fbpx

Osobista lista szczęścia.

by Home on the Hill

Tak cicho, cichutko… Tak na spokojnie. Z Tobą i z Nią. Z marzeniami poupychanymi po kieszeniach i planami nieśmiało kreślonymi na kartce.  Powoli tak. Wśród różnych dróg, wśród tysiąca myśli. Pod powiekami kolejny obraz zapisuję, co by w gorszych dniach nim się ogrzewać. 

Zbieram sobie różne wspomnienia. Łapię obrazy. Staram się codziennie za coś dziękować. Uczyć się doceniać drobiazgi. Składać sobie z nich życie bo przecież te wszystkie maleńkie części tworzą wielką całość.
Potrafię być bardzo niepoukładana. Zagubiona. Tysiąca rożnych perspektyw się chwytać i często do celu naokoło pędzić. Jakby nie można było tak po prostu naprzód.
Na szczęście mam pewne stałe w życiu. Mam tę pewność, że jakkolwiek się nie zagubię, to są takie drogowskazy co zawsze sprowadzą mnie z powrotem. Mam swoje życiowe latarnie. Dobrze wiem, że nie ma nic cenniejszego na świecie.
Dlatego często piszę tu o szczęściu, o marzeniach. Bo choć wiadomo, że różnie jest, że nieraz ciężej się oddycha, to też wiem, że nie warto na tym się skupiać.
Lubię sama sobie uśmiech podarować. Na swoje życie jakby z boku spojrzeć. Tworzyć listę wszystkiego co mam. To swoje szczęście pielęgnuję, o nim opowiadam, uczę Majkę doceniać chwile i codziennie głośno krzyczę jak mocno kocham to życie.
Jego i Ją.
I tego malca w brzuchu.
I ten dom.
Moje książki i marzenia. Słowa co w głowie mi się układają…

Usiądź i stwórz listę wszystkiego co kochasz. Punkt po punkcie. Potem spójrz sobie na nią uważnie i doceń to co masz. Doceń po tysiąckroć bo kiedy nadejdzie gorszy dzień, gorsza chwila to sobie o tej własnej liście przypomnisz i o ile łatwiej będzie wrócić na dobre tory.
Podaruj sobie szczęście. Wypisz je wyraźnie, drukowanymi literami. Zapatrz się na to co piękne.
I biegnij ile tchu, ile sił, pamiętaj, biegnij po własne marzenia.

W końcu cóż Ci stoi na przeszkodzie?:)

Zobacz również

52 komentarze

sandrynka 19 listopada, 2014 - 8:41 am

pięknie napisane…
chyba zrobię sobie taką listę!

Odpowiedz
Home on the Hill 20 listopada, 2014 - 9:17 am

Zrób koniecznie!:) To naprawę dobrze dizała i poprawa humoru gwarantowana:)

Odpowiedz
red artist 19 listopada, 2014 - 8:42 am

<3

Odpowiedz
Marta 19 listopada, 2014 - 8:47 am

Dziękuję!
Za to, że motywujesz do szukania szczęścia.

Listę zrobię, koniecznie. I będę patrzeć na nią często, żeby nie zapomnieć o wdzięczności za wszystko, co mnie w życiu spotkało. Planuję zrobić również szkatułkę dobrych chwil, wrzucać do niej zapisane uśmiechy i radości 🙂

Ciepło pozdrawiam!

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:14 am

Genialny pomysł z tą szkatułką! Też taka chcę:))) Buziaki:****

Odpowiedz
White_Lady 24 19 listopada, 2014 - 8:50 am

Piękne słowa! i piękna ta Twoja Majeczka hihi 😉 .. każdy jest zabiegany…zapracowany… chce ciągle więcej i więcej… a niedocenia w życiu tego co ma.

Odpowiedz
Mamawszpilkach.pl 19 listopada, 2014 - 8:55 am

Życie jest takie kruche, chyba większość z nas nie docenia tego, co ma. Wciąż chcemy więcej i więcej, a każdy z nas ma już tak wiele… Dobrze, że zwracasz na to uwagę. Twój post jest jak chwycenie kogoś za rękaw w biegu – "Hej, dokąd tak pędzisz? Odpocznij ze mną przy herbacie, nacieszmy się tym, co mamy.." 🙂 Dzięki, kochana jesteś :*

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:19 am

:**** To ja Ci dziękuję, aż mi łzy wzruszenia stanęły w oczach kiedy przeczytałam Twój komentarz, nawet nie wiesz jak takie słowa wielki uśmiech potrafią wywołać, naprawdę tak mi miło!:****

Odpowiedz
Ola Zebra 19 listopada, 2014 - 8:56 am

Olu rozczuliłam się…tak często nie dostrzegamy tego co mamy. Teraz siedzę wieczorami z Frankiem i uczymy się do testu. Wieczorem F. jest już bardzo rozkojarzony i nie wszystko łapie tak szybko jak zwykle, co mnie po kilku minutach zaczyna irytować. Podnoszę głos. A w chwilę potem wychodzę z pokoju żeby policzyć do 10…nauka nie jest warta jego i moich nerwów. Wracam i mówię: Franek jeśli będziesz czuł, że przekraczam granicę to powiedz: budyń i ja też Ci to powiem jak Ty będziesz przekraczał. I tak od dwóch dni zamiast się denerwować mówimy sobie: Budyń. Napisałam to właśnie w związku z Twoim postem, bo na mojej liście szczęścia jest przecież moje dziecko i jego komfort…także psychiczny. Uściski Olu 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:21 am

Oleńko muszę sobie zapamiętać, to co napisałaś. Niesamowicie podoba mi się ten budyń, to naprawdę świetny pomysł i kiedyś też z niego skorzystam:) Na mojej liście tez na szczycie dziecko, a raczej już dzieci i ich szczęście:)) Buziaki!

Odpowiedz
Mile Maison 19 listopada, 2014 - 9:09 am

Oluś Kochana :*********** nic nie będę pisać, bo Ty wszystko wiesz, co ja bym mogła Ci tu napisać :)))) :**************** dla Was!

Odpowiedz
CONCHITA 19 listopada, 2014 - 9:20 am

Piękne, jesienne refleksje 🙂 Pięknie napisane 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za chwilę przemyśleń

Odpowiedz
caramelandwhite 19 listopada, 2014 - 10:00 am

Pam pa ram..lalala…nie płaczę…nie nie..lalala. Moja codzienność z Waszym Wzgórzem jest…lepsza… Co Ty wyprawiasz..Wariatko moja:*

Odpowiedz
Patrycja Malinowska 19 listopada, 2014 - 10:16 am

A ja podjęłam wyzwanie #spełniaćmarzenia 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:22 am

:)))) Patuś Kochana, Ty!:) Uściski wielkie dla Ciebie:))

Odpowiedz
Gi Sz. 19 listopada, 2014 - 10:17 am

Śliczna córcia a i synuś taki duży już 🙂 Trzymam kciuki za szczęśliwą realizację marzeń, zwłaszcza tych najbliższych 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:23 am

Oj wielki ten mój synuś, wielki, do czterech kilo się już zbliża;)))

Odpowiedz
Kalliope - Małgosia 19 listopada, 2014 - 10:53 am

Och, jak pięknie…:)))

Odpowiedz
Pati 19 listopada, 2014 - 11:36 am

Cudnie 🙂 Bardzo pozytywnie i tak nastrojowo 🙂

Odpowiedz
mysza 19 listopada, 2014 - 11:41 am

pięknie napisane i tak prawdziwie 🙂
śliczną masz córeczkę 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:23 am

:)) Dziękuję Ci pięknie, cudownego dnia dla Ciebie!:)))

Odpowiedz
Lifestyle Inspiracje 19 listopada, 2014 - 11:46 am

Piękne zdjęcia pełne miłości i ciepła tak jak Twoje słowa 🙂

Odpowiedz
Rodzinne perypetie 19 listopada, 2014 - 12:04 pm

Cudna notka. 😉

Odpowiedz
domek przy lesie 19 listopada, 2014 - 12:19 pm

Oluś Twój tekst wywołuje we mnie refleksję i przemyślenia :). Niestety, ale nie dostrzegamy co jest najważniejsze w naszej egzystencji i to smutne ;(. Ja postaram się poprawić!
Uściski 🙂
Marta

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:24 am

Wiesz czasem każdy o tym zapomina, ja też często muszę przywoływać się do porządku i nastawiać myślenie na pozytywne tory:))

Odpowiedz
Anita Adamczyk 19 listopada, 2014 - 12:30 pm

pięknie napisałaś, takie to się wydaje szczere i proste, i jest prawdziwe, mam wrażenie jakbyś pisała i o mnie, ja podobnie odczuwam, mam takie drogowskazy, a przecież wcale się nie znamy, a jednak coś nas łączy 🙂 pozdrawiam serdecznie i ciepło

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:25 am

Cudownie móc tak choć wirtualnie odkrywać bratnie dusze:) Buziaki wielkie!:))

Odpowiedz
Aga Sweetvillage 19 listopada, 2014 - 1:32 pm

Ola, aż oczy mi się zaszkliły……………….dziękuję.

Odpowiedz
Aginka 19 listopada, 2014 - 1:49 pm

Bo szczęśliwym trzeba chcieć być i potrafić docenić , to co się ma! Do tych pięknie napisanych słów dołożyłąś mój ulubiony makowiec i już mam uśmiech na twarzy. Buziaki:*

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:29 am

Ja też uwielbiam makowiec, najlepszy na świecie robi moja osobista Babcia!:)))

Odpowiedz
Avrea 19 listopada, 2014 - 2:44 pm

trzeba łapać te chwile zwykłe i niezwykła i cieszcyć sie soba i drobnostkami 🙂

piekna filizanka 😉

Odpowiedz
Capsella 19 listopada, 2014 - 3:32 pm

Warto taką listę mieć – może nie na wierzchu, bo jest bardzo osobista, ale na przykład w szufladzie, do której często zaglądamy. Żeby po otwarciu przypomnieć sobie zazwyczaj bardzo oczywiste punkty. Ale bez przypominania jakoś umykają….
Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
SeeHome .made with passion 19 listopada, 2014 - 4:49 pm

Często nie potrafimy docenić wielu rzeczy, dostrzec szczęścia, a bardzo często ono jest tuż obok…

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:29 am

To prawda…pięknie to ujęłaś… Uściski wielkie!:))

Odpowiedz
M-lenaT 19 listopada, 2014 - 4:59 pm

Kochana pięknie i jakże trafnie napisane:) Warto mieć taka listę i w sercu, i w głowie, i na kartce wydartej z notatnika:))) Doceniajmy każdą sekundę i dziękujmy za nią, bo przecież jesteśmy tu tylko na chwile nie marnujmy szansy…

całusy i mnóstwo dobrej energii przesyłam :)********

Odpowiedz
Ewelina 19 listopada, 2014 - 8:19 pm

nic mi nie pozostaje jak dodać swoje och… ach… jak Ty kobieto pięknie piszesz!!

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:30 am

:))) Ewelinko, nawet nie wiesz jakich mi właśnie skrzydeł dodałaś!:****

Odpowiedz
W biegu pisane... 19 listopada, 2014 - 8:39 pm

Nic nie stoi na przeszkodzie poza czubkiem własnego nosa. Aż wstyd się przyznać ile czasem narzekamy na bzdury… Dzięki za postawienie do pionu. Od czasu do czasu trzeba mnie przywoływać do porządku, bo mój optymizm się gdzieś ulatnia ;(

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:32 am

Oj chyba każdy z nas tak czasem ma, ja w każdym razie na pewno;)) Ale właśnie za chwilę stawiam się do pionu i mówią sobie; hej spójrz na wszystko co masz, ile szczęścia wokół i od razu mi lepiej:)

Odpowiedz
Marghe 19 listopada, 2014 - 8:56 pm

Cotton ballsy <3

Kochana, zdjęcia są piękne! Miejsce wygląda trochę jak Trzy Stawy w Katowicach 🙂
Myślę, że każdy czasem powinien się na chwilę zatrzymać, usiąść, przemyśleć, po co tak naprawdę żyje. I dla kogo, i dla jakich emocji, dla jakich chwil. 🙂

Pozdrawiam! 🙂
Marghe

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:50 am

To taki nasz staw "osiedlowy" jest chociaż gdzie na spacer się wybrać:) Dziękuję Ci pięknie i przesyłam uściski!:)

Odpowiedz
codzienne drobiazgi 19 listopada, 2014 - 10:30 pm

lepiej bym tego nie ujęła 🙂 pozdrawiam serdecznie – Justyna

Odpowiedz
Ania z osobiedlamnie 20 listopada, 2014 - 9:44 am

Już przez sam tytuł posta poczułam ukłucie tej małej szpileczki, która przypomina o mojej liście szczęścia:) Jest, jest! Na dzień dobry od razu Trzy z nich:) Pięknie piszesz..uwielbiam czytać takie prosto z serca słowa niepoukładane, spontaniczne..dziękuję:)

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:51 am

Aniu moja ,Ty wiesz :*************** Dziękuję!<3

Odpowiedz
Zielonkowy Domek 20 listopada, 2014 - 7:25 pm

Piękna ta lista szczęścia … Ja też taką mam … Myślę , że każdy ją ma … Pozdrawiam Was cieplutko 🙂

Odpowiedz
Josephine Kociara 20 listopada, 2014 - 8:46 pm

Jak zawsze tak nastrojowo i porusza duszę, czasem mam wrażenie, że czytam o samej sobie :). Wydaje mi się, że słowo pisane ma taką moc, lubię w to wierzyć. Zgadzam się, że trzeba doceniać takie malutkie rzeczy, przecież jak zbierze się je wszystkie, to tworzą coś wspaniałego :). Majeczka śliczna i brzusio też ! Pozdrawiam serdecznie- Asia.

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 9:55 am

Dziękuję Ci pięknie i miło mi bardzo, że moje słowa choć odrobinę są Ci bliskie, to niezwykle ważne dla mnie:***

Odpowiedz
Kasmatka 20 listopada, 2014 - 11:56 pm

Takie listy trzeba tworzyć, to daje szczęście. Czasami potrafimy sobie tyle rzeczy pokomplikować.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Kasmatka

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 21 listopada, 2014 - 8:28 am

Oj, dobrze jest mieć taką listę i pamiętać o niej. Nie musi być długa, bo i nie ilość tu się liczy. Docenić zdrowie, obecność bliskich i dostrzec radość w najmniejszych rzeczach i chwilach…
Czekamy razem z Wami na to najmniejsze-najwieksze szczescie z brzuszka;) Antek chodź już do nas!

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2014 - 10:04 am

Masz rację zdrowie i rodzina, to najważniejsze i największe szczęście. Fajnie, że tak razem ze mną czekacie na tego Antka, ja już codziennie zastanawiam czy może właśnie dziś będzie ten magiczny dzień:)) Buziaki wielkie!:)

Odpowiedz
Emma 21 listopada, 2014 - 10:16 am

Ola – chcę tylko napisać, że choć ostatnio mało komentuję, to podczytuję i myślę o Was ciepło! Cały czas na wiadomość, że to JUŻ i ściskam kciuki za szczęśliwy poród! 🙂 buziaki przesyłam :*

Odpowiedz
Margo eM 21 listopada, 2014 - 10:40 am

Jak cudownie, klimatycznie się zrobiło 🙂 Szybko zapominamy o tym jak wiele mamy, bo ciągle chcemy więcej. Warto wyznaczać nowe cele, ale w zdrowy sposób do nich dążyć, by nie stracić tego co już jest 🙂 Marzyć też trzeba! Ja marzę cały czas 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej