Pomiędzy domowymi aranżacjami, a oczekiwaniem…

by Home on the Hill



Za oknami coraz szybciej ciemno, na dworze zimno, nieprzyjemnie. Dużo więcej czasu spędzam w tych naszych przysłowiowych czterech ścianach. Jakoś nawet na spacer nie chce mi się zbytnio ruszyć. Brzuch już mi ciąży niemiłosiernie. Mam wrażenie, że energia mnie ostatnio cała opuściła i wcale, a wcale nie ma ochoty do mnie wracać. Siedzę więc pod tym moim ukochanym, ciepłym kocem, piję hektolitry zielonej herbaty i na pocieszenie najróżniejsze domowe aranżacje sobie tworzę.

Lubię tak w tym moim domu wszystko przestawiać, poprawiać. Jakiś inny obrus na stół wyłożyć, szklane butelki na konsolce inaczej ustawić. Rożne dodatki po tym moim mieszkaniu wędrują, co rusz miejsce zmieniają. Bawię się tym wszystkim, w zależności od nastroju co innego na pierwszym planie sobie eksponuję. Zdecydowanie tym prostym sposobem zwalczam swoją jesienną chandrę.
Ostatnio bardzo podobają mi się przedmioty z naturalnego tworzywa i dekoracje z wykorzystaniem jesiennych skarbów. Wykładam na talerz kolorowe, smaczne jabłka, gruszki. W kuchni pachną aromatyczne muffinki z dodatkiem cynamonu. To są drobiazgi takie, a sprawiają, że mi jakoś tak radośniej i od razu przyjemniej wokół się robi. Jeszcze sobie ciągle zerkam na mój nowy, piękny nabytek; wyplatany kosz Bloomingville, który też wiecznie swoje położenie zmienia. Przybył do nas ze sklepu Sweet Village, naprawdę cudne rzeczy tam mają! Zaś ten kosz jakoś mi tak pięknie jesienią i naturą pachnie. Układam w nim najróżniejsze skarby w zależności od nastroju. 

Tak mi właśnie mijają te senne popołudnia. Te dłuższe wieczory… 
I tak sobie też na spokojnie czekam… Czekam na Antka co to jeszcze maksymalnie kilkanaście dni i już będzie z nami… Czekam na zimę, na lepienie bałwana z Mają w ogródku, na Święta. Ta moja jesień w tym roku taka jest właśnie po brzegi wypełniona domowymi aranżacjami i oczekiwaniem …
Gdyby nie ten wieczny brak energii, to pewnie całkiem miło by było;)

Babeczki cynamonowo-jabłkowe

Jak tak sobie czekam to się też tymi babeczkami objadam. Mam nadzieję, że w przyszłości mi to moje biodra wybaczą;) Te muffinki pięknie pachną, są niezwykle aromatyczne i smaczne. Z uwagi na to, że Was bardzo lubię to się przepisem podzielę, a co!;)

PRZEPIS
Składniki na 12 babeczek:
– 2 jabłka
– 2 szklanki mąki
– 2/3 szklanki cukru
– 3/4 szklanki mleka
– 1/3 szklanka oleju
– 2 jajka
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:
  • Nagrzać piekarnik do 180 stopni
  • pokroić jabłka w drobną kostkę
  • przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem
  • Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać
  • Przełożyć masę do 12 papilotek i posypać na wierzchu wymieszanym cukrem z cynamonem
  • piec przez ok 25 min
Smacznego!

Zobacz również

58 komentarzy

izulka 7 listopada, 2014 - 8:15 am

Ależ pięknie u Ciebie, a te babeczki ach czuję ich zapach………
Pozdrawiam!

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:13 pm

Och Izulka jak mi miło to czytać:)) A na babeczki wpadaj, zapraszam serdecznie:)))

Odpowiedz
Ola Zebra 7 listopada, 2014 - 8:20 am

Olu rozwiązania Ci życzę…spokojnego. Buziaki Kochana i dobrego dnia 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:16 pm

Dziękuję Ci ślicznie:** wiesz z jednej strony to ja już się doczekać nie mogę, a z drugiej, to jeszcze niech sobie trochę w tym brzuchu posiedzi bo mi się tak strasznie rodzić nie chce, hahaha;))))

Odpowiedz
domek przy lesie 7 listopada, 2014 - 8:21 am

Kosz piękny 🙂 Bardzo lubię kosze i druciaki i wyplatane – są przydatne 🙂 he, he sama mam ich 3 i wiąż są zawalone różnościami :)) ….na widok babeczek zrobiłam się głodna :)) wyglądają bardzo apetycznie 🙂
Miłego weekendu – Marta 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:17 pm

:)) Powiem Ci Marta, że ten kosz na żywo wygląda jeszcze lepiej;)) Uwielbiam go, jest naprawdę taki porządny i solidny:) Buziaki przesyłam:)

Odpowiedz
sandrynka 7 listopada, 2014 - 8:22 am

jejku… jak u Ciebie jest pięknie… jestem zachwycona po prostu!!! ta kanka, kosz, wszystkie aranżacje, cos niesamowitego…

życzę siły i wytrwałości!

ps. pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na moje Sowie Candy:)

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:19 pm

No to właśnie mi skrzydeł dodałaś:)))) Dziękuję Ci pięknie i wielkie uściski przesyłam:)

Odpowiedz
Mamawszpilkach.pl 7 listopada, 2014 - 8:34 am

No i mamy poranek – u mnie kawa z mleczkiem, ciasteczko czekoladowe. Sadowię się wygodnie wśród poduch na kanapie i rozpoczynam dzień wizytą w Domku na Wzgórzu 🙂 I od razu jesienny dzień (dziś u mnie ponury jak diabli) robi się piękniejszy. Uwielbiam podglądać Twój dom 🙂 A oczekiwanie piękne jest, ale pod koniec bywa już męczące (coś o tym wiem). Ja drugie rozwiązanie wspominam dużo lepiej niż pierwsze, więc niczym się nie martw – grunt to optymizm, a tego, kochana, chyba Ci nie brakuje. 🙂 W wolnej chwili napiszę u siebie o tym jak to jest już po rozwiązaniu, gdy jest się "podwójną" mamą, ale póki co – rozgoszczę się jeszcze tu u Ciebie i popodziwiam 🙂 Buziaki jesienne!

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:24 pm

Och napisz koniecznie, jestem bardzo ciekawa jak to u Ciebie wyglądało. Ja trochę obawiam się tych początków, czy dam sobie radę, czy Maja nie będzie zazdrosna i.t.d Co do porodu też mam mieszane uczucia; z jednej strony chcę już, a z drugiej boję się jak cholera, hahaha;))) W drugim porodzie najgorsze jest chyba to, że już wiadomo czego się spodziewać, zdecydowanie wolałabym tej wiedzy nie posiadać;p Buziaki i dziękuję za przemiłe słowa:***

Odpowiedz
codzienne drobiazgi 7 listopada, 2014 - 8:37 am

idealne są te Twoje aranżacje.. . śmiało mogłabym je zaprosić do moich czterech kątów..pozdrawiam – Justyna

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:25 pm

Och Justynko kochana jesteś! Miło mi przeogromnie, że Ci się podobają:) Ja uwielbiam tak bawić się tym moim wnętrzem, wiecznie coś przestawiać i.t.d:)) Buziaki wielkie:)

Odpowiedz
Mama Ot 7 listopada, 2014 - 8:56 am

Wypatruję już Świąt, obmyślanie zadań na grudzień pomaga mi przetrwać ponury i ciemny listopad i też nie mam na nic energii. Pięknie u Was jesienią

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:26 pm

Ja już też powoli te Święta planuje, oglądam rożne inspiracje, nawet zakupiłam pierwsze świąteczne dodatki:)) Uwielbiam ten czas!:) Uściski Kochana:***

Odpowiedz
Manufaktura Pomysłów 7 listopada, 2014 - 9:03 am

Pięknie i przytulnie u Ciebie, a babeczki wyglądają na bardzo apetyczne 🙂 miłego dnia 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:29 pm

Dziękuję Ci bardzo, cieszę się ogromnie, że Ci się podoba:))) Uściski przesyłam:)

Odpowiedz
Karo 7 listopada, 2014 - 9:12 am

Twój kredens skradł moje serce <3

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:30 pm

Moje też;))))

Odpowiedz
Gi 7 listopada, 2014 - 9:41 am

Piękne zdjęcia robisz- nie znam się na fotografii i nie potrafię ocenić krytycznie, czy pod względem formalnym są "dobre" czy " nie bardzo". Z laickiego i subiektywnego punktu widzenia są idealne 🙂 Jak ze skandynawskiego periodyka wnętrzarskiego 🙂
A ten fotel…hmmmm … zazdraszczam :)))
Trzymam kciuki 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:35 pm

Cieszę się ogromnie, że podobają Ci się nasze zdjęcia:)) To głównie zasługa mojego męża bo ja to tylko robię za Jego dzielną asystentkę i się mądrze i wiecznie coś wymyślam i kolejne rzeczy każę fotografować, a On biedny pstryka i pstryka, hahahah:)))) Dziękuję:))

Odpowiedz
Mile Maison 7 listopada, 2014 - 10:26 am

Niechaj Antek jeszcze te kilkanaście dni posiedzi bezpiecznie w brzuszku :)) ja to niemal oczekuję razem z Tobą, bo codziennie o Was myślę i trzymam ogromne kciuki, żeby wszystko było po prostu IDEALNIE i tak, jak powinno być. A pięknie jest u Was tak, że aż żal, że ten Gdańsk tak daleko i na herbatę zieloną nie ma jak wstąpić 🙂 Buziaki dla Was!!!!

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:38 pm

Uwielbiam Cię Madziu i matko jak ja marzę żeby z Tobą tą herbatę wypić i to nie jedną:**** A co do Antka, to jednakże liczę na to że chłopak nie zasiedzi się zbytnio bo to jeszcze prawie trzy tyg, a On już ponad trzy kilo waży!!!:)))))

Odpowiedz
Pati 7 listopada, 2014 - 11:23 am

Oj, jak cudnie! Takie oczekiwanie musi być wspaniałe. Wiedzieć, że niedługo przybędzie nowy członek rodziny. To niesamowite! 🙂 A w domu u Ciebie też wspaniale. Kosz rewelacyjny. Nic tylko się zachwycać. Więc to też czynię ;)) Pozdrawiam ciepło 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:40 pm

Pati Ty to jesteś Kochana, zawsze po Twoich komentarzach uśmiech mi z twarzy nie schodzi:))) Dziękuję!:))

Odpowiedz
caramelandwhite 7 listopada, 2014 - 11:46 am

Korzystaj Kochana…z tego lenistwa..nicnierobienia..nawet jeśli to męczące..Zresztą..co Ci będę mówić,sama wiesz,że taki czas może długo nie powrócić:)Choć i ja tupię nogami w zniecierpliwieniu oczekując na Twe Wielkie Rozwiązanie:) Uściski ogromne :*

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:41 pm

Ja już też powoli zaczynam tupać, a z drugiej strony….niech sobie jeszcze posiedzi, a co tam, ja mam czas;)) Cała rodzina się ze mnie już nabija czy w końcu torbę do szpitala spakowałam, ale w końcu przecież zdążę co nie?;))))

Odpowiedz
Margo eM 7 listopada, 2014 - 11:47 am

Ojej chciałabym te jesienne dni przesiedzieć w domu, czekać, marzyć i snuć nowe pomysły, aranżacje, tak spokojnie, bez pośpiechu, złapać oddech 🙂 Kosz jest super, Twoje zdjęcia również 🙂 A ten Antek tak sobie cicho siedzi tam w tym brzuchu i pomyśleć, że zaraz wyjdzie i będzie głośno płakał i wierzgał nóżkami 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:47 pm

No ciekawa jestem bardzo jaki właśnie ten mój Antek będzie bo w brzuchu jest nad wyraz spokojny:)) Majka to wiecznie szalała, kopała, a ten to tylko się przeciąga i tyle;)) Dziękuję CI Kochana za Twoje przemiłe słowa, oj zdecydowanie takie komentarze sprawiają mi wiele radości:)))

Odpowiedz
Agata Murawska 7 listopada, 2014 - 11:58 am

Bardzo fajnie uprzyjemniasz sobie wieczory i oczekiwanie…na Antosia:)))
A przepis na babeczki już podejrzałam i wkrótce wezmę się do roboty:)))
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:50 pm

No jakoś sobie muszę ten czas wypełnić, chociaż naprawdę z energią ostatnio u mnie już słabo i biedna Maja na tym cierpi:/ Buziaki Agatko:)

Odpowiedz
mysza 7 listopada, 2014 - 1:24 pm

jak ładnie u Ciebie i przytulnie a koszyk pięknie wpasował się w Twoje wnętrza 🙂
babeczki na pewno zrobię..

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:52 pm

Dziękuję Ci bardzo:*** Przesyłam uściski wielkie:)

Odpowiedz
MIU design blog 7 listopada, 2014 - 2:09 pm

Kosz cudowny! A przepis muszę wypróbować jak najszybciej :))
Pozdrawiam ciepło,
M.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:53 pm

Zarówno kosz jak i przepis polecam, najfajniejsze w nim jest to, że robi się błyskawicznie:)))) Buziaki:)

Odpowiedz
Ewelina 7 listopada, 2014 - 2:45 pm

milutko u Ciebie 🙂 wieczory w takiej aranżacji wynagradzają szybko nadchodzące ciemności 🙂 a przepis chętnie wypróbuję :*

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:54 pm

Ale te ciemności to mnie jednak trochę dobijają, zdecydowanie za szybko to słońce zachodzi:/ Buziaki Ewelinko:))

Odpowiedz
W biegu pisane... 7 listopada, 2014 - 2:58 pm

Ten kosz jest obłędny. U mojej babci były takie koszyki na pieczywo. Bardzo dobrze mi się takie rzeczy kojarzą

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:55 pm

W tym koszu to ja jestem naprawdę zakochana, tym bardziej się cieszę i mi miło, ze Ci się również podoba:)) Buziaki:))

Odpowiedz
Josephine Kociara 7 listopada, 2014 - 3:49 pm

Wszystko takie śliczne, ten kosz i podusie, no miodzio <3. Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie 🙂 :). Pozdrawiam cieplutko :).

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:56 pm

:))) Dziekuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję:**** Kochana Ty:****

Odpowiedz
aldia arcadia 7 listopada, 2014 - 4:08 pm

Jeszcze troszkę kochana :), umilaj sobie, umilaj, wyspypiaj się, ile możesz :))
Buziaki.

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:59 pm

Z tym wysypianiem przy Majce to tak nie od końca, ale cóż….;)))) Z dwójką pewnie będzie go jeszcze mniej, hahaha;)))

Odpowiedz
Shabby Shop 7 listopada, 2014 - 8:34 pm

… klimatycznie… Mam ochotę usiąść, wgryźć się w jabłko, przykryć kocykiem i zrobić młynka palcami:)))

Odpowiedz
Home on the Hill 7 listopada, 2014 - 8:59 pm

Wpadaj Kochana, wpadaj koniecznie!:*****

Odpowiedz
White_Lady 24 8 listopada, 2014 - 1:10 am

śliczne wnętrze! Szary fotel! SUPER! tak samo jak ława i biala komoda:) uwielbiam takis tyl. Pozdrawiam i trzym się cieplutko ty i Antek 😉 zapraszam do siebie http://handmade-with-love-by-klaudia.blogspot.com/

Odpowiedz
Home on the Hill 9 listopada, 2014 - 10:04 am

Dziękuję Ci bardzo! Ten fotel od dawna mi się marzył i jak tylko kupiliśmy mieszkanie to wiedzieliśmy, że musi obowiązkowo u nas stanąć:)) Pozdrawiam Cie radośnie:))

Odpowiedz
Zielonkowy Domek 8 listopada, 2014 - 12:59 pm

Tak pięknie i przytulnie u Ciebie 🙂 Ponoć chłopcy się nie spieszą tak im tam dobrze w brzuszku hi,hi… Ja urodziłam dzień przed terminem 4-kilogramowego synka , tak mu dobrze tam było , że nie chciał za żadne skarby wyjść łobuz jeden :-)Trzeba było na siłę mu pomóc 🙂 Czekamy razem z Tobą na rozwiązanie , uważaj na siebie 🙂 Dorota

Odpowiedz
Home on the Hill 9 listopada, 2014 - 10:05 am

A ja właśnie słyszałam, że chłopcy lubią być szybciej, haha;)) Majkę przenosiłam prawie dwa tygodnie, więc łudzę się, że tym razem szybciej pójdzie;) Z Antka to już też wielkoludek mały, więc coś czuję, że i u nas do 4 kilo dobije;) Dziękuję Ci Kochana i uściski przesyłam:))

Odpowiedz
Natalia D 8 listopada, 2014 - 1:18 pm

Cudownie u Ciebie i tak przytulnie:)
przepis pożyczam:)
ściskam

Odpowiedz
Home on the Hill 9 listopada, 2014 - 10:06 am

:))) Dziękuję Nataluś, buziaki wielkie:)))

Odpowiedz
H anka 8 listopada, 2014 - 1:54 pm

Twórczo działa na Ciebie ten bezruch….u nas piękna jesień, nie do uwierzenia, że o tej porze może być tak ciepło :)) Trzymaj się cieplutko :))

Odpowiedz
Home on the Hill 9 listopada, 2014 - 10:07 am

:)) A u nas dziś tak szaro za oknami, że aż najlepiej z łózka by się nie wychodziło:/
I wieczory już chłodne, no ale cóż w końcu to listopad…. Buziaki wielkie:))

Odpowiedz
Gi 8 listopada, 2014 - 9:54 pm

Olu, co ja będę tu pisać 😉 W sprawie Twoich babeczek … zajrzyj do mnie koniecznie 🙂
http://czterykatyipiespiaty.blogspot.com/2014/11/post-pachnacy-cynamonem.html

Ściskam 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 9 listopada, 2014 - 10:08 am

O to już pędzę do Ciebie:)) Buziaki:)

Odpowiedz
Kalliope - Małgosia 9 listopada, 2014 - 3:50 pm

Piękne aranżacje, piękne zdjęcia, piękne przedmioty! … i pyszne babeczki, jak sądzę :))) przepis zapisuję, bo uwielbiam wszystko co jest z jabłkami i cynamonem :)))

Odpowiedz
Home on the Hill 10 listopada, 2014 - 1:24 pm

Dziękuję Ci Kochana bardzo, tak mi miło!:)))) Buziaki przesyłam:)

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 10 listopada, 2014 - 6:28 am

Aranżacja taka 'moja', 'mazurska' 🙂 Kosz od razu wpadł mi w oko. A to czekanie to najpiękniejszy czas i wszystko przed wami teraz takie wyjatkowe 🙂
Trzymajcie sie cieplo w tych ostatnich dniach :*

Muffinki kusza cynamonowo 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 10 listopada, 2014 - 1:26 pm

To prawda, że teraz u nas czas pełnej magii… I mimo, że mały jeszcze w brzuchu, to już tak mocno w tym naszym domu czuć niemowlakiem…:)

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej