fbpx

Chaos i ukojenie.

by Home on the Hill



Często w tym moim codziennym dniu towarzyszy mi chaos. Niezorganizowana jakaś taka jestem, roztrzepana. Coś zaczynam, a później nie kończę. Przekłada się to na wszystkie aspekty mojego życia. Wiecznie mam tysiące pomysłów w głowie, milion myśli na minutę, które z niecierpliwością muszę realizować już, teraz, natychmiast! Niestety za chwilę mój słomiany zapał zaczyna przemijać, jakoś tak wycofywać się ze mnie powoli i często jest tak, że ostatecznie bardzo się zmuszam żeby daną rzecz dokończyć. Bo ja już bym chciała co innego i tak w kółko.

Dlatego bardzo dbam o to moje domowe otoczenie żeby wyciszało mnie trochę, uspokajało. Ten mój dom to w pewien sposób moje ukojenie, pomaga mi się skupić i odprężyć. Lubię się tu relaksować, odpoczywać, dbać o to nasze miejsce na ziemi. Wiecznie też poszukuję różnych sposobów na to żeby się jakoś lepiej zorganizować.  Tej systematyczności nauczyć i na spokojnie rzeczy wybierać, w które się angażuję, a nie tak wszystko na raz. Jakiś czas temu nawet złożyłam sobie specjalny notes, co by zapisywać sobie wszystko co mam do zrobienia, żeby nic mi nie umknęło i jak mam tak wszystko na kartce papieru zapisane, to łudzę się, że jakoś mniej chaotycznie to wszystko ogarniam.

Zapalam delikatne światło, migoczą mi te moje kule ulubione, piję zieloną herbatę i uspokajam wszystkie emocje co we mnie zawsze aż huczą, głaszczę wszelakie myśli, wyrzucam z głowy to co zbędne.
Wyciszam się, uspokajam.
I wiecznie marzę bo bez marzeń, to w tym życiu ani rusz!:)


Na zdjęciach kolejny zestaw pięknie migoczących kul, tym razem przybył do nas ze sklepu Qule. Już chyba wszyscy zauważyliście, że wprost oszalałam na punkcie tych magicznych kulek, uwielbiam! Tym razem zestaw w cudownie upajających i kojących mnie kolorach, delikatny taki, naprawdę świetnie kolorystycznie dobrany. Jedynie co, to trochę razi mnie ten biały kabelek bo w moim poprzednim zestawie był przezroczysty oraz brakuje mi włącznika, ale co tam, i tak go bardzo lubię:) Cudo moje! 


Uściski Kochani!:)

Ps. Przypominam, że na blogu trwa wielki wnętrzarski konkurs, pełen cudnych nagród! Koniecznie podzielcie się swoim marzeniem i zapiszcie, a może któryś z pięknych przedmiotów trafi właśnie do Was:))



Zobacz również

49 komentarzy

White_Lady 24 10 listopada, 2014 - 5:34 pm

WItam! Cytuje… " Wiecznie mam tysiące pomysłów w głowie, milion myśli na minutę, które z niecierpliwością muszę realizować już, teraz, natychmiast! Niestety za chwilę mój słomiany zapał zaczyna przemijać, jakoś tak wycofywać się ze mnie powoli i często jest tak, że ostatecznie bardzo się zmuszam żeby daną rzecz dokończyć. Bo ja już bym chciała co innego i tak w kółko"

hehe mam bardzo podobnie 🙂
Ale następnego dnia gdy się z tym prześpię.. zapał znowu wraca 🙂

a co do kuli… są super. Bardzo mi się podobaja i caly czas odkładam ich zakup… wkońcu muszę je kupić 😛

Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😉
https://www.facebook.com/handmade.with.love.by.klaudia?ref=hl

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:23 pm

U mnie też często jest właśnie tak, że jak się prześpię, to na szczęście ten zapał powraca…ale niestety nie zawsze;p Uściski dla Ciebie:))

Odpowiedz
domek przy lesie 10 listopada, 2014 - 5:45 pm

Nie jesteś sama Olu 🙂 -też tak mam! Czasami pomysł, goni pomysł, a lenistwo bierze górę 🙁
Kule super – zbliża się czas świąteczny, więc są ciągle na topie :))
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Marta

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:25 pm

Trochę mi ulżyło, że nie tylko ja tak mam;))) Oj pocieszyłaś mnie Martuś, buziaki:))

Odpowiedz
Ewelina 10 listopada, 2014 - 6:41 pm

mój chaos wciżż wiruje…męczy czasem.Owszem.Ale inaczej nie umiem.Biegam lecę z głową pełną pomysłów ale i wiatru.Rzadko się wyciszam.No może czasem formuję ten chaos w coś sensownego — tak to nazwijmy :)i tak od prawie roku.Od startu konkretnie z budową i szkołą córek i zmianami pracy i …kilku innych mniej ważnych aspektów.Może gdy za rok — daj Boże — będę stroiła mój własny wymarzony kąt w świąteczną atmosferę to powiem STOP?Może…
Ps.Miło się Ciebie czyta 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:26 pm

Dziękuję Ci Ewelinko i z całej sil Ci życzę choć chwili wyciszenia, uspokojenia myśli bo jednak to bardzo potrzebne i pomocne. Buziaki wielkie:)

Odpowiedz
Kalliope - Małgosia 10 listopada, 2014 - 7:30 pm

Te kule mają w sobie coś magicznego…:). Bardzo mi się podoba aranżacja z kulami w koszu :)))

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:26 pm

Ja naprawdę oszalałam na punkcie tych kul, wprowadzają w domu magiczny klimat!:))

Odpowiedz
Agata Murawska 10 listopada, 2014 - 7:30 pm

Często mam podobnie jak Ty…chaos, roztrzepanie ogólne i tysiąc pomysłów na minutę…i tak jak Ty staram się jakoś z tym radzić. Światełka, książka, cisza domowego ogniska to jet to:)))
Pięknie u Ciebie jak zwykle…jak dobrze że jesteś:)))
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:30 pm

Trzeba właśnie znaleźć jakiś taki swój własny sposób. U mnie najgorzej jest jak kładę się do łózka bo wtedy zamiast spać to myślę i myślę i jeszcze raz myślę;p Tych myśli kompletnie wyłączyć nie potrafię…
Też się bardzo ciesze Agatko, że jesteś i dziękuję:***

Odpowiedz
MIU design blog 10 listopada, 2014 - 8:16 pm

Jeszcze nie mam, ale chcę je sobie zakupić :)) Mam nadzieję, że również się zakocham 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:31 pm

Wprowadzają tak niesamowity klimat, że jestem pewne, że twoje serce również podbiją:))

Odpowiedz
Madelinka Przeplatanekolorami 10 listopada, 2014 - 8:24 pm

trochę tak, jak byś moją codzienność opisała;)
Kule prezentują się u Ciebie magicznie, sama broniłam się przed nimi bardzo długo w imię dziwnego przekonania, że nie warto mieć tego, co wszyscy, ale przegrałam- zamówiłam i teraz czekam- poszłam na całość, bo jeden zestaw to za mało, bo takim zwlekaniu;)

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:32 pm

Ja też długi czas ich nie miałam, ale naprawdę ciężko jest się oprzeć ich urokowi;))) Teraz muszę uważać żeby nie przegiąć bo najchętniej to w każdym kącie domu bym je widziała;))

Odpowiedz
W biegu pisane... 10 listopada, 2014 - 8:42 pm

Ja właśnie chciałabym w moim domu stworzyć taką kojącą atmosferę i szczerze powiedziawszy nadzieję pokładam właśnie w oświetleniu i w różnego rodzaju przytulnych kocach, pledach, poduchach. Zastanawiam się cały czas jak można jeszcze ocieplić jasne wnętrze, bo ściany i meble chciałabym właśnie jasne.

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:33 pm

Wiesz mi się właśnie wydaje, że tekstylia maja bardzo duże znaczenie. I jeszcze właśnie światło, świeczki, dodatki, kwiaty w doniczkach, jakieś ramki i osobiste akcenty, to wszystko sprawia, że całość wygląda pęknie i przytulnie:)) Uściski:))

Odpowiedz
Mania MZD 11 listopada, 2014 - 8:09 pm

Zaglądam tu od kilku miesięcy, podczytuję i podziwiam 🙂 Komentarzy nie zostawiałam, ale teraz chciałam się wtrącić – też mam w domu jasne ściany, białe meble, i szczerze powiedziawszy najbardziej moje wnętrza nabrały przytulnej atmosfery, gdy zakupiłam firanki i zasłonki. Wcześniej walczyłam o nastrój oświetleniem, kwiatami, dodatkami, ale wciąż brakowało mi tego czegoś. I dopiero gdy zawiesiłam zasłony i firanki, wnętrza stały się takie domowe 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz
Beata - Hungry for ideas 10 listopada, 2014 - 8:45 pm

Jak bym widziała siebie 🙂 A kule – piękne 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:34 pm

:)) Dziękuje Beatko i cieszę się, ze z tym "chaosem" nie jestem sama;))

Odpowiedz
Ania z osobiedlamnie 10 listopada, 2014 - 9:34 pm

🙂 Widzę, że wiele z nas ma wrażenie, jakby czytało o sobie? Ja również, mam dokładnie ten chaos, zapał, plan, ale często słomiany – mimo, że musi być tu i teraz, więc jak to z nim w końcu jest? Oczekuję realizacji na już, od razu, ale ostatecznie odwleka się w nieskończoność:)
Szarości w nowych qulach przecudowne! Osobiście wolę je nie zapalone – piękne barwy:) pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:35 pm

Ja właśnie też bym zawsze chciała wszystko tak od razu, natychmiast, nie cierpię zbyt długo czekać na efekty;))) Buziaki Aniu:)

Odpowiedz
koka. 10 listopada, 2014 - 9:37 pm

Kurcze, genialne są te kulki. Pozazdrościłam Ci ich bardzo! 😀

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:35 pm

Fajne są, fajne, naprawdę je uwielbiam:))

Odpowiedz
Świerkowa Dolina 10 listopada, 2014 - 10:11 pm

Cieszę sie, ze po gonitwie masz czas na relaks i ukojenie.. Kiedy czytam Twojego posta i patrzę na zdjęcia czuje ogromne odprężenie.. Piękne kuleczki mają tyle magii w sobie, są przeurocze.. Miłej nocy

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:37 pm

Dziękuję Ci ślicznie, ciesze się bardzo, że mój post tak na Ciebie dizała, to szalenie miłe i motywujące:)) Buziaki:))

Odpowiedz
MyLoveShabby BLOG 10 listopada, 2014 - 10:25 pm

A wiesz, że ja ciągle mam tak samo i ostatnio uświadomiłam sobie, że mam mnóstwo rozpoczętych projektów. Tak to jest ak się za dużo chce 😉 a czasu brak. Piękne aranżacje. Ursula jednak wymiata. Marzę o tym, żeby w końcu mieli szary! Buźka!

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:39 pm

:))) No właśnie ja też zawsze chcę więcej niż mam sił i energii, ale cóż najpierw mnie nosi, a potem cierpliwości brakuje;)) ech…;)) Buziaki:)

Odpowiedz
Gi Sz. 10 listopada, 2014 - 10:51 pm

Zachwyt nad zdjęciami nieustanny zostawiam 🙂
Piękne te kule ( w moich ulubionych odcieniach) i cudowny warkoczowy pled 🙂
Trzymaj się dzielnie! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:41 pm

:))) Dziękuję CI bardzo, Twój komentarz to dosłownie miód na moje serce, ależ mi radochę sprawiasz:)) A ten pled, to szczerze Ci polecam, mamy go z Ikei, nie kosztował tak wiele, a jest boski i w ciągłym użyciu:) Buziaki:))

Odpowiedz
Mile Maison 11 listopada, 2014 - 7:46 am

Uwielbiam czytać Twoje posty wtedy mam zawsze wrażenie, że gdzieś tam jestem obok 🙂 jest przytulnie, niespiesznie…. pięknie 🙂 Kule cudne! Biały kabelek nie taki zły :)))) buziaki :********************

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:42 pm

Madzia moja Ty Kochana:**** Dziękuję Ci i ależ fajnie, że choć wirtualnie Ciebie mam:***

Odpowiedz
Maria P Cleo 11 listopada, 2014 - 7:54 am

Taki moment ukojenia ważny jest chyba dla każdego 🙂
Piekne zdjęcie

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:42 pm

Oj tak żeby choć na chwile nabrać oddechu, odpocząć, zebrać myśli… Buziaki Marysiu, fajnie, że jesteś:***

Odpowiedz
Agafia 11 listopada, 2014 - 8:09 am

Od dwóch dni jestem właścicielką cotton ballsów i jestem nimi zauroczona tak samo jak Ty. Tworzą w domu niesamowity klimat 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:44 pm

Wprowadzają odrobinę magii, nieprawdaż?:) Uściski wielkie:)

Odpowiedz
Mama Sokole Oko 11 listopada, 2014 - 2:21 pm

U nas chaos teraz choroby wprowadziły. Tyle chciałabym w domu zrobić, a sił brak, wszystko leci z rąk…
Mile Maison bardzo dobrze napisała. Takie ukojenie mam właśnie, jak wchodzę na Twój blog. Przytulnie i bez pośpiechu jest tutaj. Zdjęcia zachwycają, wyciszają…
I ten biały kolor. Jak mogłam wpaść na pomarańczowe ściany?! Marzę teraz o jaśniejszych ścianach i meblach. Kiedyś chciałam mieć taki indyjski klimat, a teraz widzę, że on mnie strasznie męczy…
Kule piękne 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 11 listopada, 2014 - 4:46 pm

Dziękuję Ci pięknie i mnóstwo zdrowia dla Was:**** My na ścianach mamy właśnie biel i taki jaśniuteńki szary, zdecydowanie w otoczeniu tych kolorów czuję się wyśmienicie:)) Buziaki wielkie Kochana Ty moja:))

Odpowiedz
Pati 12 listopada, 2014 - 7:23 am

Ach, jak cudnie u Ciebie. Ja też cenię sobie otoczenie wokół mnie i staram się, żeby napawało mnie spokojem, ciepłem i poczuciem bezpieczeństwa. Tym bardziej, że ostatnio chaos to moje drugie imię. Wszystko się dzieje, za szybko. Dni, choć pełne wrażeń, mknął nieubłaganie więc potrzeba mi miejsca, żeby się czasem wyciszyć. A o kulkach wciąż marzę, cena mnie trochę hamuje, bo sama bym już miała ze trzy łańcuchy 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz
Jagoda 12 listopada, 2014 - 11:20 am

Też mam zestaw w tych kolorach! Taki zimowo -jesienny 🙂

Odpowiedz
Miszka 12 listopada, 2014 - 12:28 pm

Chaos, hm u mnie w życiu też ostatnio panuje choć z natury jestem bardzo poukładaną osobą. Mi akumulatorki ostatnio się wyczerpały i troszkę podupadłam na zdrowiu ale z doświadczenia wiem, że nie da się wszystkiego poukładać na 100%, doba jest za krótka a czasem po prostu brak chęci. Piękne te kule, idealnie wpasowałyby się w moje szarości. Pozdrawiam

Odpowiedz
Anonimowy 12 listopada, 2014 - 5:48 pm

CZY MOŻESZ PODAĆ LINKA DO ZESTAWU (KOLORYSTYKI) KUL, KTÓRE SĄ NA TYCH ZDJĘCIACH? DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 13 listopada, 2014 - 9:59 am Odpowiedz
Wojtek&spółka 12 listopada, 2014 - 6:41 pm

Kule są cudowne 😉 Od zawsze mi się podobały 😉 Musze sobie w końcu takie sprawić ;p

Odpowiedz
thegraystarcottage 13 listopada, 2014 - 2:25 pm

och bo my kobietki tam mamy, że chciałybyśmy wszystko i najlepiej jeszcze, żebyśmy same to zrobiły, no bo przecież tylko my zrobimy to naprawdę dobrze 😉 troszkę żartem, ale jest w tym przecież dużo prawdy, wiem bo sama tak mam, a potem marudzę, że nikt mi nie pomaga, a jak pomaga to za mało albo nie tak jak trzeba 😉 a kule cudowne 🙂 może poproszę mikołaja o taki sznur pełen świetlistych kul? 😉 śliczne zdjęcia, z resztą jak zawsze 🙂 pozdrawiam

Odpowiedz
Karolina Grabiec 13 listopada, 2014 - 5:27 pm

W moim życiu się teraz sporo zmienia, całymi dniami biegam w pośpiechu, denerwuję się, mam tysiąc spraw na głowie. Nawet nie wiesz ja mnie cieszy ta chwila wieczorem, kiedy mogę usiąść z kubkiem herbatki i zerknąć co tam u Was słychać:) Czy Maja uśmiechnięta, Antek grzecznie czeka w brzuchu… Życzę szczęśliwego rozwiązania, w duchu Ci bardzo kibicuję:)

Odpowiedz
Kitty 16 listopada, 2014 - 11:26 am

Piękne szarości! Czy ten kocyk jest z Motherhod?

Odpowiedz
Home on the Hill 16 listopada, 2014 - 3:29 pm

Nie, ten koc jest z Ikei:)) Jest naprawdę świetny, bardzo go polecam:))) Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Moje Małe Gniazdko 19 listopada, 2014 - 10:56 am

Hej,
prawdopodobnie ktos wykorzystal Twoje fotki.Jesli tak – dzialaj! Podaje link :
http://allegro.pl/girlanda-cotton-balls-light-lampki-kule-bialyszary-i4806867485.html

Odpowiedz
TheDeliratio 20 listopada, 2014 - 8:33 am

magiczne te Twoje zdjęcia…

probuje sie zabrac do pracy i jakos nie moge…az mi sie zachcialo odpoczywac:)))

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej