My też uczymy Maję, że trzeba sprzątać po zabawie i.t.d. ale różnie jej to wychodzi i nie podchodzi do tego zbyt entuzjastycznie;)

Odpowiedz
Mania 5 stycznia, 2015 - 10:21 am

Pomysły super, tylko co zrobić gdy zabawek jest 4 razy więcej :/ Jak u mnie. mam 2 córki, 4 letnią Gabrysię i 14 miesięczną Igę. Mimo , że my kupujemy prezenty tylko z okazji świąt czy urodzin (nie liczę książek 🙂 ) to jest sporo osób które je obdarowują. Mimo naszych próśb, że maja już wszystko, nie raz zdublowane… 2 wielkie siaty Ikeowskie zabawek trzymam na strychu, jak dziewczyny mają kiepski dzień to wyciągam schowane zabawki i mam 1 godz dla siebie 😉 a tak to upycham po kątach: samochodzik do pchania, osioł do skakania, wózek, duże spycharki, z 20 miśków (niektóre duże), kilka opakowań puzzli, lego, rozmaitych gier, plastikowych telefonów, laptop, dinozaur, zdalnie-sterowany samochód i do tego 2 kosze mniejszych zabaweczek… Niedawno pozbyłam się kilku grzechotek, bo Iga wyrosła. A tak wszystko muszę trzymać, bo z tego co Gaba wyrasta to Iga zaczyna się bawić. No i nie wspomnę o 2-ch szufladach wypełnionych gadżetami do robienia prac plastycznych (farby, bloki, krepina, kolorowe papiery, cekiny, guziki, foremki, piórka itd.) oraz o kilku pólkach wypełnionych książkami, zarówno dla starszaka, jak i te z twardymi kartkami dla młodszej.
Naprawdę magazyn by się przydał 🙂

Odpowiedz
Magda Motrenko 5 stycznia, 2015 - 11:19 pm

To może przebierz zabawki. Zdublowane i te mniej porządne po prostu wynieś. Pewnie większość może się nadawać, żeby je komuś oddać (jak nie wiesz komu, zapytaj w kościele), a te zniszczone lub zepsute po prostu wywal. Dziecko nie potrzebuje miliona zabawek. Dużo jest takich 'na raz'. Bez sensu trzymać. Lepiej zostawić tylko te najładniejsze.

My przebraliśmy ubranka dzidziusiowe syna i zostawiliśmy sobie połowę, która bardziej nam się podobała. Resztę oddaliśmy. Przy drugim dziecku nie musieliśmy nic kupować, bo wszystko jest. Niby mamy mniej ubrań, ale wystarczająco. A za to nie ma problemu, że coś nam się nie podoba i tylko leży w szufladzie.

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:48 pm

Zdecydowanie zgadzam się z Magdą. My też robimy selekcję zabawek Mai, to co zniszczone, zdublowane albo widzę, ze ewidentnie Majce się nie podoba oddajemy, bądź wyrzucamy. I u nas nie trafione prezenty się zdarzaja, ale najczęściej umówimy się wcześniej z rodzinką, że zrzucamy się wszyscy na coś większego, porządnego dzięki czemu zamiast tysiąca nie potrzebnych rzeczy rzuconych zaraz w kąt, Maja może mieć to o czym marzy i co służy jej długo i szybko się nie nudzi; typu nasz retro jeździk czy też drewniana kuchenka i.t.d

Odpowiedz
Mania 7 stycznia, 2015 - 5:48 pm

Rany ja już po selekcji jestem! 🙂 Przy Gabrysi ciężko coś wyrzucić bo skubana pamięta wszystkie zabawki, kiedyś było łatwiej. Ale rzeczywiście trzeba pomyśleć o zrzuceniu się na coś ślicznego droższego, a nie każdy kupuje osobno..

Odpowiedz
KaNa 5 stycznia, 2015 - 11:33 am

Dołączam się do wszystkim mam,które lubią porządek w dziecięcych pokojach. Moja 5letnia córcia posiada mnóstwo kolorowych, plastikowych zabawek. Połowy spokojnie moglibyśmy się pozbyć,ale dlaczego mam dziecku robić przykrość skoro Ona kocha te zabawki i ciągle są w użytku. Ja wykorzystałam regał i pojemniki 30x30x30cm oraz szuflady pod łóżkiem.

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:53 pm

Takie pojemniki są świetne i można w nich wszystko ładnie i schludnie pochować. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam radośnie:)

Odpowiedz
Anita Adamczyk 5 stycznia, 2015 - 12:42 pm

my dopiero będziemy urządzać pokój córki, rozważam zakup jakiegoś ładnego, pojemnego kosza na zabawki albo właśnie skrzyni, zobaczymy co z tego wyjdzie

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:54 pm

Taką skrzynię zdecydowanie polecam, u nas sprawdza się rewelacyjnie!:) Uściski:)

Odpowiedz
Magdalena Beck 5 stycznia, 2015 - 1:47 pm

Świetne porady, akurat jestem na etapie remontu wspólnego pokoju dziewczynek… Także jak znalazł dla mnie 😉
Bardzo cenię sobie Twoje wyczucie wnętrza więc może mogłabym liczyć na jakieś sugestie ;)??? Dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz
Magdalena Beck 5 stycznia, 2015 - 5:00 pm

Ach i jeszcze zapomniałam zapytać gdzie mogłabym nabyć podobną skrzynię :)??

Odpowiedz
HeavyMetalWife 5 stycznia, 2015 - 7:02 pm

Odpowiem za Olę, skrzynia jest z Pinio, wpisz w wyszukiwarkę a bez problemu znajdziesz 😉 Są 3 rodzaje skrzyni ale ta, którą ma Mają jest najpraktyczniejsza moim zdaniem bo jest płaska i można jeszcze coś na niej postawić.

Odpowiedz
Magdalena Beck 5 stycznia, 2015 - 9:46 pm

Dzięki 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 1:58 pm

Dziękuję HeavyMetalWife, dokładnie tak jak napisałaś nasz kufer jest z Pinio. Madziu oczywiście jeżeli będę Ci tylko mogła jakoś pomóc, coś doradzić w związku z pokojem dziewczynek, to ja oczywiście jak najbardziej chętnie, to zrobię, w końcu uwielbiam urządzać:)) Uściski Kochana!

Odpowiedz
HeavyMetalWife 6 stycznia, 2015 - 4:26 pm

Oluś a może masz ochotę pomóc mi z kuchnią?

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 7:46 pm

Pewnie, nie ma problemu:) Jak tylko mogę coś doradzić, to bardzo chętnie:)

Odpowiedz
Aginka 5 stycznia, 2015 - 2:51 pm

U mnie pracujemy nad tym , aby starszy odkładał do różnych pojemników rzeczy po zabawie. Staram nauczyć go segregacji, ale ilość zabawek jest stanowczo za duża i ciągle rośnie. Dwulatek natomiast jest na etapie burzenia ładu. I niestety jeśli nawet starszy ładnie posprząta to młodszy z premedytacją rozwali :/

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:36 pm

Coś czuję, że u nas za jakiś czas będzie podobnie;) Ale póki co uczciwie mówiąc Maja nie jest zbyt chętna do sprzątania, ileż ja się muszę na marudzić żeby odłożyła coś na miejsce:/

Odpowiedz
Margo eM 5 stycznia, 2015 - 3:05 pm

Ja nie mam dzieci, ale myślę, że każdemu kto ma mało miejsca do dyspozycji przyda się jakiś schowek, pudło, skrzynia gdzie można pewne rzeczy ukryć. Muszę poważnie pomyśleć nad organizacją swojej przestrzeni szczególnie tej w szafkach i szufladach 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:39 pm

Ja sobie właśnie do naszych szuflad też zakupiłam takie organizery i świetnie się sprawdzają. Musze jeszcze kupić sobie takie wielkie pudła pod łózko bo mi się pościel już w szafach nie mieści;) Buziaki!

Odpowiedz
Beata - Hungry for ideas 5 stycznia, 2015 - 3:10 pm

Olu, masz całkowitą rację. Pokoik dla dziecka musi być schludny. Ja mam już dorosłe dzieciaki, ale kiedy były małe wszystkie zabawki dzieliliśmy na dwie części i jedną chowałam na jakiś czas. Potem zamieniałam pudła i dla nich była frajda, że mają coś NOWEGO 🙂 Ściskam

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:41 pm

Świetny patent z tym chowaniem zabawek i robieniem co jakiś czas niespodzianki dzieciakom, ciągle obiecuję sobie, że też tak zrobię i się jakoś zabrać za to nie mogę… Uściski!

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 5 stycznia, 2015 - 4:41 pm

My cały czas szukamy idealnego rozwiązania na przechowywanie zabawek. I tak, żeby było właśnie pod ręką, łatwo dostępne dla chłopaków, ale nie na wierzchu. Nie lubie upychania rzeczy w kazdej wolnej przestrzeni -na szafie, pod lozkiem, pod szafa, w szafie… Sa piekne pojemniki, ale czasami co za duzo to…
Mamy taka sama kase z Pepco. Nasz hit z lata i hit prezentowy dla dzieci, ktore nas odwiedzily i spodobala sie tak bardzo:)

Pozdrawiamy Wasza Czworke 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:43 pm

Tę kasę Majka uwielbia;)) Wiecznie się w sklep bawimy, tylko trzeba uważać bo łatwo można kartę stracić, w Majki sklepie karta jest traktowana jak gotówka i jak klient nią płaci, to później ląduje ona w sklepowej kasie, hahaha;)))

Odpowiedz
SeeHome .made with passion 5 stycznia, 2015 - 4:54 pm

Pięknie, czysto i funkcjonalnie. Dzieciaki mają z jednej strony wszystko pod ręką, a z drugiej i mama zadowolona,bo wszystko umiejętnie pochowane. O to właśnie chodzi !

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:44 pm

:)) Tak czysto to przy zdolnościach mojej prawie trzy latki nie zawsze jest niestety;)) Ale się chociaż szybko sprząta:) Uściski!

Odpowiedz
Mamawszpilkach.pl 5 stycznia, 2015 - 8:31 pm

Olu, ta skrzynia jest świetna – taka pakowna i w dobrym guście i jednocześnie taka dziecięca – jak z bajki. I z tej o księżniczkach i z tej o piratach 🙂 Też bym chciała taki mebel, ale mój mąż jest oporny na zmiany, więc nie wiem czy go przekonam 🙂 A co do zabawek… Mam wrażenie, że się mnożą gdy śpimy :/ Co przyjęcie, urodziny, to zdarza się, że dostajemy jakiegoś nieprzydatnego pluszaka albo chiński plastikowy badziew. A najgorsze jest to, że moje dziecko jest tak rozczarowane, gdy chcę cokolwiek wyrzucić, albo komuś oddać "Mamo, ale to moje, to mój miś, to mój słoń, to moje klocki, to moja kaczuszka…" A czasem się miesiącami nimi nie bawi. Ale za ten jego pokój to się muszę porządnie wziąć 🙂 Postanowienie noworoczne 🙂 Ściskam, kochana!

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:47 pm

Ja też już robię cykliczne przeglądy Majki zasobów i nie ma zmiłuj;) Ale ostatnio już też coraz mocniej protestuje;) Kufer jest świetny, naprawdę bardzo go polecam bo jest niesamowicie pojemny. Trzymam kciuki za Twoje noworoczne postanowienie i ślę uściski!

Odpowiedz
Ania z osobiedlamnie 5 stycznia, 2015 - 9:20 pm

Piękne kolory w pokoikach Waszych Skarbów:) My też jakoś dajemy radę. Porządek i "szybka odnajdywalność" dziecięcych ciuszków to dla mnie priorytet. Mogę mieć zamęt we własnej szafie, ale garderoba dzieci musi być zawsze ogarnięta. Podobnie jak i u Ciebie – pod ręką, ale nie na wierzchu:) W pokoju Córci zaplanowaliśmy od samego początku szafę zabudowaną pod sufit, stanowiącą jakoby jedną ze ścian – czego tam nie ma:) W przyszłości może zaszaleć:) Dodatkowo regularnie odświeżam dzieciom ilość dostępnych zabawek – mają tylko tyle, ile mieści się na dwóch regałach, czyli tyle, ile są w stanie posprzątać:)

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:48 pm

O takiej szafy to Ci baaardzo zazdroszczę, przydałaby mi się bardzo! Za jakiś czas muszę właśnie pomyśleć żeby coś takiego u Majki zamontować, ułatwiłoby mi to życie;) Buziaki!

Odpowiedz
W biegu pisane... 5 stycznia, 2015 - 9:33 pm

Ja tez jestem fanką koszy, pudeł, pudełeczek…i wrzucania tam wszystkiego, tylko, że moja córka jest fanką wyrzucania. No ale pracujemy nad tym 😉 Pozdrawiam
Ps. Piękna skrzynia i organizer też fantastyczny 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:49 pm

Hahaha:))) Dziwnym trafem podobne fanki nam się trafiły;)) Buziaki!

Odpowiedz
caramelandwhite 5 stycznia, 2015 - 9:36 pm

Pojemniki pojemniki!!takie do ktorych tylko sie wrzuca:)) bez układania:)) buziaki!:)

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:49 pm

O taaaak!!!:)))))))

Odpowiedz
Basia Smoter 5 stycznia, 2015 - 10:18 pm

U nas genialnie spisują się właśnie pudła, pojemniki, koszyki:) A teraz patrze na zabawki na dywanie i tak mi się nie chce tego sprzątać . A ty masz tak ładnie zorganizowane wszystko 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:51 pm

Ale i u nas to wszystko niestety często na podłodze ląduje i też mi się zawsze tak bardzo nie chce układać z powrotem…;) Buziaki!

Odpowiedz
Pretty Things by Agu 6 stycznia, 2015 - 6:58 am

Bardzo ciekawy wpis! 🙂 Myślę, że ogarnięcie dziecięcych gadżetów i zabawek to wyzwanie dla każdego z nas. Tobie udało się je schować znakomicie – nie psują przestrzeni, a są zawsze pod ręką 🙂 Ja mam kilka zasad. Po pierwsze – duża szafa. Mamy na nią miejsce i ona kryje faktycznie sporo. Rzadziej używane ubrania, planszówki, różne pamiątki.. Druga rzecz, to absolutny zakaz chomikowania. Tak jak regularnie robię przegląd swoich rzeczy, tak samo przeglądam z Anką jej dobytek. Młoda jest przyzwyczajona do tego, że kilka razy do roku robimy czystkę (zwłaszcza przed urodzinami, świętami itd.) i że wtedy oddajemy jej ubrania i zabawki dzieciom, które tego potrzebują. Kolejna sprawa, to współpraca z bliskimi – udało nam się porozumieć z rodziną i Ania raczej nie dostaje zbędnych, wielkogabarytowych, tandetnych zabawek (chyba, że o tym marzy, ale to niewielka ilość). Do tego kilka schowków, kolorowe puszki na drobiazgi, piękny koszyk domek i jakoś udaje się nam tę przestrzeń ogarnąć 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 3:54 pm

O takiej wielkiej szafie też właśnie muszę pomyśleć, a z tym chomikowaniem również próbuję walczyć. Choć szczerze mówiąc sama mam z tym kłopot jeśli chodzi o moje rzeczy;)) Buziaki!

Odpowiedz
aldia arcadia 6 stycznia, 2015 - 5:57 pm

Takie pudła, kosze, pudełeczka to pewnie podstawa. Bardzo dobry pomysł!
Uściski ślę dla Ciebie i dzieciątek 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 7:47 pm

U mnie zdecydowanie tak:) Buziaki wielkie!

Odpowiedz
Filipek 70 6 stycznia, 2015 - 7:24 pm

u mnie w zamierzchłych he,he czasach to był kufer ..plastik niestety …..i szuflada …ale jak wspomnę te pierdółeczki wywalane co dzień na środek pokoju, to mi gęsia skórka wyskakuje :)))))))) buziole

Odpowiedz
Home on the Hill 6 stycznia, 2015 - 8:13 pm

Witaj w mojej codzienności, hahaha;)))

Odpowiedz
Anna D. 6 stycznia, 2015 - 8:35 pm

Tak naprawdę to pudła, pudełeczka sprawdzają się najlepiej. Choć przy moich dwóch panienkach, zbytnim obdarowywaniu ich przez bliskich wszelakimi prezentami, drobiazgami nawet te pojemniki nie dają rady:) Muszę raz na dwa, trzy miesiące robić selekcję i wynosić część zabawek na strych, potem po jakimś czasie powrót niektórych i wielka radość w zamian za schowanie kolejnych.
Jednak jak na nasze małe pomieszczenia i tak trudno nad wszystkim zapanować.

Odpowiedz
mako 8 stycznia, 2015 - 10:41 am

Super wpis. Zapraszam również do mnie na wpis w podobnym temacie 🙂 – ale, że Twoje spostrzeżenia bardzo mi się spodobały, pozwoliłam sobie Ciebie zacytować – zapraszam na tulipanowiec.blogspot.com

Odpowiedz
Gosia Skrajna 9 stycznia, 2015 - 8:05 am

Skrzynia rewelka…U nas zbyt duża różnica wieku, więc gro zabawek po prostu powydawałam. ale przyznaje, ze Hani (młodszej) zdecydowanie mniej zabawek kupuje.
choć trochę się obecnie nazbierało więc chyba najwyższy czas na mała…selekcję 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej